Strona główna

X60„narody I nacjonalizm” ernest gellner


Pobieranie 29.77 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar29.77 Kb.

x60„NARODY I NACJONALIZM” ERNEST GELLNER




3 fazy ludzkości na przestrzeni dziejów:

1) stadium preagrarne (np. hordy zbierackie, łowieckie) – nie ma państwa

2) stadium agrarne – niektórzy mają państwo

3) stadium industrialne – wszyscy mają państwo




Epoka agrarna

Epoka industrialna

- zdecydowany podział na rządzących i rządzonych

- rządzący stanowią ułamek całego społeczeństwa, odseparowany od ogromnej większości

- obywatele to gł. producenci rolni, żyjący w małych zbiorowościach, zdominowani przez mniejszość, której gł. atrybutami są: stosowanie przemocy, utrzymanie porządku i sterowanie oficjalną mądrością społeczeństwa

- małe wspólnoty rolnicze wiodły życie „dośrodkowe”, odizolowane od rządzących (przez względy ekonomiczne i polityczny nakaz)

- kładziono nacisk na zróżnicowanie kulturowe między warstwami, a ideologia ustroju wyolbrzymiała (nie pomniejszała) klasowe nierówności – im bardziej odmienny style poszczególnych stanów tym mniej niejasności i napięć

- wśród warstw wyższych(klerków) pojawia się umiejętność czytania i pisania (pismem posługiwano się w prawie, administracji, zawieraniu kontraktów) – klasa piśmiennych specjalistów rywalizuje z amatorską działalnością niepiśmiennych magików – powst. rozziew między tradycjami wielkimi a tradycjami lokalnymi)

- zapisywanie pozwalało gromadzić i centralizować zasoby wiedzy i kultury

- nikt faktycznie nie był zainteresowany aby dążyć do jednorodności kulturowej

- warstwa wykształcona (mniejszość) nie chce i nie jest w stanie zdominować całego społeczeństwa; próżno tu marzyć o upowszechnieniu wykształcenia jednolitej kulturze

- rządzący czują się silnie mając monopol na kulturę wyższą, na sacrum

- nawet jeśli jakaś lokalna grupa stanowi dość homogeniczną całość, jest mało prawdopodobne, by kojarzyła swą odrębną kulturę z jakąkolwiek zasadą polityczną – miejscowa gwara służy jedynie temu, aby można było rozpoznać skąd pochodzi człowiek

- różnorodność kultur nikomu nie wydaje się być czymś obraźliwym, a jej manifestowanie akcentowanie uchodzi za rzecz jak najbardziej stosowną

- pretendują do bycia społeczeństwami egalitarnymi

- wszystkim obywatelom zapewniona jest jednakowa edukacja na szczeblach podstawowych – wszyscy posiadają umiejętność pisania i czytania – przyuczanie ma charakter ogólny, nie związany z przyszłą działalnością – standardowe wykształcenie dla wszystkich

- szkoły specjalistyczne pojawiają się dopiero w ostatniej fazie kształcenia

- zakłada się, że jeżeli każdy przeszedł trening ogólny, przeznaczony dla całej populacji, to może bez trudu się przekwalifikować – mobilność

- warunkiem mobilności i elastyczności jest powszechnie zrozumiała komunikacja (język), niezależnie od kontekstu, wspólne znaczenia dla wszystkich członków społeczeństwa

- specjaliści w danej dziedzinie są wobec siebie komplementarni, uzupełniają się, nikt nie jest samowystarczalny – jednak mimo tak wielu specjalizacji specjalistów dzieli ich mniejszy dystans

- wczasach powszechnego wykształcenia zmieniają się radykalnie relacje między polityką a kultura: kultura wyższa ogarnia całe społeczeństwo, zaczyna być jego wyznacznikiem – nacjonalizm

- to państwo jest jedynym organizmem, w ramach którego, za pomocą edukacji, rozpowszechnia się jednolitą kulturę, z którą utożsamiają się jednostki

- to właśnie homogeniczność kulturowa leży u podłoża nacjonalizmu

- nacjonalizm jest konsekwencja zaprowadzania nowego porządku społecznego

- każda kultura wyższa potrzebuje na gwałt politycznego wsparcia i utwierdzenia – potrzebne jest państwo

- ludzie pragną być zjednoczeni z tymi, którzy uczestniczą w tej samej kulturze – pojawia się powszechna świadomość narodowa (kiedyś była elitarna)

- państwa zatem pragną rozciągnąć swe granice tak, by obejmowały daną kulturę, chcą jej strzec i popierać ją w zasięgu swej władzy

- tu: przynależność terytorialna jest płynna i zmienna, nie wiąże się z poczuciem lojalności – tym większego znaczenia nabiera całość, która zaczyna kojarzyć się z państwem i granicą kulturową, zaczyna kłaść się nacisk na naród

- przybysze z kultur obcych mają gorszy dostęp do języka, mają problemy z komunikacją

- migranci mogą w pewnym stopniu przezwyciężyć trudności związane z nowym miejscem przez asymilację

- asymilacja jednak nie zawsze likwiduje wszelkie różnice, nie radzi sobie z pewnymi wrodzonymi cechami, które wpływają znacząco na sytuację migrantów w społ. industrialnym (np. kolor skóry)

- jeśli populacje migrantów dysponują terytorialną bazą wówczas mogą starać się o niezależność – jeśli jednak brakuje im miejsca, w którym dałoby się założyć niepodległa ojczyznę , to sytuacja wydaje się być bez wyjścia


W wyniku industrializacji powstają społeczeństwa mobilne i egalitarne, kulturowo homogeniczne. Ale industrializm we wczesnym stadium wiedzie do ostrej i przykrej nierówności. Istnieje silny kontrast między łatwym dostępem do nowego stylu życia a dostępem utrudnionym, między dostępem do edukacji a jej brakiem, między swobodnym komunikowaniem a barierami językowymi.

Na początku epoki industrialnej jest to ogromna przepaść. Jest to okres rodzenia się narodów i przekształcania kultur niższych w kultury wyższe, piśmienne. W późniejszym stadium industrialnym nie ma już tak ogromnej przepaści, maleje niezadowolenie. Pozostają jednak bariery , których nie udało się usunąć.

W SPOŁECZEŃSTWIE AGRARNYM – przeważają producenci rolni, wieśniacy, specjaliści od wojskowości, polityki, religii czy ekonomii stanowią niewielki ułamek społeczeństwa: tu: granice kultury były praktycznie granicami świata, w którym mogły poruszać się jednostki.


W SPOŁECZEŃSTWIE INDUSTRIALNYM – piśmiennictwo jest powszechne; rola państwa polega na protegowaniu kultury i utrzymaniu jednolitego, standardowego systemu oświaty; tu: granice kultury zakreślają krąg, w którym można się zatrudnić; kulturę widać wyraźnie, stanowi ona pewną lokatę, zabezpieczenie na przyszłość.
Więc okres przejściowy od społeczeństwa agrarnego do społeczeństwa industrialnego to okres wojujących nacjonalizmów.
Na to jaką nacjonalizm przybierze postać wpływają pewne czynniki:


  1. władza – utrzymanie porządku powierza się instytucji: odpowiedzialność za utrzymanie ładu społecznego spoczywa tylko w pewnej części społeczeństwa; jedni dzierżą władzę, inni się jej podporządkowują




  1. dostęp do wykształcenia – wykształcenie jako zbiór umiejętności, bez których nie da się obecnie zająć jakiejkolwiek przeciętnej pozycji społecznej; podstawą jest umiejętność czytania i pisania




  1. jednolitość lub zróżnicowanie kultury – właściwy danej społeczności sposób zachowania i komunikowania

Do konfliktu grup społecznych (czyli sytuacji nacjonalistycznej) dojdzie jedynie wówczas gdy odrębności „etniczne” będą wyraźnie widoczne i gdy podkreślają one nierówności pod względem wykształcenia lub władzy, oraz zwłaszcza wtedy, gdy nierówności te hamują swobodny przepływ personelu na szczeble stratyfikacji.
Biorąc pod uwagę w/w czynniki da się wyróżnić 3 typy nacjonalizmów:

  1. klasyczny nacjonalizm habsburski – gdzie jedynie rządzący mają dostęp do kultury wyższej i do wszystkiego, co pozwala im dobrze funkcjonować we współczesnych warunkach

  • rządzonym brak wykształcenia, należą do kultur ludowych, nie mówią oficjalnie przyjętym językiem; stają oni przed wyborem asymilowania się, separatyzmu, emigracji, nie przyjaznego statusu mniejszości , czy fizycznej likwidacji

  1. nacjonalizm we Włoszech i Niemczech w XIX w. – i rządzeni i rządzący mają dostęp do wykształcenia; oba języki (włoski i niemiecki) dysponowały od dawna piśmiennictwem, bogatą literaturą, szkolnictwem – nie walczyli więc z nierównościami w wykształceniu : walczyli o skorygowanie nierównego dostępu do władzy, chcąc zapewnić swojej kulturze mocny polityczny dach nad głową

  • Włosi podlegali władzy cudzoziemców i w tym sensie należeli do politycznie upośledzonych

  • Niemcy żyli w rozdrobnionych państewkach, zbyt słabych wobec ówczesnych europejskich potęg, nie mogli zapewnić niemieckiej kulturze jednego własnego dach nad głową

  1. nacjonalizm diaspory – dotyczy mniejszości społecznej, które świadczyły atrakcyjne usługi, głównie finansowe oraz dostarczały dobra rzeszom społeczeństwa; tu: wysoki odsetek ludzi wykształconych, ale nie mających siły politycznej ani militarnej; mniejszości te były rozproszone po wielu miastach, nie miały zwartego terytorium

  • mniejszości te miały wybór: albo asymilację z resztą społeczeństwa lub założenie własnego państwa zaczynając od zdobycia terytorium (Żydzi – Izrael)

Zasada nacjonalizmu była gwałcona na wiele sposobów:



  • granice państwa mogą nie obejmować wszystkich rodaków lub obejmować także obce grupy

  • zdarza się, że naród żyje w rozproszeniu, nie mogąc uznać żadnego państwa za własne

  • lub też rządzący jednostką polityczną (państwem) należą do innego narodu niż rządzeni


Przyszłość nacjonalizmu:

  • w miarę rozwoju społ. industrialnego dystans między stadiami kultur zmniejszy się; nacjonalizm straci na swym ferworze, bo zmniejszą się różnice między populacjami; jeśli upowszechni się edukacja, nastąpi swoboda w komunikowaniu się to nacjonalizm będzie tracił na sile

  • istnieje tez druga przeciwstawna prognoza: mówi ona o tym, że każda kultura ma własne i jedyne dla niej słuszne standardy życia, tego co godziwe i niegodziwe; żadnej kultury nie wolno sądzić ani potępiać za pomocą standardów należących do innej kultury; wynika stąd więc, że uzależnienie kultury od rządów sprawowanych przez nosicieli innej kultury jest czymś haniebnymi w tym przypadku nacjonalizmy przybiorą na sile!!

Gellner przewiduje przyszłość nacjonalizmu między tymi skrajnościami. Wróży on nacjonalizmowi długą przyszłość , jednak spodziewa się, że przybierać będzie on formy przytłumione i mniej napastliwe.


Nacjonalizmu nie da się rozpatrywać w oderwaniu od pojęcia państwa – to instytucja, która zajmuje się wymuszaniem publicznego ładu; państwo zaczyna istnieć wówczas gdy z życia społecznego wyodrębniają się wyspecjalizowane organy porządkowe, takie jak policja czy sądownictwo – to one są państwem.

  • jeśli nie ma ani państwa ani rządzących nie sposób mieć im za złe, że nie przestrzegają nacjonalistycznej zasady



POZYTYWNE STRONY PAŃSTWA, NARODU I NACJONALIZMU


  • pokolenia Polaków żyły bez państwa (123 lata), będąc podporządkowanym władzy państw ościennych, jednak walka o utworzenie na nowo państwa polskiego nie ustawała




  • instytucja państwa – zapewnienie ładu i porządku, dzięki instytucjom i organizacji (policja, rząd itd.)




  • narodowość wydaje się być atrybutem wrodzonym, podobnie jak części ciała, każdy z nas musi mieć jakieś pochodzenie, jego brak, podobnie jak brak którejś z części ciała jest rzeczą niepojętą, kojarzy się z nieszczęściem i tragedią




  • naród wiąże się z konkretną kulturą, charakterystyczną dla danego państwa, jest ona dziedzictwem wieloletnich doświadczeń przodków, zawsze ma coś niepowtarzalnego do zaoferowania




  • kultura danego narodu jest nośnikiem tożsamości




  • nacjonalizm budzi ludzką godność, gdy zasady narodowe są łamane lub podważane; niechętnie zgadzamy się z negatywnymi stereotypami dotyczącymi naszego narodu, prawie automatycznie bronimy się, znajdujemy kontrargumenty




  • naród zaspokaja podstawowe potrzeby: potrzebę wspólnoty, której nie jest w stanie zaspokoić wzrost gospodarczy czy spadek bezrobocia (to daje nam UE), przynależności i bezpieczeństwa




  • nacjonalizm – zdolność mobilizacji (postawa aktywistyczna)




  • sposób osiągania celów

Typowa współczesna, charakterystyczna dla szeroko pojętego Zachodu, definicja nacjonalizmu mówi , że:


nacjonalizm - zasada polityczna, która przede wszystkim głosi, że jednostki polityczne powinny pokrywać się z jednostkami narodowościowymi


  • nie słychać tu chyba wydźwięku wrogości, skrajności... to w naszych realiach nacjonalizm łączy się bezwzględnie z czymś jednoznacznie złym i brutalnym... np. w krajach anglosaskich nacjonalizm nie jest pojęciem wartościującym, w języku polskim kojarzy się on źle, ponieważ brakuje pojęcia, które byłoby odpowiednikiem określenia „nacjonalizm”: na gruncie zachodnim

Nacjonalizmu nie należy rozpatrywać w kategoriach dobra i zła, bywa i taki i taki. Byłoby lepiej, żeby zachowaniami ludzkimi powodowały siły bardziej przewidywalne i w większym stopniu poddające się kontroli rozumu niż uwielbienie dla własnego narodu, nie mamy na razie zbyt wielkiego wyboru. Nacjonalizm trzeba raczej oswajać i cywilizować niż ignorować lub totalnie zwalczać. (J. Szacki)








©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość