Strona główna

1. wprowadzenie do makroekonomii


Pobieranie 398.26 Kb.
Strona1/6
Data18.06.2016
Rozmiar398.26 Kb.
  1   2   3   4   5   6
1. WPROWADZENIE DO MAKROEKONOMII
Do tej pory spotykaliśmy się z właścicielami firm lub odwiedzaliśmy rożne rynki. Obserwowaliśmy procesy gospodarcze zachodzące na pojedynczych rynkach, czy sposób podejmowania decyzji indywidualnych gospodarstw domowych lub firm. Można powiedzieć, że poznawaliśmy tajemnice wiedzy mikroekonomicznej. Mikroekonomia zajmuje się złożonym systemem wzajemnych zależności, znanym pod nazwą mechanizmu rynkowego. Bada i opisuje, w jaki sposób odbywają, się procesy alokacyjne jak działają mechanizmy przesuwania zasobów do alternatywnych dziedzin. Efektem tych badań są prawa i teorie ekonomiczne, na gruncie których budowane są mikroekonomiczne modele gospodarcze

Głównym przedmiotem zainteresowania mikroekonomii jest pojedynczy rynek Bada ona czynniki wpływające na kształtowanie się wielkości popytu i podaży Analizuje siły i mechanizmy, które doprowadzają do ustalenia się wielkości wymiany i poziomu cen, po których do niej dochodzi

Do wyjaśniane zachowania się poszczególnych rynków dochodzimy przez analizę zachowania poszczególnych uczestników życia gospodarczego i ich wzajemne oddziaływania na siebie. W tym kontekście mikroekonomia zajmuje się problematyką optymalizacji wyborów producentów w aspekcie rozmiarów i struktury produkcji oraz metod wytwarzania i gospodarstw domowych w odniesieniu do rozmiarów i struktury konsumpcji i ilości czynników, jakie są one skłonne oferować

Analiza mikroekonomiczna dotyczy zatem zachowań pojedynczych podmiotów lub też pojedynczych rynków. Dotyczy więc szczegółów gospodarki

Co dzieje się na np. rynku samochodów, gdy wzrosną podatki? Mikroekonomia odpowie krzywa popytu przesunie się w lewo, zostania zakłócona równowaga W wyniku działania samoczynnego mechanizmu rynek wróci do równowagi, ale przy niższym poziomie produkcji i niższej cenie.

Mówiąc, iż podatek od samochodów zmniejsza równoważącą rynek podaż samochodów, pomijamy istotny fakt wykorzystania przez rząd wpływów z podatków. Nie bierze się bowiem pod uwagą faktu, że gdy wzrosną dochody państwa z podatków, to rząd będzie mógł pożyczać mniej pieniędzy, a wtedy jest możliwe, że stopa pro­centowa na rynku pieniężnym spadnie, co może doprowadzić do zmniejszenie zapotrzebowania zagranicznych inwestorów na walutę krajową jej kurs (cena waluty krajowej wyrażona w walutach zagranicznych) obniży się. Wytwarzane w kraju samochody w przeliczeniu na waluty zagraniczne stanieją. Może to spowodować wzrost konkurencyjności międzynarodowej krajowych producentów samochodów. Poprawa konkurencyjności może być przyczyną wzrostu zapotrzebowanie na samochody. W efekcie wzrost popytu zagranicy może w całości a nawet z nadwyżką zrównoważyć spadek popytu krajowego

Nadeszła zatem pora, aby przejść do makroekonomii, która koncentruje się na funkcjonowaniu gospodarki jako całości. Wykład ten wprowadzi nas w tę drugą stronę ekonomii Otrzymamy w nim ogólne informacje dotyczące makroekonomii: celu metod, narzędzi analizy makroekonomicznej. Po zapoznaniu się z nim zrozumiemy, na czym polegają współzależności miedzy różnymi kategoriami ekonomicznymi w gospodarce kierowanej przez rynek. Dowiemy się o podstawowych problemach makroekonomicznych
Początki makroekonomii
Gospodarka narodowa jako przedmiot zainteresowania badaczy pojawiła się już u merkantylistów (XVI-XVIII w.), którzy utożsamiali bogactwo kraju z akumulacją metali szlachetnych. Próby całościowego ujęcia gospodarki są widoczne również w fizjokratyzmie (XVIII w. - tablica ekonomiczna), a także w ekonomii klasycznej. Cechą wspólną tych prób wyjaśnienia funkcjonowania gospodarki jest podejście od strony pojedynczych rynków i indywidualnych uczestników zjawisk gospodarczych. Wszystkie teorie przyjmowały, że zachowanie gospodarki jest tożsame z zachowaniem indywidualnego podmiotu, a różni je jedynie skala zjawiska.

Charakterystyczne dla makroekonomii podejście do gospodarki jako całości i próba opisania jej za pomocą wielkości zagregowanych ukształtowało się dopiero w latach 30. XX wieku Pojawienie się pod koniec lat 20 wielkiego kryzysu gospodarczego i masowego bezrobocia wymusiło przeniesienie zainteresowania ekonomistów na problematykę makroekonomiczną, w celu wyjaśnienia przyczyn tych zjawisk i próby łagodzenia ich skutków. Nie było to możliwe na polu dotychczasowych teorii ekonomicznych, które utrzymywały tezę, że poziom podaży produkcji określa rozmiary całkowitego popytu, wobec czego całkowita nadprodukcja jest niemożliwa. Fakty stały w jawnej sprzeczności z obowiązującymi poglądami ekonomicznymi, co wymagało zasadniczej zmiany myślenia o gospodarce narodowej.

Fundamenty makroekonomii stworzył angielski ekonomista John M. Keynes w latach 30. XX w. Odszedł on od doskonalonej przez klasyków mikroanalizy na rzecz operowania wielkimi agregatami. Wypracował takie pojęcia jak dochód narodowy, czy popyt zagregowany i za ich pomocą opisał funkcjonowanie gospodarki, podkreślając jednocześnie rolę globalnego popytu w kształtowaniu wielkości podaży produkcji (a więc i poziomu zatrudnienia). Jego poglądy dały początek keynesizmowi – jednej z wiodących szkół makroekonomicznych.



Przedmiot i metoda analizy
Współczesna ekonomia dzieli się na dwa podstawowe działy: mikroekonomię i makroekonomię Słowo mikro znaczy po grecku mały, natomiast makro duży, obszerny. Jednakże różnice występująca między mikroekonomią a makroekonomią są czymś więcej niż tylko, co sugerowałyby greckie przedrostki, różnicą miedzy ekonomią w ma­łej skali i ekonomią w dużej skali. Podział ten dotyczy nie tyle wielkości analizowanego przedmiotu, ile sposobu prowadzonej analizy oraz stosowanych narzędzi. Inny jest zatem punkt widzenie i przedmiot analizy. Funkcjonowanie wielkiego Microsoftu analizuje się w kategoriach cząstkowych mikroekonomicznych, natomiast mniejszej od niego pod względem produkcji i sprzedaży Polski w kategoriach całościowych makroekonomicznych
Mikro- i makroekonomia
Podstawową różnicą pomiędzy mikro- i makroekonomią jest podejście metodologiczne, natomiast przedmiot zainteresowania obydwu dziedzin ekonomii ma znaczenie drugorzędne. Zarówno mikro- jak i makroekonomia zajmują się wyjaśnianiem zjawisk o charakterze gospodarczym, lecz ujmują te zjawiska w odmiennej perspektywie.

Mikroekonomia zajmuje się badaniem zachowań indywidualnych podmiotów gospodarczych, analizą poszczególnych dóbr i rynków, w przekonaniu, że zachowanie gospodarki wynika z sumy zachowań poszczególnych, indywidualnych podmiotów gospodarczych. Wychodzi więc z założenia, że chcąc zbadać prawidłowości dotyczące całości gospodarki, należy przede wszystkim zbadać w jaki sposób zachowuje się jednostka gospodarująca.

Makroekonomia prezentuje odmienne podejście. U jej podstaw znajduje się przekonanie, że w gospodarce występują prawidłowości, które nie dają się wyjaśnić prostą sumą zachowań indywidualnych podmiotów gospodarczych. Pomiędzy poszczególnymi podmiotami zachodzą złożone relacje, które mają realny wpływ na kształt zjawisk gospodarczych. Aby wyjaśnić zatem prawidłowości rządzące gospodarką, makroekonomia bada zależności pomiędzy wielkościami agregatowymi, a nie poszczególnymi jej indywidualnymi elementami.

Używając nieco wyświechtanej metafory, można powiedzieć, że makroekonomię interesuje wielkość i kształt upieczonego placka, niewiele ją natomiast obchodzi, co jest w środku i jak będzie podzielony pomiędzy biesiadników, podczas, podczas gdy mikroekonomia zakłada, ze wie1kość i kształt placka są, właściwe i dlatego koncentruje się na jego składnikach oraz sposobie jego podziału.

Z powyższego wynika, że ten sam proces lub ta sama kategoria ekonomiczna może być rozpatrywana bądź z indywidualnego bądź też z globalnego punktu widzenia. Dlatego dla jednych celów ważna jest znajomość globalnego obrazu analizowanego problemu (makroekonomia) a dla innych jego szczegółów (mikroekonomia).

Zarówno w oparciu o podejście mikro- jak i makroekonomiczne można formułować warunki równowagi gospodarczej, czy przesłanki dla polityki państwa. Oba podejścia opisują podobne zjawiska, ale co innego stawiają w centrum swoich rozważań. Mikroekonomia jest spojrzeniem na gospodarkę z "perspektywy żaby", podczas gdy makroekonomia patrzy na tę samą gospodarkę z "perspektywy żyrafy".


Narzędzia analizy makroekonomicznej
Prowadzi to do dalszych różnic, które dotyczą narzędzi i metody analizy zjawisk ekonomicznych Te same kategorie ekonomiczne mogą, bowiem być przedmiotem zainteresowania zarówno mikro – i makroekonomii. Przykładem mogą tu posłużyć, np. kwestie inwestycji, przy których analiza w skali mikro zajmować się będzie tym problemem w skali przedsiębiorstwa produkcyjnego lub, co najwyżej gałęzi, natomiast analiza w skali makro dotyczyć będzie sumy wszystkich nakładów inwestycyjnych w wymiarze całego kraju.
Agregaty makroekonomiczne
To co wyróżnia makroekonomię jest operowanie wielkimi agregatami, które są miarami zjawisk i procesów w skali całej gospodarki. Można je określić mianem makrowielkosci gospodarczych. Przedmiotem jej analizy są tzw. agregaty, czyli sumarycznie traktowane wielkości mikroekonomiczne dotyczące gospodarki jako całości. Wśród podstawo­wych makrowielkosci gospodarczych należy wymienić m. in.: poziom całkowitej produkcji, zwany produktem krajowym lub narodowym, poziom zatrudnienia i bezrobocia oraz stopień wykorzystanie czynników wytwórczych. Makroekonomię interesują łączne wydatki na: konsumpcję, inwestycje, wydatki podmiotów krajowych na import i zagranicznych na eksport, dochody i wydatki rządowe, ogólny (średni) poziom cen itp.

Łączenie w jedną większa całość wielu różniących się od siebie dóbr i usług oznacza, że różnice zacierają się cechy różniące wchodzące do agregatu elementy składowe. Nie oznacza to jednak, że makroekonomii nie interesuje wewnętrzna struktura agregatu. Gdy chcemy ją poznać i zbadać zachodzące miedzy elementami składowymi związki, duże agregaty dzielimy na mniejsze, czyli je dezagregujemy I tak produkt krajowym może być rozłożony na mniejsze elementy składowe: wytworzone dobra konsumpcyjne, inwestycyjne, dobra publiczne czy produkcja sprzedana za granicą. Agregat inwestycji możemy rozłożyć na inwestycje nowe i odtworzeniowe (restytucyjne) Zawsze jednak agregat pozostanie agregatem, co oznacza, że rezygnujemy z określonego stopnia szczegółowości. Dochód można dezagregować pod kątem wydatków na konsumpcję i oszczędności., czy w rozbiciu na otrzymujące go podmioty. Płace zyski, czynsze, procenty.

Makroekonomia - dziedzina ekonomii posługująca się wielkościami agregatowymi (zbiorczymi, dotyczącymi całej gospodarki) do badania prawidłowości występujących w gospodarce jako całości.

Przedmiotem zainteresowania makroekonomii jest przede wszystkim tworzenie i podział dochodu narodowego a także zagadnienia związane między innymi z inflacją, bezrobociem, inwestycjami, bilansem płatniczym i handlowym, z uwzględnieniem polityki pieniężnej banku centralnego oraz polityki gospodarczej i fiskalnej państwa.

Makroekonomia bada gospodarkę, zarówno narodową jak i światową, jako ogół zależności, występujących między najważniejszymi agregatami gospodarczymi, takimi jak: łączny (globalny) popyt i podaż produktów i usług, średni poziom cen, poziom zatrudnienia, wielkość konsumpcji i inwestycji, czy dochody i wydatki budżetu państwa.

Poprzez taką analizę makroekonomia określa związki przyczynowo-skutkowe między zjawiskami gospodarczymi, a także prognozuje tendencje rozwojowe całego systemu gospodarczego. Dzięki temu makroekonomia tworzy podstawy teoretyczne i formułuje przesłanki dla polityki państwa przede wszystkim w zakresie skutecznego osiągania celów gospodarczych takich jak wzrost gospodarczy, stabilny poziom cen czy równowaga bilansów zagranicznych. Ze względu jednak na szerokie zainteresowania makroekonomii i globalne uwarunkowania zależności gospodarczych, teorie makroekonomiczne muszą uwzględniać także inne dziedziny polityki państwa, jak polityka zagraniczna, obronna czy wewnętrzna kraju.


Prawa i teorie makroekonomiczne
Głównym celem badań makroekonomicznych jest rozwijanie możliwie pełnego zrozumienia, jak funkcjonuje gospodar­ka jako całość. W tym celu bada kształtowanie się makrowielkości gospodarczych oraz występujące miedzy nimi zależności. W szczególności próbuje określić czynniki decydujące o ich poziomie i zmianach oraz wyjaśnić ich powiązania oraz sposoby i mechanizmy wzajemnego oddziaływanie na siebie.

Między innymi wyjaśnia, jakie czynniki określają poziom dochodów w całej gospodarce oraz poziom wytworzonego produktu społecznego. Przez jakie czynniki zdeterminowany jest poziom konsumpcji, oszczędności i inwestycji w gospodarce. Od czego zależy ogólny poziom cen? Od czego zależy poziom zatrudnienia oraz w jakich warunkach gospodarka może osiągnąć pełne zatrudnienie i pełne wykorzystanie mocy wytwórczych.



Modele makroekonomiczne
Badanie zachodzących miedzy tymi kategoriami związków stanowi podstawę do formułowania praw i tworzenia na ich podstawie teorii. W oparciu o tę wiedzą budowane są modele makroekonomiczne,


Modele makroekonomiczne
Jest to teoretyczne uogólnienie określonego odcinka (fragmentu) badanej rzeczywistości, które w sposób syntetyczny i w jakimś stopniu uproszczony, ale bardziej przejrzysty, stara się wyodrębnić podstawowe elementy, odwzorcować zachodzące w nim procesy ekonomiczne, przedstawić zachodzące między nimi zależności i siłę tych związków. Najważniejszy z nich to model równowagi ogólnej, który jest wypadkową równowag cząstkowych na poszczególnych makrorynkach
Równowaga ogólna i cząstkowa
Mikroekonomia wyjaśnia, jak działają rynki poszczególnych dóbr i usług; oraz czynników produkcji. Stara się okreś­lić warunki powodzenia w działaniu tych jednostek, czyli warunki osiągania równowagi i optimum gospodarczego. Z tej analizy wyprowadzaliśmy optymistyczny wniosek, który najprościej można sformułować następująco: w określonych warunkach instytucjonalnych (przede wszystkim prywatna własność i swoboda prowadzenia działalności gospodarczej), spontaniczne działanie konkurujących ze sobą na równych rynkach uczestników życia gospodarczego prowadzi na każdym z rynków do stanu optymalnego, to znaczy najlepszego z możliwych. Optymalizowane są kupowane i sprzedawana ilości. Optymalizowana jest ilość czynników wytwórczy używanych do wytwarzania dóbr pożądanych przez końcowych odbiorców. Na każdym z rynków występuje tendencja do osiągania równowagi. Jest to mikroekonomiczna równowaga cząstkowa. Makroekonomię interesuje równowaga ogólna.
Równowaga ogólna
Termin równowaga gospodarcza jest wieloznaczny Zgodnie z definicją podaną w Encyklopedii Powszechnej jest to stan gospodarki, w którym zachowana jest równowaga podaży na wszystkich rynkach: dóbr i usług oraz czynników wytwórczych, a także w wymianie z zagranicą. Pod pojęciem tym kryje się zatem równoczesne występowanie równowagi mikroekonomicznej na wszystkich rynkach, jednocześnie zagregowany popyt na produkty krajowe, zarówno ze strony odbiorców krajowych, jak i zagranicznych, równy jest rozmiarom produkcji zapewniającej pełne zatrudnienia czynników wytwórczych

Problem makroekonomicznej równowagi ogólnej, ma zatem dwa aspekty. Pierwszy z nich dotyczy równości wartości wytwarzanych dóbr i usług i ponoszonych na ich zakup wydatków. Drugi to problem pełnego wykorzystania zdolności wytwórczych.


Rynki makroekonomiczne
Proces agregacji ma tę zaletę, że redukuje ogromną ilość indywidualnych relacji i umożliwia budowę „czytelnego” modelu z niewielką ilością zmiennych. Umożliwia takie formułowanie hipotez na temat czynników wywołujących rejestrowane zmiany. Można także dość łatwo analizować wpływ jakiegokolwiek czynnika zewnętrznego/zmienna egzogeniczna,/czyli założenia na tzw. zmienną objaśniana /endogeniczna/, która może być np. produkt narodowy. Można zatem - i jest to niewątpliwy pożytek— formułować warunki, w których model czyli uproszczony obraz rzeczywistości gospodarczej osiąga pożądany i poszukiwany stan ogólnej równowagi

W tym celu w makroekonomii dokonuje się komasacji wielu pojedynczych rynków w cztery podstawowe grupy:

— zagregowany rynek dóbr usług zwany niekiedy rynkiem PKB

— zagregowany rynek kapitałowy /pieniężny i papierów wartościowych/;

— zagregowany rynek pracy

— w gospodarce otwartej dochodzi do tego rynek walutowy

Na rynku dóbr spotyka się ze sobą zagregowane wyprodukowana w danym okresie „wiązka. towarów” zwana produktem narodowy (lub krajowym) z popytem. Są to wydatki konsumentów krajowych, wydatki zagranicznych odbiorców eksportu, wydatki rządowe, wydatki przedsiębiorstw na inwestycyjne i dodatkowe zapasy surowców.

Na rynku papierów wartościowych oferowane są obligacje tzn. oprocentowane sumy zadłużenia państwa wzglądem obywateli. Na rynku pieniężnym konfrontuje się podaż pieniądza z popytem na niego, zaś na rynku pracy dochodzi do spotkania poszukujących pracy /podaż pracy/ z tymi, którzy oferują miejsca pracy /popyt na pracę /.

Warunkiem równowagi ogólnej jest więc równoczesne zrównoważenie wszystkich rynków: dóbr i usług, finansowego, walutowego , oraz pracy i ziemi.

W warunkach ogólnej równowagi wewnętrznej wszystkie zasoby czynników wytwórczych pracy ziemi i kapitału, których właściciele akceptują ukształtowane na ich rynkach ceny (płace, renta gruntowa, czynsze oraz stopy procentowe) są wykorzystane, a wytworzone przy ich udziale produkty znajdują nabywców skłonnych zapłacić za nie ceny, jakie ukształtowały się na ich rynkach.


Mikroekonomiczne podstawy makroekonomii

Chociaż przedmiot zainteresowania mikro i makroekonomii jest odmienny, używane w obu dziedzinach narzędzia analizy zjawisk i mechanizmów są, to (przynajmniej z nazwy) podobne. Znane nam z mikroekonomii kategorie popytu i podaży stanowić będą bazę wyjściową dla konstrukcji modeli makroekonomicznych

Aby zrozumieć jak działają rynki makroekonomiczne, musimy znać zasady funkcjonowa­nia aktorów mikroekonomicznych.

Podobnie jak bez pewnej znajomości psychologii pojedynczego człowieka nie można zrozumieć zachowania się tłumu, tak i dla zrozumienia zachodzących w makrogospodarce procesów niezbędne jest pewne zrozumienie zachowanie się ludzi i zasad funkcjonowania mechanizmów mikroekonomicznych. To co się dzieje w kategoriach makroekonomicznych jest bowiem wypadkowe indywidualnych decyzji, które znajdują swoje odbicie w statystycznie rejestrowanych zmianach poziomu makroekonomicznych agregatów. Aby zatem wyjaśnić, dlaczego działalność gospodarcza wzmaga się i słabnie, trzeba zanalizować za­chowania aktorów gry ekonomicznej działających na rynkach towarowych i sprzężonych z nimi rynkach czynników wytwórczych: Trzeba zrozumieć, jak bodźce finansowe oddziałują w skali mikro na działające na poszczególnych rynkach podmioty jak działają mechanizmy równoważenie tych rynków

Na ich podstawie makroekonomia stara się odpowiedzieć na podstawowe pytania nurtujące dzisiejszych polityków i ekonomistów – jak zapewnić w gospodarce wysokie tempo wzrostu gospodarczego, pełne zatrudnienie w warunkach równowagi wewnętrznej i zewnętrznej oraz stabilność cen i kursów walutowych?
Funkcje makroekonomii
Teoriopoznawcza - zadaniem makroekonomii jest poznać, opisać, wyjaśnić i przewidzieć prawidłowości w występowaniu zjawisk i procesów gospodarczych.

Aplikacyjna - makroekonomia dostarcza wskazówek w zakresie kształtowania procesów gospodarczych oraz przesłanek dla polityki państwa.

Światopoglądowa - zrozumienie zjawisk gospodarczych pozwala na formułowanie sądów wartościujących, dotyczących celów i pożądanych stanów gospodarki.

Dydaktyczno-wychowawcza - wiedza z zakresu makroekonomii pozwala społeczeństwu zrozumieć charakter zjawisk gospodarczych oraz dokonać oceny polityki makroekonomicznej państwa.

Prognostyczna - zadaniem makroekonomii jest uprzedzanie występowania określonych zjawisk gospodarczych i wyprzedzające przedsięwzięcie odpowiednich środków, dzięki czemu polityka państwa jest prowadzona ex ante a nie ex post.

Problemy makroekonomiczne
W życiu gospodarczym występują wiele problemy, którymi mikroekonomia nie zajmuje się w ogóle albo nie poświęca im większej uwagi. Wymieńmy tu podstawowe kwestie, które należą do najpoważniejszych we współczesnym świecie. Oto najważniejsze z nich

* ogromne nierówności społeczne, niewystarczający dla ich zniwelowania wzrost gospodarczy,

* fluktuacje poziomu aktywności gospodarczej i towarzyszące im bezrobocie, permanentna inflacja, , a ostatnio, stagnacja i stagflacja.

* wywołujące kryzysy finansów publicznych nierównowaga finansów publicznych oraz zadłużenie państwa,

* wywołujące kryzysy walutowe trudności płatnicze w stosunkach z zagranicą Osobnym problemem makroekonomicznym jest samo państwo Jego miejsce i zadania, jakie ma pełnić w gospodarce rynkowej.
Niedorozwój, ubóstwo, nierówności
Kapitalizm różnicuje społeczeństwo pod względem materialnym. Jeśli nawet w wyniku ogólnego postępu w kulturze materialnej wszystkie warstwy społeczne uzyskują poprawę swojej sytuacji życiowej, to nadal utrzymują się znaczne rozpiętości w dochodach. Na świecie występują rażące nierówności pod względem własności, dochodów i wpływów między grupami uczestników życia gospodarczego, regiona­mi, krajami. Są one źródłem konfliktów społecznych lokalnych i międzynarodowych od początków istnienia tego systemu.

Skąd się biorą nierówności i ubóstwo? Jak je likwidować? Jednym ze sposobów likwidacji lub przynajmniej zmniejszenie różnic, jest wzrost gospodarcza i towarzyszący mu rozwój w skali całego kraju .


Wzrost i rozwój gospodarczy
W teorii ekonomii pojęcie wzrostu gospodarczego służy do opisania zachodzących w gospodarce zmian ilościowych. Zmiany jakościowe opisuje rozwój gospodarczy.

Wzrost gospodarczy
Wzrost gospodarczy to proces rozszerzania zdolności produkcyjnych gospodarki narodowej. Ze względu na to, że zdolności produkcyjne gospodarki są trudne do zmierzenia,a w dodatku nie zawsze są w pełni wykorzystywane, powszechnie stosowaną miarą stopnia rozwoju danego społeczeństwa i jego zmian jest w zależności od przyjętego sposobu liczenia Produkt/Dochód Krajowy lub Narodowy. Ich odpowiednikami w kategoriach zarobionych pieniędzy jest Dochód Krajowy lub Narodowy

Nie wnikając w szczegóły, PKB to suma wartości wszystkich dóbr i usług wytworzonych przez społeczeństwo w ciągu roku na terenie kraju, natomiast PNB to wartość dóbr i usług wywożonych przez obywateli danego kraju bez względu na miejsce ich powstania.

Produkt i równoważny mu dochód to bardzo istotne wskaźniki opisujący w sposób syntetyczny poziom rozwoju gospodarczego i dobrobytu danego kraju.

Nie są to jednak miary precyzyjne, bowiem mierniki te zmieniają swoją wielkość z powodu zmiany poziomu używanych do agregacji cen. Jeśli mierzące dobrobyt dochody rosną w takim samym tempie co ceny towarów, które kupują członkowie społeczeństwa, to nie mogą oni kupić więcej niż poprzednio, zatem do czynienia do czynienia tylko ze wzrostem nominalnym. Dlatego ekonomiści poszukują mierników, z którego zmiany cen zostaną wyeliminowane. Efektem ich poszukiwań jest PKB w wyrażeniu realnym. Aby przestawić sytuację nie tylko kraju, ale również zamieszkujących go obywateli s rachunkowości społecznej liczy się produkt i dochód per capita, czyli na głowę mieszkańca

Pomimo różnego rodzajny wątpliwości i zastrzeżeń uważa się, że jeśli w kolejnym roku w całej gospodarce uda się wytworzyć i sprzedać więcej towarów i usług na głowę mieszkańca niż w roku poprzednim, to społeczeństwo staje się bogatsze a jego potrzeby, począwszy od odżywania, a skończywszy na dostępie do kultury są lepiej zaspokajane. Jeśli natomiast produkuje się i sprzedaje mniej to społeczeństwo biednieje. Przyjmujemy zatem, ze jednym z najważniejszych mierników zmian poziomu dobrobytu są w dłuższym okresie zmiany realnego PKB lub Dochodu Narodowego Brutto (DNB) per capita

Jak liczyć podstawowe mierniki poziomu rozwoju? Jaka jest różnica miedzy realnym a nominalny wzrostem gospodarczym? Dlaczego wzrost nie jest jednoznacznie korzystny?

Problemy te są przedmiotem zainteresowania wyłącznie makroekonomii
Tempo wzrostu
Dlaczego przed 200 laty poziom życia w Europie i Indiach był zbliżony, a dziś dramatycznie się różni? Dlaczego jedne kraje rozwijają się w tempie 10 proc. rocznie, inne zaś przez lata pogrążone są w stagnacji? Jest tak, bo we współczesnym świecie procesy wzrostu gospodarczego przebiegają w różnym tempie w różnych regionach świata.

Tempo wzrostu gospodarczego jest liczone jako stosunek przyrostu PKB do wielkości wyjściowej, który po przemnożeniu przez sto wyraża przyrost w wyrażeniu procentowym


Dlaczego kładzie się tak duży nacisk na tempo wzrostu gospodarczego?
Nawet niewielki, ale systematyczny wzrost jest ważny Okazuje się bowiem, że nawet na pozór niewielkie różnice we wzroście gospodarki, jeżeli tylko utrzymują się przez odpowiednio długi czas, mogą doprowadzić do dużego zróżnicowania w poziomie dochodu między krajami.

Wystarczy wspomnieć, że dochód na mieszkańca w Stanach Zjednoczonych, wyższy obecnie około 20-30-krotnie niż w krajach biednych, rósł w ostatnich 200 latach w przeciętnym tempie niewiele ponad 2 proc. rocznie. Przy dużych różnicach w tempie wzrostu przepaść w poziomie dochodu może pojawić się (lub zniknąć) nawet za życia jednego pokolenia. Pouczający przykład stanowią Korea Południowa i Korea Północna, Chiny i Tajwan, Niemcy Zachodnie i Wschodnie, Austria i Węgry.

Może się wydawać, że nie ma większego znaczenia, czy wzrost gospodarczy wyniesie w danym roku 3 czy 4 proc. Jednak ta mała na pozór różnica w dłuższym okresie decyduje, gdzie jest dobrobyt, a gdzie niedorozwój

Przeciętne tempo wzrostu gospodarki wynoszące1% rocznie oznacza podwojenie dochodu w ciągu około 70 lat gdy wynosi 3 proc. to w tym samym czasie dochód wzrośnie ośmiokrotnie Natomiast gdy dochód rożnie w tempie 5% jego poziom w tym czasie wzrośnie 32-krotnie. W rzeczywistości zdarzają się nawet większe różnice w dynamice rozwoju.

Dlaczego warto mieć wysoki wzrost? Odpowiedź na to pytanie może składać się z wielu elementów, ale warto przytoczyć argument podany niedawno przez głównego ekonomistę jednego z banków komercyjnych.

Otóż gdyby Niemcy rozwijały się w minionym wieku co rok tylko o jeden punkt procentowy wolniej niż im się to udawało, to dziś produkt krajowy na jednego Niemca byłby aż o jedną czwartą niższy niż w Polsce. Choć przecież Polska nie należała w całym tym okresie do grona państw o najwyższym tempie rozwoju. I inny przykład - niedawno podany w NBPortal.pl w nieco innym kontekście. Gdy Meksyk wywalczył sobie niepodległość, za jego północną granicą nie było cywilizacji, pasły się bizony. Dziś kwitną tam najbogatsze miasta USA, a Meksyk wciąż tkwi w gronie krajów rozwijających się. Gdyby jednak Stany Zjednoczone rozwijały się w minionym wieku tylko o 2 punkty procentowe rocznie wolniej niż to miało miejsce, poziom PKB na jednego Amerykanina byłby aż o połowę niższy niż w Meksyku.

Wszyscy, którym nie sprawia kłopotu procent składany, mogą dokonać analogicznych obliczeń na innych przykładach.

Przykładów wysokiego wzrostu gospodarczego jest wiele. Po drugiej wojnie światowej okres długotrwałego szybkiego wzrostu przeszły Niemcy. Tam najpierw odbudowywano kraj po zniszczeniach wojennych, ale później Niemcom udało się stać największą gospodarką w Europie. Wiele lat wysoką dynamiką wzrostu mogła pochwalić się Japonia, która również wyrosła na jedną z największych potęg gospodarczych. W latach 90. jej sukces powtarzały tzw. „azjatyckie tygrysy” – kraje takie, jak Korea Południowa czy Tajlandia. Obecnie krajem, który może poszczycić się najwyższą dynamiką PKB są Chiny.

Najszybciej rozwija się region Azji Pd.-Wsch. (tzw. azjatyckie tygrysy), najwolniej kraje wysoko rozwinięte (Europa i Ameryka Pn.). Istnieją rozległe regiony, w których nie występuje wzrost gospodarczy (przede wszystkim Afryka) a nawet kraje, w których tempo wzrostu gospodarczego jest ujemne.

Produkt krajowy brutto Polski był w roku 2006 wyższy o 5,8 proc. niż ten z 2005 . Jest to wynik niezły, bo świadczy o utrzymującej się tendencji do przyspieszenia wzrostu gospodarki. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że kraj chcący uporać się z wysokim bezrobociem, zmniejszać dystans do pozostałych państw UE, powinien rozwijać się w jeszcze szybszym tempie, jeszcze wyższym Jest to możliwe, bo w tym samym czasie niektórzy z nasi sąsiedzi, np. republiki nadbałtyckie, notują dynamikę przekraczającą nawet do 10 proc.

Jakie czynniki sprawiają, że gospodarka się rozwija? Co jest źródłem wzrostu gospodarczego? Skąd biorą się różnice w rozwoju gospodar­czym różnych krajów? Od czego zależy tempo wzrostu? Czy wzrost ma jakiś kres

Dwa rodzaje wzrostu gospodarczego
Zmieniający się z roku na rok wielkość Produktu Krajowego Brutto dowodzi istnienia w gospodarce sił aktywnie kształtujących jego poziom.

Z danych statystycznych dla Wielkiej Brytanii wynika, ze realny produkt krajowy brutto (PKB) wzrastał od 1960 r. średnio o około 2,4% rocznie. Jednocześnie w gospodarce brytyjskiej występowały wyraźne odchyle­nia od tego rosnącego trendu. W latach. 1973—1975, 1979—1981 i 1989—1992 re­alny PNB się zmniejszył. Z kolei w la­tach 1975—1979 wzrósł o 10%, a w la­tach 1981—1989 o 6 %. Analizując wzrost gospodarki brytyjskiej widzimy dwa rodzaje wzrostu

Aby to lepiej zrozumieć wprowadzimy rozróżnienie między produktem faktycznym i potencjalnym. Ten pierwszy osiągany w jakimś okresie ze stojących do dyspozycji czynników wytwórczych. Produkt potencjalny to wielkość PKB, którą gospodarka wytwarza, gdy wszystkie czynniki produkcji są w pełni wykorzystane. Produkcja faktyczna ulega nieustannym wahaniom, natomiast będąca efektem zwiększania się zasobów czynników produkcja potencjalna ma tendencję do dość równomiernego wzrostu

Jeśli właściciel firmy dysponuje pieniędzmi, które może przeznaczyć na wybudowanie nowej fabryki, w której zatrudni dodatkowych ludzi, to dzięki tym inwestycjom będzie mógł zwiększyć sprzedaż a w efekcie powiększą się jego zyski. Jest to wzrost potencjału produkcyjnego. Wzrost produktu potencjalnego jest skutkiem zwiększenie się zasobów czynników produkcji, czyli pracy i kapitału, albo zastosowanie podnoszącej ich produktywność nowej technologii, czy zmian organizacji procesów produkcji i dystrybucji

Gdy produkt faktyczny równy jest potencjalnemu, ma miejsce pełne zatrudnienie czynników pracy kapitału i ziemi. Gdy jest od niego niższy ma miejsce zjawisko niepełnego wykorzystaniu czynników wytwórczych miedzy innymi bezrobocia.. W tych warunkach możliwy jest wzrost nawet wtedy właściciele nie wybudują nowych fabryk. Właściciele firm również będą mieli więcej towaru na sprzedaż i też może liczyć na dodatkowe zyski, gdy uruchomią pracę na drugiej albo trzeciej zmianie, asem wystarczy lepsza organizacja pracy.

Może się jednak zdarzyć, że produkt fatyczny jest większy od potencjalnego, a wtedy mamy do czynienia z pojawieniem się lub nasileniem zjawiska inflacji. Oba te zjawiska niosą ze sobą szereg negatywnych skutków. Aby umieć im zapobiegać lub przynajmniej łagodzić ich skutki przedmiotem zainteresowanie makroekonomii są źródła i mechanizmu wzrostu produktu potencjalnego oraz opisać i wyjaśnić zjawisko cyklu koniunkturalnego.


Cykl koniunkturalny
Kiedy spojrzymy na rozwój gospodarki kapitalistycznej w ciągu ostatnich dwustu lat, stwierdzimy, że wzrost gospodarczy nie odbywał się w sposób gładki. Aktywność gospodarki, mierzona wielkością produktu krajowego brutto i zatrud­nienia, nieustannie się zmieniała. Mamy tu do czynienia z falowaniem, fluktuacjami koniunktury o zmiennej amplitudzie i niejednakowym czasie trwania. To zjawisko ciągłych zmian poziomu aktywno­ści gospodarczej nazywane jest cyklem koniunkturalnym, gdyż charakteryzuje je powtarzalność następujących po sobie okresów wzrostu i spadku, a co najmniej zahamowania wzrostu.. Słowo koniunktura pochodzi z astrologii i oznacza współwystępowanie różnych zjawisk. Nie musi więc mieć znaczenia - wartoś­ciującego. Tak jak pogoda, koniunktura może być dobra lub zła.

Cyklicznie powtarzające się zmiany są w gospodarce kapitalistycznej faktem, który pojawia się co kilka, kilkanaście lat. Od początku XIX wieku okresy dobrej koniunktury były przerywane spadkami aktywności gospodarczej

Za pierwsze wielkie załamanie koniunktury uważa się kryzys, który miał miejsce w Anglii w 1825 roku. Później notowano kryzysowe zjawiska powtarzające się najczęściej co 8-10 lat: w 1836 (Anglia i Stany Zjednoczone), 1847 (pierwszy kryzys światowy, to znaczy obej­mujący wszystkie kraje kapitalistyczne), 1856, 1866, 1872 (jeden z najgłębszych kryzysów), 1890; 1907, 1920, 1929 (najgłębsze załamanie gospodarki w dotych­czasowej historii kapitalizmu), 1937, 1948, 1957, 1964, 1971, 1974 i 1979 (tzw. szoki naftowe), 1982, 1990, 1998. Podane powyżej lata mówią o początku załamania W niektórych przypadkach są one sporne: ekonomiści mają nieraz różne opinie o tym, w którym dokładnie momencie załamanie się rozpoczęło. Nie będziemy się tym zajmować, podaliśmy te daty tylko jako ilustrację zjawiska.

Przynajmniej dwukrotnie, 1873–74 i 1929–33 nastąpiły gwałtowne załamania gospodarcze, pociągające za sobą masowe bezrobocie, falę bankructw, rozprzężenie finansów i destabilizację społecznej.

Przy czym zjawisko te występują nie tylko pojedynczym państwa, ale na skalę światową (przywołać tu można lata trzydzies­te, początek lat osiemdziesiątych oraz początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia)

Mimo tej powtarzalności przebieg zmian bywa bardzo zróżnicowany. Niektóre z tych załamań były bardzo słabe. Jedne trwały krótko, inne nawet całe lata.

Kryzysy gospodarcze, czyli okresowe zwolnienia aktywności gospodarczej, towarzyszą ludzkości niemal od zarania dziejów. Niegdyś o rytmie kryzysów decydowały przede wszystkim zjawiska naturalne: klęski żywiołowe, epidemie, nieurodzaje, oraz przyczyny polityczne, np. wojny. Wraz z rozwojem gospodarki rynkowej w czasach nowożytnych zmalał wpływ zjawisk naturalnych na przebieg koniunktury, wzrosło natomiast znaczenie czynników rynkowych.

Dlaczego okresy, w których gospodarka jako całość przyspiesza przeplatają się z okresami, w których a zwalnia, staje w miejscu, czy wręcz jedzie na wstecznym biegu?

Podstawowym przedmiotem zainteresowania makroekonomii jest wyjaśnieni przyczyn recesji i ustalenie czy i jak szybko mechanizmy rynkowe są w stanie doprowadzić produkcję do pozio­mu zapewniającego pełne wykorzystanie czynników wy­twórczych jest to tym ważniejsze, że za spadkiem produkcji idzie spadek zatrudniania, czyli powstaje lub narasta bezrobocie
Bezrobocie

Przypuśćmy, że z tych czy innych względów produkcja faktyczna spada poniżej poziomu potencjalnego część pracowników zostaje bez pracy, a przedsiębiorstwa mają nie wykorzys­tane maszyny, czyli wolne moce wy­twórcze. Część pracowników zostaje bez pracy, a przedsiębiorstwa mają nie wykorzys­tane maszyny, czyli wolne moce wy­twórcze W tej sytuacji mówimy o recesji.



Społeczny i polityczne skutki bezrobocia
Depresja i bezrobocie rodzą poważne koszty społeczne. W jaki sposób można by je zmierzyć? W istocie nie mamy takiej możliwości. Ale każdy wie, że koszt ten jest ogrom­ny

Społeczne oczekiwanie utrzymania bezrobocia na jak najniższym poziomie jest jednym z głównych problemów ekonomicznych wszystkich gospodarek. Brak zatrudnienia to nie tylko silny cios dla szukających go osób, ale także poważne obciążenie dla całej gospodarki. Bezrobotni nie mogą uczestniczyć w wytwarzaniu dóbr, co sprawia, że wzrost gospodarczy jest niższy od potencjalnego. Dodatkowo wymagają opieki ze strony państwa, co zwiększa wydatki publiczne. Dlatego informacje o bezrobociu i wielkość zatrudnienia uważane są za jedne z najważniejszych danych, świadczących o kondycji gospodarki danego kraju.

Bezrobocie towarzyszy gospodarce kapitalistycznej od rewolucji przemysłowej, jednak zrozumienie jego przyczyn i ocena kosztów stały się możliwe dopiero wraz z powstaniem współczesnej teorii makroekonomii i po wypracowaniu metod jego pomiaru.
Inflacja
Jeżeli z kolei produkt faktyczny przewyższa potencjalny i rośnie od niego szybciej to takiemu wzrostowi towarzyszy powstanie lub nasilenie się procesów inflacji. Inflacja, czyli wzrost ogólnego poziomu cen, to jedno z najistotniejszych, a zarazem jedno z najpowszechniejszych i najbardziej skomplikowanych zjawisk, z jakim w ostatnich latach ma do czynienia makroekonomia.. Od dłuższego czasu stała się nieodłącznym i szalenie uciąż1iwym towarzyszem naszego życia, dlatego ekonomiści starają się znaleźć sposób jej pomiaru wyjaśnić przyczyny, opisać mechanizmy jej powstawanie i znaleźć sposoby utrzymanie jej w ryzach

Inflacja może mieć przyczyny popytowa Ma to miejsce wtedy, gdy produkcja nie nadąża za rosnącymi wydatkami Taką inflację nazywamy ciągnioną przez popyt

Inflacja może też mieć przyczyny podażowe Występuje ona wtedy, gdy wydatki pozostają niezmienione a produkcja i podaż spada. Utrzymacie równowagi rynkowej prowadzi do ogólnego wzrostu cen. Główną przyczyną spadku produkcji i podaży jest wzrost cen czynników wytwórczych podnoszących koszt produkcji, dlatego inflacja taka nazywana jest kosztową lub zasobową.

Inną przyczyną nierównowagi i inflacji może być niedopasowania strukturalne miedzy tym, co nabywcy chcieliby kupić, a tym co w danych warunkach firmy są im w stanie zaoferować. Wynikający z tego wzrost ogólnego poziomu cen określany jest jako inflacja strukturalna

Wreszcie we współczesnej gospodarce inflacja może być wywołana reakcjami dostosowawczymi podmiotów podejmowanymi w związku z wynikającymi z przewidywań, co do inflacji w przyszłości. Taką inflację nazywamy antycypowaną

Czy zwyżka cen może być szkodliwa? O wiele bardziej niż mogłoby się wydawać Może być czymś zaskakującym, jak dużo dzi­siejszych problemów ekonomiczno- społecznych powstaje wskutek inflacji. Szczegółowe wyjaśnienia zostaną przedstawione w dalszych wykładach, w tym miejscu ograniczymy się tylko do kilku przykładów.



Czy wzrost cen może być pożyteczny?
W analizie mikroekonomicznej wzrost wydatków prowadził ceteris paribus do wzrostu ceny dobra i w konsekwencji uruchamiał rynkowy mechanizm alokacji, rezultatem, którego był wzrostu produkcji i zatrudnienia. Czy te same mechanizmu działają w skali makro Czy wzrost wydatków i cen można doprowadzić do większej produkcji lepszego wykorzystania zasobów a w szczególności czynnika pracy w skali całej gospodarki Czy jest możliwe, by spowodowana wzmożonymi wydatkami inflacja była skutecznym lekarstwem na bezrobocie i na odwrót czy rosnące wskutek zmniejszenia wydatków bezrobocie może być lekarstwem na inflację Oto jedno z ważniejszych pytań dotyczących całego społeczeństwa, na które makroekonomia nie może odpowiedzieć jednoznacznie. Na pytanie czy wysokie zatrudnienia da się kupić za cenę wyższej inflacji ekonomia odpowiada, że czasem tak a czasem nie. Gdyby było to zawsze możliwe, na świecie nie istniałoby bezrobocie, a przynajmniej nie byłoby go tam, gdzie inflacja jest wysoka

Inflacja to destabilizujący warunki gospodarowania wzrost ogólnego poziomu cen Teraz można zrozumieć, dla­czego inflacja jest jednym z głównych wrogów efektywnego gospodarowania i dlaczego znalezienie sposobu na trzymanie jej w ryzach spędza sen z powiek ekonomistów. Szukają oni narzędzi jej pomiaru oraz starają się odkryć jej przyczyny i aby dzięki znaleźć sposoby jej przeciwdziałania


Stagflacja i slumpflacja
Lata 70 przyniosły nowe wyzwanie; poprzednio okresy wysokiej inflacji i nadmiernego bezrobocia następowały przemiennie, natomiast w dekadzie lat 70. oba te procesy wystąpiły łącznie; była to dekada stagflacji — stagnacji gospodarczej , której towarzyszyła inflacja; polityka gospodarcza dysponująca narzędziami walki z inflacją bądź z bezrobociem nie była przygotowana do skutecznego przezwyciężania jednocześnie inflacji i bezrobocia; polityka antyrecesyjna intensyfikowała inflację, natomiast polityka antyinflacyjna zwiększała bezrobocie.

Rządy największych rozwiniętych krajów uznały inflację za większe zło i przystąpiły do jej ograniczania za pośrednictwem aktywności gospodarczej. W  rezultacie, na początku lat 80 gospodarka kapitalistyczna przeżyła przedłużoną recesję, która po pewnym czasie ograniczyła wzrost cen; jednak trudny dylemat: albo inflacja, albo bezrobocie, nie został ostatecznie rozstrzygnięty.

Procesy stagflacyjne przypisuje się usztywnieniu struktury gospodarki kapitalistycznej krajów rozwiniętych. Rozproszona początkowo władza gospodarcza uległa w XX wieku silnej koncentracji. Poszczególne dziedziny działalności gospodarczej zostały opanowane przez wielkie koncerny przemysłowe, finansowe, handlowe. W niektórych branżach potężne związki zawodowe decydują o kształcie rynku pracy. Na przebieg procesów gospodarczych znaczny wpływ ma biurokracja rządów centralnych i władz lokalnych. W  rezultacie, wpływowe grupy interesów podtrzymują swoje roszczenia, niezależnie od stanu koniunktury gospodarczej.

Deflacja
Dla całej gospodarki równie nieprzyjemny może okazać się stały wzrost jego wartości, nazywany deflacją. Konsumenci wstrzymują się wtedy z zakupami, licząc, że w przyszłości będą mogli nabyć te same dobra taniej. W rezultacie spada popyt, zmuszając przedsiębiorstwa do ograniczenia produkcji, co prowadzi do spowolnienia wzrostu gospodarczego.

Utrzymanie stabilnych cen to drugi obok wzrostu produkcji i pełnego wykorzystania czynników wytwórczych ważnym problemem, przed jakim stoi każde społeczeństwo, dlatego dobrze jest mieć świadomość, jakie są jej przyczyny


Stosunki z zagranicą
Rokrocznie każdy kraj zawiera miliony transakcji z zagranicą. Powstają one dzięki wyjazdom i przyjazdom turystów, przekazom pieniędzy miedzy krewny­mi, importowi i eksportowi towarów i usług, zakupom instrumentów finanso­wych jak akcje, obligacje, bony skarbowe, nabywaniu nieruchomości, przejmo­waniu przedsiębiorstw i banków, zaciąganiu kredytów i ich obsłudze itd. Trans­akcje te tworzą, siatką współzależnych powiązań rzeczowo-finansowych z inny­mi gospodarkami. Każde państwo stara się reje­strować i kontrolować te powiązania. Służy do tego bilans płatniczy.

Dochody z transakcji międzynarodowych interesowały ludzi już u samych zaczątków refleksji nad działalnością gospodarczą. Nieprzypadkowo pierwszy w historii nurt myśli ekonomicznej - merkantylizm - stworzył teorię bilansu handlowego, zestawienia wartości importu i eksportu danego kraju. W kolejnych wiekach, gdy międzynarodowe stosunki gospodarcze wyszły daleko poza wymianę towarową, potrzebne było stworzenie bardziej rozbudowanego wykazu transakcji z zagranicą.

W ten sposób otrzymano dzisiejszy bilans płatniczy, w którym wykazane są w formie wartościowej wszystkie kontakty danego kraju zagranicą w danym okresie. Dotyczy to zarówno transakcji finansowych, jak i niefinansowych. W bilansie płatniczym rejestrowane jest zarówno kupno lub sprzedaż towaru, czy usługi, jak i wymiana towaru za towar lub przekazanie towaru nieodpłatnie (na przykład wysłanie paczki). To samo dotyczy międzynarodowych operacji finansowych. Zakup obligacji za pieniądze zdeponowane w zagranicznym banku ujmowane jest jako zamiana jednego elementu finansowego na inny.

Równowaga płatnicza

Z rachunkowego punktu widzenia bilans jest zawsze w równowadze, ale dla ekonomisty najważniejsze jest, w jaki sposób do niej doszło, bo formalnej równowadze mogą towarzyszyć pozytywne jak i negatywne konotacje z punktu widzenie równowagi płatniczej

Może mieć miejsce powiększająca rezerwy dewizowe nadwyżka dopływów nad odpływanie jak i finansowany z rezerw walutowych lub pożyczek zagranicznych odpływ większy od dopływów, czyli deficyt płatniczy.

Dane o deficycie obrotów bieżących są pilnie śledzone przez ekonomistów i jeszcze baczniej jest on obserwowany przez inwestorów zagranicznych. Jego rozmiary wraz ze stanem rezerw walutowych informują o sytuacji płatniczej kraju, o jego wiarygodności jako pożyczkobiorcy.

Warto zaznaczyć, że samo występowanie deficytu czy też nadwyżki w bilansie płatniczym samo w sobie nie musi być jednoznacznie oceniane jako zjawisko negatywne czy pozytywne. Dopiero znaczne odchylenia, czyli znaczna nierównowaga w bilansie jest groźna dla gospodarki, bo trwale zakłóca równowagę zewnętrzną. Przy dużym deficycie rośnie ryzyko kryzysu walutowego, oraz możliwość niewypłacalności kraju. Może to spowodować gwałtowną ucieczkę kapitału portfelowego poprzez sprzedaż obligacji i akcji.

Równowaga zewnętrzna zostaje dłuższym okresie przywrócona, ale najczęściej, z wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami w postaci deprecjacji waluty, recesji, wzrostu bezrobocia i nasilenie inflacji.



Kurs wymiany walut
Kurs walutowy to nic innego jak wyrażona w jednej walucie cena innej waluty. W dawnych czasach, gdy w powszechnym użyciu znajdował się pieniądz kruszcowy, nie odgrywały większej roli. Kursy walut były bowiem stałe. Ich wysokość określano na podstawie zawartości metalu szlachetnego w jednostce pieniądza.

Sytuacja stopniowo zaczęła się zmieniać wraz z upowszechnieniem pieniądza papierowego, którego wartość nie wynika z ceny materiału, z którego był wykonany, ale z poziomu zaufania jego użytkowników. Pieniądz, który służył do obsługi transakcji sam stał się przedmiotem handlu, a o jego cenie w innych walutach, tak jak o cenie innych towarów na rynku decyduje wzajemna gra podaży i popytu. O kursach walutowych we współczesnym znaczeniu można zatem mówić dopiero od drugiej połowy XIX stulecia.

Kurs walutowy, czyli wyrażona w jednej walucie cena innej waluty ma niebagatelne znaczenie zarówno dla całej gospodarki jak i zwykłych obywateli.

Zmian kursu a wielkość importu i eksportu
Zmiany kursu walutowe mają duże znaczenie nie tylko dla przedsiębiorców, ale i zwykłych konsumentów. Wzrost wartości krajowej waluty oznacza, że eksporterzy zarobią mniej na sprzedaży swoich produktów za granicę. Przedsiębiorcy działający na rynku krajowym mogą oczekiwać natomiast zaostrzenia konkurencji ze strony zagranicznych rywali, którzy mogą obniżyć ceny swoich towarów i usług. Z drugiej strony sami mniej zapłacą za maszyny, surowce i podzespoły sprowadzane  z zagranicy. Na niższe ceny importowanych dóbr mogą liczyć także konsumenci. Jak widać z tego aprecjacja waluty hamuje wzrost inflacji. Spadek wartości waluty krajowej wywołuje zjawiska odwrotne stymuluje eksport, ale wcześniej czy później prowadzi do wzrostu cen czyli sprzyja inflacji Ze zmianami kursu walutowego łączy się także zjawisko inflacji. Jeśli cena euro lub dolara rośnie, to po pewnym czasie ceny towarów pochodzących z importu także wzrosną. Wzrost ceny walut obcych oznacza np. wzrost cen paliw, surowców, ale także towarów codziennego użytku od ubrań po żywność. Wzrost cen krajowych obniża konkurencyjność przeznaczonych na eksport krajowych dóbr i

Kurs stały, czy płynny
Częste zmiany kursu walutowego - zarówno w górę, jak i w dół są dla stanu gospodarki szkodliwe są Utrudniają one kalkulację i ocenę, co się opłaca produkować, a co nie.. Przedsiębiorcy nie są w stanie szczegółowo zaplanować przyszłych przedsięwzięć, narażeni na ryzyko, że zmiana notowań walutowych pozbawi ich zysków. Dla eksporterów i importerów korzystniejszy jest kurs stabilny. Dlatego wiele osób uważa, że korzystniejszym rozwiązaniem jest kurs sztywny. Ten jednak ma też swoje wady. Przede wszystkim nie uwzględnia zmian zachodzący w kraju i za granicą. Gdy jest stosowany zbyt długo złą sytuacja w bilansie płatniczym może wymusić jednorazową silną dewaluację waluty krajowej, a to niesie ze sobą również wiele negatywnych konsekwencji.

Makroekonomia próbuje wyjaśnić, od czego zależy poziom kursu walutowego oraz jaka strategia kursu jest dla danego kraju korzystniejsza stałego czy płynnego.


Czy i jak rozwiązywane są fundamentalne problemy makroekonomii?
Inflacja, bezrobocie, tempo wzrostu PKB, płac realnych, zmiany kursów wymiany walut zawsze w jakimś stopniu wpływają na sytuację prawie każdego z nas. Niektóre z nich dotyczą nas wszystkich. Spadek produkcji oznacza, że mamy mniej niż do tej pory, spadek tempa wzrostu produkcji oznacza, że w przyszłości będziemy mniej zamożni niż moglibyśmy być. Każdy z nas odczuwa skutki wzrostu cen A dodatku nikt nie ma pewności, co do ich przyszłego poziomu. Podobnie jest z bezrobociem Jego skutki odczuwają najbardziej osoby bez pracy, ale problem dotyczy wszystkich, bo bezrobocie oznacza niewykorzystane zasoby, straconą produkcję a w efekcie gorsze od możliwego zaspokojenie potrzeby całego społeczeństwa

Podstawowy problem makroekonomiczny sprowadza się do odpowiedzi na pytania tego, jaki powinien być optymalny poziom produkcji. Optymalny, to znaczy taki, by wszystkie czynniki były w pełni wykorzystane, by nie było bezrobocia, a z drugiej strony by przy realizowanym poziomie produkcji nie było niszczącej siłę nabywcza pieniądza inflacji.

W systemie rynkowym wielkość produkcji dochodu i zatrudnienia wyznaczane są automatycznie przez natural­ne siły rynkowe, które napędzają mechanizm rynkowy.

Jak pokażemy dalej w gospodarce rynkowej poziom produkcji dochodu i zatrudnienia wyznaczany jest przez wysokość globalnych wydatków. Jeśli ludzie dużo pracują, dużo zarabiają i dużo wydają, to duża jest produkcja zatrudnieni i dochody. Przy pewnym poziomie wydatków produkcja gwarantuje jest na tyle duża ,że gwarantuje pełne zatrudnienia. W związku z tym powstaje pytanie czy gospodarka rynkowa jest w stanie ten poziom osiągać i utrzymywać? A jeśli dojdzie do zaburzeń, gdy np. wydatki spadną, czy jest w stanie samoczynnie i wystarczająco szybko wrócić do stanu uznanego za optymalny, czyli gwarantującym pełnego zatrudnienia

Innymi słowy makroekonomia usiłuj wyjaśnić czy samoczynny mechanizm rynkowy jest wystarczająco efektywny, by puścić go samopas, czy może potrzebna jest ingerencji z zewnątrz. Na pytanie to makroekonomia nie udziela jednoznacznych odpowiedzi.
Państwo w gospodarce
Już samo jego istnienie istnienia wpływa na stan aktywności gospodarczej, wielkość produkcji i zatrudnienia, poziom cen A co z aktywnym oddziaływaniami na gospodarkę. Czy państwo można coś zrobić, aby zapobiec wielkim recesjom, łagodzić szoki gospodarcze i ograniczyć zarówno ekonomiczne, jak i społeczne następstwa wahań koniunkturalnych?

Wśród ekonomistów niej ma zgodności czy rozwiązywaniem podstawowych problemów należy postawić samoczynnemu mechanizmowi rynkowemu, czy państwo powinno korygować jego niedoskonałości i działać na rzecz stabilizacji makrogospodarki? Nie ma bowiem zgodności w ocenie efektów działania państwa. W sprawie tej istnieją dwa zasadniczo różniące się, bo oparte na odmiennych paradygmatach, poglądy.



Paradygmaty makroekonomiczne
Jak podaje encyklopedia internetowa „Wiem” jest to przyjęty sposób widzenia rzeczywistości w danej dziedzinie, nabyty sposób myślenia na jakiś temat, wzorzec, model, który kształtuje świadome rozumowanie i działanie.

W opublikowanej w 1962 r. książce p.t. Struktura rewolucji naukowych (The Structure of Scientific Revolutions) filozof Thomas Kuhn definiuje paradygmat jako zbiór pojęć i teorii tworzących podstawy danej nauki. Teorii i pojęć tworzących paradygmat raczej się nie kwestionuje, przynajmniej do czasu kiedy paradygmat jest twórczy poznawczo - tzn. za jego pomocą można tworzyć teorie szczegółowe zgodne z danymi doświadczalnymi (historycznymi), którymi zajmuje się dana nauka.

Paradygmat jest zatem pojęciem zbliżonym do dogmatu, ale odróżnia go od niego kilka zasadniczych cech:

* nie jest on dany raz na zawsze - lecz jest przyjęty na zasadzie konsensusu większości badaczy;

* może ulec zasadniczym przemianom prowadzącym do głębokich zmian w nauce zwanych rewolucją naukową;

* podważa sens absolutnej słuszności.

Dobry paradygmat posiada kilka cech, i m. in. musi:

* być spójny logicznie i pojęciowo;

* być jak najprostszy i zawierać tylko te pojęcia i teorie, które są dla danej nauki rzeczywiście niezbędne;

* dawać możliwość tworzenia teorii szczegółowych zgodnych ze znanymi faktami.

Dostarczając modelowych rozwiązań w danej dziedzinie, ułatwia z pewnością rozwiązywanie problemów i podejmowanie decyzji. We współczesnej makroekonomii dominują dwa paradygmaty.
Paradygmat Keyenswski
Podkreśla on cykliczną niestabilność gospodarki pozostawionej mechanizmowi rynkowemu oraz tendencję do wzrostu inflacji i bezrobocia. Staje się to podstawą do formułowania aktywnej polityki gospodarczej państwa, której celem miałoby być zapobieganie lub łagodzenie skutków niekorzystnych zjawisk gospodarczych. Kluczową rolę w stabilizowaniu gospodarki przypisuje popytowi globalnemu, który wyznacza poziom podaży produkcji, a co za tym idzie zatrudnienia. W ramach tego paradygmatu rozwija się wiele szkół makroekonomicznych, jak keynesizm, postkeynesizm i neokeynesizm.
Paradygmat neoklasyczny
Jako główną tezę prezentuje pogląd, że mechanizm rynkowy prowadzi do optymalnej alokacji zasobów, w tym pełnego zatrudnienia. Rolę regulatora procesów gospodarczych pozostawia rynkowi, tym samym odrzucając konieczność głębokiej interwencji państwa w gospodarkę. Wiodącymi szkołami rozwijającymi się w ramach paradygmatu neoklasycznego są monetaryzm oraz ekonomia neoklasyczna. Starają się one budować koncepcje makroekonomiczne bazujące na klasycznej analizie mikroekonomicznej.

Jak przebiegają procesy gospodarcze w świecie wyidealizowanym
Przypuśćmy, że w punkcie wyjścia naszej analizy ma miejsce pełne wykorzystanie czynników wytwórczych teraz przyjmijmy, że z jakichś niewyjaśnionych przyczyn nagle występuje nadprodukcja i nie moż­na sprzedać całego produktu. Gospodarka stoi przed groźbą depresję i bezrobocia. Jeśli stan ten potrwa dłużej to producenci nie będą mogli sprzedać wszystkich sprzedać wszystkich swoich produktów, a wtedy część z nich zbankrutuje Wielu robotników straci pracę.
W świecie idealnej gospodarki rynkowej depresja jest likwidowana samoczynnie
W przekonaniu liberałów mechanizm rynkowy jest w stanie doprowadzić produkt faktyczny ponownie do potencjalnego W modelowym systemie rynkowym to proste. Problem bezrobocia zostanie rozwiązany samoczynnie Oto jak to przypuszczalnie będzie działało.
Dostosowywanie się cen
Gdy produkcja przewyższa rynkowy popyt na makrorynku dóbr zaczną same z siebie dostosowywać się ceny

Producenci, którzy nie mogą sprzedać wszystkich swoich pro­duktów, zaczynają sprzedawać je, po co­raz niższych cenach. Gdy ceny nadwyżkowych produktów spadają, „siła nabywcza" pieniądza wzra­sta. Wszyscy teraz gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa) kupują więcej. Ceny będą spadać tak długo, aż nadwyżki zo­staną wykupione


Na rynku pracy spadają płace
Równocześnie za spadkiem cen produktów, na makrorynku pracy spadają również płace (ceny pracy). Robotnicy bezrobotni („nadwyżka siły roboczej") są gotowi pracować za niższe stawki. Gdy zmniejszą się płace, to za każdą złotówkę można zakupić więcej siły roboczej niż poprzednio, a więc obniżą się koszty produkcji towarów. Spadek płacy stwarza możliwości osiągnięcia dodatkowe zysku z dodatkowej produkcji Przedsiębiorstwa będą zatrudniać więcej siły roboczej Produkcja wróci do dawnego poziomu i wszyscy bezrobotni będą znowu mieć pracę. W ten sposób sam z siebie i szybko będzie rozwiązywany rozwiązany problem bezrobocia, które w tych warunkach ma charakter przejściowy.
Spadają stopy procentowe
Jest jesz­cze inna „cena", która wpływa na pozbycie się nad­wyżek i bezrobocia. jest nią cena pieniądza czyli rynkowa stopa procentowa. Przedsiębior­stwa zwykle pożyczają pieniądze, które są im po­trzebne do budowy fabryk, do zakupów maszyn, sprzętu, surowców i do uzupełnienia zapasów- na swoich półkach. W czasie wysokiej koniunktury, wszyscy starają się pożyczać pieniądze, cena pożyczki (rynkowa stopa procentowa) jest oczywiście wysoka. Pieniądz jest drogi i trudno dostępny

Ale w sytuacji, gdy wydatki są zbyt małe, by wchłonąć cały produkt i gospodarka przeżywa kłopoty związana z nadprodukcją tylko nieliczne przedsiębiorstwa chcą pożyczać pieniądze. Gdy gospodarka słab­nie, stopy procentowe spadają. Jest on łatwo dostęp­ny Przy niskich stopach procentowych przedsiębiorstwa mogą się rozwi­jać przy bardzo niskich kosztach kredytu. To skłania je do zaciągania pożyczek i rozszerza­nia swej działalności. Wywołany spadkiem stopy procentowej wzrost wydatków stymuluje wzrost produkcji i zatrudnienia, czyli umożliwia i powrót do stanu pełnego zatrudnienia czynników produkcji.



Zmienia się kurs wymiany walut
Gdy ceny spadają wyroby krajowe staję się bardziej konkurencyjne w stosunku do zagranicznych.. Rośnie na nie zapotrzebowane na rynkach zagranicznych a wraz z nim rośnie produkcja i zatrudnienie.

Jednocześnie spada konkurencyjność dóbr zagranicznych na rynku krajowym import tych dóbr maleje. Wzrost eksportu i spadek importu poprawia sytuację w bilansie płatniczym.

Umacnianie waluty krajowej nie trwa jednak wiecznie. Spadek importu prowadzi do zmniejszenie zapotrzebowanie na waluty zagraniczne. Wzrost eksportu prowadzi do zwiększenia podaży walut. W efekcie nadwyżki podaży nad popytem waluta krajowa umacnia, a to jak wiemy działa ujemnie na eksport a dodatnio na import.

Podsumujmy


W modelowym systemie rynko­wym wywołana przez zbyt mały popyt depresję jest likwidowana samoczynnie. Jak tylko zaczynają się pojawiać nadprodukcja i bezrobocie, w grę uchodzi automatyczne dostosowywanie się cen, płac i stóp procentowych Ceny spa­dałyby aż dopóki nie zostaną wykupione nadwyżki produktów, płace spadałyby aż do chwili, gdy wszyscy robotnicy zostaliby zatrudnieni? A zatem uruchomiony przez nadprodukcję rynkowy mechanizm dostosowawczy doprowadzi gospodarkę ponownie do stanu pełnego zatrudnienia,

Jak przebiegają procesy dostosowawcze w realnej gospodarce rynkowej?
Żeby system rynko­wy mógł utrzymać pełne zatrudnienie, to znaczy, by nie dopuszczał do depresji, płace i ceny muszą być giętkie i odzwierciedlać makroekonomiczne zmiany popytu lub podaży. Jednakże w realnym świecie, mechanizm ten nie zawsze może działać tak ja to opisaliśmy. Problem w tym, że nie wszystkie ceny łatwo ulegają zmianom
Co zakłóca działanie tego mechanizmu?
Wszystkie te pokazane w modelu tendencje w mniejszym lub większym stopniu występują w realnej gospodarce rynkowej. Jeśli występują nadwyżki i duże bezrobocie, to faktem jest, że ceny i płace robotników rzeczywiście mają tendencję spadkową. Niektóre ceny i płace faktycznie zniżkują. Ale w rzeczywistym świecie ceny niektórych dóbr i usług nie obniżaj się tak szybko i łatwo Inaczej mówiąc mogą być przez jakiś czas sztywne, dlaczego?

Wszystkie nowoczesne kraje stosują takie środki, jak: prawa o minimalnych płacach, kontrola cen płodów rolnych i inne prawne regulacje służące ustalaniu i usztywnianiu cen Sprawcę tego jest państwo

Na dodatek ceny nie spadają, ponieważ nie chcą tego sprzedawcy zarówno na rynku dóbr i usług jak i czynników wytwórczych.

To właśnie sprzedający a nie kupujący mają w dzisiejszej gospodarce największą kontrolę nad cenami Będąc w sytuacji monopolisty lub quasi – monopolisty mają oni dostatecznie dużą siłę rynkową, by nie dopuścić do ich spadku

Zarówno sprzedawcy produktów, jak i sprzedawcy czynników produkcji, walczą zaciekle o to, aby zapobiec spad­kowi cen tego, co mają do sprzedania. Woleliby ra­czej mniejszą produkcję i większe bezrobocie niż niższe ceny!

Zrzeszeni w Związkach Zawodowych robotnicy nie chcą niższych płac, właściciele ziemscy nie chcą niższych rent, zaś właściciele ka­pitału i przedsiębiorstwa nie chcą niższych odsetek i zysków. Gospodarka musi być naprawdę w opłakanym stanie, by hutnicy, górnicy, kolejarze lekarze czy nauczyciele szkolni i inni godzili się na duże cięcia plac.

Jeśli przedsiębiorstwom zagraża spadek popy­tu, to mogą zmniejszyć produkcję - i mimo to prze­trwać, a niekiedy nawet osiągnąć zyski. Ale ciągłe podtrzymywanie produkcji i pozwalanie na to, aby gromadziły się zapasy i były sprzedawane za tyle, „na ile pozwoli rynek" byłoby samobójstwem

Wynika z tego, że na quasi kontrolowanych rynkach realnego świata, spadek popytu nie powoduje szybkiego spadku cen Natomiast ceny i płace rosną bez większego oporu. a właściwie w dzisiejszym świecie ruch cen i płac jest jednokierunkowy. Jedne i drugie rosną w okresach boomu (w okresach znacznej aktywizacji gospodarki), lecz nie spadają tylko rosną wolniej w okresach recesji (załamań gospodarczych).

Tak więc, gdy maleją wydatki, gospodarka zwalnia Na prawie wszystkich rynkach początkowym skutkiem kurczenia się wydatków są cię­cia produkcji, spadek zatrudnienia zauważymy.

Czy możliwy jest samoczynne utrzymanie stanu pełnego zatrudnienia?
Czy w sytuacji, gdy nie możemy liczyć na dostosowywanie się cen, mamy jakieś podstawy, by sądzić, że gospodarka wróci samoczynnie do stanu pełnego zatrudnienia? Czy problem inflacji i bezrobocia jest w ogóle rozwiązywalny?

Jak na razie nasz wiedza o pojęciach i zasadach makroekonomii jest zbyt skromna by dać na to pytanie wyczerpującą odpowiedź Gruntowne wyjaśnienia znajdą się w dalszych wykładach Teraz musimy zadowolić się bardzo prostymi odpowiedziami

Po pierwsze, liczne ceny i płace, pomimo że nie są całkowicie „giętkie", to jednak w warunkach poważnego bezrobocia faktycznie obniżają się. Jednak spadek cen wy­robów przemysłowych, usług lub siły roboczej, jeśli w ogóle ma miejsce, to dopiero po jakimś czasie W międzyczasie mamy depresję. Gdy natomiast gospodarka przyspiesza ceny na ogół rosną coraz szybciej i z kolei przyspiesza inflacja.. Jeżeli samoczynne mechanizmy działają zbyt słabo lub ze zbyt dużym opóźnieniem, by zapewnić stabilne warunki funkcjonowania gospodarki, to z uwagi na ogromne ekonomiczne i społeczne koszty bezrobocia czy inflacji, konieczna jest skuteczna korekta mechanizmu rynkowego

Jeśli istnieje bezrobocie, to właściciele niezatrudnionych czynników produkcji nie są zbyt szczęśliwi. Jeśli nie można znaleźć pracy, to bezrobotni mogą żądać jakiś działań, by zmienić ten stan rzeczy Ich rzecznicy mogą formułować następujący postulat Zróbmy tak, by łączny popyt (łączne wydatki) był wystarczający do zakupienia całego pro­duktu, jaki chcą wyprodukować przedsiębiorstwa na poziomie, przy którym łączny popyt (łączne wy­datki) przedsiębiorstw na wytwarzające go czynniki jest wystarczający do zakupie­nia wszystkich czynników produkcji (pracy, ziemi, kapitału, które w danym momencie chciałyby sprzedać gospodarstwa domo­we

Spójrzmy teraz na odwrotną sytuację. Przypu­śćmy, że gospodarka działa na zbyt wysokich obrotach. Jeśli łączny popyt (łączne wydatki) jest zbyt duży, to pojawiają się niedobory. Konsumenci będą sta­rali się kupić więcej towarów niż wynosi ich podaż. Przedsiębiorstwa będą się starały uzyskać więcej czynników produkcji niż wynosi ich podaż. Ceny będą rosły doświadczamy skutków inflacji Wielu ludzi może powiedzieć. Zróbmy coś by zahamować szybki wzrost cen

Czy można coś zrobić, aby zapobiec wielkim recesjom, łagodzić szoki gospodarcze i ograniczyć zarówno ekonomiczne, jak i społeczne następstwa wahań koniunkturalnych? Czy są jakieś sposoby by nie dopuścić do depresji a gdy już jest, to czy da się kraj z tego stanu wyciągnąć?

W tym miejscu powstaje kolejne pytanie. Kto i w jakim zakresie powinien to robić? Pytanie to dotyczy miejsca i roli państwa w gospodarce rynkowej.

W sprawie roli państwa w gospodarce zależności od przyjętego paradygmatu ukształtowały się w ekonomii dwie skrajnie przeciwstawne doktryny: etatyzm i liberalizm.

Ekonomiści zwani liberałami twierdzą, że gdy rynek jest pozostawiony sam sobie, to gospodarka samoczynnie dochodzi do stanu optymalnego, czyli równowagi na wszystkich rynkach jednocześnie.

Inni z kolei zwani etatystami uważają, że jest to niemożliwe i konieczna jest interwencja państwa.

Doktrynom tym odpowiadają w praktyce różne rozwiązania instytucjonalne i różne rodzaje prowadzonej przez państwo polityki
Etatyści
Etatyści (po francusku l`eta to państwo) uważają, że tylko rząd może utrzymać aktywności gospodarczej, na poziomie zapewniającym stabilne ceny pełne zatrudnienie zatrudnienia i równowagę w stosunkach z zagranicą. Etatyzm jako doktryna popiera zatem ingerencję państwa w prywatną działalność gospodarczą i duży udział budżetu państwa w produkcie krajowym, najczęściej też preferuje utrzymywanie znacznego sektora własności państwowej i ograniczanie, a co najmniej kontrolowanie, kontaktów gospodarczych z zagranicą. Popiera także dość swobodnie prowadzoną politykę fiskalną i dąży do ograniczenia samodziel­ności banku centralnego.

Dwie korzyści realizowania doktryny etatystycznej wydają się niewątpliwe. Pierwsza to korzyść polityków. Im większe mają wpływy w gospodarce, tym większa jest ich władza w państwie. Druga to korzyść ludzi i regionów ubogich oraz przedsiębiorstw, którym się nie powiodło w działalności gospodarczej. Nawet, jeśli państwo nie potrafi dać im więcej dóbr, to zapewnia większe poczucie bezpieczeństwa (oczywiście w porównaniu z gospodarką niezetatyzowaną).


Liberałowie
Przeciwnicy etatyzmu formułują długą listę zarzutów, z których najważniej­szym jest ten, że gospodarka zetatyzowana jest mniej efektywna i wolniej się rozwija niż gospodarka w systemie liberalnym.

W opozycji do etatyzmu liberalna doktryna gospodarcza preferuje mini­malizację ingerencji państwa i udziału budżetu w produkcie krajowym, jest przeciwna utrzymywaniu przedsiębiorstw państwowych, sprzyja konkurencji i otwarciu na świat.

Za rzecz podstawową uważa zapewnienie niezależności banku centralnego i prowadzenie rygorystycznej polityki pieniężnej. Wszystko to łączy generalna zasada, którą jest zapewnianie sprzyjających warunków dla prywatnej przedsiębiorczości w gospodarce.

Zwolennicy liberalizmu gospodarczego twierdzą, że pozwala on na ujaw­nienie się głównych korzyści samoczynnie działającego mechanizmu rynkowego: efektywnego i innowacyjnego wykorzystania zasobów oraz tendencji do równowagi gospodarczej.

Liberałowie uważają, że rząd w ogóle nie powinien aktywnie angażować się w próby wpływania na makrogos­podarkę, gdyż koszty interwencji są większe od korzyści, jakie niesie ona z sobą. W ich przekonaniu działania rządu, mimo dobrych intencji, w ostatecznym rachunku nie poprawiają, lecz pogarszają sytuację gospodarczą kraju. Ekonomiści ci uważają, że w sferze makroekonomii rząd powinien ograniczyć się do stworzenia stabilnego systemu monetarnego.
Główny nurt
W życiu nie ma rozwiązań czystych. Prawda najczęściej leży gdzieś po środku, dlatego większość ekonomistów należy do tzw. głównego nurtu, na który składa się jakaś kombinacja, jednej i drugiej doktryny, choć i tu jedna z nich może dominować.

Należący do tego nurtu ekonomiści są zgodnie, że spontaniczna działalność gospodarki rynkowej nie gwarantuje w sposób automatyczny pełnego zatrudnienia, stabilnych cen równomiernego wzrostu gospodarczego, sprawiedliwości spo­łecznej ani nawet wysokiej wydajności gospodarczej - osiągniecie tych celów wymaga ak­tywnej postawy ze strony rządu. Tylko ono posiada wystarczające środki na zapewnienie takich świadczeń społecznych jak ochrona zdrowia czy edukacja. Tylko ono jest w stania stabilizować produkcję, zatrudnienie, ceny i siłę nabywczą pieniądza. Więcej uważają, że rząd ponosi odpowiedzialność za to czy gospodarka funkcjonuje lepiej czy gorzej Ma on obowiązek dbać o to, by gospodarka znajdowała się blisko stanu optymalnego. Przekonanie to doprowadziło do narzucenia państwu ustawowo obowiązku prowadzenia polityki gospodarczej.


Polityka makroekonomiczna i jej cele
Może to zrobić prowadząc aktywna opartą o solidną znajomość teorii wyjaśniające związki pomiędzy reakcja podmiotów a zmianami zagregowanych wielkości makrowielkości politykę gospodarczą. Jej cele realizowane są głównie w czterech sferach: produkcji, zatrudnienia, inflacji i bilansie zagranicznym.

  1   2   3   4   5   6


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość