Strona główna

Dziennikarskim okiem” Sprawozdania z uroczystości szkolnych – Choinka, Dzień Babci i Dziadka


Pobieranie 33.62 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar33.62 Kb.
Gazetka uczniów Publicznej Szkoły Podstawowej

im. Bohaterów Września w Węgrzynowie

Opracowali uczestnicy/uczestniczki warsztatów dziennikarskich

Dziennikarskim okiem”


*Sprawozdania z uroczystości szkolnych – Choinka, Dzień Babci i Dziadka

*recenzje

*reportaże


Sprawozdanie z Dnia Babci i Dziadka


Dnia 23 stycznia w Szkole Podstawowej im. Bohaterów Września w Węgrzynowie o godzinie 17.00 odbyła się uroczystość z okazji Dnia Babci i Dziadka. Wszyscy uczniowie naszej szkoły wraz z wychowawcami i rodzicami wykazali się zaangażowaniem i współpracą.

Jako pierwsi swoje zdolności teatralne zaprezentowali przedszkolaki.

Następnie w swoje role wcieliły się klasy I-III.

Jednym z ostatnich punktów imprezy był skecz klas 4-6. Dziadkowie, jak i inni zaproszeni goście śmiali się z przedstawionych scenek z życia seniorów.





Nasze utalentowane koleżanki z klasy V: Michalina M., Wiktoria S., Klara C. I kolega Bartosz B. z klasy IV - zaśpiewali kolędy w trzech różnych językach (polskim, rosyjskim i angielskim). Zgromadzeni nie mogli wyjść z podziwu dla prawdziwych wokalnych talentów naszych młodych artystów. Sala rozbrzmiewała brawami przez całą uroczystość.



Po uroczystych występach pani dyrektor - Jolanta Dawid podziękowała gościom za tak liczne przybycie i zaprosiła wszystkich na słodki poczęstunek.



W tym dniu nie zabrakło również życzeń, laurek i własnoręcznie wykonanych upominków, dla tych, którzy nas najbardziej rozpieszczają.

Mamy nadzieję, że naszym kochanym Babciom i Dziadkom podobał się nasz występ. Włożyliśmy w niego wiele trudu i pracy.

Red. Łukasz Cesarz i Hubert Gołota


CHOINKA SZKOLNA


W sobotę 1 lutego 2014r. w Szkole Podstawowej w Węgrzynowie odbyła się "Choinka szkolna". Z tej okazji uczniowie naszej szkoły wraz z nauczycielami przygotowali krótką inscenizację.

Imprezę rozpoczęła p. dyr. Jolanta Dawid powitaniem przybyłych gości.



Jako pierwsze wystąpiły przedszkolaki i grupa "0".



Następnie maluchy, starszaki oraz klasy I-III pokazały swoje umiejętności taneczne.



Jako ostatni wystąpili uczniowie klas IV-VI. Zaprezentowali oni przedstawienie kabaretowe pt.: "Migawki ze szkolnej ławki". Wszyscy bardzo dobrze wczuli się w swoje role.





A to nasze dziewczyny w roli estradowych gwiazd:

Klara C. -Wioletta Willas po lewej Michalina M. -Maryla Rodowicz po prawej





Równie dobrze radzą sobie Bartek i Wiktoria w piosence Edyty Bartosiewicz „Trudno tak..”



Jak co roku odwiedził nas też Mikołaj zaproszony przez Komitet Rodzicielski.



Za oprawę muzyczną odpowiadał zespół muzyczny "Takt" z Przasnysza.



Zabawy nie brakowało. Na koniec rodzice przygotowali słodki poczęstunek.

Red.: Natalia Wenda, Michalina Mosakowska


Recenzja książki pt. ,,Ania z Zielonego Wzgórza”


W ostatnim czasie przeczytałam książkę autorstwa Lucy Maud Montgomery pt. „Ania z Zielonego Wzgórza”. Jest to opowieść o jedenastoletniej rudowłosej dziewczynce, która nazywała się Ania Shirley. Miała ona bardzo ciężkie dzieciństwo, ale z czasem wszystko w jej życiu zaczyna się układać i zmieniać na lepsze.

Główna bohaterka, jak wspomniałam, miała ciężkie dzieciństwo. Jej rodzice zmarli gdy miała 3 miesiące. Gdy podrosła na tyle, aby być użyteczną, brały ją na wychowanie różne rodziny, ale głownie po to, aby opiekowała się małymi dziećmi. Dopiero w wieku 11 lat zamieszkała na stałe z Marylą i Mateuszem Cuthbert. Od tego czasu w mieście Avolnea wiele się zmieniło. Ania zaczęła chodzić do szkoły. Była najlepszą uczennicą. Wyrosła na piękną kobietę o dobrym sercu.

Książka ogólnie jest bardzo interesująca i pełna ciekawych wątków. Pozwala uwierzyć człowiekowi, że wszystkie marzenia mogą się spełnić, tylko trzeba w nie wierzyć i dążyć do tego ze wszystkich sił. Najlepszym przykładem będzie znalezienie z czasem przez Anię wymarzonego domu, przyjaciółki od serca, a także posiadanie pięknej sukienki o falbaniastych rękawach. Działania bohaterki udowadniają, że kiedy mocno się w coś wierzy, to na pewno się to zdarzy.

Moim zdaniem opowieść o Ani, dziewczynce, której spełniły się prawie wszystkie marzenia, jest bardzo ciekawą i pouczającą książką. Lucy Maud Montgomery miała świetny pomysł na napisanie takiej wspaniałej powieści.

Red. Karolina Sobierajska

Reportaż

Zwierzę - przyjaciel człowieka. Człowiek nie zawsze przyjacielem zwierzęcia!

Chciałabym zaapelować do wszystkich o przemyślane adopcje i kupno zwierzaków oraz ich godne traktowanie.

Skoro bierzemy zwierzaka do siebie do domu to odpowiadamy za niego jako za formę życia. Przeczytajmy co taki zwierzak powinien jeść, a czego nie powinien .To, co "wiemy" nie zawsze pokrywa się z prawdą, np. kot nie może pić mleka! pies nie może jeść czekolady, nawet jak nam się wydaje , że mu spakuje.

Przede wszystkim rozsądek!

Zwierze ma serce , ma charakter , ale nam ufa i polega na nas w tym , że go nie skrzywdzimy, chcąc lub nie chcąc. Tak jak dziecko. Zwierzęta mają uczucia i na pewno wiele razy się już o tym przekonaliście. Od was zależy czy zwierzę będzie zdrowe! Także chodzi nam o  zdrowie psychiczne. Zwierze samo w sobie nie jest złe i nie chce zrobić krzywdy, to my ludzie źle interpretujemy jego zachowania. Uczymy go złych nawyków , bądź lekceważymy jego naturę. Dlatego kupując pieska poważnie zastanówmy się nad rasą, nie tylko ze względu na wygląd zewnętrzny, gdyż każda rasa ma inne uwarunkowania pod względem charakteru i inne wymagania zdrowotne.

Przeczytajmy o zachowaniu zwierzęcia, przygotujmy się na to by być dla niego partnerem. Wymagamy od niego by nas rozumiał, więc i my postarajmy się zrozumieć zwierze.. Jeśli karmimy je przy stole, to nie marudźmy i nie krzyczmy na nie, że "żebrze", bo tego go nauczyliśmy. Zwierzęta są mądre i zrobią wszystko, by dostać to, czego pragną, czyli naszą miłość i smakołyki. Obróćmy to na naszą korzyść i nauczmy zwierze zachowań pożytecznych, życie zwierzaka i nasze będzie przyjemniejsze!

Zwierze żyje ponad 10 lat więc może karmienie przy stole szczeniaczka jest fajne, spanie z nim w łóżku również, ale jak piesek ma 5-10 lat nie wymagajmy od niego , że z tego zrezygnuje, bo nam się przestało podobać. "Starego" pieska też się da nauczyć, potrzeba tylko więcej czasu i cierpliwości. Nigdy nie jest za późno, by naprostować swoją ścieżkę. Zwierze naprawdę jest spokojniejsze i szczęśliwsze, jak zna swoje miejsce i swoje prawa. A prawnie to my jesteśmy jego właścicielem i przywódcą stada.

Biorąc zwierze weźmy pełną odpowiedzialność za istnienie!

To jakie zwierze będzie, zależy tylko od nas!

Mam nadzieję, że o tym pomyślicie..

Piękno ukryte jest w naturze... Zwierzęta zasługują na nasz podziw , ale i szacunek.

 

Nie można odbierać życia nikomu!


Witam! Chciałbym wypowiedzieć się w kwestii znęcania się ad zwierzętami !Nie rozumiem ludzi, którzy decydują się  przygarnąć zwierzę, lecz kiedy ono choruje, niedomaga, lub nie spełnia wymóg właściciela, po prostu je się porzuca, oddaje, wywozi do lasu albo w najgorszym wypadku MORDUJE! Tak mogę powiedzieć MORDUJE, ponieważ czy to pies, czy kot, czy inny zwierzak -CZUJE!!! Ma serce, skórę, kości...Ma wszystko to, co mamy i my. Kiedy się GO rani, on krwawi, piszczy, wyrywa się, cierpi  - bo CZUJE. Ma do nas zaufanie, kocha nas, ufa nam. A my? My niejednokrotnie zawodzimy jego miłość bezwarunkową, zaufanie i wiarę w człowieka.

Oglądałem niedawno w TV, jak ludzie potrafią z zimną krwią, dla zabawy, rzucać kotem o ściany, wyprowadzać psa na tory kolejowe lub ciągnąc za samochodem. Często oglądam ANIMALS PLANET i tam widzę, jakie kary nakłada policja do spraw zwierząt na takich oprawców. U nas, chyba wreszcie coś drgnęło, mam taką nadzieję.

Jestem właścicielem jamniczki BELLY .Jest zabawna i kochana. Nie wyobrażam sobie, aby w ogóle można było ją skrzywdzić. To małe, bezbronne zwierzątko, które bardzo kocham. To jeszcze jeden członek naszej rodziny i może dobrze by było, aby każdy myślał o tym, w ten właśnie sposób. Szanujmy i kochajmy zwierzęta. Szanujmy również siebie wzajemnie!

Red.Szymon Grzeszczak

 



W poszukiwaniu korzeni- reportaż

Legenda o Węgrzynowie

Dawno, dawno temu do wsi sprowadziła się rodzina o nazwisku Węgrzyn. Byli to bardzo bogaci ludzie, ale też bardzo chciwi. Mieli córkę Amelię o długich, złotych włosach i oczach podobnych do śliwek węgierek. Rodzice pieszczotliwie zwracali się do niej „Węgiereczko”.

Pewnego dnia dziewczyna ciężko zachorowała. Mijały dni, tygodnie, a ona była coraz słabsza. I nadszedł ten przykry dzień, gdy w niedzielny poranek Węgiereczka zmarła. Po śmierci ukochanej córki zrozpaczeni rodzice wylali moc łez, z których powstała rzeka.

Pomimo bólu i tęsknoty za córką, ludzie ci stali się bardziej życzliwi dla innych. Dzielili się swoim bogactwem i byli podporą dla potrzebujących. Rok po śmierci Amelii, o tej samej porze zmarli również jej rodzice.

Mieszkańcy wsi dla upamiętnienia tej rodzinnej tragedii i w podziękowaniu za otrzymane dobra, swoją wieś nazwali Węgrzynowo, a przepływającą rzekę - Węgierką.

Legenda głosi, że co roku latem nad rzeką, pokazują się twarze tej rodziny i ich dom.

Red. Lena Parzuchowska, Aleksandra Majewska

POKL 09.01.02-14-`36/12 Nasza szansa-uczymy się . poznajemy, zwiedzamy”

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków

Europejskiego Funduszu Społecznego






©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość