10. Gry 10 Szachy i warcaby



Pobieranie 82.45 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar82.45 Kb.
10.Gry
10.1. Szachy i warcaby
Szachy stanowiły jedną z bardziej popularnych i cenionych gier. Znane były nie tylko w kręgach dworskich, gdyż jak pokazuje znalezisko z Sandomierza, mogli grywać w nie także ubodzy ludzie z podgrodzia. Niemniej przez cały okres średniowiecza uchodziły za grę elitarną a jej naukę uważano za obowiązkowy element rycerskiego wychowania1. Znajoma była ona doskonale wiec w stanie rycerskim, gdyż uważano, że rozwija umiejętność strategicznego myślenia, ale również „sprawia (…) wielką przyjemność i bystrości umysłu rdzewieć nie pozwala”2.

Powstanie gry w szachy datuje się dziś mniej więcej na lata siedemdziesiąte VI wieku n.e.3 na terenie Indii, skąd miały rozpowszechnić w Iranie a następnie tam zostać przyswojone przez Arabów wraz z podbojem przez nich Persji. Z Arabami szachy trafiły do Hiszpanii i na Sycylię. Są głosy twierdzące, iż grę tą znał już Karol Wielki4. Wspomnienie gry w szachy jest w Pieśni o Rolandzie5, choć dzieło to nie powstało w czasach panowania tego władcy. Niemniej pewne jest, że gra przedostała się z Półwyspu Pirenejskiego do Francji i Włoch, a następnie rozprzestrzeniła się na Anglię, Skandynawię, Niemcy6. Jedynie do Rosji szachy miały dostać się w XI wieku bezpośrednio z Persji7, choć niektórzy sądzą, że były tam już znane w VIII-IX wieku8.

Mimo iż szachy uznawane były za szlachetna grę, Kościół nie omieszkał sprzeciwiać się jej uprawianiu. Wynikać to mogło z tego, iż dosyć szybko stała się grą hazardową, a stawkami były duże sumy pieniędzy, kosztowności, konie czy posiadłości. Dlatego już pierwsze potępienia maja miejsce w XI wieku9. W 1128 roku św. Bernard, w układanej przez siebie regule zakonu Templariuszy umieszcza słowa by zakonnicy „brzydzili się szachami również jak kościami10. Tak samo negatywnie wypowiadał się biskup paryski Odon (XII w.). Pod wpływem kościelnych zakazów, król francuski Ludwik IX w 1254 roku wydał edykt całkowicie zabraniający gry w szachy, gdyż była ona według niego nudna i bezużyteczna11. Ponoć szachy zwalczano również na Rusi. Generalnie jednak stosunek duchownych do tej gry nie był jednoznaczny i wahał się od całkowitego potępienia do wychwalania, jako zajęcia szlachetnego12.

Szachy dosyć często pojawiały się w romansach rycerskich czy dworskich poematach jako ukazanie miłego spędzania czasu. Warto wymienić choć kilka sytuacji, w których możni oddawali się namiętności gry.

W Pieśni o Rolandzie po zdobyciu miasta Kordowy Karol Wielki miał odpoczywać w sadzie wraz ze swymi rycerzami, z których „najstarsi i najmędrsi grają w warcaby lub szachy”13.

Z kolei poetka Marie de France w XII wieku w pieśni o Eliducku pisała:


Król w chwili tej od stołu wstawał,

Do komnat córy się udawał,

Tam w szachy zagra ulubione

Wraz z cudzoziemcem zaproszonym.

Ma też przy sobie córę swoją,

Co chce arkana szachów pojąć (…)”14.
Mamy tu dowód na to, iż szachy nie były wyłącznie grą męską, lecz garnęły się do niej także wysoko urodzone damy (rys.17). W Le Roman du comte d`Anjou opisana jest scena wieczornego odpoczynku, kiedy to dworzanie oddają się różnym miłym zajęciom, natomiast hrabia prosi swą córkę by zagrała z nim w szachy. Król Anglii Edward III okazuje się zaś prawdziwie dwornym człowiekiem, gdyż grając z hrabiną Salisbury, daje jej wygrać, ponieważ w jego mniemaniu gra ma sprawić przede wszystkim przyjemność kobiecie15.

Możni grywali też na łąkach, gdy z nadejściem wiosny panowie z orszakami udawali się poza mury zamku, rozbijali namioty i następnie w miłym towarzystwie tańczyli, biesiadowali czy grali w kości lub szachy16.

Na temat tej gry powstały również uczone traktaty. Król kastylijski Alfons X Mądry napisał w 1283 roku traktat, zawierający wiele informacji o technikach gry, ale także łączący grę w szachy z astrologią17.

Innym, niezwykle cenionym i popularnym dziełem, wielokrotnie tłumaczonym i przerabianym, było pismo dominikanina Jakuba de Cessolis (1250-1322) O grze w szachy. W Bibliotece Jagiellońskiej znajduje się jedna z przeróbek tej pracy18. Traktat ten obok podania reguł gry, zawiera też moralizatorską interpretacje szachów, które służą ukazaniu uporządkowanego życia społecznego19 i są pretekstem do wygłoszenia szeregu sentencji moralnych20.

Kształt szachownic i pionków nie był w średniowieczu ustalony. Spotykano plansze dwubarwne, ale początkowo pola miały ten sam kolor i oddzielały je tylko kolorowe linie21. W zależności od zamożności właściciela spotykano szachownice metalowe, ze srebra lub złota, kości słoniowej, hebanu lub zwykłego drewna22.

Bierki mogły być zrobione z kości słoniowej, hebanu, bursztynu, jaspisu, drewna. Niekiedy bardzo zdobione i mocno stylizowane, innym razem mogły być bardzo oszczędne w formie. Początkowo nie występowała postać królowej, zamiast niej był hetman o bardziej ograniczonym działaniu. Również goniec miał nieco inne ruchy, niemniej król, wieża, skoczek i pionki poruszały się tak samo jak dziś 23.

Tradycyjnie uznaje się, że szachy w Polsce pojawiły się wraz z rycerzami powracającymi z wypraw krzyżowych za panowania Bolesława Krzywoustego24. Jednak odkrycia archeologicznie wyraźnie temu przeczą. Najwcześniejszym znaleziskiem jest zwykły pionek do gry w szachy odkryty w Szczecinie a datowany na IX wiek25. Jest to argument mogący sugerować, ze względu na miejsce znalezienia figurki, iż szachy rozpowszechniać mogły się drogą morską, szlakami handlowymi26. Kolejną figurką jest ta odkryta w Gdańsku i datowana na XIII wiek. Zarówno figury szczecińskie jak i gdańskie znalezione zostały we wnętrzu chaty zrębowej, a charakteryzowały się bardzo uproszczonym, kształtem27, co pozwala sugerować, iż gra ta nie była od początku jedynie elitarną rozrywką a znana była także pośród ludu28. Znane są jeszcze pojedyncze znaleziska z Wolina i Kołobrzegu datowane na X-XIII wiek29, natomiast ze Śląska znane są figurki znalezione na Ostrowie Tumskim i na placu Nowy Targ we Wrocławiu oraz z Ostrówka w Opolu30.

Co do tez dotyczących dróg rozprzestrzeniania się gry w szachy, oprócz tej mówiącej o przybyciu jej z rycerzami z Ziemi Świętej czy tej sugerującej przedostanie się jej przez szlaki handlowe w głąb kraju, istnieją jeszcze hipotezy, które mówią iż szachy mogły przybyć z Arabskimi kupcami, przez kontakty z dworem cesarskim lub z Bizancjum przez Ruś. Jakakolwiek była to droga, z pewnością zadomowiła się na dworach w XII wieku i rozpowszechniła wśród rycerstwa i możnych. Właśnie na wiek XII datowano znalezisko na Wawelu figury interpretowanej jako wieża, wykonanej z kości słoniowej. Niestety znalezisko to zaginęło podczas Drugiej Wojny Światowej31.

Zdecydowanie najważniejszym i największym odkryciem było znalezisko niemal całkowitego kompletu szachów w Sandomierzu w 1969 roku. Dokonano go w chacie typu pół-ziemiankowego, charakterystycznego dla budownictwa wczesnośredniowiecznego, w narożniku chaty, bez jakiegokolwiek opakowania32. Początkowe datowanie tych szachów z XII wieku przesunięto, pod wpływem dodatkowych odkryć na stanowisku archeologicznym w Sandomierzu na XI a nawet X wiek33. Figurki zostały wykonane ręcznie i dosyć niedbale z rogu jeleniego, ozdobione szeregiem nacięć i oczkami34. Forma szachów sandomierskich jest typowo arabska, a raczej mahometańska, gdyż Mahometanom religia nakazywała przedstawienia niefiguralne. Szachy te są właśnie bardzo uproszczone i schematyczne w kształcie35, niemniej wykazuje duże podobieństwo do znalezisk z Niemiec, Francji, Włoch i Rosji36. Stan zachowania wskazuje, że szachy te były długotrwale używane37.

Szachy z pewnością rozpowszechniły się w Polsce na tyle, iż Kazimierz Wielki w „Statucie wiślickim” wymienia kości i szachy jako gry napiętnowane. Co prawda główny atak był tu wymierzony w stronę kości, niemniej sam fakt wymienienia szachów jako gry hazardowej38 może sugerować, iż była ona również wykorzystywana w zdobywaniu pieniędzy. Gra nie uniknęła również napiętnowania ze strony Kościoła polskiego. Synod kaliski wzorując się na statucie praskim z 1355 roku zakazywał gry w szachy w klasztorach. Natomiast synod płocki z 1398 roku miał ograniczać tę grę również wśród kleru świeckiego39.

Pierwszym polskim źródłem pisanym, które wspominało szachy była kronika Janka z Czarnkowa, który zanotował: „Roku Pańskiego 1372, w piątek przed Narodzeniem Chrystusa, grałem w szachy razem z innymi w Żninie (…)”40. Wiadomo również, iż król Kazimierz Jagiellończyk w wolne wieczory bardzo lubił zasiadać do szachownicy41.

Nieco informacji o rozpowszechnieniu tej gry wśród studentów dostarczają choćby mowy uniwersyteckie. Jedna z nich mówi: „Czuwajcie nie na grze w szachy, lecz zgłębiajcie się w zagadnienia fizyki”42.

Na temat warcab wiemy w porównaniu z szachami bardzo niewiele, ale wynikać to może z tego, iż uważa się warcaby za łatwiejsza odmianę szachów. Niektóre hipotezy mówią, że wynaleziono je na południu Francji na przełomie XI i XII wieku43. Jeśli tak było, jak wytłumaczyć znaleziska archeologiczne z terenów Gniezna, Poznania, Gdańska i Szczecina? Są nimi rogowe kamyki do gry, tradycyjnie uznawane za pionki służące do gry będącej odmiana warcabów a datowane na XI wiek44. Z pewnością warcaby były bardziej popularne, ze względu na znacznie łatwiejsze zasady gry. Co ciekawe, znalezisko pochodzące z Zakrzowa z grobu (III-IV wiek), przypomina planszę do gry w warcaby. Świadczyłoby to, iż wcale nie wywodzą się one z gry w szachy i że powstały znacznie wcześniej niż się uważa. Niemniej są to tylko hipotezy. Równie dobrze plansza ta mogła służyć do gry, której zasad nie można już odtworzyć45. Czy gra ta była stosowana na dworach jako rozrywka? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nic oprócz nielicznych znalezisk archeologicznych nie potwierdza występowania w Polsce tej gry, niemniej można uważać to za prawdopodobne, choćby ze względu na zbliżoną formę do szachów.

Szachy w Polsce nie były wyłącznie rozrywką możnych. Zabawiał się nią ludzie z podgrodzi, skromnego pochodzenia, studenci, którzy w ten sposób zdobywali drobne sumy lub umilali sobie wieczory zamiast uczyć się, czy kler, zarówno zakonny jak i świecki. Gra ta z pewnością była znana też mieszczanom. Jak widać, była nie tylko środkiem do zdobycia umiejętności strategicznych, tak potrzebnych rycerzowi czy władcy, ale była też sposobem na zarobek ale przede wszystkim rozrywką, która podbiła całą Europę a poprzez swe skomplikowane reguły wymagające perspektywicznego myślenia, uważana była mimo potępień, za szlachetna grę.


10.2. Tryktrak

Na temat tej bardzo znanej w średniowieczu gry, w odniesieniu do Polski, niewiele można powiedzieć. Na Zachodzie Europy, ściśle mówiąc we Francji, tryktrak określany był jako tables, gra o nie do końca wyjaśnionych regułach, do której mogło zasiadać od dwóch, czterech a nawet więcej osób. Używano do niej kilku kostek i mnóstwa żetonów46. Ruchy pionków uzależnione były od liczb, które wyrzucono kostkami47. Gra ta była grą elitarną, typową głównie do kręgów feudalno-dworskich48. Czy była ona znana w średniowiecznej Polsce? W tej kwestii można jedynie spekulować z powodu braku dowodów, lecz ze względu na swa popularność w Europie mogła się również znaleźć w kanonie rozrywek dworskich w Polsce.


10.3. Młynek

Znalezisko w Podegrodziu, koło Nowego Sącza w 1962 roku, kamienia z rysunkiem odpowiadającym współczesnemu młynkowi sugerowałoby, że gra ta była znana już w X-XII wieku w Polsce, gdyż na ten czas wydatowano odkrycie. Kamień ten stanowił część bruku pokrywającego wnętrze gródka49. Nie wiadomo czy kamień uzyskał rysunek, gdy był zwykłą części bruku, czy został wstawiony już z rysunkiem. Podobne znaleziska znane są z terenów Rusi, Bułgarii, Jugosławii50.

Istnieje hipoteza, którą głosi B.A.Rybakow, twierdzący, że rysunki na kamieniu stanowią symbol wczesnośredniowiecznego bractwa budowniczych, niemniej sugestia ta wydaje się niesłuszna, zwłaszcza, że rysunek ten ma identyczne analogie w znaleziskach z terenów spoza Polski, o których wiemy, iż stanowiły planszę do gry w młynka51.

Jedno jedyne takie odkrycie nie daje prawa do wyciągania zbyt daleko idących wniosków, lecz wpisuje się niewątpliwie w zestaw gier znanych w średniowiecznej Polsce, dlatego nie wolno go pomijać w rozważaniach na temat rozrywek dworskich.


10.4. Kości

Kości zdobyły sobie w średniowieczu chyba największą popularność. Żadna z gier nie była tak często wymieniana w źródłach, na żadną nie rzucano aż tylu gromów, żadna też chyba nie wywoływała aż takich namiętności. Gra ta objęła praktycznie wszystkie warstwy społeczne, od najbogatszych i najmożniejszych, przez mieszczan aż po biedotę i przede wszystkim światek przestępczy oraz duchownych52.

Średniowiecze miało zawdzięczać grę w kości starożytności. Zastanawiający jest jej fenomen, może spowodowany dreszczem emocji i niepewnością wyniku? Kości, bowiem nie wymagały od gracza wielkich zdolności, zdawał się on wyłącznie na łut szczęścia, pod warunkiem, że nie oszukiwał, obciążając na przykład kostki ołowiem, rtęcią, nanosząc na ścianki kostki tą samą liczbę punktów czy namagnesowując je53 jak się często zdarzało. Ustawodawstwo europejskie ostro występowało przeciw grom, które zależały od szczęścia a nie umiejętności54. Król Ludwik Święty w 1254 roku wydał zakaz gry w kości, szachy i tryktraka. Potępił wówczas również sale do gry w kości i zażądał, by wszystkie zostały zamknięte. Karani mieli być wszyscy związani z uprawianiem tego rodzaju hazardu, a wiec właściciel miejsc gry, ale też warsztaty wyrabiające kostki. Kolejny zakaz ukazał się w 1256 roku i objął zakazem gry w kości całe królestwo, zwłaszcza zaś urzędników królewskich, natomiast osoby grające w kości zostać miały uznane ze infamisów a ich zeznania nie mogły się liczyć w sądzie. Mimo tak ostrych zakazów z Paryża nie zniknęli „kościarze”, o czym świadczą zapisy w księgach cechowych55. Mimo zakazów szerzących się w całej Europie, nie udało się wyeliminować tej gry. Dlatego miasta, nie widząc innego wyjścia próbowały objąć grę w kości największa kontrolą a przy okazji czerpać przez to pieniądze do kasy miejskiej56.

Równie mocno przeciw grze w kości występował Kościół. Już IV sobór laterański w 1215 roku w XVI kanonie zabronił jej duchownym57. Ludzie Kościoła widzieli w tej rozrywce działanie diabła, przeciwstawiając 21 liter, które wynalazł Bóg 21 punktom w grze, które na użytek kości wynalazł Diabeł58. Kościół widział największe zagrożenie w karczmach, w których hazard kwitł, dlatego bardzo surowo zabraniał wstępowania do nich duchownym, chyba, że w największej potrzebie, nie mówiąc już o samej grze czy przebywaniu nocną porą w podejrzanym miejscu59.

Odmian gry w kości było kilka. Przeważnie grano trzema kostkami, zawsze na punkty. Gry miały być dwojakiego rodzaju: punktowe, tu o zwycięstwie decydować miała suma wyrzuconych oczek albo pokerowe - tu należało na dwóch lub trzech kościach wyrzucić tę samą liczbę oczek. Ogólnie zasad gry w kości było bardzo dużo a często ustalano je przed jej rozpoczęciem60.

Na terenach Polski wczesne znaleziska kostek do gry mogą sugerować, iż były one znane już od bardzo dawna. Skąd dotarły one jednak na nasze ziemie? Sugeruje się, że Słowianie przejęli je bezpośrednio od Rzymian61, są też głosy twierdzące, iż do Polski trafiły one lądem z Nadrenii, lub przez Lubekę62. Z wczesnego średniowiecza pochodzi wiele rodzajów kości do gry, np. przedziurawione kości śródstopia zwierząt (Poznań, Gniezno, Gdańsk), kości zalane ołowiem dla zwiększenia ciężaru (Gniezno)63. Kolejne wykopaliska przynoszą odkrycia licznych kostek bursztynowych, z rogu lub kości (Gdańsk). Są to najczęściej kostki o kształcie sześcianu, większość z nich posiada oczka w liczbie od 1 do 6, niemniej są również kostki bez oczek. Występują niekiedy kostki o kształcie prostopadłościanu64. Te gdańskie datowane są począwszy od drugiej połowy XII wieku wzwyż65. Ciekawe jest to, iż we wczesnym średniowieczu najbardziej typowym obszarem dla gier są obszary nadmorskie, co tłumaczy się niekiedy częstymi kontaktami z krajami skandynawskimi, gdzie znaleziska pionków i kostek są bardzo częste66. Niemniej liczne znaleziska kostek potwierdzone są też na Śląsku - znanych jest obecnie 40 okazów i liczne półfabrykaty, datowane od końca XII do początku XIV wieku67. Jedynym najstarszym okazem jest kostka datowana już na drugą połowę IX wieku lub początek X znaleziona w Dobromierzu na Śląsku68.

Gra ta cieszyła się wielkim powodzeniem we wszystkich warstwach społecznych. Jej areną były zamki, gospody, klasztory, chłopskie chaty, jarmarki, domy mieszczańskie69. Najwięcej jednak wiadomości o niej mamy w dokumentach dotyczących mieszczaństwa i duchowieństwa, rzadziej dworu, niemniej i drobne wzmianki na ten temat można znaleźć.

Już u Wincentego Kadłubka jest zapiska mówiąca, iż Jan, zapewne ktoś z kręgu dostojników70, wyzwał Kazimierza Sprawiedliwego na pojedynek na kości. „Schodzą się, zaczynają walczyć. W środku leży stawka za zwycięstwo: ogromna ilość srebra. Chwieje się przez czas jakiś los walki i waha. [A gracz] ów w strachu wzdycha i drży, cały oszołomiony pośród nadziei i obawy, całkiem oddech wstrzymawszy, [aż] wreszcie ostatni rzut rozstrzyga los pojedynku i wyrokuje o zwycięstwie księcia. Wtedy gracz, uniesiony jakimś szaleńczym gniewem podnosi pięść, z rozmachem uderza księcia w twarz i pod osłoną nocy wymknąwszy się z rąk krzyczących wokół ludzi rzuca się do ucieczki.” 71. Widać tu wyraźnie, jakie emocje wzbudzały kości, jakie namiętności szarpały ludźmi oddającymi się hazardowi. Jak łatwo można było stracić panowanie nad sobą gdy gra przynosiła zawód albo utratę pieniędzy.

Kolejną wzmianką potwierdzającą, iż w kości grywano na dworach jest ta u Długosza zamieszczona pod rokiem 1430 o księciu Witoldzie: „Jeżeli nadto kiedyś przypadkiem odpoczywał, jechał na polowanie albo grał w kości, z jednego jednak i drugiego korzystał w bardzo małym stopniu (…)”72.

Wszystkie następne informacje na temat kości możemy uzyskać już tylko ze źródeł dotyczących rozprzestrzeniania się tej gry wśród mieszczaństwa i kleru. Choć w kręgu zainteresowania tej pracy są rozrywki dworskie, nie wolno pominąć również tych wiadomości mogących dać szerszy pogląd na tę grę w Polsce w średniowieczu.

Zarówno ustawodawstwo świeckie jak i kościelne odnosiło się wrogo do tej gry, niemniej dopuszczało ją pod warunkiem, że grano dla rozrywki, odpoczynku, a stawka była bardzo niska - maksymalnie 3 denary73. Statut Kazimierza Wielkiego z 1342 roku zawierał groźbę kary jednej grzywny, gdyby ktoś grał powyżej jednego wiardunka. Kara ta miała wpłynąć na rzecz miasta. Jednak w księgach miejskich widać, iż kary bywały podwyższane. Spotkać również można było tzw. „ślubowania od gier”, zawierające informacje o karach związanych z niedotrzymaniem przysięgi nie oddawania się więcej grze w kości. Mogły być to kara pieniężna, kara więzienia, wygnanie z miasta lub nawet ścięcie głowy. Zakaz obejmował nie tylko powstrzymywanie się od osobistego udziału w grze, ale także przyglądanie się jej czy udostępnianie lokalu dla graczy. Patrycjusz Paweł Wierzynek musiał zapłacić jedną grzywnę kary za to, iż pozwolił grac w swym domu, z ostrzeżeniem, że następnym razem zapłaci dziesięć grzywien. Kary zatem nie omijały nawet najlepszych mieszkańców średniowiecznego miasta74. Mimo jednak surowych zakazów, gra w kości kwitła i rozwijała się, o czym świadczą liczne zapiski o graczach świeckich czy duchownych. Nie mogąc poradzić sobie z popularnością kości, prawo ziemskie wprowadziło zakaz nie zawierania długów przez graczy75.

W czasie gry często dochodziło do rozlewu krwi, prawo zaś mówiło, że jeśli szlachcic zostałby ranny w czasie gry w kostki, czy to w mieście czy na wsi, poprzez złą sławę kości, rana ta miała być uznana za ranę kmiecą76.

Kostki były rozrywką, która zajmowała czas zarówno w dzień i w nocy, w dni powszednie i świąteczne. Najczęściej grywano w dzień, jednak i zdarzały się całonocne spotkania w celu oddawania się hazardowi. Nie zaprzestawano również w święta, w Wielkanoc, w Boże Ciało, lecz najczęściej chyba w Boże Narodzenie77. Żagański kaznodzieja z połowy XV wieku karcił świeckich: „I tak, jak źli tej świętej nocy do złego, to znaczy do gospód, spieszą, do zabaw w kostki i do innych próżności (…)”78. Grano wówczas zapewne dla rozrywki, ale prawdopodobnie też spotykano się by poprzez rzuty kośćmi poznać przyszłość79. Zwyczajem tym posłużył się jeden kaznodzieja z początku XV wieku, wyszydzając wróżenie sobie z kości. Każda z wyrzuconych liczb oznaczała tu różnego rodzaju potępienia czy niemożność dostąpienia zbawiania, brak łaski i jedyne przeznaczenie, jakim miało być piekło80. Jeden z najsłynniejszych kaznodziejów piętnastego wieku, Jan Kapistran piętnował w kazaniu w czasie Wielkiego Postu grzech i wszelkie zło, do którego obok pijaństwa i przepychu zaliczył grę w kości81. Natomiast Stanisław ze Skalbmierza z grą w kości łączył oszukiwanie Boga, gdyż gracze przy spowiedzi przyrzekali poprawę, lecz szybko wracali do swego ulubionego zajęcia82.

Kościół oprócz tego rodzaju propagandy wyłączał z możliwości dostąpienia do Komunii Świętej w czasie Wielkanocy wytwórców kości, tzw. „kostarzy”83.

O popularności gry w kości wśród kleru świadczą bardzo liczne zakazy, rozporządzenia i statuty synodalne. Zakazywano, więc księżom gry w karczmach razem ze świeckimi84, przyglądania się grającym, niemniej dopuszczano możliwość zagrania, jeśli miało to służyć odpoczynkowi i wytchnieniu, gdy gra nie przekraczała granic godziwej rozrywki85. Kościół zwalczał bardzo mocno rozprzestrzenianie się tej gry wśród duchowieństwa, widać jednak, że liczne nakazy nie przynosiły skutku a kości nadal świeciły triumfy.
10.5. Kulki, gałki do gry

Znaleziska różnego rodzaju kulek, datowanych już na wiek X pozwalają sugerować, iż mogły one służyć za elementy jakiejś gry. Wiadomo, że w XIV - wiecznym Krakowie grano w kulki (gałki). W 1342 i 1375 roku odnotowano je pod zakazem dotyczącym różnych gier, m.in. kości, a który mówił, iż nie wolno grać o stawkę większą niż wiardunek86. Niewielka liczba wzmianek pisanych uzupełniana jest licznymi znaleziskami archeologicznymi m.in. z Wrocławia, Opola, Legnicy, datowanymi na X-XIII wiek. Obok kulek drewnianych liczne są kulki kamienne, z samego Śląska pochodzi około 40 sztuk, z których najstarsze są z XI wieku a znaleziono je w na Ostrówku w Opolu, najmłodsze zaś odkryto na zamku w Toszku, a mogą pochodzić z XIV-XV wieku. Oprócz tych, odkryto kamienne kulki we Wrocławiu, Niemczy, Rogowcu87.

Sugeruje się, że oprócz swych funkcji związanych typowo z grami kulki te mogły służyć po prostu jako pociski do procy88, niemniej nie można wykluczyć ich związku z rozrywką.
10.6. Karty

Karty do gry narodziły się pod koniec XIV wieku na Zachodzie Europy. W XV stuleciu rozpowszechniły się głównie we Francji i Włoszech. Choć była to tak młoda gra, już w 1379 roku piętnował ją św. Bernard ze Sienny. Cisnął on mianowicie klątwę na karciarzy. Podobnie monarchowie różnymi edyktami zmuszenie byli powstrzymywać szerzący się nowy rodzaj hazardu, choć w średniowieczu karty nie zdołały jeszcze dorównać popularności grze w kości89.

Karty do Polski przyszły prawdopodobnie z Niemiec pod koniec XIV wieku i początkowo, poprzez kontakty handlowe i rodzinne, były grą głównie rozpowszechnioną wśród bogatego mieszczaństwa. Dopiero z czasem znalazły większe upodobanie wśród innych warstw społecznych90, wśród średniozamożnych mieszczan, studentów, ludzi związanych z Kościołem i dworem. Z 1445 roku pochodzi wzmianka o plebanie czarnkowskim, który podczas wizyty w szkole, zastał kleryków grających w karty, z których jeden na wezwania plebana do zaprzestania gry, nazwał go hipokrytą i złym człowiekiem91. Nieco później, w 1456 roku w statutach Bursy Jerozolimskiej w Krakowie wspominano o kartach, zakazując mieszkańcom uprawiania tego rodzaju rozrywki92. Również w kazaniu Jana Kapistrana znajdujemy potępienie gry w karty, jako grzechu93. Nieliczne te wzmianki świadczą, że karty stopniowo torowały sobie drogę do pełnego upowszechnienia się. Początkowo odstraszać mogła cena talii kart, wyrobów raczej luksusowych, sprowadzanych z zagranicy94.Wraz z rozpowszechnieniem się jednak druku, miedziorytu i drzeworytu talie kart stały się w połowie XV wieku dostępne także mniej zamożnym ludziom. Karty takie odbijano w większych ilościach, ale barwiono je ręcznie95. Pierwsze importy kart pochodziły z Niemiec96, które od XV wieku trzymały monopol karciany. Dlatego pewnie pierwsze wytwarzane na ziemiach Polski karty wzorowały się na przykładach z Niemiec.

O pierwszych kartownikach na ziemiach polskich słyszymy dosyć późno, bo dopiero z drugiej połowy XV wieku, z roku 1468, w Krakowie zaś kartownicy odnotowani zostali w zapisie z dnia 3 stycznia 1499 roku: Hannus Bunczel Kartenmacher a pod dniem 19 października Paweł Czipser. Niewiele występuje również przedstawień ikonograficznych dotyczących kart. Jedną z pierwszych jest miniatura z Kodeksu Baltazara Bohema z 1505 roku, ukazująca rozrzucone karty wokół czeladnika przed pracownia garbarską97.

O znajomości gry w karty na dworach królewskich, książęcych czy rycerskich niewiele wiadomo od czasu jej upowszechnienia się. Brak wzmianek mogłaby sugerować, że kary cieszyły się powodzeniem tylko wśród mieszczaństwa. Jednak wiadomo, że już w XVI wieku grywano w karty na Wawelu i w wiejskich dworkach, poza tym początkowa cena kart mogą służyć za przesłankę przemawiającą za tym, że znali ja również możni98.
10.7. Inne

Wśród znalezisk archeologicznych istnieje grupa przedmiotów, których dziś w żaden sposób nie można zidentyfikować. Są to na ogół różnego rodzaju pionki, krążki lub kostki, lecz z powodu trudność z interpretacją i nie możnością pełnego wyjaśnienia, do czego konkretnie mogły służyć, pozostają one poza obrębem zainteresowania tej pracy99.





1 M. Pastoreau, Życie codzienne we Francji i Anglii w czasach rycerzy okrągłego stołu, Warszawa 1983, s.102

2 O wychowaniu królewicza, w: Wybór pism pedagogicznych Polski doby Odrodzenia, opr. J. Skoczek, Wrocław 1956, s.162

3 J. Giżycki, Z szachami przez wieki i kraje, Warszawa 1972, s.12

4 Ibidem, s.17

5 A. Karłowska-Kamzowa, Społeczeństwo na szachownicy życia, Poznań 2000, s.5

6 E. Gąssowska, Wczesnośredniowieczne szachy z Sandomierza, Archeologia Polski, T.IX, z.1, 1964, s.164-165

7 W. Okoń, Zabawa a rzeczywistość, Warszawa 1995, s.331

8 J. Giżycki, Z szachami przez…, op.cit., s.20

9 D. Piwowarczyk, Obyczaj …, op.cit., s.158

10 J. Giżycki, Z szachami przez…, op.cit., s.23

11 D. Piwowarzczyk, Obyczaj rycerski..., op.cit., s.158

12 W. Iwańczak, Jak grano w szachy w średniowiecznych Czechach?, w: Ludzie, Kościół, wierzenia. Studia z dziejów kultury i społeczeństwa Europy Środkowej. Średniowiecze-wczesna epoka nowożytna, red. W. Iwańczak, S. K. Kuczyński, Warszawa 2001, s.460

13 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski…, op.cit., s.158

14 J. Giżycki, Z szachami przez…, op.cit., s.17

15 J. Verdon, Przyjemności …, op.cit., s.117-118

16 E. Faral, Życie codzienne we Francji w czasach Ludwika świętego, Warszawa 1969, s.156-157

17 A. Karłowska - Kamzowa, Społeczeństwo na szachownicy…, op.cit., s.6

18 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski…, op.cit., s.158

19 J. Giżycki, Z szachami przez…, op.cit., s.26

20 A. Karłowska - Kamzowa, Społeczeństwo na szachownicy życia…, op.cit., s.9

21 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski…, op.cit., s.159

22 Ibidem, s.159

23 M. Pastoreau, Życie codzienne we Francji…, op.cit., s.103

24 J. Giżycki, Z szachami przez…, op.cit., s.30

25 M. Dembińska, Rozrywki, w: Historia kultury materialnej w zarysie od VII-XII w., T.I, red. M. Dembińska, Z. Podolińska, 1978, s.315

26 J. Giżycki, Z szachami przez…, op.cit., s.33

27 M. Rulewicz, Wczesnośredniowieczne gry w ośrodkach miejskich na Pomorzu, Z otchłani wieków, R.XXVII, z.1, 1961, s.20

28 Ibidem, s.22

29 D. Piwowarczyk, , Obyczaj rycerski…, op.cit., s.159

30 T. Borkowski, Gry i zabawy w średniowiecznym mieście na Śląsku. Ślady materialne, w: Kultura średniowiecznego Śląska i Czech. Miasto., red. K. Wachowski, Wrocław 1995, s.102

31 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski…, op.cit., s.159

32 E. Gąssowska, Wczesnośredniowieczne szachy z Sandomierza, Archeologia Polski, T.IX, z.1, 1964, s.160

33 E. Gąssowska, W sprawie datowania wczesnośredniowiecznych szachów znalezionych w Sandomierzu, Archeologia Polski, T.XV, z.2, 1970, s.550-553

34 Ibidem, s.148

35 Ibidem, s.152

36 Ibidem, s.153

37 Ibidem, s.163

38 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski.., op.cit., s.160

39 J. Fijałek, Życie i obyczaje kleru w Polsce średniowiecznej na tle ustawodawstwa synodalnego, Kraków 1997, s.43

40 Kronika Janka z Czarnkowa, tłum. J. Żerbiłło, Kraków 1996, s.42

41 Kultura Polski średniowiecznej XIV-XV wiek, op.cit., s.87

42 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski…, op.cit., s.160

43 J. Giżycki, Z szachami przez.., s.59

44 J. Kostrzewski, Kultura prapolska, op.cit., s.410

45 Słownik starożytności słowiańskich, red. W. Kowalenko, G. Labuda, T. Lehr-Spławiński, T.II, Wrocław- Warszawa- Kraków, 1964, s.173

46 M. Pastoreau, Życie codzienne…, op.cit., s.102

47 E. Faral, Życie codzienne we Francji…, op.cit., s.160

48 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski…, op.cit., s.163

49 Z. Woźniak, Nomogram-czy tablica do młynka, Z otchłani wieków, R.XXXV, z.1, 1969, s.263

50 Ibidem, s.264

51 Ibidem, s.265

52 H. Mańkowska, Gra w kości w średniowiecznych miastach włoskich, Mówią wieki, nr 8, 1993, s.20

53 E. Faral, Życie codzienne…, op.cit, s.161

54 H. Mańkowska, Gra w kosci.., op.cit., s.22

55E. Faral, Życie codzienne…, op.cit., s.160

56 H. Mańkowska, Gra w kości…, op.cit, s.24

57 G. Brunet - Lobrichon, C. Duhamel Amado, Życie codzienne …, op.cit., s.62

58 H. Mańkowska, Gra w kości.., op.cit., s.21

59 Ibidem, s.23

60 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski.., op.cit., s.163

61 Słownik starożytności…, op.cit., s.173

62 Ł. Unicka - Okuliczowa, Wczesnośredniowieczne zabawki i gry z Gdańska, w: Gdańsk wczesnośredniowieczny, T.I, red.J. Kamieńska, Gdańsk 1959, s.135

63 Słownik starożytności…, op.cit., s.173

64 Ł. Unicka - Okuliczowa, Wczesnośredniowieczne zabawki i gry…, op.cit., s.134

65 Ibidem, s.141

66 M. Rulewicz, Wczesnośredniowieczne zabawki i przedmioty do gier z Pomorza Zachodniego, Materiały zachodnio-pomorskie, T.IV, 1958, s.333

67 T. Borkowski, Gry i zabawy…, op.cit., s.100

68 Ibidem, s.101

69 U. Świderska, Kultura rycerska…, op.cit., s.152

70 Wincenty (tzw. Kadłubek), Kronika Polska, tłum. B. Kürbis, Wrocław - Warszawa- Kraków 1992, s.191

71 Ibidem, s.190-191

72 J. Długosz, ks. XI, rok 1430, s.317

73 E. Hudyka, Jak bawiono się w średniowiecznym Krakowie, Rocznik Krakowski, T. LXIV, 1998, s.42

74 A. Jelicz, Życie codzienne w średniowiecznym Krakowie (wiek XIII-XV), Warszawa 1966, s.158

75 Kultura polski średniowiecznej XIV-XV wiek, op.cit., s.520

76 P. Dąbrowski, Prawo prywatne polskie, T.II, Lwów 1911, s.605

77 E. Hudyka, Jak bawiono się.., op.cit., s.43

78 J. Drabina, Życie codzienne …, op.cit., s.152

79 Ibidem, s.153

80 Ibidem, s.175

81 J. Gilewska- Dubis, Życie codzienne mieszczan …, op.cit., s.192

82 E. Hudyka, Jak bawiono się…, op. cit., s.45

83 Kultura polski średniowiecznej XIV-XV wiek, op. cit., s.520

84 J. Fijałek, Życie i obyczaje…, op. cit., s.38

85 Ibidem, s.40

86 E. Hudyka, Jak bawiono się …, op.cit., op.cit.46

87 T. Borkowski, Gry i zabawy w średniowiecznym mieście…, op.cit., s.99

88 Ibidem, s.100

89 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski.., op.cit., s.163

90 Obyczaje w Polsce: od średniowiecza do czasów współczesnych, red. A. Chwalba, Warszawa 2005, s.73

91 Kultura Polski średniowiecznej XIV-XV wiek, op.cit., s.521

92 E. Hudyka, Jak bawiono się…, op.cit., s.45

93 J. Gilewska - Dubis, Życie codzienne mieszczan …, op.cit., s.192

94 Kultura polski średniowiecznej XIV-XV wiek, op.cit., s.520

95 A. Hamerlinsk -Dzierozyński,O kartach, karciarzach, grach poczciwych i grach szulerskich-szkice obyczajowe z XV-XIX w., Kraków 1976, s.8

96 S. Krzysztofowicz, Grupa krakowskich kart do gry z XVI i XVII wieku, Kwartalnik historii kultury materialnej, R.XIII, Warszawa 1965, s.689

97 Ibidem, s.695

98 D. Piwowarczyk, Obyczaj rycerski…, op.cit., s.163

99 Informacje na ten temat można znaleźć w artykułach: M. Rulewicz, Wczesnośredniowieczne zabawki i przedmioty do gier z Pomorza Zachodniego, Materiały Zachodnio-Pomorskie, T.IV, 1958; Ł. Unicka - Okuliczowa, Wczesnośredniowieczne zabawki i gry z Gdańska, Gdańsk wczesnośredniowieczny, red. J. Kamieńska, T.I, Gdańsk 1959; M. Rulewicz, Wczesnośredniowieczne gry w ośrodkach miejskich na Pomorzu, Z otchłani wieków, R.XXVII, z.1, 1961





©snauka.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna
Komunikat prasowy
przedmiotu zamówienia
najkorzystniejszej oferty
Informacja prasowa
wyborze najkorzystniejszej
warunków zamówienia
istotnych warunków
sprawie powołania
Regulamin konkursu
udzielenie zamówienia
przetargu nieograniczonego
zamówienia publicznego
Nazwa przedmiotu
Specyfikacja istotnych
modułu kształcenia
Rozporządzenie komisji
studia stacjonarne
wyborze oferty
Zapytanie ofertowe
Szkolny zestaw
Ochrony rodowiska
ramach projektu
prasowy posiedzenie
trybie przetargu
obwodowych komisji
zagospodarowania przestrzennego
komisji wyborczych
komisji wyborczej
Program konferencji
Wymagania edukacyjne
Lista kandydatów
szkoły podstawowej
która odbyła
Województwa ląskiego
Decyzja komisji
przedmiotu modułu
poszczególne oceny
Sylabus przedmiotu
szkół podstawowych
semestr letni
Postanowienia ogólne
przedsi biorców
produktu leczniczego
Karta przedmiotu
Scenariusz lekcji
Lista uczestników
Program nauczania
Projekt współfinansowany
Informacje ogólne
biblioteka wojewódzka
semestr zimowy