Strona główna

Wspomnienia z Brukseli


Pobieranie 9.43 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar9.43 Kb.
Wspomnienia z Brukseli
W dniach 21 – 24 marca 2010 roku miałam wielką przyjemność oraz zaszczyt odbyć wycieczkę do Brukseli wraz z biurem poselskim Pani Poseł Lidii Geringer de Oedenberg. Uczestnikami wyjazdu byli m.in. laureaci konkursów, wyróżniający się studenci oraz sympatycy Pani Poseł. Plan wyjazdu był bardzo napięty, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć wszystkie najważniejsze i najpiękniejsze miejsca Brukseli. Stolica Belgii jest siedzibą instytucji Unii Europejskiej, NATO i Euroatomu.

Pierwszy dzień pobytu zaczął się wizytą w Parlamencie Europejskim, który zrobił na wszystkich ogromne wrażenie. Sam budynek Parlamentu to wielkie kaskady szkła. Podczas naszej wizyty sala plenarna była akurat pusta, więc bez problemu mogliśmy zrobić mnóstwo zdjęć. Pani poseł Lidia Geringer de Oedenberg będąc wraz z nami na galerii dla publiczności, przybliżyła nam funkcjonowanie Parlamentu, opowiedziała wiele ciekawostek dotyczących głosowania i tłumaczenia na 23 oficjalne języki podczas zebrań na sesjach plenarnych. Mieliśmy okazję zadać Pani Poseł pytania, na które wyczerpująco odpowiadała. Wywiązała się nawet mała dyskusja dotycząca funkcjonowania gospodarek europejskich. Pani Poseł podkreślała, że pragnie tworzyć prawo przyjazne obywatelom, a następnie uświadamiać ich o przysługujących im prawach. Zwróciła uwagę na to, iż każdy obywatel kraju należącego do Unii Europejskiej posiada dwa obywatelstwa – swojej ojczyzny oraz obywatelstwo europejskie. Na sali liczącej 46 osób nikt o tym nie wiedział. Dzięki podwójnemu obywatelstwu posiadamy wiele przywilejów i uprawnień, np. podczas problemów za granicą (zgubienie paszportu, kradzież) mamy prawo zgłosić się do każdej ambasady jednego z krajów członkowskich i zostaniemy tam potraktowani w taki sam sposób jak obywatel tego kraju. Wykład Pani Poseł był bardzo pouczający i stanowił okazję do pogłębienia wiedzy na temat funkcjonowania Parlamentu Europejskiego oraz innych instytucji Unii Europejskiej.

Następnie zwiedziliśmy wraz z panią przewodnik najważniejsze miejsca Brukseli. Usytuowana na przedmieściach miasta struktura Atomium to ogromny model atomu żelaza, powiększony 165 miliardów razy. Został wybudowany z okazji wystawy Expo w 1958 roku. Atomium miał stać jedynie 5 lat, jednak przetrwał do dziś, stając się drugim po Mannekenie Pisie symbolem Brukseli. Budowla jest naprawdę imponująca, ma 103 metry wysokości i waży 2400 ton. W czasie naszej wizyty Atomium było czyszczone, mieliśmy więc okazję zobaczyć kontrast maleńkich ludzi zawieszonych na ogromnych kulach, w których chmury odbijały się od ich struktury zupełnie jak w lustrze. Następnie zwiedziliśmy zapierający dech w piersiach Łuk Triumfalny, Katedrę św. Michała i Guduli oraz Grand Place, który jest jednym z najpiękniejszych rynków w Europie. Wspaniały gotycki ratusz i okazałe bogate domy cechowe są „koronkowymi” kamieniczkami, będącymi ozdobą miasta. W tym miejscu bije serce całej Brukseli. Drugiego dnia pobytu złożyliśmy wizytę w Biurze Informacyjnym Parlamentu Europejskiego, w którym można zaopatrzyć się w materiały niezbędne do poznania historii i działalności Unii Europejskiej we wszystkich językach Unii. Byliśmy obecni także w gmachu Komisji Europejskiej.

Bruksela jest monarchią konstytucyjną, którą włada król Albert II. Jednak najważniejszą personą stolicy Belgii jest mały, siusiający chłopczyk odlany w brązie - Manneken Pis. Ta mała figurka stała się prawdziwym symbolem Belgii, która przyciąga tłumy z całej Europy, jako atrakcja turystyczna. Ciekawostką jest fakt, że malec ma swojego osobistego krawca, a liczni oficjalni goście przywożą mu ubranka, w które jest przebierany na czas uroczystych wydarzeń. Manneken Pis ma też siostrzyczkę – Jeanneke Pis, która jest ukryta w nieznanej, ciasnej uliczce i tylko dzięki rozległej wiedzy, znającej Brukselę „jak własną kieszeń”, pani przewodnik mieliśmy sposobność ją zobaczyć. Podczas pobytu nie mogliśmy nie ulec pokusie skosztowania czekolady uchodzącej za najlepszą w świecie. Te wyrabiane ręcznie praliny stanowią kwintesencję sztuki cukierniczej. Jak przystało na prawdziwych łasuchów, każdy z wycieczkowiczów zakupił pudełko oryginalnych czekoladek. Te dwie największe atrakcje turystyczne: siusiający chłopiec i czekolada łączą się ze sobą. Z wystaw sklepowych na każdym kroku wyglądał do nas zrobiony z czekolady malec, a w cukierniach można było zakupić czekoladowe figurki Mannekena we wszystkich kolorach tęczy.



Bruksela to miasto wielonarodowe, powstała tu duża wspólnota muzułmańska. W Belgii obowiązują trzy języki urzędowe: francuski, flamandzki i niemiecki. Na ulicach widać wiele dwujęzycznych tabliczek z nazwami ulic czy placów. Język angielski jest jednak powszechnie używany w całym mieście. Pogoda nie rozpieszcza Brukselczyków, gdyż ponad 300 dni w roku występują tu opady deszczu. Nasza wycieczka była niemalże fenomenem, ponieważ trafiliśmy na dni pełne słońca i bezchmurnego nieba.

Wyjazd ten dostarczył mi wielu wrażeń, które pozostaną na długo w mojej pamięci. Stał się także niesamowitą lekcją. Gorąco wszystkich zachęcam do brania udziału w konkursie zamieszczanym na stronie internetowej Pani Poseł Lidii Geringer de Oedenberg. Wyjazd organizowany przez Panią Poseł jest niepowtarzalną okazją do poznania instytucji Unii Europejskiej „od kuchni”, a także zwiedzenia pięknej stolicy Belgii nazywaną bramą Europy.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość