Strona główna

Uzasadnienie zygmunt Gloger (1845 1910)


Pobieranie 20.9 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar20.9 Kb.
UZASADNIENIE
Zygmunt Gloger (1845 - 1910)
Przez współczesnych nazwany został „tytanem pracy z Jeżewa”. Swoim życiem zaświadczył, że to, co polskie, było mu prawdziwie bliskie; zaświadczył w czasach zaborów, że Polska wciąż istniała w świadomości narodowej - przez swoją historię, kulturę i tradycję, której ocaleniu się poświęcił.
x
Ród Glogerów związany jest z obecnym województwem podlaskim. Dziadowie przyszłego sławnego etnografa i folklorysty, Wilhelm i Katarzyna Keller, nabyli majątek Dobrochy (dzisiaj w gminie Rutki, w powiecie zambrowskim). Ich syn Jan, ojciec Zygmunta, studiował w Warszawie inżynierię cywilną dróg i mostów w szkole technicznej oraz na Wydziale Nauk i Sztuk Pięknych Uniwersytetu. Wychowani z bratem Karolem w patriotycznej rodzinie, wzięli udział w powstaniu listopadowym. Po jego upadku, Jan Gloger wrócił do rodzinnego majątku w Dobrochach. Wkrótce, w pobliskim Mężnienie, poznał Michalinę Woyno. Ślub odbył się 25 czerwca 1837 roku w kościele parafialnym w Rutkach (pow. zambrowski). Młodzi małżonkowie wzięli w dzierżawę gospodarstwo w niedalekich Zambrzycach Królach. Jana pasjonowała nie tylko praca na roli i budowa dróg, ale także historia tych ziem.

Zygmunt, jedyny syn Jana i Michaliny Glogerów, urodził się 3 listopada 1845 roku w Tyborach Kamiance (dzisiaj w gminie Wysokie Mazowieckie, w województwie. podlaskim), którą prawdopodobnie dzierżawili wtedy jego rodzice. W roku 1859 nabyli liczący 840 hektarów majątek Jeżewo (obecnie w gminie Tykocin, w powiecie białostockim). Jan Gloger prowadził gospodarstwo i angażował się w sprawy społeczne (m. in. wybrany został do Rady Powiatu Łomżyńskiego i pełnił funkcję sędziego pokoju w okręgu tykocińskim). Wiadomo więc po kim przyszły sławny etnograf i folklorysta odziedziczył zamiłowanie do poznawania i dokumentowania historii ojczystej oraz pasję społecznikowską. Zygmunt Gloger sam przyznawał, że tak, jak ojciec, kochał rolę, ale jeszcze bardziej książki oraz odkrywanie i dokumentowanie polskiej historii, kultury i tradycji.

W 1858 roku Zygmunt Gloger rozpoczął naukę w Warszawie, w Prywatnym Wyższym Naukowym Zakładzie Jana Nepomucena Leszczyńskiego. Ogromy wpływ na jego przyszłą życiową pasję miał jeden z nauczycieli, wielki autorytet Kazimierz Władysław Wójcicki, „miłośnik pamiątek” i „rzeczy starożytnych”. To właśnie on zaszczepił w swoim kilkunastoletnim uczniu chęć spisywania przysłów polskich. Zygmunt Gloger, nie mający jeszcze wówczas świadomości etnograficznego aspektu nowego zajęcia, poświęcał mu się z wielkim zaangażowaniem. Notował przysłowia i porzekadła usłyszane od ojca, krewnych, sąsiadów i mieszkańców pobliskich okolic. Z czasem okazało się, że przygotowywanie się do roli przyszłego gospodarza Jeżewa idzie w parze z pasją badacza historii Polski. Do dyspozycji miał bibliotekę ojca i zbiór numizmatów. Szybko zainteresował się różnymi dziedzinami życia społecznego Jeżewa i okolic. Spisywał mowę mieszkańców z archaizmami językowymi, przypowieści, legendy, gawędy, życiowe zasady przekazywane z pokolenia na pokolenie, aby owe zabytki języka polskiego, jak określał, „ocalić od niepamięci”. Po ojcu odziedziczył zdolności plastyczne, więc dokumentację wiejskiej architektury uzupełniały wykonane własnoręcznie rysunki i szkice. Tak „zatrzymywał” przydrożne krzyże, dworki, chaty, plebanie, cerkiewki, bożnice, spichlerze. Jak na dociekliwego badacza przystało, doszukiwał się również daty budowy. Architektoniczne penetracje sprzyjały poszukiwaniu dokumentów, spisywaniu miejscowych zwyczajów i obrzędów.

W 1865 roku Zygmunt Gloger został studentem Wydziału Prawa i Administracji Szkoły Głównej w Warszawie. W prasie przeczytał apel sławnego Oskara Kolberga o zbieranie (z zaleceniami co i jak) i nadsyłanie materiałów etnograficznych z różnych stron kraju. Oczywiście, Zygmunt Gloger odpowiedział natychmiast, a osobisty kontakt z badaczem polskiej kultury ludowej zapoczątkował przyjaźń i długotrwałą współpracę. „Wyposażony” w rady uczonego, zaczął spisywać pieśni zasłyszane od… żon stróżów, którzy przybywali do Warszawy za chlebem z różnych stron nieistniejącej Polski. Wkrótce wyruszył w poszukiwaniu pieśni także w okolice rodzinnego Jeżewa. Jako student zaczął publikować w miesięczniku „Biblioteka Warszawska”.

Obok polskiej etnografii i folkloru, pasją młodego Zygmunta Glogera stała się także archeologia. Z pierwszą wyprawą wyruszył do Grodna. Ośrodkiem naukowym archeologii był, obok Warszawy, Kraków. Właśnie tutaj wykładano ją jako przedmiot na Uniwersytecie Jagiellońskim. Prawdopodobnie właśnie dlatego Zygmunt Gloger przeniósł się tu z Warszawy, w roku 1868, i rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym. Ponadto Kraków, należący do zaboru o mniej rygorystycznej cenzurze, dawał mu szansę opublikowania pierwszego tomu kończonych „Obchodów weselnych”.

Przyjeżdżał do Jeżewa. Porządkował zebrane już materiały i zbierał kolejne. Jednocześnie przygotowywał wydanie „Herbarza” Ignacego Milewskiego Kapicy, dotyczącego historii zasiedlania m. in. okolic Łomży, Wizny i Zambrowa przez szlachtę mazowiecką. Opracował wstęp oraz informację o autorze „Herbarza”.

Zygmunt Gloger i jego ojciec Jan uznali, że czas zorganizować w Jeżewie „muzeum rzeczy staropolskich”. Idea polegała przede wszystkim na ocaleniu pamiątek narodowych. Pokonując nie tylko trudy podróży, ale również związane z przekraczaniem granic zaborów, Zygmunt Gloger wędrował po całej polskiej ziemi!

Zaangażowany był także w działalność Komisji Historycznej Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Ogrom pracy włożył w zaplanowany przez Komisję „inwentarz dawnej Rzeczypospolitej” oraz „słownik starożytności krajowych”. „Inwentarz” miał zawierać informacje o wszystkich wsiach; od położenia geograficznego przez przynależność administracyjną po źródła historyczne i statystykę. Zygmunt Gloger w owym czasie publikował również w gazetach warszawskich, nadsyłał korespondencje z guberni łomżyńskiej (w jej granicach znajdowało się wówczas Jeżewo) i przygotowywał do druku drugi tom „Obchodów weselnych”, znowu stając przed problemem braku pieniędzy. Odbywał kolejne wyprawy archeologiczne, jednocześnie zbierając materiały dotyczące etnografii, folkloru i przyrody penetrowanych stron. Jako trzydziestoletni człowiek, Zygmunt Gloger miał już pokaźny dorobek naukowy i publicystyczny, zgromadzone liczne i różnorodne eksponaty z różnych dziedzin polskiej historii, kultury i tradycji oraz ogromny księgozbiór.

Jednak zajmował się nie tylko nauką. Podzielając hasła polskich pozytywistów, angażował się również w troskę o oświatę na wsi. Apelował o zakładanie bibliotek, walkę z analfabetyzmem. Za jeden ze sposobów oświaty uznał wydawanie popularnego wyboru poezji ludowej, pieśni, przypowieści, baśni, zwyczajów. Kolejne opracowane przez Zygmunta Glogera tomiki rozchodziły się tak szybko, że konieczne były wznowienia. Tak, pod pozorem „ludowości”, umacniały tożsamość narodową i polskość tępioną przez zaborców. Ale Zygmunt Gloger oświatę ludu rozumiał także jako szerzenie wiedzy z różnych dziedzin gospodarowania (rolnictwa, sadownictwa, ogrodnictwa, pszczelarstwa, hodowli). Apelował o organizowanie wystaw rolniczych, tworzenie ochotniczych straży pożarnych, kształcenie światłych rolników. Swoje idee musiał wyrażać tak, aby cenzura zaborcy nie wychwyciła troski o Ojczyznę, której nie było na politycznej mapie świata. Wydawał kolejne prace naukowe oraz „zbiorki dla ludu” z opisem dorocznych zwyczajów, pieśniami na różne okazje. Pracował bardzo dużo, zapewne z tego powodu nie mając czasu na założenie rodziny. Wszystko zmieniło się, gdy poznał pannę Aleksandrę Jelską z Zamościa. Ślub odbył się tu w 1883 roku. Młodzi zamieszkali w nowym dworze w Jeżewie. Z czasem zostali rodzicami Joanny i Stanisława. Po śmierci ojca, Zygmunt Gloger stał się gospodarzem rodzinnego majątku, co niełatwo było godzić z pracą naukową, oświatową i społeczną. Nadszedł w końcu czas trudnej decyzji: rola czy nauka? Postanowił część majątku oddać w dzierżawę.

Rozpoczął benedyktyńską pracę nad największym dziełem swojego życia, „Encyklopedią staropolską”, która dała mu zasłużone miejsce w polskiej nauce. Poprzedziło ją wydanie w roku 1896 „Słownika rzeczy starożytnych” dotyczącego wiedzy m. in. z archeologii, etnografii i geografii Polski. Bardzo szybko „Słownik” znalazł odbiorców.

W roku 1899 Zygmunta Glogera spotkała wielka rodzinna tragedia: niespodziewanie zmarła jego żona Aleksandra. By nie poddać się życiowemu ciosowi, postanowił pracować jeszcze więcej! Już rok później wydał trzy dzieła: „Geografię historyczną ziem dawnej Polski”, „Rok polski w życiu, tradycji i pieśni” oraz pierwszy tom „Encyklopedii staropolskiej”. Właśnie z „Encyklopedią” nadeszły kłopoty. Z powodu kosztów nie mógł znaleźć wydawcy; z powodu granic zaborów trudno mu było zebrać komitet redakcyjny i współpracowników. Do tego dochodziła cenzura zaborcy. Pozostał sam… Ale się nie poddał! Do Warszawy przewiózł z Jeżewa ogrom materiałów. I zasiadł do pracy. Okazało się, że będzie nie tylko autorem, ale również korektorem, wydawcą i kolporterem! Co prawda, wsparli go artykułami nieliczni wybitni znawcy w różnych dziedzinach nauki, ale w porównaniu z ogromem jego pracy, ich wkład był niewielki.

Pracę nad bogato ilustrowaną „Encyklopedią staropolską” Zygmunt Gloger ukończył w 1903 roku. Zamiast planowanych kilkunastu tomów, ukazały się cztery. Krytyka przyjęła dzieło entuzjastycznie doceniając ogrom i różnorodność materiału, rzetelność i piękno języka. Następne lata Zygmunt Gloger poświęcił kolejnemu dziełu pt. „Budownictwo drewniane dawnej Polski”. Pierwszy tom ukazał się w 1907 roku.

Mimo ogromu pracy nie zaniechał działalności społecznej. Wybrano go na pierwszego prezesa powstałego w Warszawie w roku 1905 Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, należał do współzałożycieli Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, był wiceprezesem Towarzystwa Opieki nad Historycznymi Pamiątkami i Zabytkami Sztuki i Kultury Polskiej.

Zmieniła się jego sytuacja rodzinna: w roku 1907 ożenił się z wdową Kazimierą Wilczyńską. Dwa lata później gotowy do druku był drugi tom „Budownictwa drewnianego dawnej Polski”. Wciąż miał plany wydawnicze. Ciężka choroba przerwała wszelkie zamierzenia. W sporządzonym testamencie wszystkie zgromadzone zbiory z różnych dziedzin podarował Polsce. Trafiły do Muzeum Narodowego i Akademii Umiejętności w Krakowie oraz do Biblioteki Publicznej, Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego i Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie.



Zygmunt Gloger zmarł 15 sierpnia 1910 roku. Spoczywa na cmentarzu powązkowskim w Warszawie.
x
Podczas pierwszej wojny światowej stary dwór w Jeżewie został spalony, a podczas drugiej wojny - dwór murowany został rozebrany. Pozostało dzieło Zygmunta Glogera, wielkiego i patrioty, które całe życie poświęcił „ocaleniu od niepamięci” tego, co polskie; tego, co tępili zaborcy.
x
Łomża godnie uczciła i czci postać wielkiego etnografa, folklorysty i historyka. Dla regionu i Polski na nowo odkryła go Helena Czernekowa, kierowniczka ówczesnej Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łomży, animatorka życia naukowego i kulturalnego. Z jej inicjatywy stanął w mieście pomnik Zygmunta Glogera, dłuta Ferdynanda Jarochy. Na uroczystość odsłonięcia, 26 sierpnia 1973 roku, Roku Nauki Polskiej, przybyli m. in. uczestnicy odbywającego się w Warszawie VII Międzynarodowego Kongresu Slawistów, co w wymowny sposób podkreślało rangę wydarzenia.

Od 1983 roku Społeczne Stowarzyszenie Prasoznawcze „Stopka” w Łomży organizuje Konkurs o Nagrodę i Medal Zygmunta Glogera. Wymyślił go ówczesny redaktor naczelny łomżyńskiego tygodnika „Kontakty” i prezes „Stopki” Stanisław Zagórski. Celem Konkursu jest honorowanie za szczególne osiągnięcia w badaniu, ochronie i rozwoju kultury. Przez lata owa niezwykła inicjatywa zdobyła w kraju zasłużony prestiż. Dzisiaj honorowane są wybitne osiągnięcia w dziedzinie antropologii, archeologii, historii piśmiennictwa, językoznawstwa, kulturoznawstwa, kultur lokalnych, ludoznawstwa, medioznawstwa, muzealnictwa, pamiętnikarstwa, pedagogiki, Obok twórców i badaczy kultury, nagradzani są również ci, którzy „działając niekonwencjonalnie i bezinteresownie w swoich środowiskach, wpływają twórczo i pobudzająco na ”. Przez wiele lat Kapitule Konkursu o Nagrodę i Medal Zygmunta Glogera przewodniczył prof. Aleksander Gieysztor. Obecnie funkcję tę sprawuje prof. Janusz Tazbir.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość