Strona główna

Sterydy, zażywane nielegalnie przez miliony chłopców i młodych mężczyzn pragnących poprawić swe wyniki sportowe, czyniły z wielu normalnych, łagodnie usposobionych mło­dzieńców gwałcicieli i morderców


Pobieranie 0.49 Mb.
Strona1/7
Data20.06.2016
Rozmiar0.49 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7




Numer 11. 2015

Sterydy, zażywane nielegalnie przez miliony chłopców i młodych mężczyzn pragnących poprawić swe wyniki sportowe, czyniły z wielu normalnych, łagodnie usposobionych mło­dzieńców gwałcicieli i morderców…(A.Moir, D.Jessel)



Foto Adam Kin : Plon zbieramy plon Mrówki korzystają z ostatnich ciepłych dni Wydawca : Zarząd Główny Szkolnego Związku Sportowego, ul. Ciołkosza 1/29, 03 - 134 Warszawa. tel. 22 848 91 17, 22 621 85 93 email: zgszs.warszawa@wp.pl, www.szs.pl



Spis treści

Zbigniew Cendrowski Człowieczeństwo co to takiego ?..................................... ……………....3 Swietłana Aleksijewicz Istnieje pewna więź między władzą i wszyst­kim, co mroczne w człowieku …5 Anne Moir, David Jessel Zagadka biologicznych uwarunkowań przestępczości ……………….....6 Skład Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę. …………………………………………..9

Prezentacja tomu II z XXI tomu Sympozjum Edukacja Jutra, Zakopane 2015 „Aksjologiczno-kulturowy fundament edukacji jutra„ w tym : Kazimierz Denek (Prof. zw. dr hab.; Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu; Wyższa Szkoła Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I w Poznaniu) Między tradycją a oczekiwaniami współczesności …………………... …11 Joanna Angiel (Dr hab. Uniwersytet Warszawski, Wydział Geografii i Studiów Regionalnych . Instytut Geografii Społeczno-Ekonomicznej) Refleksje na temat książki prof. dr hab. Kazimierza Denka : „Drogowskazy Aksjologia Osobowość” (Patrz rekomendacja tomu I nr 10 Magazynu Animatora … ………….27 Janusz Bielski (dr hab. prof. AH w Pułtusku) Błędy w procesie wychowania fizycznego (Przeciwieństwa wychowania)..30 Dorota Kamień (dr Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie Zakład Lekkoatletyki) Nordic walking w kierunku poprawy gibkości …………………………..40 Zofia Piotrowska ( Nauczycielka wf w Szkole Podstawowej nr 4 w Luboniu) Tenis ziemny na lekcji WF ………………………………………………. 47 Katarzyna Ścibor (Nauczycielka wf ze Skawiny) (Z zasobów portalu www.lider.szs.pl) Nowoczesne Formy Ruchowe – Fitness w lekcjach wychowania fizycznego …49 Tomasz Wójciak (Nauczyciel wf w Gimn. im. Rycerstwa Polskiego w Bolkowie) (Z zasobów portalu www.lider.szs.pl) Cztery zimowe dni w górach Izerskich…………………………………….54 Katarzyna Stoś (prof. nadzw. w Instytutcie Żywności i Żywienia w Warszawie) Owoce, warzywa, soki… ………………………………………………. …..64 Nowa książka profesora Włodzimierza Starosty…………………………. 67

Aktualne wieści z prozdrowotnych portali ……………………………..71

Zbigniew Cendrowski Drodzy Animatorzy, działacze i sympatycy sportu szkolnego Człowieczeństwo co to takiego ?

W poprzednim numerze cytowałem opinie intelektualistów, filozofów, poetów i polityków o tym jak my ludzie potrafimy być źli i okrutni. Mówili oni często, że coś jest nieludzkie. To trudny problem : Kiedy jedno zwierzę zabija drugie zwierzę (zakładamy, że człowiek to też jest jakieś zwierzę) to zgodnie z prawami natury nie jest to ani dobre ani złe – to dopiero człowiek przypisał sobie prawo oceny czy coś jest dobre lub złe. Kiedy zabija człowiek sprawa pozornie jest zgoła inna. Jeszcze inna jest kiedy człowiek zabija człowieka. Od kiedy iskra świadomości wyróżniła człowieka ze świata zwierząt jesteśmy świadkiem jego schizofreniczności : nie jesteśmy w stanie uciec od praw natury i kiedy nam jest to wygodne prawa te chwalimy i akceptujemy, ale kiedy są one sprzeczne z tym co w nas odrębne, ludzkie, mówimy o sprzeciwie, negowaniu, poprawianiu.

Przyjemnie się słucha optymisty kiedy mówi o człowieku i jego historii. Jak dzielnie i pięknie, mimo tak licznych przeciwieństw trwał, rozwijał się, tworzył, przekształcał, budował, dokonywał, czynił dobro.

Kiedy się słucha pesymisty to też jest interesujące, często bardziej niż to co mówi optymista. Bo oto aby trwać, budować, rozwijać - zabijał, bywał okrutny.

Pesymista często nie mając o tym pojęcia głosi prawdę o istocie natury, która nie jest ani dobra ani zła, po prostu jest. Jest dobra lub zła przez człowieka, jego czyny i jego system oceny.

Kiedy mówi optymista skłonni jesteśmy myśleć o człowieczeństwie z dumą i satysfakcją. Wydaje nam się wtedy, że łamiąc prawa natury to my ludzie stworzyliśmy pojęcie dobra. Dobra czyli tego czego chcielibyśmy doświadczać od innych. Chętnie słuchamy Papieża nawołującego do czynienia dobra ale jakże często nie potrafimy zrobić z tego nawoływania użytku, szczególnie wtedy gdy wymaga to od nas jakiegokolwiek wysiłku czy wyrzeczenia. Wysiłek i wyrzeczenie mieści się wtedy często w obszarze zła.

Budzi w nas dreszcz emocji i poczucie utożsamiania się z siłą, bezwzględnością, złem, Często chętnie idziemy za tymi liderami, którzy dla zaspokojenia potrzeb władzy i panowania potrafią sięgnąć do mrocznych zakamarków naszych dusz i wyciągnąć stamtąd upiory nienawiści, zazdrości, zawiści, Nieco światła na te problemy mogą rzucić wyniki badań i dociekania specjalistów. Zamieszczone dalej fragmenty ze wstępu do pasjonującej książki „Zbrodnia rodzi się w mózgu” autorstwa A.Moir i D.Jessela co nieco nam to objaśniają.

Podziwiamy herosów dobra ale często herosi zła zajmują w nas więcej miejsca.

W ostatnich tygodniach poddani jesteśmy próbie szczególnej. Fala emigracji – obojętnie jak ja klasyfikować ; czy jest to ucieczka przed wojną czy chęć poprawy warunków bytu, obudziła niepokoje nie tylko u nas ale w całej Europie i na świecie. Papież Franciszek poświęcił tej sprawie wiele miejsca podczas wystąpienia w Kongresie USA.

My Polacy powinniśmy mieć szczególne wyczulenie i zrozumienie problemu. Jak mało który naród rozbiegaliśmy się zawsze po świecie. Z reguły „za chlebem”. Byliśmy tam różnie przyjmowani. W zasadzie jednak nie było wobec nas wrogości i takich obaw jakie teraz my (niektórzy z nas) formułujemy wobec uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki. Dziś nie wiadomo nawet dokładnie ile nas jest za granicami kraju i jaki jest w nich potencjał polskości i poczucie związku z krajem. Niezależnie od tego jak wielkie emocjonalne znaczenie przywiązujemy do takich pojęć - sztandarów jak : Ojczyzna, Patriotyzm, Naród - nieuchronnie ludzkość świata, podlegając prawom entropii, będzie się mieszać, będą zanikać granice, rasy i religie. Nie należy też wykluczyć, że znaczącą rolę w tym procesie zajmą gwałty, podboje, starcia kultur i religii a także różne odmiany terroryzmu. Niestety musimy przyjąć do wiadomości, że obecna fala emigrantów i uchodźców jaka wlewa się do Europy jest dla nas poważnym wyzwaniem. Nie powinniśmy bowiem naiwnie oczekiwać, że procesy integracji i „wtapiania” się w naszą kulturę następować będą całkiem bezboleśnie. Nikt bowiem, i taka jest natura Człowieka, tylko z wdzięczności za okazaną mu pomoc, nie zaakceptuje trwale podrzędności w nowym środowisku, będzie owszem dążył do zrównania statusu a z czasem włączy się do rywalizacji o pierwszeństwo i dominowanie ciągnąc za sobą obyczaje, prawa i normy moralne najczęściej w religijnej skorupie. Zamiast nadużywania haseł powierzchownego humanizmu, czy separacji i zamykania granic, musimy bez politycznych emocji zmierzyć się wspólnie w skali ponadnarodowej z nowocywilizacyjnym problemem współistnienia systemów, kultur, religii. Obecnie, powodowani bieżącymi interesami usiłujemy procesy te powstrzymywać kiedy nam się to nie podoba lub przyspieszać kiedy jest to dla nas korzystne, w imię tego co jest teraz a nie tego co będzie kiedyś. Czasem, jak np. w Polsce obecnie : kiedy Europa daje - to dobrze - ale kiedy trzeba coś dać Europie - to źle. Dla tych spraw i procesów emocjonalnych ustanawiamy jakieś kodeksy moralne, systemy wartości, prawa, cele, nie mając żadnej gwarancji, że to one zadecydują o naszej przyszłości a nie jakieś nieprzewidziane zdarzenia od nas niezależne („przyjdzie kometa, machnie ogonem”) ale także wielkie konflikty regionalne i światowe, które wywołujemy. Niektórzy zresztą mówią, że III wojna światowa już trwa i zaczęła się bezpośrednio po zakończeniu drugiej, która pochłonęła kilkadziesiąt milionów naszego gatunku, stojącego na samym szczycie rozwoju życia. Myślimy i czujemy w skali mikro : wczoraj, dziś i jutro. Czas kiedy nasz gatunek opanował świat jest tak niewielki, że jakiekolwiek prospekcje mogą okazać się zawodne. Nie oznacza to oczywiście, aby nie korzystać z dobrodziejstwa postawy „tu i teraz”. Warto więc myśleć co będzie jutro i martwić się, że nadchodzi niepogoda, której nie lubimy, ale póki co warto wystawiać twarz do słońca skoro jest teraz.



Zbigniew Cendrowski Redaktor Naczelny
  1   2   3   4   5   6   7


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość