Strona główna

Szanowny Pan Marcin Zamoyski Prezydent Zamościa Dot: konsultacji społecznych nad


Pobieranie 24.65 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar24.65 Kb.


Zamość, 28 lipca 2014 r.

Sławomir Zawiślak

Poseł na Sejm RP
Andrzej Olborski

Radny Sejmiku Województwa Lubelskiego


Szanowny Pan

Marcin Zamoyski

Prezydent Zamościa

Dot: konsultacji społecznych nad aktualizacją Strategii Rozwoju Miasta na lata 2014-2020

Korzystając z możliwości odniesienia się do dyskusji i projektu aktualizacji Strategii Rozwoju Miasta Zamość, pozwalamy sobie przedstawić kilka uwag i zastrzeżeń.

Analizowany dokument wyznacza cztery cele strategiczne władz miasta, którymi są: 1. Poprawa standardu i jakości życia mieszkańców;


2. Wysoki poziom rozwoju infrastruktury technicznej oraz zachowanie zasobów naturalnych przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego stopnia integracji przestrzeni w Mieście; 3. Bardzo dobre warunki do rozwoju życia, kultury i przedsiębiorczości, zwłaszcza turystyki w Mieście; 4. Wysoki stopień wykorzystania potencjału gospodarczego Zamościa

Opublikowane na w/w stronie internetowej cele strategiczne, operacyjne i zadania budzą wiele wątpliwości o charakterze metodologicznym i merytorycznym. Stawiają wiele pytań i nie udzielają ważnych odpowiedzi, zaś w niektórych kwestiach budzą nasz otwarty sprzeciw.

Zgodnie z koncepcją SMART, która stanowi swego rodzaju intelektualny standard przy tworzeniu strategii, cele w niej sformułowane powinny być proste, mierzalne, osiągalne i istotne. Cel powinien być ważnym krokiem naprzód, a jednocześnie musi on stanowić określoną wartość dla tego, kto będzie go realizował. W tym kontekście wiele spośród zapisów analizowanego dokumentu, uchodzących za cele, tak naprawdę nimi nie są. Na przykład zapis: „Wysoki poziom rozwoju infrastruktury technicznej oraz zachowanie zasobów naturalnych przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego stopnia integracji przestrzeni w Mieście”. Bo co to znaczy „ wysoki poziom rozwoju?- względem czego? Dlaczego połączono infrastrukturę z zachowaniem naturalnych zasobów? Jak zostały one zdefiniowane?

W analizowanym dokumencie dochodzi do mylenia celów strategicznych z zadaniami własnymi samorządu, co niestety często jest udziałem autorów wielu samorządowych „strategii”. Uwaga ta dotyczy chociażby zapisu pierwszego celu strategicznego. Ponadto można zapytać czy pozostałe cele nie służą poprawie jakości życia mieszkańców?!! Równie dobrze obok celu wynikającego wprost z przepisów prawa, a mianowicie np. „utrzymanie ładu przestrzennego Miasta”, można by postawić Miastu za cel „regularny wywóz śmieci”. Absurd jest tu oczywisty. Dlaczego zatem w dokumencie znajdują się liczne cele, które wprost wynikają z zadań własnych samorządu? Czy może dlatego, że wielu z tych ustawowych zadań Miasto po prostu nie realizuje, lub co najmniej realizacja tych zadań stoi na bardzo niskim poziomie?

Każda strategia rozwoju winna zakładać pewną progresję i to jest jej główne zadanie. Jeśli za cele strategiczne uznamy większość zadań, jakie ustawodawca nałożył na samorząd Miasta, okaże się, że nie mamy do czynienia ze strategią. Tego typu podejście zaciemnia jedynie obraz i powoduje, że strategia jest nijaka. Przykładem takiego zadania, a nie celu strategicznego jest również zapis: „Poprawa standardu i jakości życia mieszkańców". Przecież to misja działania każdego samorządu, wskazana wprost w ustawie o samorządzie i nie może być ona jednym z celów


strategicznych.

Uwagę przykuwa także mało profesjonalny i co najmniej wątpliwy pod względem poprawności język użyty do konstruowania analizowanego dokumentu. Jako przykład negatywny można wskazać następujące zdanie: „Wyższy stopień zorganizowania przedsiębiorców w poszczególnych branżach i ponadbranżowo”.

Lektura całości dokumentu niestety potwierdza zasadność pytań, które można by sformułować już tylko w oparciu o tzw. cele zasadnicze, przedstawione na wstępie: Czy władze Zamościa, bez podpowiedzi ze strony firmy zewnętrznej zatrudnionej za całkiem spore pieniądze do przygotowania analizowanego dokumentu, naprawdę nie wiedziały, że mieszkańcy naszego Miasta są w zbyt dużej części biedni, nie wiążą końca z końcem, są bezrobotni, a jeśli już nawet pracują to zarabiają zdecydowanie za mało ? Czy władze Zamościa przez tyle lat nie zorientowały się, że konieczne jest poprawienie standardu i jakości życia tych właśnie mieszkańców? Czy Pan Prezydent faktycznie potrzebuje firmy zewnętrznej, żeby dowiedzieć się, że na gwałt musimy podnieść jakość infrastruktury technicznej? Czy nie wiedział Pan już wcześniej, że pierwszoplanowym zadaniem władz od kilkunastu lat, a przy tym zadaniem niestety niezrealizowanym mimo głoszonych (w hasłach) kilku już prorozwojowych samorządowych programów wyborczych, pozostaje stworzenie „dobrych warunków rozwoju przedsiębiorczości"? Czy Pan Prezydent nie wiedział dotąd, że Zamość ma potencjał gospodarczy, który niestety wskutek indolencji władz jest nie tylko nie wykorzystywany, ale wręcz marnotrawiony!?

Czy w końcu Pan Prezydent nie wie tego, o czym przecież całkiem niedawno mówił w Zamościu do członków Unii Szefów Firm Zamojszczyzny członek Rady Polityki Pieniężnej prof. J. Hausner, tj., że żeby nasze miasto i region w ogóle funkcjonowało na przyzwoitym poziomie, konieczne jest stworzenie bazy wytwórczej, której w Zamościu niemal zupełnie brak? Czy w związku z tym sensowne jest eksponowanie rozwoju przedsiębiorczości turystycznej jako celu strategicznego? Czy władze nadal nie dostrzegają, że Zamość to nie Krynica Morska i że z turystyki jest w stanie utrzymać się zaledwie mały procent mieszkańców? A co z resztą? Wydaje się, że inwestycje tylko w Starówkę w ostatnich latach bardzo mocno już promowały przedsiębiorczość turystyczną. Trochę późno, ale najwyższy czas na poważne działania promujące pozytywne otoczenie dla inwestycji gospodarczych dających realne miejsca pracy. Przecież wydatki poczynione na rewitalizację Starówki, a szczególnie na odbudowę murów wokół niej nie przyczyniły się do znaczącego wzrostu ilości turystów w Zamościu.

W odniesieniu do tego ostatniego pytania chcemy podkreślić, że przy całym naszym poparciu dla podejmowania działań zmierzających do przyciągnięcia jak największej liczby turystów do naszego Miasta, po raz kolejny musimy powtórzyć – nie może to być celem strategicznym Zamościa. Rozwój turystyki nie wpłynie na poprawę sytuacji gospodarczej w Mieście. Nie mamy najmniejszych podstaw, aby sądzić, że w Zamościu rozwinie się przemysł turystyczny, dzięki któremu powstanie znaczna część miejskiej wartości dodanej. Brak komercyjnych atrakcji oraz kiepski dojazd do Zamościa, zwłaszcza dla turystów z Europy Zachodniej, potwierdzają ten fakt aż nazbyt dobitnie.

Miastu potrzebny jest rozwój przemysłu, sektora produkcyjnego bazującego na lokalnych zasobach. W tym kontekście warto byłoby określić miejską inteligentną specjalizację, która wyłaniania poprzez proces dialogu społecznego określiłaby płaszczyznę konkurencyjności Miasta i polepszyła koniunkturę gospodarczą.

Jako curiosum należy potraktować zapisy celu czwartego, który jest nijaki, pozbawiony logiki, a przede wszystkim zakłada interwencję na płaszczyznach, na których samorząd Miasta nie ma i nie może mieć nic do powiedzenia. Pomijając już bowiem kwestie formalno – metodologiczne, jak władze miejskie wyobrażają sobie realizację celu 4.4.: „Zrównoważona struktura podmiotów gospodarczych z punktu widzenia ich wielkości”? Chyba, że mamy do czynienia z pustosłowiem, który aż zieje z przedstawionej propozycji. Czy strona publiczna ma w ogóle prawo podejmować jakiekolwiek działania w tym obszarze? I jak Miasto wyobraża sobie realizację kolejnego celu: „Zwiększone zapotrzebowanie przedsiębiorstw na pracowników?”

Smuci tu przede wszystkim dekretowany, rodem z poprzedniego systemu sposób rozwiązywania problemów społeczno gospodarczych poprzez system nakazowo – rozdzielczy. Dziwimy się, że tego rodzaju podejście nie spotkało się dotychczas z ostrym protestem środowisk gospodarczych. Jeśli taki protest nie miał dotychczas miejsca, możliwe są dwie przyczyny tego stanu rzeczy: albo nie do wszystkich dotarła informacja odnośnie przedstawionych celów, co nie najlepiej świadczy o sposobie przeprowadzenia procesu społecznych konsultacji, albo co gorsze, środowiska gospodarcze wiedzą, iż w przypadku aktualizacji strategii mają do czynienia wyłącznie z politycznie propagandową kampanią przed wyborami samorządowymi, więc zdają sobie sprawę, że przedstawienie jakiegokolwiek stanowiska nie ma sensu.

Mówi się, że dobrymi intencjami wybrukowane jest piekło. Niestety, przedstawiony dokument to właśnie taki zbiór dobrych intencji, który w żaden sposób nie pokazuje istotnego kierunku rozwoju i który mógłby stanowić podstawę sformułowania strategii dla 90% miast na świecie. Sęk w tym, że jeśli mamy rozwijać się w sposób standardowy, nigdy nie osiągniemy wystarczającego poziomu przewagi konkurencyjnej w żadnej z dziedzin życia. Strategia to sztuka wyboru. Niestety, nie można wybrać wszystkiego, bo wtedy rozdrabniamy nasze siły i nie osiągamy niczego.

Cele strategiczne, jak już zaznaczyliśmy na wstępie, powinny być proste (oparte na zasadzie SMART), przejrzyste i w jasny sposób określające politykę. Tymczasem zaprezentowany układ celów zmusza do refleksji, że władzom Miasta brakuje na nie pomysłu, a jedynym akceptowanym przez nie rozwiązaniem jest administrowanie, a nie rozwój. Stąd wszelkie możliwe zadania własne mylone są z celami strategicznymi.

Celem zasadniczym polityki władz Miasta Zamość powinno być poszukiwanie i odnalezienie unikalnej, gospodarczej (produkcyjnej lub przetwórczej) płaszczyzny przewagi konkurencyjnej na rynkach globalnych. Takiej, która będzie oparta o lokalne zasoby oraz regionalne know how. Miasto powinno tworzyć warunki, stymulować gospodarkę, sięgać po niestandardowe metody i rozwiązania. Niestety, analizowany dokument nie uwzględnia specyfiki Zamościa. A przecież nasze miasto ma bardzo poważne atuty w zakresie chociażby branży TSL (transport- spedycja- logistyka): dwa systemy kolejowe – normalnotorowy i szerokotorowy, siedziba spółki zarządzającej Linią Hutniczo-Szerokotorową, położenie niedaleko granicy, dwie drogi krajowe – ważne i z perspektywami na rozwój. Aż się prosi rozwijać bazę TSL, przygotować tereny inwestycyjne pod centra logistyczne, bazy przeładunkowe, wybudować przystanki kolejowe m.in. w ramach realizacji – ważnej dla rozwoju turystyki i wygody mieszkańców miasta – idei budowy międzygałęziowego węzła komunikacyjnego przy ul. Peowiaków z przystankiem Stare Miasto. Tego kierunku nie ma w projekcie, a wieloletnie oczekiwania społeczne, np. w sprawach w/w przystanku, nie mają skutecznego wsparcia miasta.

Może zatem warto pomyśleć o rozwijaniu branży TSL, a jak na razie wysoce „niewykorzystany” teren specjalnej podstrefy ekonomicznej „spiąć” z szerokim torem? Warto docenić, przeanalizować i wreszcie zrealizować dochodzące do nas projekty zamojskich przedsiębiorców dotyczące budowy – także przy zaangażowaniu miasta – infrastruktury produkcyjnej. Należy po smutnym i niepochlebnym dla miasta upadku zaangażowania inwestycyjnego w Zamość Pierogarni Polskich odbudować zaufanie kapitału zewnętrznego do naszego miasta. Wykorzystując istniejące niewątpliwe możliwości, stworzyć korzystną proinwestycyjną atmosferę dla umiejscawiania w Zamościu inwestycji gospodarczych. Należy zainwestować przychylność władz miejskich także w przedsiębiorczość mieszkańców miasta. Niestety, tego typu kierunków na próżno szukać w analizowanym dokumencie. Dlatego też uważamy, że prace nad opracowaniem aktualizacji strategii należałoby zacząć od początku, określając przede wszystkim precyzyjnie jej metodologiczne założenia. Trzeba bowiem podkreślić, że źle sporządzona strategia może być przeszkodą w skutecznym pozyskiwaniu w przyszłości środków inwestycyjnych, niezbędnych z punktu widzenia gospodarczego rozwoju Zamościa. Należy pamiętać, że nawet najbardziej wyrafinowana metoda nie zwolni władz Miasta z konieczności wyboru jednej, optymalnej, odważnej i nastawionej na ograniczoną liczbę celów drogi rozwoju.

Zamość potrzebuje reindustrializacji i globalnej płaszczyzny konkurencyjności, niestety jego władze zdają się zupełnie nie rozumieć tego zagadnienia i z uporem godnym lepszej sprawy próbują lansować rozwój turystyki. Zapominają jednak przy tym, że aby stał się on faktem, potrzebne są komercyjne atrakcje, związane z gigantycznymi nakładami, na które raczej się nie zanosi.

Panie Prezydencie! Odrzućmy skłonność do centralnego planowania, zaplanujmy prace nad strategią zgodnie z zasadami logiki, zaprojektujmy cele i wyzwania według przyjętych i powszechnie stosowanych standardów, i dopiero potem rozpocznijmy szeroko zakrojony proces konsultacji społecznych, którego rolą winna być oparta na społecznej partycypacji krytyczna kreacja miejskiej wizji rozwoju. Tylko pod tym warunkiem określimy cele, które zyskają pełną społeczną akceptację.

Sławomir Zawiślak Andrzej Olborski

Poseł na Sejm RP Radny Sejmiku Województwa Lubelskiego

Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość

Prawa i Sprawiedliwości






©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość