Strona główna

Wagarowicz 1: ( budzi się ) Kolejny dzień, trzeba iść do szkoły. Zaraz, zaraz


Pobieranie 35.67 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar35.67 Kb.
PIERWSZY SKECZ:
Scena 1
Wagarowicz 1: ( budzi się ) Kolejny dzień, trzeba iść do szkoły. Zaraz, zaraz
skoro wczoraj był 20 marca to dziś jest pierwszy dzień

wiosny.
( pojawia się diabełek )


Diabeł: Nie żaden pierwszy dzień wiosny tylko najzwyczajniej w
świecie Dzień Wagarowicza! Trzeba to uczcić, żeby
uczniowskiej tradycji stało się zadość.

Wagarowicz 1: Czy ty coś sugerujesz?

Diabeł: Oczywiście, że tak. Każdy dobrze szanujący się uczeń dobrze
wie, że w taki dzień nie idzie się do szkoły.

Wagarowicz 1: A gdzie?

Diabeł: Na wagary laluniu, na wagary!!!
( pojawia się aniołek )
Anioł: Nie słuchaj tego rogacza, z dłuższym od krowy ogonem. On
cię kusi do złego. Ja mam dla ciebie lepszy pomysł na
spędzenie dzisiejszego dnia.

Wagarowicz 1: Niby co takiego?

Anioł: Idź do szkoły. To jasne, że tam ciekawie spędzisz czas,
… może nawet czegoś się nauczysz…

Diabeł: Nie słuchaj go! Ten przezroczysty ni ma dla ciebie nic konkretnego…


Idź na wagary. Waksy to przyjemna rzecz, no wiesz– mała

rzecz a cieszy, he he he… (śmieje się szyderczo)


Anioł: Szkoła jest cool. Idź na lekcje. Masz dziś tylko trzy.

Diabeł: Ale masz klasówkę z matmy, nie warto ryzykować!

Anioł: Nie bądź tchórzem, nie pękaj, dasz radę, przecież uczyłaś się
całą noc!
Idź do szkoły!

Diabeł: Idź na waksy!

Anioł: Do szkoły!

Diabeł: Na waksy!… (kłócą się)

Wagarowicz 1: Dość tego! Przestańcie się kłócić! Już wiem co zrobię. Pójdę,
pójdę…
Idę na wagary!

(diabeł robi gest‘yes’ a anioł jest smutny, obaj odchodzą)


Scena 2

Wagarowicz 1: (spotyka koleżankę) Cześć Anka! Co słychać? Idziesz do


szkoły?

Wagarowicz 2: Idę, a czemu pytasz? Ty nie idziesz?

Wagarowicz 1: W szkole będą nuuudy. Chodź ze mną na waksy.

Wagarowicz 2: A klasówka z matmy?

Wagarowicz 1: Daj spokój! Napiszemy poprawę.

Wagarowicz 2: No dobra. Chodźmy, może będzie fajnie.


Scena 3

(idą do parku, siadają na ławce i śpiewają piosenkę„Jaki tu spokój…”)

(podchodzi wyrośnięty kolega)
Kolega: Cześć laski! Co jest? Jak wam mija dzień? Widzę, że się nieźle nudzicie…
W1/W2: Nooo, niestety… (mówią zrezygnowane)

Kolega: To chodźcie na fajkę, zapalimy sobie.


W1/W2: Dobra wyskakuj z ramy to se zajaramy.

(idą zapalić)

(zaczynają strasznie kaszleć, krztuszą się)

(rzucają papierosy obrzydzeniem)


W1/W2: Beznadziejna sprawa te papierosy. Tragedia! ( odchodzą)
Scena 4
(wychodzą 4 dziewczynki w przebraniu wiatru– mają na ramionach zwiewne woale, materiały i chusty, tańczą)
Narrator: (czyta wiersz„Wiatr”)

(wiatr tańczy i targa włosy wagarowiczom, one kręcą się wkoło)


Scena 5

(wyskakuje ujadający pies, wagarowiczki piszczą i wskakują na ławkę)

Właścicielka: (paniusia na obcasach) Fi-Fi, Fi-Fi, Fi-Fi… Gdzie jesteś
moja maleńka psinko? Znów mi się wyrwał, a ja się martwię.
Przecież coś mu się może stać, jeszcze się zaziębi,
biedactwo…

Aaaaaa tu jesteś ty szalony pudlu, moja psina kochana‘come to mamma’, do nogi. (łapie smycz i odciąga psa)

(do wagarowiczek)

Przepraszam was kochane dzieci za mojego Fi-Fi, ale odkąd chodzę z nim do psychologa, miewa koszmary senne i wyobraża sobie, że jest dobermanem, demencja precox– wstępny stan schizofrenii. A to przecież tylko rasowy pudelek. (odchodzi zabierając psa)

(wagarowiczki wzdychają z ulgą i schodzą na ziemię)

W1/W2: Mamy już tego dość!!! Idziemy do szkoły!!!

Scena 6

( w szkole) (lekcja biologii)


Uczeń (przebrany za grubasa, recytuje wiersz„Dieta”)
Scena 7

(przed lekcją matematyki)

Matematyczka 1: (do drugiej matematyczki) Wiesz, ja tak bardzo
lubię matematykę, ja ją wręcz uwielbiam…

Matematyczka 2: Ja też kocham matematyczne zadania i dlatego zupełnie


nie rozumiem dlaczego moi uczniowie tak nienawidzą tego przedmiotu…

Matematyczka 1: Oni to mają we krwi.

Matematyczka 2: Na pewno tak tylko udają.
Matematyczka 1: Dasz mi swój nr telefonu?

Matematyczka 2: No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnością pierwszej. Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piątej. Suma sześciu cyfr to 23, a iloczyn 2160.

Matematyczka 1: W porządku, zapisałam — 256 343.

Matematyczka 2: Zgadza się. Nie zapomnisz?

Matematyczka 1: Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7.

Scena 8


(lekcja matematyki)

Narrator: Swego czasu, a było to na 4 lekcji, rzekła nauczycielka do uczniów

swoich:
Matematyczka 1: Weźcie pióra swoje, otwórzcie zeszyty swoje, albowiem

będzie wam dana klasówka.


Narrator: I wielki smutek zapanował w sercach

uczniów, a w głowach ciemnota. I prosząc ją wołali:


W1/W2: Pani! Czy to godzi się pisać klasówkę przed końcem naszego szczęścia?
Narrator: A ona odpowiedziała im głosem wyniosłym:
Matematyczka 1: Zaprawdę powiadam wam, kto nie otworzy zeszytu i nie

napisze, ten nie osiągnie szczęścia niebieskiego w następnej klasie. A wówczas jeden z uczniów rzekł:


Wagarowicz 1: Błogosławieni, którzy poszli na wagary, albowiem im tylko dano oddychać świeżym powietrzem.
Narrator: A wtedy nauczycielka powiedziała:
Matematyczka 1: Odłóżcie zeszyty i pióra albowiem darowana będzie wam klasówka.
Narrator: A oni wielbiąc ją wołali:
W1/W2: Niech ci awans zawodowy lekki będzie!!!
Narrator: Wówczas w klasie zapachniało sianem, albowiem uczniowie stali się osłami.

(uczniowie gryzą marchewki)

Wagarowicz 1: Anka słyszałaś najnowszy kawał matematyczny? Przychodzi stożek do lekarza, a lekarz mówi: coś pan taki ścięty?

Wagarowicz 2: Albo ten: Przychodzi jedynka do lekarza, a lekarz mówi: pani nie jest pierwsza!

W1: Przychodzi zbiór do lekarza, a lekarz mówi: jest pan skończony!

W2: Przychodzi‘i’ do lekarza, a lekarz mówi: coś się pani uroiło!

W1: Przychodzi element do lekarza, a lekarz woła: policja!
W2: Przychodzi pamięć do lekarza, a lekarz mówi: kto panią tak skasował?
W1: Przychodzi wektor do lekarza, a lekarz mówi: kto pana tu skierował?
W2: Przychodzi zmienna do lekarza, a lekarz mówi: pani tu nie stała!
W1: Przychodzi sinusoida do lekarza, a lekarz mówi: znowu ma pani okres?
W2: Przychodzi logarytm do lekarza, a lekarz mówi: co panu tak wolno rośnie?

Scena 9


(lekcja języka polskiego)

Polonista: Dzieci, dzisiaj nauczymy się nowej odmiany, ponieważ pod wpływem ostatnich wydarzeń Rada Języka Polskiego postanowiła wprowadzić zmiany w deklinacji.

W1/W2: huuurrraaaa…
(Polonista pyta W1/W2 odpowiadają)
Mianownik: Kto? Za co?
Dopełniacz: Kogo? Czym?

Celownik: Komu? Ile?

Biernik: Kto? Ile?

Narzędnik: Z czym? Do kogo?

Wołacz: Dlaczego tak drogo?

Polonista: Nie tak, nie tak, chyba oszaleję….


(W1/W2 odpowiadają)
W1(do W2): Proszę pana, my znamy jeszcze inne przypadki.
Intymnik: kto z kim?

Wygryźnik: kto kogo i dlaczego?

Łapownik: kto komu i ile?
Przezywnik: kto? kogo?

Rozbijacz: kogo? kiedy?

Podpowiadacz: komu? co?

Wykrętnik: kim? czym?

Ściągacz: kiedy? od kogo?

Gadulec: o kim? o czym?

Ziewacz: o!!!
Wykopnik: kogo? z czego?

Pożycznik: ile? od kogo?

Kablowiec: kto? komu?

Zazdrośnik: komu? czego?

Powodnik: dlaczego ja?

Polonista: Nie tak, nie tak, chyba oszaleję…. (wychodzi)


Scena 10

(lekcja wf– pokaz aerobicu)

Scena 12

Wagarowicz 1: Mimo, że wiosna już idzie i na dworze coraz ładniej, warto jednak chodzić do szkoły.


(anioł robi gest‘yes’)

Scena 13


(wiosna wchodzi, recytuje wiersz„Wiosna”)

DRUGI SKECZ:

-Co to jest pochodna imprezy?

-Jest to ilość alkoholu, który możemy kupić za sprzedane butelki pozostałe po imprezie.

-A co to jest udana impreza?

-Jest to impreza o niezerowej drugiej pochodnej.

TRZECI SKECZ:
-Dlaczego jadący pociąg stuka kołami?

-???


-A jaki jest wzór na obwód koła?

-2πr.


-A ile to jest π?

-3 z hakiem.



-No i właśnie ten hak stuka.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość