Strona główna

Angelina Jolie Pitt „Nad morzem”


Pobieranie 14.99 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar14.99 Kb.

Nad morzem” to historia związku naznaczonego stratą, historia wytrwałości w imię miłości oraz zapis ścieżki wiodącej do wybaczenia i akceptacji



Angelina Jolie Pitt
„Nad morzem” to trzecie reżyserskie dzieło laureatki Oscara Angeliny Jolie Pitt. W filmie zobaczymy samą reżyserkę, której partneruje Brad Pitt oraz międzynarodowa obsada: Mélanie Laurent („Bękarty wojny”, „Iluzja”), Melvil Poupaud („Na zawsze Laurence”, „Portret damy”), trzykrotny laureat Cézara Niels Arestrup („Motyl i skafander”, „Francuski minister”), dwukrotny zdobywca Cézara Richard Bohrringer („Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek”).

„Nad morzem” opowiada historię amerykańskiego pisarza Rolanda (Pitt) oraz jego żony Vanessy (Jolie Pitt), którzy podróżują przez najpiękniejsze zakątki Francji lat siedemdziesiątych XX wieku. Ich małżeństwo znajduje się na skraju rozpadu. Spotkania z innymi podróżnymi oraz mieszkającymi na prowincji ludźmi, m.in. z młodą parą Lea-François, sprawiają, że powoli godzą się z tym, czego nie da się zmienić.

„Nad morzem” – z intymną atmosferą filmu, soczystymi dialogami, skupieniem na przeżyciach bohaterów – nawiązuje do kina europejskiego lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

Za scenariusz i reżyserię filmu odpowiada Anelina Jolie Pitt. Zdjęciami zajął się Christian Berger („Biała wstążka”, „Pamietnik”), scenografią – Jon Hutman („Niezłomny”, „To skomplikowane”). Za kostiumy odpowiada Ellen Mirjonick („Wall Street: Pieniądz nie śpi”). Wśród producentów obrazu, obok Jolie Pitt i Brada Pitta, są również Chris Brigham („Incepcja”), Holly Goline-Sadowski („Niezłomny”) i Michael Vieira („Niezłomny”).

Na długo zanim Angelina Jolie nakręciła swój debiut reżyserski „Kraina miodu i krwi” oraz wstrząsający dramat „Niezłomny”, napisała scenariusz „Nad morzem”, opowieść o smutku i miłości: - Napisałam „Nad morzem”, ponieważ chciałam zagłębić się w smutek, na który narażeni jesteśmy wszyscy. Niektórzy bohaterowie już go doświadczyli, inni nie, niektórym udało się go pokonać. Napisałam ten scenariusz zanim w ogóle zajęłam się reżyserią, nie przyszło mi wtedy do głowy, że Brad albo ja wystąpimy w tym obrazie. Kiedy coś piszesz, często nie wiesz nawet po co, dlaczego. Ponieważ w ogóle nie brałam pod uwagę, że ten film powstanie, pisałam tę opowieść dla siebie, z absolutnym poczuciem wolności.

Angelina Jolie Pitt: – Związek to zawsze zderzenie dwóch ekstremów. Nigdy nie jest tak, że mamy do czynienia tylko z tragedią albo radością życia, to wszystko przeplata się ze sobą. Możesz płakać, skulony na podłodze, by 20 minut później śmiać się do rozpuku, bo spotka cię coś niespodziewanego. Możesz kogoś kochać do szaleństwa i równocześnie pragnąć zabić tę osobę. Tak wygląda związek. Z tego wszystkiego się składa i o tym jest ten film.

Mając całkowitą wolność przy pracy nad scenariuszem, Jolie Pitt stworzyła niezwykle szczery obraz małżeńskiej rzeczywistości: – „Nad morzem” nie jest komercyjnym filmem. Jest eksperymentem, artystyczną eksploracją i próbą stworzenia czegoś delikatnego, zmysłowego, wyjątkowego. W kinie niekomercyjnym możesz pozwolić sobie na więcej – na wyzwania, kreatywność, unikanie bezpiecznych rozwiązań. Mam nadzieję, że film pokochają ludzie szukający czegoś innego, czegoś niepodążającego za czystą rozrywką.

Brad Pitt, który występuje w filmie w podwójnej roli – aktora i producenta: – Angie napisała film bardzo europejski, nasze aktorskie zadanie polegało na stworzeniu osobistej historii. Dla mnie było to jedno z największych aktorskich wyzwań. Czułem się zarazem bardzo wolny, dużo eksperymentowaliśmy na planie. To moja najbardziej niezależna produkcja.

Film rozpisany jest na sześcioro głównych bohaterów. Brad Pitt: – To historia kilku par na różnych etapach życia. Lea i François właśnie się pobrali i żyją idylliczną wizją przyszłości, przyjaźń Michele i Patrice’a przeszła wiele zakrętów, i w końcu nasze postaci – Roland i Vanessa – dwoje na zakręcie. Na chwilę przed rozstaniem albo przed całkowitym umocnieniem łączącej ich więzi.

Dla małżonków Jolie-Pitt film rzeczywiście był wyzwaniem, choć oboje podkreślają, że obraz nie jest opowieścią o ich wspólnym życiu, dodają, że to historia bardzo uniwersalna. Opowiada o kolejnym etapie bycia ze sobą, kiedy życie skręca w niespodziewane kierunki, staje się meandryczne. Angelina Jolie Pitt: – Sądzę, że większość ludzi na miejscu Vanessy i Rolanda rozstałaby się, ale między nimi wciąż unosi się duch obietnicy spędzenia ze sobą życia, wzajemnego oddania, przywiązania. Czasem małżeństwo nie jest łatwe, ale mamy za sobą wspólną historię i świadomość tego, dlaczego jesteśmy akurat z tym kimś. Czasem ktoś z dwojga nie ma siły walczyć, chciałby się poddać, ale ta druga osoba za wszelką cenę stara się utrzymać związek, w tym filmie to Roland.

Angelina Jolie Pitt: – Kiedy ich poznajemy, o Rolandzie myślimy, że jest samolubnym, zatracającym się w alkoholu egoistą. Vanessa wydaje nam się pustą, skupioną na wyglądzie lalką. Tymczasem próbuje się wyrwać z silnego uścisku depresji, w czasach, kiedy nikt nie słyszał o takiej chorobie. Powoli dochodzimy jednak do punktu, w którym dowiadujemy się, dlaczego tak siebie unikają, tak bardzo są oddaleni. Są przepełnieni bólem. Wiedząc o tym i obserwując innych ludzi, których spotykają, powoli zaczynają zapominać o tym, co ich podzieliło i stopniowo wybaczać sobie nawzajem, ponownie próbując zbliżyć się do siebie.

Brad Pitt: – Roland próbuje napisać powieść, to dlatego przybyli na południe Francji, nad morze. Jestem pewien, że to typ hemingwayowskiego pisarza. Książka, którą pisze, nieoczekiwanie dla niego samego, staje się zapisem kryzysu, który rujnuje związek Vanessy i Rolanda.

Angelina Jolie Pitt z charakterystyczną dla niej szczerością wyznaje: – Łączy nas z Bradem 10-letnia historia. Wiele z nas samych znalazło się w naszych postaciach. To naprawdę było wyzwanie. To największa rzecz, jaka może spotkać artystę – kiedy możesz wykorzystać intymność, jaka dzieli cię z partnerem filmowym.

Odzwierciedleniem tego, kim Vanessa i Roland byli kiedyś, jest para świeżo poślubionych małżonków, która wprowadza się do hotelowego pokoju sąsiadującego z ich apartamentem. Vanessa i Roland podglądają ich. Lea i François są w sobie zakochani. Nie zaznali jeszcze rozczarowań, smutku, straty. Żyją niezmąconą nadzieją wiecznego szczęścia. Ich szczęście raduje Vanessę i Rolanda, uświadamiając im równocześnie smutny moment, w którym się znaleźli.

Melvil Popaud: – To efekt odbicia lustrzanego. Vanessa i Roland patrzą na tych dwoje, widząc jak śmieją się, bawią, przekomarzają, uprawiają seks, całują, radują samą tylko obecnością tej drugiej osoby. Obie pary są na wakacjach, ale na różnym etapie życia. Zderza się ze sobą nieposkromione szczęście i nieprawdopodobny ból.

Poupaud zwraca uwagę także na dominujące w całym filmie piękne krajobrazy: – Jest w tym filmie atmosfera leniwości, jakiegoś spokoju i zarazem schyłkowości. Kończy się lato, prawie nie ma już turystów, to najlepszy czas i miejsce na ciche wakacje. Byłem zaskoczony, czytając scenariusz, jak wiele w nim spokoju, z jaką swobodą został napisany. Ale nie to zaskoczyło mnie najbardziej – to raczej odwaga Angie, napisała ten film bardzo uczciwie.

O swobodzie wspomina także Mélanie Laurent: – Dla aktora to wielki komfort, kiedy zdjęcia powstają w tych samych miejscach, ma wtedy czas, by po prostu być aktorem, by wcielać się w postać. Kiedy kręciliśmy z Melvilem nasze sceny w pokoju, kamera znajdowała się w ścianie, dla nas więc była to po prostu ściana. Nie widzieliśmy jej, nie widzieliśmy ekipy filmowej, co pozwalało nam na kreowanie rzeczywistości w sposób naturalny. Uwielbiam, że Angelina daje aktorom tyle swobody.
SCENARIUSZ I REŻYSERIA: ANGELINA JOLIE PITT

OBSADA: ANGELINA JOLIE PITT, BRAD PITT, MÉLANIE LAURENT, MELVIL POUPAUD, NIELS ARESTRUP, RICHARD BOHRINGER

ZDJĘCIA: CHRISTIAN BERGER,

SCENOGRAFIA: JON HUTMAN



MUZYKA: GABRIEL YARED




©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość