Strona główna

Z powiatem ammerland


Pobieranie 14.33 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar14.33 Kb.
PRZEMÓWIENIE STAROSTY PLESZEWSKIEGO

WYGŁOSZONE PODCZAS UROCZYSTOŚCI

Z OKAZJI DZIESIĘCIOLECIA WSPÓŁPRACY PARTNERSKIEJ

Z POWIATEM AMMERLAND
17 czerwca 2010 roku


Panie i Panowie! Ammerlandczycy! Pleszewianie!

Drogi Jőrgu!
Co tutaj robimy! My - mówiący odmiennymi językami? Co nas tutaj sprowadziło? Jaka myśl, jaka idea, jaka wola? Co powoduje, że spotykamy się?

Było w tej naszej wspólnej dziesięcioletniej, wspaniałej przygodzie – przynajmniej dla mnie - kilka wydarzeń, które zbliżyły nas do ludzi Ammerlandu.

Wymienię tylko trzy.

Pierwszy fakt to rozmowa w kawiarni nad Morzem Północnym ze starszym mieszkańcem Westerstede, kiedy przygotowywaliśmy spotkanie emerytów i kombatantów naszych powiatów. Opowiadał o tym, jak kończyła się wojna w Waszym powiecie, gdy przegrywali naziści, a kobiety, dzieci i starcy uciekali, ratując życie przed zachodnim frontem alianckim.

Ten starszy ammerlandczyk mówił o cierpieniu, strachu i lęku niewinnych ludzi.

I mówił o tym, że gdy jego starszy brat wrócił z niewoli rosyjskiej w 1956 roku, do końca jego życia nigdy nie mówili o wojnie! Nigdy!
Drugie wydarzenie miało miejsce wtedy, gdy burmistrz Klaus Groß opowiadał nam o swoim dziadku, który zakochał się, ale nie był w stanie finansowo założyć rodziny.

Wyjechał więc stąd na kilka lat, ciężko pracował, by kupić za zarobione pieniądze ziemię, zbudować gospodarstwo i ożenić się z tą, którą kochał, i która na niego czekała.

I mówił też Klaus o swoim ojcu, który służył na okrętach podwodnych.

To była historia ludzka o miłości, o tęsknocie i nadziei. I o tym, jak mały jest człowiek wobec żywiołu wojny i zniszczenia!
Trzeci fakt to pytanie Jőrga Bensberga dziesięć lat temu zadane w Pleszewie, podczas pierwszej Waszej wizyty u nas: „dlaczego my Polacy mamy takie widzenie Niemców?”

Nie wiedziałem co odpowiedzieć. Ale opowiedziałem historię rodziny ojca i mamy.

A ta historia rodziny Karalus była podobna do historii innych polskich rodzin.

A przecież wiem, że były inne sytuacje, innych ludzi z naszego powiatu, którzy przekonywali się do Was, do Waszej otwartości! I odrzucali uprzedzenia i stereotypy, jakimi zaśmiecona jest nasza wspólna przeszłość.

Jaką więc niesiemy tajemnicę przeszłości? Co nam przekazało pokolenie naszych ojców i matek? Jakie znaki zapytania nam zadali?

I czy umiemy odczytać, odpowiedzieć na to pytanie: jaką chcemy budować przyszłość?!
Drodzy Ammerlandczycy!
Kiedy przeglądaliśmy statystykę dotyczącą dziesięciu lat naszego partnerstwa, doliczyliśmy się około sześćdziesięciu różnego rodzaju spotkań i kontaktów pomiędzy naszymi powiatami. A zaczęło się od partnerstwa naszych szpitali...

Ale tak naprawdę było ich więcej, bo gminy naszych powiatów mają swoje równie bogate kontakty! One przerastają nasze wyobrażenie. I to nas cieszy!
Dzisiaj jest radość spotkania! I przyjemność bycia ze sobą w ciągu tych dziesięciu lat różnych grup społecznych: u Was i u nas!
Czyż to nie jest wspaniałe? Niezwykłe?
Myślę, że właściwie odczytujemy to, co nam przekazało pokolenie ojców: IDZIEMY DROGĄ PARTNERSTWA.
Otworzyliśmy drzwi.

Otworzyliśmy drzwi i dzisiaj ludzie spotykają się, bywają u siebie, odwiedzają się. To wielki sukces tych dziesięciu lat!
Przedwczoraj zadzwoniłem do mojego przyjaciela Mietka Maciaszka.

Powiedziałem, że jedziemy do Ammerlandu i do naszych pięknych Polek, które żyją w Niemczech. Chcemy zabrać to, co bardzo lubią.

Odpowiedział: „Przyjeżdżaj, bo właśnie wróciłem z Bad Zwischenahn”.

I to jest znak czasu: dziesięć lat temu tak by nie powiedział: „właśnie wróciłem z Bad Zwischenahn”.

Właśnie to się zaczęło dziesięć lat temu: OTWARCIE SIĘ NA SIEBIE!
NIECH TAK BĘDZIE NADAL. PRZEZ NASTĘPNE 10 LAT I WIĘCEJ!
Dziękuję!


Drogi Jőrgu! Drodzy Radni Powiatu Ammerland!

Na pamiątkę tego spotkania chcę przekazać ten witraż: z herbami naszych powiatów. Niech będzie potwierdzeniem partnerstwa naszych gmin i powiatu.




©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość