Strona główna

Wojciech Hendrykowski Wrocław


Pobieranie 158.02 Kb.
Strona1/3
Data20.06.2016
Rozmiar158.02 Kb.
  1   2   3
Wojciech  Hendrykowski - Wrocław
mail: wojthen@wp.pl
tel. 600 827 407



PONIŻEJ DOSTĘPNE SĄ 4 PISMA DO PANI MINISTER JULII PITERY - kolejno z dn. 12.12, 10. 11, 8.11 (w formie poczty elektronicznej) oraz 9.09. 2010 r (jako plik WORDA). Niektóre obejmują również inne regionalne nieprawidłowości w kontekście zachowań/postaw liderów samorządowych mających wpływ na rozpatrzenie skargi.

Ostatnia korespondencja – z września br. - koncentruje się na prezentacji faktów i dowodów potwierdzających nieważność w świetle prawa postępowania skargowego oraz uchwały 718 SWD z dn. 23.07.2010

================================================================

1/ Pismo (mail) z dn. 12.12. 2010

----- Original Message -----



From: Wojthen

To: julia.pitera@kprm.gov.pl ; andrzej.wyrobiec@platforma.org ; poczta@platforma.org

Cc: Donald Tusk

Sent: Sunday, December 12, 2010 8:48 PM

Subject: Fw: Do rąk własnych adresatów -
 Pani Minister Julia PITERA - KPRM (do rąk własnych) - 

Pan Andrzej  Wyrobiec - Sekretarz Generalny PO

 

Portal/strona >>    www.region.wrock.pl - - tamże ponumerowane linki (=dowody, fakty potwierdzające w pełni każde moje, zdanie, fakt, opinię, ocenę, zarzut…)




Szanowna Pani Minister, Szanowny Panie -
Niniejsze pismo adresuję głównie do Pani minister, m.in. dla celów dowodowych (jak to się skończy?, do czego Państwo doprowadzicie…?), ale jego treść w b. dużej mierze dotyczy również i skierowana jest do kierownictwa Platformy Obywatelskiej  na ręce Pana A. Wyrobca (zapytam – dlaczego Pan nie zareagował na moje, uprzejme i merytoryczne, ostatnie pisma do siebie/kierownictwa PO – nie tylko wbrew prawu ale i zasadom). Przepraszam, może to niezbyt eleganckie  - ale przy takim stopniu dotychczasowego lekceważenia mnie istnieją granice mnożenia bytów/pism - i tak już dawno przekroczone - zresztą bez rezultatu. Ale poza gotowością do obrony nikt niczego nie jest w stanie mi zarzucić – zarówno w sferze formy jak i treści, meritum.

Ta moja  sprawa związana jest m.in. z funkcjonowaniem PO na Dolnym Śląsku, - jej główni animatorzy i kreatorzy: b. marszałek Marek  Łapiński (obecny v-ce marszałek),  przewodniczący sejmiku (SWD) Jerzy Pokój (bez zmian po wyborach) są członkami władz regionalnych PO. Akceptujący, po koleżeńsku, kuriozalną uchwałę SWD nr 718 wbrew wymogom kpa (oraz  lekceważący względy formalne, okłamujący nie tylko mnie ale i wprowadzający w błąd MSWiA) b. wojewoda (DUW) Rafał Jurkowlaniec obecnie pełni funkcje marszałka.

Oburzający jest sposób załatwienia „skargi” (umownie tak nazywając, bo to była znacznie poważniejsza sprawa), przygotowanie tego spektaklu przez kilka osób (m.in. w/w) - efektem jest tendencyjna i kompromitująca uchwała 718 (link nr 7) niewzruszona do dzisiaj, bo powszechnie broniona m.in. przez liderów UMWD i SWD ( autorów), nadzór czyli DUW, KPRM oraz władze Platformy. Bierność to obrona patologii – najbardziej toksyczna i skuteczna forma. To oczywiste, że ta szokująca sprawa znacznie wykracza poza zagadnienia/aspekty prawne, obejmując określony system/układ koleżeńsko-partyjny, mechanizm sprawowania władzy, specyficzne dla Dolnego Śląska a związane głównie z Panem marszałkiem G. Schetyną.(vide poniższe linki do materiałów/artykułów to w pełni potwierdzających >>). Jeżeli Pan marszałek nie reaguje, o co wielokrotnie go prosiłem, podobnie jak i o spotkanie i rozmowę, co jest oczywiste w państwach i partiach demokratycznych – to znaczy że akceptuje wszystkie nieprawidłowości, równocześnie generując nowe (kula śniegowa), czego nie da się obiektywnie uzasadnić. Kilka pytań i propozycji publicznych z pewnością będzie uzasadnionych – i koniecznych, bo ja protestuję. Z całą pewnością na Dolnym Śląsku, w którym bez wiedzy i akceptacji Pana G. Schetyny nic się dzieje. A bynajmniej (już teraz) nie chodzi o nieingerowanie w jakieś autonomiczne procedury i postępowania prawne, niezależności i samorządność. Tego po prostu nie ma, przy pomocy tak oczywistych wręcz bzdur i kłamstw, bezprawnych działań (przed i po), usiłuje się nie tylko zafałszować oryginalną skargę (w 70-80%) ale i zanegować oczywiste fakty i dowody, uniemożliwiając przy tym ich adekwatna prezentację.

Kłamstwem jest – dlaczego Pani minister nie reaguje – że nasz (JAKIKOLWIEK!) system prawny uniemożliwia osobiste kontakty w tym celu (Dział 2 kpa chociażby), to przecież nie jest NIGDY wykluczone, jeżeli warunkuje dojście do prawdy, która zawsze jest najważniejsza jak można tego nie rozumieć, być tak tendencyjnym. Przecież liderzy / decydenci /nadzór pokazali, że w niektórych sprawach, zagadnieniach podstawowych dla tego regionu, jego przyszłości, za które zresztą odpowiadają, zatwierdzają ( w tym semaforowo, nieświadomie > 3 przypadki – nie mają po prostu żadnego (lub niewielkie) pojęcia, kompetencji. To im nie przeszkadza iść w zaparte, odmawiać dialogu, rzetelności, uczciwości – to jest chore, nie do zaakceptowania – ale możliwe przy świadomości bezkarności, istnienia wysokiego patronatu partyjno - rządowego, w tym aktywnego KPRM. Tylko dlaczego moim kosztem – protestuję!


Dla nas nie nazywasz się Pitera/Wyrobiec lecz Nowak – a dopóki nie przyjmiesz tego do wiadomości, będziesz nadal upierał się przy swoim poprzednim nazwisku, Ty i Twoja rodzina będziecie ponosić tego konsekwencje/karę – dopóki nie zaakceptujesz Nowaka – naszej wersji!

W kontekście licznych faktów, dowodów ew. gołosłowne zaprzeczenia nie zmienią status quo, wzbogacą tylko listę wielu kłamstw – ponadto mogą jedynie dodatkowo potwierdzić taką właśnie ocenę sytuacji, w jakiej znalazł się nasz region, w tym jego mieszkańcy, bez swojej wiedzy i zgody, której z pewnością nigdy by nie było, ze względu na nieuczciwość, zawłaszczanie i nadużycia władzy. Ja wielokrotnie prosiłem o kontakty, rozmowy, debaty na różnych szczeblach, możliwość prezentacji materiałów, dokumentów, dowodów, ponieważ prezentując prawo, racje i prawdę, mam cywilną odwagą umożliwiającą bezpośrednią konfrontację w każdym obszarze - również wniosków i pomysłów merytoryczno- koncepcyjnych, rozwojowych. To dotyczy nie tylko początkowego okresu (np. link nr 2 ale i późniejszych – nr 1, 28 i inne. Reakcje podobne – w konwencji „spieprzaj dziadu”, nie zniżamy się do kontaktów z byle kim, z nie-VIPami nie rozmawiamy, itp..- w każdym innym regionie byłoby to niemożliwe – i nie tylko tam – i nawet nie chodzi o wielki format, klasę zainteresowanych, lecz podstawowe standardy, kwalifikację, kulturę, przyzwoitość. Taka postawa osób/funkcjonariuszy (zaufania) publicznych dyskredytuje ich kompetencje do pełnienia różnych funkcji/roli/stanowisk publicznych – w tym większym stopniu, im są one wyższe. Podstawowym kryterium pozytywnym byłoby „Zapraszam(y), witam(y)…” – a ciąg dalszy na str 2 linku nr 27.

Najbardziej żenujące i zdumiewające jest to, że osoby traktujące mnie z tak pozastandardową, arogancką pogardą i wyższością są równocześnie autorami, twórcami i/lub akceptującymi fikcyjne postępowanie oraz kompromitującą, bezprawną uchwałę SWD nr 718 (linki 6, 7). Wiele faktów świadczy o braku podstawowej wiedzy, o niekompetencji, nieznajomości regionalnej legislacji oraz zarządzania środkami finansowymi z UE, itp. Szczegóły i dowody > link nr 29,

W innym nieco kontekście dotyczy to problematyki dwóch podstawowych strategii regionalnych, w stanie hibernacji od kilku lat, których „nie najwyższy” poziom, jakość i przydatność, „specyficzny” sposób (nie)realizacji i to od wielu lat (co narasta) - odzwierciedla to świadome i jednoznaczne okłamywanie Dolnoślązaków, ośmieszanie regionu, kompromitacja – po prostu. (>link 15, ew.16 i inne – a propos).



Region Oparty na Niewiedzy!? Ale nie tej INFO, BIO, TECHNO… - lecz zarządczej…

To m.in. był poważny i uzasadniony przedmiot mojej skargi w interesie publicznym – powinienem zatem być sojusznikiem a nie wrogiem zwierzchników, nadzoru, władz partyjnych, Centrum, działając przecież dla dobra ogólnego. A jak ten zarzut/skarga (ale oryginalna, nie sfałszowana przez SWD), bardzo ważna i merytoryczna, została „rozpatrzona”? Odpowiedź w treści U 718 (link 7) czyli wzmianka o „starannie dobranych specjalistach ” – i koniec, kropka, zero merytoryki. I podobne nonsensy i lekceważenie prawa w wielu innych miejscach/tematach U 718 – przy pełnej akceptacji DUW, Pani minister – nawet bez zachowania pozorów… To tylko 1 przykład…

Jestem przekonany że to ( i nie tylko) byłoby nie do pomyślenia w jakimkolwiek innym regionie, (realizacja i akceptacja) w którym obowiązują przeciętne chociażby standardy prawno – etyczno-merytoryczne, nie ma specyficznych relacji i mechanizmów władzy, nie ma parasola ochronnego, zawłaszczania regionu, obywatele nie sa szykanowani i upokarzani wyłącznie za swoją aktywność – a mieszkańcy wprowadzani świadomie w błąd.

Nawiązując do przykładów lekceważenia mnie, także dygnitarstwa i nadmiernego ego włodarzy D. Śl., w konfrontacji z przygnębiającym poziomem merytorycznym niektórych aktywności i dokumentów regionalnych (w/w), w każdej chwili jestem gotów na bezpośrednie spotkanie, dyskusję, debatę – ale nie z zastępcami, dyrektorami, specjalistami (w tym przypadku). Nie jestem megalomanem, wręcz przeciwnie – ale może uda mi się wykazać, ze nie jestem takim zupełnym, totalnym zerem, że dorastam przynajmniej do pięt liderom, że ta ich pogarda jest co najmniej nie na miejscu również ze względów merytorycznych. Bo w GOW, ambitnej, europejskiej i cywilizowanej partii to nie BMW, ale głównie wiedza, doświadczenie, uczciwość, kompetencje (merytoryczne i osobowościowo-psychologiczne) powinny być podstawowym/najważniejszym kryterium nominowania, awansowania… – czyli HRM, polityki kadrowej – również partyjnej. A jak jest naprawdę, to widać – a ja ponadto osobiście to odczuwam.

Podstawowymi atrybutami innowacyjnego, uczącego się i opartego na wiedzy regionu, priorytetowym zadaniem dla władz lokalnych to tworzenie środowiska swobodnej wymiany i kreacji wiedzy i myśli to konieczności aktywności intelektualnej , otwarcia na innych, preferowania postaw kontrowersyjnych, polemicznych i proaktywnych, swobodnych umysłów i przepływu idei, itp., itd.. – w dużym stopniu odwrotnie, niż jest obecnie….

Wiele o tym pisałem wcześniej – bez sensu...


Żeby nie być gołosłownym – poniżej linki do materiałów/artykułów, które ( po części) prezentują w szerszym wymiarze Dolnośląski Mikrokosmos, sytuacje, interpersonalne relacje i współzależności w obszarze władzy/liderów. Wynika z nich jednoznacznie, że moje prawie 1,5 roczne (od zatwierdzenia U 718 – 23.07.09 ) próby/wysiłki poszukiwania prawdy, sprawiedliwości, prawa, eliminacji patologii, bezkarności – oraz wyegzekwowania moich podstawowych praw obywatelskich – nie odniosły żadnych rezultatów, bo nie mogły w tej kulturze bezkarności, bo nie miały żadnych szans. Ponownie protestuję

Wekslowanie w n/w kontekście tego fikcyjnego postępowania skargowego w rejony/na płaszczyznę niezależności, samorządności, samodzielności liderów- w tym działaczy PO, autonomii sejmiku, komisji – czyli poszukiwanie pretekstów do braku ingerencji oraz akceptacji patologii, czyli tego co ma miejsce obecnie - byłoby czymś niepoważnym, pełnym zakłamaniem w kontekście wiedzy o sytuacji na D. Sl, czyli państwa w państwie.


( W ramkach po lewej stronie > inne artykuły a propos…)
 http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7121079,Zobacz__kim_jest_byly_wicepremier_Grzegorz_Schetyna.html

  

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,4760477.html

 

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,53262,6080170,POLSKA_PIERWSZEJ_PREDKOSCI.html 

To inny (n/w) przejaw patologii regionalnej – i zapewne Pani minister potrafi usprawiedliwić i uzasadnić na wiele sposobów – również i obecne koalicja z osobą publiczną z wyrokiem za fałszywe zeznania (pracującego kiedyś? w strukturach samorządowych) – i nikomu to nie przeszkadza. Wiele innych, podobnych linków/nieprawidłowości zawarłem w poprzednim piśmie do Pani m.in. z dn. 8 i 10. listopada br…



 http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35768,6762877,Dni_rzadow_wicemarszalka_Draba_sa_policzone.html

 

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,75495,7206127,Miekkie_ladowanie_na_stolku_skazanego_prezesa_PSL.html


To te „podwyższone standardy” !? Żadne – ujemne raczej i jest ich znacznie więcej ( np. ostatnie . fałszerstwa wyborcze w Wałbrzychu, niestety PO >> – dzisiejszy news >>

http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/343773,kolejny-dowod-na-wyborcza-korupcje-w-walbrzychu,id,t.html
Region wymagający specjalnej troski/nadzoru – a nie tuszowania i sankcjonowania patologii przez Centrum, KPRM – Platforma ma gen autodestrukcji? Dlaczego Pani nie uświadamia sobie, że będąc bierna i/lub uzasadniając/sankcjonując nieprawidłowości lub pozorując koniunkturalną „bezradność i niemoc” wobec ewidentnego zła – działa wbrew słusznym interesom wszystkich? Że nie wolno ale i nie warto tuszować szwindlu, nawet osobiście nie będąc przesadnie wrażliwą na patologie – ale dla dobra ludzi, struktur, władzy, własnej partii – w interesie publicznym. Niewielu ludzi podobnie zachowałoby się na Pani miejscu – bo na określonym poziomie powinny obowiązywać adekwatne standardy. Pomijam tutaj lojalność wobec szefa…- i nie tylko. Przypominam sobie pierwsze słowa do Pani, pełne nadziei na obecności uniwersalnych i oczywistych wartości… Przepraszam za swoją ówczesną naiwność i idealizm…
Dlaczego ja mam być w nieskończoność ofiarą takiej właśnie powszechnej dolnośląskiej kultury kłamstwa i układów. Protestuję – co ma zrobić zrozpaczony, bezsilny człowiek w matni, w której wszyscy po kolei – od sprawców/żołnierzy po nadzór centralny – uniemożliwiają ujawnienie prawdy, przywrócenie stanu zgodnego z prawem, eliminacje tego urzędniczego gangsterstwa i bezkarności, zdjęcie ze mnie tego stygmatu niezrównoważonego psychicznie pieniacza, regionalnie marginalizowanego i wyautowanego, który pisze i pisze… Co się musi stać, spektakularnego, skoro cywilizowane metody, argumenty, dowody, prośby o elementarna uczciwość i praworządność nie odnoszą żadnego skutku? Każdy ma prawo się bronić, nawet próbować się podnieść spod razów tego samorządowo - rządowego bejsbola, bijącego wspólnie i w porozumieniu.. To nie egzaltacja, dominacja emocji, ale przygnębienie i bezradność - ile można wysłuchiwać od Pani, jako głównego obrońcy i rzecznika tego oszustwa, cynicznych zapewnień, że wszystko jest OK., że skarga została rozpatrzona, że nie mamy prawa ingerować… To sa kpiny – oczywiste. Nikt nie jest ponad prawem – żaden samorząd ani struktura rządowa, też wojewoda – to wasza administracja, on nawet nie rozróżnia samorządu wojewódzkiego od powiatu, tak bardzo chroni swoich kolegów z UMWD i SWD. Nadużywacie władzy, drwicie nie tylko ze mnie – to haniebne.

Jeżeli Pani nie wystąpiła w tej sprawie do wojewody, to znaczy że w pełni akceptuje tę fikcję pt. „postępowanie skargowe” a przede wszystkim szokującą i kompromitującą uchwałę 718, w 90% kłamliwą, bzdurną, niekompetentną, bezsensowną, pełną złej woli i agresji – obrażającą wszystkich uczciwych ludzi, ich inteligencję. . Wystarczy skonfrontować linki nr 6 i 7 (U 718) z rzeczową, merytoryczną ich analizą, dowodami, niemalże zdanie po zdaniu > link 29, który proszę traktować jako integralną część tego maila..


Żaden uczciwy i odpowiedzialny nadzór/kontrola nie może uznać jako ważnej i legalnej, oficjalnej odpowiedzi na skargę,

zwłaszcza w formie uchwały instytucji publicznej, która skonstruowana jest wg poniższych mechanizmów i metod „argumentowania” (merytoryka/ilustracje są dowolne) >>>

>>>>>

** Rzeczpospolita Polsko-Turecka, Ministerstwo zdrowia, infrastruktury i przemysłu, itp.>My tak uważamy... – takie połączenia, nowe byty..

** Skarga na pobicie – odpowiedź: przecież jakość zakupionej piłki i rakiety tenisowej była b. wysoka.



** Okradziono Pana? Ale to zrobił specjalista, mistrz w złodziejskim fachu..

** Na skargę o sfałszowanie podpisu w 2008 roku otrzymał Pan przecież odpowiedź w 2006 roku – samochód został wyremontowany prawidłowo, dlaczego Pan stale do tego wraca...

 

Wszystkie z nich (odpowiedniki) można znaleźć w tekście uchwały 718 – to i tak nie wszystkie elementy jednoznacznie ją dyskwalifikujące – to wyłącznie przykłady, podobnie jak i te poniżej.


Kilka konkretów - nonsensów w  uchwale 718.>>

1/  Kompromitujące nierozróżnianie Strategii (DSI)  i  Programu Operacyjnego (RPO), czyli jednych z najważniejszych uchwał/programów regionalnych i werbalne wykreowanie (>link 6)  jakiegoś nowego, nieistniejącego, co  dyskwalifikuje wszystkich – szefa KR M.Dyducha (koalicjanta0 , sejmik (SWD) i  jego przewodniczącego oraz  uchwałę 718 ,   >>2/   powoływanie się na jakieś nieistniejące(z mojej perspektywy) pismo sprzed 5 lat, z data niedzieli wyborczej (25.09.2005), które miałoby ponadto wyjaśniać  późniejsze(!?) zarzuty,     3/   "starannie dobrani specjaliści" jako rzekome  alibi usprawiedliwiające obydwie strategie kompromitujące w dużym stopniu  ten  Dolny  Śląsk  i cały czas tolerowane przez UMWD i SWD (> (link nr 15, ew.16 na www.region.wrock.pl) i mające zastąpić merytoryczne postępowanie skargowe, 4/ żonglowanie strukturą Komitetu Monitorującego (KM) świadczące o totalnej abnegacji, niekompetencji, nieznajomość najważniejszych regionalnych dokumentów i struktur, 5/ niezrozumiałe komentarze - "uzasadnienia", że coś "nie spotkało się z czyimś uznaniem??",(fakty a nie uznanie się liczy)  >> 6/. konkretne, twarde kłamstwa.>> gwałt na formie i języku polskim (=nieważność każdego dokumentu)...

Ponadto – wmawianie mi, ze pełniłem jakąś funkcję i po zakończeniu kadencji zostałem usunięty z KM, co z niejednego powodu jest ordynarnym i dyskwalifikującym kłamstwem. Itp., itd..,

Ile można to powtarzać, w ten oburzający sposób mnie traktować – jak i sprawy publiczne?

 Przecież tam nic więcej (żadnego meritum) nie ma w tej uchwale 718 - to jeden wielki bełkot!  

  Trzeba być pozbawionym godności, charakteru, elementarnej uczciwości,  żeby to wszystko aprobować, legalizować, obrażając poczucie przyzwoitości i inteligencję przeciętnego człowieka.  Proszę mi pokazać w uchwale 718  jakieś sensowne, merytoryczne  zdania, argumenty, dowody, ( a takie powinny być wszystkie, każde z nich)  które mogłyby stanowić  podstawę do stwierdzenia, że:  1/ moja skarga jest bezzasadna,   2/ że SWD zrealizował obowiązek  jej rozpatrzenia zgodnie z prawem, etyką i wiedzą oraz stanem faktycznym.   W zasadzie ich nie ma - to jakiego oszustwa urzędniczego i dlaczego Pani broni, kompromitując i narażając na szwank tak wiele...!?     

  Pytałem – co jest ważniejsze dla Pani – autorytet i powaga swojego stanowiska i urzędu, Państwo, prawo,  demokratyczne standardy, szacunek dla zasad i ludzi, zwłaszcza słabszych  – czy nieuczciwość, pobłażliwość i tolerancja (tożsame z akceptacją) wobec patologii, realizowanych i tuszowanych w regionie,? itp..  Analizując Pani 1,5 roczne  jednostronne  i bezrefleksyjne zaangażowanie w obronę tego przekrętu „U 718” jednoznacznie można skonstatować, że to drugie...

 

Złamano prawo, nadużywając/bypassujac  go do celów  przez to prawo zakazanych (tuszowanie patologii i uzasadnianie  apriorycznych założeń > "skarga jest bezzasadna") - to oczywiste, ze nazwaniem uchwałą  kilku kłamstw i nonsensów jest rażącym pogwałceniem Rozdziału 2 (Zasad Ogólnych) kpa. To nie jest legalna i ważna uchwała (to nie tytuł a treść o tym decyduje),  ona nie może stanowić  realizacji (finalizacji)  kodeksowego wymogu rozpatrzenia skargi.   Pani to osobiście akceptuje, odmawia prawidłowej reakcji pod pozorem  braku możliwości wpływania na administrację samorządową i rządową, które nie jest przecież ponad prawem - jest WASZA administracja i każdy odpowiedzialny i zgodny z prawem  nadzór    natychmiast zareagowałby na patologie, nieprawidłowości, nonszalancje  wobec prawa.


Wierzę i mam zaufanie (jeszcze) do Pana premiera, do którego też zwracałem się o pomoc,( co jest zawsze uzasadnione, skoro niższe/podległe struktury nie działają prawidłowo) – jestem przekonany, ze jest izolowany od realiów, prawdy, wprowadzany w błąd przez swoich najbliższych współpracowników partyjno - rządowych, też z biur poselskich. Pisałem o swoistej V Kolumnie w jego otoczeniu…
Bo przecież nie o jakąś drobną, incydentalną skargę chodzi, lecz o wiele poważniejsze, systemowo-układowe patologie – a także zagadnienia merytoryczne, rozwojowe, które prezentuję – i także lądują w koszu
Żądam załatwienia tej sprawy do końca przyszłego tygodnia – eliminacji patologii i bezprawia, zaprzestania upokarzania, szykanowania mnie i marginalizowania, ponoszącego (wraz z rodziną) konsekwencje bezkarności i parasola ochronnego , przywrócenia stanu zgodnego z prawem i podstawowymi standardami, uchylenia bezprawnych i pozorowanych dokumentów.

I proszę mnie nie odsyłać do sprawców/autorów, bo to mam już za sobą z wiadomym skutkiem a także nie traktować prawa instrumentalnie, jako wykluczającego prawdę, coś jakoby uniemożliwiającego. Ono nie działa i nie może być stosowane tylko w jedną stronę – jak dotąd – przeciwko mnie wyłącznie.


To wszystko leży właśnie w Państwa kompetencjach (personalno-merytorycznych <> partyjno -rządowych) – i zależy wyłącznie od dobrej woli i uczciwości. Od niczego więcej…

Racja, prawo i prawda leży po mojej stronie – i każdy uczciwy człowiek/osoba to potwierdzi

 

 



 

Link (nr 29) który powinien być traktowany jako integralna część niniejszej korespondencji >>

  >>>    Przewodniczący SWD, Marszałek, Radni SWD - 26.10.2010
 

www.region.wrock.pl  - dedykowany portal

 

 



 

 

Z Poważaniem

 

Wojciech  Hendrykowski


mail: wojthen@wp.pl
tel. 600 827 407

 

==========================================================================================================================================================




2/ Pismo (mail) z dn. 10.11. 2010

----- Original Message -----



From: Wojthen

To: julia.pitera@kprm.gov.pl

Sent: Wednesday, November 10, 2010 9:31 AM

Subject: Fw: Pani minister J. Pitera - do rąk własnych - PILNE! (II)

Pani Minister Julia PITERA - KPRM (do rąk własnych)

 

 



Szanowna Pani Minister

Nawiązując do mojej korespondencji  mailowej do Pani z dn. 8.11.br (dostępnej >>>), a zwłaszcza jej II części, w której podałem linki do artykułów prezentujących niektóre patologie na Dolnym Śląsku - w tym m.in pytania, które nie mogą pozostać bez odpowiedzi (jak i ludzie na stanowiskach) m.in. o ważności decyzji, podpisów, uchwał podejmowanych przez 2 m-ce przez v-ce marszałka przy pełnej świadomości ich bezprawia jako kogoś z prawomocnym wyrokiem (kk) - pozwolę sobie  ją uzupełnić.  

 

 

1/  http://www.kurierlubelski.pl/pieniadze/218877,rady-nadzorcze-to-bardzo-lakomy-kasek,id,t.html - to  jest OK?


     Etatowi działacze partyjni (PO też - np. J. Charłampowicz)    nie powinni zasiadać w RN takich spółek

 

 



2/  http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8639574,Wybory_2010__Taki_marszalek__jakie_sejmiki.html   (+ Forum dyskusyjne pod artykułem)

"W rzeczywistości bowiem dla dolnośląskiej Platformy kwestie moralne są zupełnie drugorzędne" to dokładnie potwierdza tę patologię, z którą się zmagam - jak i fikcję jakiegokolwiek nadzoru i kontroli.. To cytat z dzisiejszego artykułu - szkoda,  że z założenia/definicji nigdy  nie dopuszcza Pani do siebie faktów to potwierdzających.  To zdanie można znacznie rozwinąć i rozszerzyć, też poza PO D.Śl. - uwzględniając np. fałszowanie i tuszowanie poważnych patologii, działań na szkodę regionu, bezprawia i poczucia bezkarności które ja wielokrotnie i jednoznacznie dokumentuję i udowadniam, .

Jestem również wyborcą PO - ale szkoda, że Pani minister nie bierze pod uwagę, że ochrona "z definicji"  ewidentnych nieprawidłowości, dwuznaczności, obrona "w zaparte"  każdych zachowań i zaniechań sprzecznych z prawem i etyką,  szukanie karkołomnych interpretacji i wybielających uzasadnień jest obiektywnie działaniem na szkodę danej struktury, robienie jej krzywdy – partii też.

Można nalepiać plastry - ale bez uprzedniej oczyszczenia i dopiero potem porządnego zaopatrzenia rany pojawią sie  poważniejsze znacznie powikłania - to uniwersalna prawda - szkoda, że...

Bez usunięcia rdzy szybko wyjdzie ona spoza warstwy nowego lakieru…

Bo nie tak powinna wyglądać  realizacja i polityka podwyższonych jakoby standardów - które nie wychodzą poza werbalne tylko deklaracje. 

W mojej sprawie sformułowano kilka ewidentnych bzdur i kłamstw (>zał.= link 29) na poziomie 2x2=5,  pominięto całe  meritum i istotę skargi - nazwano to prowokacyjnie uchwałą 718 twierdzącą, ze skarga w pełni jest bezzasadna - mimo,  że z dowodów wynika, że jest w 100% udokumentowana. I dla Pani to wystarczy, jest pretekst i jakieś pozory - obrona 2 liderów samorządowych - kreatorów tego bezprawia, bo są członkami władz regionalnej PO (oczywiście - przypadek...). .    W rzeczywistości  żadnej skargi nie rozpatrywano, koncentrując się na "niedzielnych", wirtualnych pismach sprzed 5 lat, na ogłaszaniu świadomych kłamstw o mojej pracy, na tworzeniu nowych bytów/struktur, na "wybitnych" specjalistach - czyli zwykłe oszustwo, festiwal kłamstw i bełkot.  Nikt uczciwy, w miarę intelektualnie kompetentny, niezależny, mający godność, szacunek do siebie i tego co robi/kogo reprezentuje,   z pewnością  nie zniżyłby się do tak zdeterminowanej obrony i prezentacji  w/w "U 718" jako spełniającej  jakiekolwiek wymogi prawno - etyczno-profesjonalne.


  1   2   3


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość