Strona główna

To jest ameryka


Pobieranie 6.26 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar6.26 Kb.
TO JEST AMERYKA
Czego Polacy mogą dowiedzieć się z wolnych, pluralistycznych mediów, przekazujących dobre i złe wiadomości, ale zawsze prawdziwe, hi, hi? Różnych, przeróżnistych rzeczy. Ale przede wszystkim tego, jakim wspaniałym i cudownym państwem są Stany Zjednoczone Ameryki. Propaganda proamerykańska czuwa, by tu nad Wisłą zachwyt dla USA nie zmalał nawet o jotę. Dokładnie odcedza się informacje mogące zrobić rysę na ty amerykańskim krysztale. Z podobnym zjawiskiem mieliśmy do czynienia w czasach, kiedy media były zniewolone, a o pluralizmie mało kto słyszał i też do końca w niego nie wierzył. Wtedy kryształowy był Związek Radziecki. Teraz kochamy Amerykę i przed nią bijemy czołem w glebę.

Czy zauważyliście Państwo, że w żadnych mediach nie pojawiła się informacja, iż USA, największy przyjaciel Polski, nosi się z zamiarem zniesienia wiz dla kolejnych państw Unii Europejskiej – Grecji, Czech, Węgier, Litwy, Łotwy. Wcześniej znieśli dla Słowenii i Estonii. Czy słyszeliście Państwo w jakiejś rozgłośni radiowej czy stacji telewizyjnej te informację? Poza Moniką Olejnik mówiącą o tym w „Siódmym Dniu Tygodnia” (Radio Zet) nikt tą informacja z Polakami się nie podzielił! Cisza jak makiem zasiał. Dociekliwi dziennikarze wsadzili mordy w kubeł i w tej sprawie trzymają je tam do tej pory. Cicho sza, bo jakoś głupio pysk otwierać, skoro wcześniej przekonywało się Rodaków, że nie masz większego przyjaciela Polski na USA. To jakaś wybiórcza, ściśle licencjonowana przyjaźń. Zapewne po czasie paru obłudnych publicystów będzie wmawiało nam, a czynili to już niejeden raz, że to nasza wina, bo nie przestrzegamy standardów narzuconych przez Amerykę. Podobno mieszkańcy Podlasia o niczym innym nie marzą, tylko o tym, aby rzucić cały swój dobytek i tak jak stoją wyemigrować do USA, bo tam dolary na drzewach rosną. W ten sposób Podlasie może zachwiać amerykańską gospodarką i równowagą etniczną. A tego by żaden Polak kochający Amerykę nie zniósł. Jak Szanowni Czytelnicy widzicie, o tym cicho w naszych mediach, za to głośno o satelicie i jego zestrzeleniu. Od rana do wieczora we wszystkich elektronicznych mediach same ochy i achy. Zachwyty nad technologią, precyzją, bronią. Kiedy słucha się tych komentarzy, jak nic wychodzi na to, że zestrzelenie satelity to było jakieś niebywałe dobrodziejstwo dla świata, ze szczególnym uwzględnieniem Polski. Wprawdzie wiz nam Ameryka nie zniosła, ale uratowała nas przed dupnięciem satelity w nasz piękny kraj. Satelity, którego sama umieściła na orbicie i który był tak doskonały, że już po kilku dniach stracono nad nim wszelka kontrolę. Gdyby to był satelita rosyjski… Uuuu, cóż by to były za komentarze. Że technologia przestarzała, że konstrukcja przypominająca budowę cepa, że stwarzanie zagrożenia dla świata, że nie potrafili go ściągnąć na ziemię celowo, bo chcieli wypróbować nową broń, że to satelita wyposażony w broń masowego rażenia, że, że, że… Tych „że” byłoby sto pięćdziesiąt tysięcy. Media obgryzały by tę rosyjską kość do szpiku. Na szczęście satelita był amerykański, badawczy, pokojowy, a jego zestrzelenie miało wręcz skutki zdrowotne. Mniej więcej takie, jak głębinowe próby nuklearne dla pływających w oceanie ryb. Bo to jest Ameryka, a ona zawsze służy ludzkości, to znaczy sobie!

SOBCZAK i SZPAK



P.S. Premier Chicken Tusk w najbliższym czasie udaje się do USA. Z góry wiadomo, że będzie to owocna wizyta i powróci z niej z Tarczą!


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość