Strona główna

W. Andersa 32 11. 00 – 19. 00


Pobieranie 20.53 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar20.53 Kb.

IV MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FILMÓW DOKUMENTALNYCH O WŁODZIMIERZU WYSOCKIM

PASJE WEDŁUG ŚWIĘTEGO WŁODZIMIERZA”

KOSZALIN’ 2006
21.01.2006 (sobota), sala widowiskowa Klubu Garnizonowego w Koszalinie (przy ul. W. Andersa 32)

11.00 – 19.00


  • Śmierć poety” – reż. Witalij Manskij (Rosja, 2005, oryginalna wersja językowa)

  • Bajka o miłości” – reż. Piotr Sołdatenkow (Rosja, 1998, oryginalna wersja językowa)

  • Ludmiła Abramowa o Władimirze Wysockim” – reż. Piotr Szepotinnik (Rosja, 1998, oryginalna wersja językowa)

  • Piosenki Włodzimierza Wysockiego” – reż. Mariusz Jeliński (Polska, 1996, oryginalna wersja językowa)

  • Drogi Wołodia” – reż. Gunter Kotte (Niemcy/Francja, 1997, rosyjska wersja językowa)

  • Wladimir Wysozki: Pamięci rosyjskiego pieśniarza” – reż. Samuel Rachlin (Dania, 1980, niemiecka wersja językowa)


Pokazy pozakonkursowe:

Boks” – reż. Joao Ramos (Portugalia, 1998, film animowany)

Krótkie spotkania” – reż. Kira Muratowa (ZSRR, 1967, oryginalna wersja językowa, film fabularny z Włodzimierzem Wysockim w roli geologa Maksyma)
22.01.2006 (niedziela), sala widowiskowa Klubu Garnizonowego w Koszalinie (przy ul. W. Andersa 32)

11.00 – 19.00


  • Zamiast wywiadu” – reż. Dimitr Karadżow (Bułgaria, 1975, oryginalna i rosyjska wersja językowa)

  • Wojaż z Wysockim” – reż. Ilana Zolotar (Izrael, 1989, oryginalna i rosyjska wersja językowa, napisy w języku angielskim)

  • Władimir Wysocki w Groznym” – reż. Machmud Zakirow (Rosja: Czeczenia, 1978, rosyjska wersja językowa)

  • Żeby pamiętali” – reż. Leonid Fiłatow (Rosja, 1998, oryginalna wersja językowa)

  • Władimir Wysocki” – reż. Iwan Cybin (Rosja, 1994, oryginalna wersja językowa)

  • Głos z Rosji: Świat Wysockiego” – reż. Joseph M. Russin (USA, 1983, oryginalna wersja językowa)



Pokazy pozakonkursowe:

Niebezpieczne tournee” – reż. Gieorgij Jungwald-Chilkiewicz (ZSRR, 1969, oryginalna wersja językowa, film fabularny z Włodzimierzem Wysockim w roli Nikołaja Kowalenko/Żorża Bengalskiego)


WSTĘP NA WSZYSTKIE PROJEKCJE JEST BEZPŁATNY!!!
Podobnego festiwalu nie znajdą Państwo nigdzie na świecie. Wśród licznych imprez artystycznych ta jest absolutnie wyjątkowa.

Każdego roku do Koszalina nadsyłane są z kilkudziesięciu krajów świata filmy dokumentalne poświęcone historii życia, twórczości i legendzie Włodzimierza Wysockiego, osławionego Hamleta z gitarą, Wielkiego Barda Wolności, idola wielu pokoleń, wybrańca muz i faworyta publiczności, bohatera licznych skandali (także obyczajowych), poety, pieśniarza, aktora teatralnego i filmowego, kompozytora, scenarzysty, przedwcześnie zmarłego charyzmatycznego artysty, którego pieśni słuchają w nabożnym skupieniu niezliczeni wielbiciele w najodleglejszych nawet zakątkach kuli ziemskiej.

O tym, które filmy zakwalifikowane zostaną do przeglądu głównego koszalińskiego festiwalu decyduje profesjonalne międzynarodowe jury. Jednak zwycięzcę festiwalu wyłania publiczność. Na tym właśnie polega urok koszalińskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych o Włodzimierzu Wysockim „Pasje według świętego Włodzimierza”. Nawet wybitni dokumentaliści podejmują jednak ryzyko, śmiało stając w szranki rywalizacji. Jurorzy mają swych faworytów, lecz przesądzają jedynie o tym, który z nich zakwalifikuje się do konkursu głównego. Najważniejszą decyzję podejmują widzowie. Zwycięzcą poprzedniej edycji festiwalu został film francuski. Co ciekawe (to kolejna atrakcja koszalińskiego festiwalu i kolejna trudność dla filmowców), do konkursu mogą być zakwalifikowane wyłącznie te filmy, które uzyskają głosy wszystkich pięciu członków międzynarodowego jury.

Na czwartą edycję festiwalu nadesłano aż czterdzieści jeden filmów (to bardzo dużo, zważywszy na fakt, iż wszystkie one poświęcone są jednemu artyście), do finału zakwalifikowało się dwanaście z nich. I właśnie te najlepsze obrazy zaprezentowane zostaną festiwalowej publiczności.

W konkursie głównym zobaczymy filmy z Bułgarii, Danii, Francji, Izraela, Niemiec, Polski, Rosji, USA. Nowością będą w czasie czwartej edycji festiwalu pozakonkursowe projekcje filmów fabularnych, a nawet zrealizowanego na kanwie jednej z pieśni Wysockiego filmu animowanego z Portugalii.

Tradycyjnie już wśród filmów zakwalifikowanych do konkursu głównego trudno wskazać zdecydowanego faworyta. Zapewne, jak zawsze, przebieg rywalizacji będzie wyjątkowo wyrównany i nieprzewidywalny. Wydarzeniem festiwalu będzie z pewnością inaugurująca imprezę projekcja filmu Witalija Manskiego „Śmierć poety” (nawiązująca tytułem do słynnego wiersza Lermontowa, napisanego po tragicznej śmierci Aleksandra Puszkina), filmu, którego rosyjska premiera odbyła się w atmosferze skandalu, o czym szeroko informowała prasa francuska, niemiecka, włoska, amerykańska, bułgarska, rumuńska, a nawet algierska. Film ukazuje niespełna siedem ostatnich miesięcy z życia poety (od 1 stycznia do 25 lipca 1980 roku). Reżyser nie pominął milczeniem kwestii tak delikatnej, jak uzależnienie Wysockiego od środków odurzających, które przybrało rozmiary hipernarkomanii. Właśnie ta okoliczność sprawiła, iż spadkobiercy poety (wdowa po Wysockim - francuska aktorka filmowa Marina Vlady oraz jego dwaj synowie Arkady i Nikita Wysoccy) nie wyrazili zgody na wykorzystanie w filmie utworów Wysockiego. Zakaz ten odbił się głośnym echem w wielu krajach, zwracano uwagę, iż cenzurowanego w okresie komunistycznego reżimu poetę ocenzurowała już w demokratycznej Rosji jego własna rodzina. Witalij Manskij demonstracyjnie włączył do filmu kadry prezentujące śpiewającego Wysockiego, tyle że, nie uzyskawszy zgody spadkobierców poety na wykorzystanie w swej produkcji jego pieśni, pokazał... niemego Wysockiego, bezgłośnie otwierającego usta. Zdaniem wielu krytyków w wyniku tego zabiegu scena, w której niemy Wysocki śpiewa pieśń „Ocalcie nasze dusze”, wywiera wyjątkowo wstrząsające wrażenie.

Film Witalija Manskiego nie jest jednak ani jedynym, ani tym bardziej „murowanym” kandydatem do zwycięstwa. Na uwagę zasługuje znakomity film izraelski „Wojaż z Wysockim”, w którym główny ciężar narratora wziął na siebie Jurij Lubimow (twórca Teatru Dramatu i Komedii na Tagance, jego główny reżyser i dyrektor artystyczny), przebywający wówczas na emigracji. Warto również zwrócić uwagę na niemiecko-francuski film znakomitego niemieckiego dokumentalisty Guntera Kotte „Drogi Wołodia”, który zdążył jeszcze utrwalić na taśmie filmowej wspomnienia zmarłego w roku realizacji filmu ojca poety Siemiona Wysockiego. Jego relacje z synem nie należały do łatwych i Gunter Kotte zdołał niewątpliwie zaznaczyć ów fakt w swym filmie.

Z pewnością widzom przypadnie do gustu rosyjski film Piotra Sołdatenkowa „Bajka o miłości” o legendarnej już miłości Włodzimierza Wysockiego i Mariny Vlady. Jednak nie mniej interesujący wydaje się obraz Piotra Szepotinnika (również produkcji rosyjskiej) „Ludmiła Abramowa o Władimirze Wysockim”, ukazujący równie wielką miłość Włodzimierza Wysockiego i Ludmiły Abramowej (matki jego dwóch synów), którą poznał na planie filmu „713 prosi o pozwolenie na lądowanie”. W wyjątkowej scenerii starego moskiewskiego mieszkania, pełnego rodzinnych pamiątek, Ludmiła Abramowa snuje pełną dygresji i literackich odniesień opowieść o swym wyjątkowym związku z Wysockim. Na koniec zaś prowadzi widzów do Muzeum Włodzimierza Wysockiego w Moskwie (którego dyrektorem jest syn ze związku poety z L. Abramową – Nikita Wysocki), ale nie pokazuje jego wnętrza, lecz otoczenie i niezwykły charakter samego budynku (czy raczej kompleksu budynków), co czyni w mrocznej zimowej scenerii, jakby żywcem wyjętej ni to z Gogola, ni to z Dostojewskiego, ni to z Bułhakowa.

Jak pokazały wszystkie dotychczasowe edycje festiwalu, widzowie niezmiennie darzą szczególnym sentymentem filmy, określane przez niektórych krytyków - „purystów” mianem jedynego prawdziwego kina dokumentalnego w czystej postaci (nie skażonej ingerencją montażysty i zamysłem reżysera), rejestrujące konkretne wydarzenia od początku do końca, bez cięć i komentarzy, a takie właśnie stanowią zarejestrowane w stolicy Czeczenii Groznym i w stolicy Bułgarii Sofii recitale Wysockiego. Choć ten drugi film nie jest właściwie recitalem w czystej postaci, a raczej improwizacją, jaką zaprezentował Wysocki zamiast wywiadu w rozmowie z bułgarską dokumentalistką Toni Kożucharową.



Dokumentem w czystej postaci jest także niezwykły wieczór pamięci Wysockiego, zarejestrowany w 1996 roku we Wrocławiu, w ramach będących już niestety historią „Wieczorów w rekwizytorni” Teatru Współczesnego. Atmosferę owego wieczoru przywołuje produkcja Mariusza Jelińskiego „Piosenki Włodzimierza Wysockiego”.

Film Iwana Cybina „Władimir Wysocki” z pewnością również przypadnie do gustu tym widzom, którzy preferują produkcje, w których opowiada o sobie sam Wysocki. Jego twórca udanie zestawił występy, wywiady, fragmenty recitali artysty z różnych lat, zarejestrowane przez dokumentalistów z wielu krajów, składające się na opowieść o genezie i charakterze twórczości Wysockiego. Opowieść, którą snuje Włodzimierz Wysocki.

Na uwagę zasługuje niewątpliwie film Leonida Fiłatowa „Żeby pamiętali”. Film, którego tytuł wydaje się dziwny w odniesieniu do Wysockiego (o którym pamiętają przecież miliony wielbicieli na całym świecie). Przyznaje to już na wstępie sam twórca filmu (a podkreślają później inni jego uczestnicy), ale w ustach Leonida Fiłatowa ów apel „Żeby pamiętali” nabiera szczególnego znaczenia. Fiłatow – wieloletni partner sceniczny Wysockiego z Teatru na Tagance, słynny aktor teatralny i filmowy – był już bowiem w czasie pracy nad filmem człowiekiem śmiertelnie chorym, co wyraźnie słychać i widać na ekranie. Świadom swego nieuchronnie nadciągającego końca postanowił utrwalić na taśmie filmowej własne spojrzenie na życie i twórczość Wysockiego, zdając się zarazem przypominać swym współczesnym, iż nikt z nich nie jest wieczny, za to każdy z nich winien jest potomkom pozostawienie świadectwa o wielkości człowieka, z jakim przyszło się im zetknąć, o osobie Włodzimierza Wysockiego.

Amerykański film „Głos z Rosji: Świat Wysockiego” zadowoli z pewnością widzów, oczekujących od reżyserów prób sportretowania Włodzimierza Wysockiego na tle tego wszystkiego, co działo się w jego ojczyźnie, w kontekście sytuacji politycznej, wszechobecnej cenzury, braku swobody, zakłamania i niesprawiedliwości. Amerykański reżyser usiłuje zrozumieć fenomen Wysockiego, odpowiedzieć na pytanie, w czym tkwią przyczyny jego niewiarygodnej popularności. Z filmem tym współbrzmi w pewnym sensie produkcja duńska „Wladimir Wysocki: Pamięci rosyjskiego pieśniarza”, w którym o przyczynach popularności Wysockiego mówią zarówno jego fani, jak i koledzy po piórze - Bułat Okudżawa, czy Jurij Trifonow. To pierwszy film poświęcony pamięci Wysockiego. Pierwsza produkcja zrealizowana po śmierci poety – w roku 1980.

SERDECZNIE ZAPRASZAMY!!!!!!!!


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość