Strona główna

Edyta Tomaszewicz dziennikarka szkolna: Aleksandra Dąbrowska


Pobieranie 70.24 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar70.24 Kb.



grudzień 2002

cena 1zł






gazety Głos Ucznia”:

Edyta Tomaszewicz


  • dziennikarka szkolna:

Aleksandra Dąbrowska




  • rekordy światowe

  • wywiad z…

  • sekrety herbaty

  • i wiele innych ciekawych artykułów !!!


Jedna z uczennic gimnazjum zadawała wam kilka pytań na temat nadchodzących Świąt. Oto podsumowanie waszych opinii:





Co chciałbyś dostać na gwiazdkę?

sprzęt komputerowy – 24%

tel. komórkowy – 19%

zabawki – 14%

ubrania – 10%

gra komputerowa – 10%


Ile miałeś lat, kiedy przestałeś wierzyć w św. Mikołaja?

5 lat – 26%

cały czas wierzę – 20%

7 lat – 14%

nigdy nie wierzyłem – 12%


Jaka jest twoja ulubiona potrawa wigilijna?

pierogi z kapustą i grzybami – 56%

karp – 18%

kluski z makiem – 10%

makowiec – 8%
Wolisz dawać czy dostawać prezenty?

dawać – 40% dostawać -60%


Czy wierzysz w przesądy wigilijne?

tak -64% nie-36%






Drodzy czytelnicy! W tym miesiącu przedstawiamy wam wywiad z nauczycielką, na której lekcjach nie można się narzekać na nudę, czyli z p. Beatą Frąckowską prowadzącą zajęcia sztuki i chóru.




E.T: Od ilu lat pracuje pani w naszej szkole?

p. Beata Frąckowska: Od 11 lat.

E.T: Czy lubi pani swoją pracę?

p.B.F: Lubię.

E.T: Czy od dziecka marzyła pani o tym zawodzie?

pmusic.B.F: Nie, po drodze były inne pomysły na życie.

E.T: Jakie jest pani hobby, zainteresowania?

p.B.F: Pieczenie ciast i robienie na drutach.

E.T: Ideał mężczyzny.

p.B.F: Mój mąż :-)

E.T: Co zmieniłaby pani w swoim życiu, gdyby mogła cofnąć czas?

p.B.F: Nic, los był dla mnie bardzo szczodry.


E.T: Jak wyobraża sobie pani siebie za 10 lat?

p.B.F: Mam nadzieję, że nie zmienię się zbyt wiele i uczniowie będą mnie poznawać na ulicy.

E.T: Co myśli pani o tutejszej szkole, co ewentualnie należałoby zmienić, dodać?

p.B.F: Szkoła jako budynek jest bardzo ładna; przeróbce należało by poddać niektórych uczniów i byłoby super.

E.T: Wymarzony prezent pod choinkę.

p.B.F: Każdy prezent dany „od serca” będzie mnie cieszył.

E.T: Proszę opisać siebie w 3 słowach.

p.B.F: Spokojna, lubię porządek, nie chowam w sobie długo gniewu i złości.








Mikołaj jest, był i będzie!

To oczywiste, że św. Mikołaj będzie dotąd, dokąd będą dzieci. W większości domów 6 grudnia znajdujemy prezenty w bucie lub pod poduszką. Nie wszystkie dzieci mogą poprosić Mikołaja o upominki, dlatego piszą to niego listy. Proszą o zabawki, czasem marzą o własnych zwierzątkach, niektóre chciałby mieć dobre oceny w szkole. Większość zapytanych dorosłych stwierdziło, że odkąd przestali być dziećmi, Mikołaj przychodzi do nich tylko w wigilię świąt Bożego Narodzenia. Przy okazji kolejnych Mikołajek wypada postawić pytanie:


Czy św. Mikołaj istniał naprawdę?



Oczywiście, że tak, ale mimo iż tak popularny, to jednak niewiele o nim wiemy. Żył na przełomie III i IV wieku. Był biskupem Miry, małego portowego miasta w Azji Mniejszej. Po mieście tym nie ma obecnie śladu. Mikołaj pochodzi z zamożnej rodziny kupieckiej. Dość wcześnie stracił rodziców. Gdy miał kilkanaście lat, wstąpił do chrześcijańskiego seminarium duchownego. Swój majątek przez dłuższy czas anonimowo rozdawał najbiedniejszym mieszkańcom Miry. Z tego okresu pochodzi najwięcej legend o nim. Nocami niepostrzeżenie podkładał pieniądze osobom najbardziej potrzebującym oraz sprawiał prezenty dzieciom. Z legend o św. Mikołaju można dowiedzieć się, że jako duchowny odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. W drodze powrotnej uratował w nadprzyrodzony sposób tonący okręt.

tree
Gmina chrześcijańska Miry obrała go swoim biskupem. Jego świątobliwe i pełne poświęcenia dla innych życie przerwało aresztowanie i wtrącenie do więzienia w Rzymie. Cesarz Dioklecjan, bowiem prześladował chrześcijan, chrześcijan szczególnie hierarchów kościelnych. Ponieważ biskup Mikołaj z Miry, był postacią znaną i popularną, z tego powodu był w wiezieniu bardziej prześladowany i torturowany niż inni współwięźniowie. Uwolnienie przynosi mu dopiero zakaz prześladowania chrześcijan, wydany przez nowego cesarza rzymskiego, Konstantyna Wielkiego. Biskup Mikołaj triumfalnie powrócił do Miry, gdzie dalej pełnił swoją posługę kapłańską oraz kontynuował działalność dobroczynną. Zmarł przypuszczalnie w 342 roku, dożywszy sędziwego wieku.

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, redakcja „Głosu Ucznia” życzy nauczycielom, pracownikom szkoły i wszystkim uczniom wesołych, spokojnych

Świąt Bożego Narodzenia i wiele szczęścia w Nowym Roku 2003.






Turkus
2.02 - 21.02

Onyks
22.02 - 13.03

Diament
14.03 - 2.04

Rubin
3.04 - 22.04

Szafir
23.04 - 12.05

Agat
13.05 - 1.06

Chalcedon
2.06 - 21.06

Selenit
22.06 - 11.07

Szmaragd
12.07 - 31.07

Topaz
1.08 - 20.08

Jadeit
21.08 - 9.09

Karneol
10.09 - 29.09

Lazuryt
30.09 - 19.10

Opal
20.10 - 8.11

Akwamaryn
9.11 - 28.11

Koral
29.11 - 18.12

Ametyst
19.12 - 7.01

Malachit
8.01 - 27.01
Majowie stworzyli kalendarz, który był podzielony na 18 miesięcy, z których każdy obejmował 20 dni. Pod koniec 360-dniowego roku odbywały się pięciodniowe uroczystości, które co cztery lata wydłużano do sześciu dni. Uznawali, że każdy miesiąc jest pod opieką innego bóstwa oraz przypisanego mu materiału. Stąd też horoskop Majów zwany jest też Kręgiem Osiemnastu Klejnotów.


Turkus. Odznaczają się zgodnym charakterem. Ludzie ci są sprawiedliwi i życzliwi wobec innych. Nie ma w nich wyniosłości ani zarozumialstwa. W sprawach uczuciowych bywają nadmiernie wrażliwi, co utrudnia im okazywanie uczuć. Kochają jednak wiernie. W małżeństwie są czułymi i odpowiedzialnymi partnerami. Kobiety - Turkusy obdarzają dzieci mądrą miłością. Są przyjaciółmi i tolerancyjnymi

Onyks. Rzadko mają silny charakter. Brak im wytrwałości, często zmieniają cele życiowe i zainteresowania. Ich bogate życie wewnętrzne, pełne marzeń rozmyślań, jest czasem przeszkodą w realizacji planów. Dobrze czują się w towarzystwie osób o silnej osobowości. Spokojne i nieśmiałe, potrzebują mocnego bodźca, by pokazać co potrafią. Obdarzone są dobrą pamięcią, a także zdolnościami muzycznymi. Lubią spokojny tryb życia.

Wśród Diamentów rodzą się ludzie odznaczający się silną wolą, energią niesamowitą pracowitością. Osiągają sukcesy. Bywa też, że trwonią siły podejmując się zbyt wielu zadań. Są przekorni i często się kłócą. Kobiety - Diamenty w małżeństwie lubią rządzić, jako matki są obowiązkowe i pełne poświęceń, ale czasem nie potrafią okazać czułości.



Rubin. Mają silną osobowość. Zależy im na władzy, dobrze czują się jako przywódcy grupy. Są uparci, praktyczni, oszczędni i zaradni w sprawach domowych. Nie lubią się nad sobą roztkliwiać. Na partnerów wybierają ludzi o podobnym usposobieniu. Potem często z nimi rywalizują. Wobec swych dzieci są niezwykle wymagający.

Szafir. To ludzie roztropni o wrodzonej, życiowej mądrości. Są pracowici i wytrwali. Ogromną wagę przywiązują do spraw materialnych. Zanim zrobią jakichś krok, najpierw dokładnie wszystko przemyślą. W małżeństwie są wiernymi i odpowiedzialnymi partnerami. Dbają o rodzinę, poświęcają jej dużo czasu. Za wszelką cenę starają się zapewnić bliskim bezpieczeństwo finansowe. Lubią dobrze zjeść.

Agat. Urodzeni w pierwszych dziesięciu dniach są pracowici i solidni. Pozostali bywają lekkomyślni, zmienni, rzadko interesują ich opinie innych. W dzieciństwie, choć rzadko odznaczają się pilnością, nie maja kłopotów z nauką. Inteligencja i talenty artystyczne to ich wielkie atuty. Ale wierność i stałość w uczuciach nie jest ich najmocniejszą stroną. Kobiety - Agaty źle czują się zamknięte w czterech ścianach.

Chalcedon. Nie interesują ich przyziemne sprawy, wolą się zajmować prawdziwymi problemami. Szukają duchowych przywódców. W kontaktach partnerskich nie zwracają uwagi na pochodzenie i majątek, najważniejsze jest zrozumienie. Nie są wierne. Chcą za wszelką cenę zachować niezależność. Jako matki mają lepszy kontakt ze starszymi dziećmi, z którymi mogą dzielić swoje zainteresowania.

Selenity to ludzie łagodnego usposobienia. Cenią takt, grzeczność, dobre maniery. Razi ich zbyt swobodny sposób bycia. Są wrażliwi i nie łatwo im znaleźć partnera. Kiedy są w stałym związku, można liczyć na ich lojalność i oddanie. Nie lubią zmian. Kobiety - Selenity mają w sobie dużo ciepła, są subtelne, serdeczne i czułe. Los obdarzył je wyjątkową intuicją.

Szmaragd. Młodość to dla nich trudny okres. Przechodzą twardą szkołę życia, szybko stają się dojrzali i odpowiedzialni. Są inteligentni, dynamiczni, pomysłowi. Gdy coś robią, wkładają w to całe serce. Bez względu na wiek cieszą się powodzeniem. Osoby przez siebie wybrane darzą gorącą miłością. Kobiety-Szmaragdy nie przepadają za pracami domowymi. Jako matki są czułe i zbyt pobłażliwe.

Topaz. Mają wesołe usposobienie, są życzliwi i serdeczni. Zdarza się, że bywają porywczy, ale nie potrafią się długo gniewać. Są eleganccy, cenią komfort życia codziennego. Lubią komplementy i pochlebstwa. Mają wielkie ambicje zawodowe (często udaje im się je zrealizować). Kobiety-Topaz mają wiele uroku, czasem bywają zbyt pewne siebie. Są śmiałe rezolutne, przewodzą w towarzystwie.

Jadeit. W życiu prywatnym i zawodowym dopisuje im szczęście. Zawsze potrafią wykorzystać sprzyjające okazje. Działają dyplomatycznie. Na partnerów wybierają osoby wyróżniające się pod każdym względem z otoczenia. Kobiety-Jadeity są dobrymi paniami domu, gospodarują oszczędnie. Pragną by ich pociechy jak najszybciej stały się samodzielne. 

Karneol. Zawsze kierują się zdrowym rozsądkiem. Obdarzeni mądrością życiową, potrafią omijać trudności. Choć są bezpośredni i otwarci, nie lubią się spoufalać. Kobiety-Kareneole interesują się wieloma dziedzinami. Lubią imponować otoczeniu i mieć dobrą pozycję towarzyską. Jako żony pomagają mężczyznom osiągać wysokie stanowiska. W stosunku do dzieci mają ogromne ambicje.

Lazuryt. Cechuje ich zgodny charakter, słynną z pogody ducha. Są życzliwi wobec innych, nigdy nie zjada ich nadmierna ambicja ani żądza władzy, ale... bardzo lubią adorację i komplementy. Niezwykle szybko osiągają sukcesy finansowe. Uczą się łatwo, chętnie sami zajmują się nauczaniem. Nie przepadają za codziennymi sprawami i życiem rodzinnym.

Opal. Zawsze są gotowi do walki. Ich celem nie jest zdobycie korzyści materialnych, lecz ociągnięcie znaczącej pozycji lub zgłębienie wiedzy. Są zdolni do wielkich namiętności. Angażują się całym sercem, nie bacząc na konsekwencje. Często zajmują stanowiska kierownicze. Gdy nie mają wielkich zadań, popadają we frustrację. Bywają zaborczy, ale są lojalni i wierni.

Akwamaryn. Mają skomplikowany charakter i trudną do rozszyfrowania osobowość. Na ogół życzliwi, potrafią być bardzo uparci, jeżeli wymaga tego sytuacja. Są wspaniałymi przyjaciółmi. W miłości mają wysokie wymagania, ale gotowi są do poświęceń. Nie przywiązują wagi do pieniędzy, mimo to często osiągają bardzo wysoki poziom życia. 

Koral. Są weseli, pełni energii i bardzo sprawni. Optymistycznie patrzą na życie, czasem podejmują decyzje zbyt impulsywnie, nie biorąc pod uwagę ryzyka. Nie przejmują się życiowymi niepowodzeniami. W uczuciach bardziej kierują się swoim temperamentem niż sentymentami. Żyją chwilą, nie są przesądnie oszczędni. Mają opiekuńczy stosunek do zwierząt.

Ametyst. Zawsze kierują się zdrowym rozsądkiem, są ambitni, maja wiele energii. Potrafią trafnie ocenić ludzi i sytuacje. Budzą zaufanie, ale bywają despotyczni. Pomagają innym, sami jednak liczą tylko na własne siły. W sprawach finansowych i uczuciowych są ostrożni.

Malachit. Nade wszystko cenią sobie życzliwe otoczenie. Dbają o to, by pokazać się ludziom z jak najlepszej strony. Wolą słuchać zwierzeń niż opowiadać o sobie. Nie lubią zajmować się rzeczami nieistotnymi. Boją się zmian, bo mają trudności z przystosowaniem do nowej sytuacji. Są sentymentalni, ale potrafią ocenić swojego partnera.








Jak głosi legenda wszystko zaczęło się pewnego pięknego dnia w 2737 roku p.n.e. w Chinach. Tego dnia cesarz chiński - Szen Nung, zielarz i uczony, który ze względów higienicznych pił przegotowaną wodę, wypoczywał pod drzewem dzikiej herbaty, wiał lekki wiatr, jego podmuch spowodował, że kilka listków wpadło do dzbana z woda. Oczywiście cesarz zapatrzony w piękno natury nie zauważył tego, dopiero pijąc swój napój poznał smak, który go oczarował.


Inna opowieść przypisuje początek herbacie mnichowi o imieniu Bodhidharma, który postanowił przez 7 lat medytować nie mrużąc oka. Gdy do końca kontemplacji został mu jeden dzień powieki zaczęły mu się zamykać, zerwał wiec kilka liści z drzewa, pod którym się znajdował i zaczął rzuć. Od razu opuściło go zmęczenie. Tak wyglądał początek herbaty w Indiach.
Japończycy mają inne, swoje zakończenie historii tego mnicha. Zmęczenie, które go opanowało przypisał powiekom, wyrwał je wiec i rzucił na ziemie. W tym miejscu natychmiast wyrósł krzew herbaty, zerwał kilka listków i zaczął rzuć. Jak się można domyślić zmęczenie mu przeszło. To są tylko legendy, które w piękny sposób opisują odkrycie herbaty. A jak było naprawdę? Trudno powiedzieć. Wiadomo, że już od bardzo dawna napój ten znany jest w Chinach. Pierwsze pisemne wzmianki o tej roślinie pochodzą dopiero z III wieku p.n.e. i przez długie lata był traktowany jako lek i środek wzmacniający , który wytwarzany był z liści dzikiego drzewa herbacianego. Dopiero w III wieku n.e. rolnicy zaczęli sądzić krzaki herbaciane i z czasem rozwinęło suszenie liści i przetwórstwo.

Droga herbaty

Chińczycy strzegli swojej tajemnicy dosyć długo. Dopiero ok. 803 roku n.e. mnich, Dengyo Daishi przywiózł pierwsze nasiona rośliny herbacianej do Japonii , które przywiózł z Chin. Cesarz Saga tak zachwycił się przygotowanym napojem, ze rozkazał uprawiać herbatę w kilku prowincjach. Jednak na dobre w Japonii herbata pojawiła się ok. XII wieku, kiedy po okresie napiętych stosunków miedzy Japonia a Chinami i okresie niełaski, w jakim się znalazła herbata ( uważana za chiński wynalazek), nasiona tej rośliny wróciły za sprawa japońskiego mnicha, Eisai, na dwór cesarski. Kultura picia herbaty rozwijała się w obu krajach jednocześnie, ale to w Japonii przetrwały obrzędy związane z jej piciem. To tu narodziła się ceremonia picia herbaty, zwana Cha-no-yu, Droga Herbaty, która do dzisiaj kultywowana jest w tym kraju. Jest to sztuka, która oznacza się umiłowaniem do piękna. Jest to "kult oparty na adoracji piękna istniejącego pośród przyziemnych realiów codziennej egzystencji"( Okakura Kakuzo ).




Podróż do Europy
Wydawać mogłoby, ze liście herbaty do Europy trafiły przez Wielka Brytanie. Tymczasem liście herbaty na Stary Kontynent przywieźli na swoich statkach Holendrzy na początku XVII wieku, które rozprowadzali dalej do Włoch, Francji, Niemiec i Portugalii. Do Anglii herbata trafia w 1658 roku za sprawa Thomasa Garraway'a kupca i właściciela sklepu w Londynie, ale dopiero gdy król Karol II ożenił się z portugalską księżniczką Katarzyną Braganza, która była miłośniczką herbaty i przywiozła skrzynią chińskiej herbaty w posagu, napój ten zadomowił się na dobre na dworze królewskim. Ze względu na swoją wysoką cenę był jednak napojem ludzi z wyższych sfer. W przeciwieństwie do Holandii, gdzie używana była we wszystkich klasach społecznych. We Francji i Niemczech w tych czasach herbata przegrała z kawą. Na początku XVII wieku herbata pojawiła się w Rosji jako dar cesarza Chin dla cara Aleksandra a w 1698 roku rozpoczął się regularny handel miedzy tymi państwami. Wtedy ruszyły w drogę karawany. 200 - 300 wielbłądów wiozło do Chin futra by w drodze powrotnej zabierać skrzynie zawierające duże ilości drogocennych liści. Transport zajmował ok. 16 do 18 miesięcy, herbata ta była więc bardzo droga, co było przyczyną, że stanowiła napój arystokracji. Dopiero otwarcie kolei transsyberyjskiej w 1903 roku zakończyło zajmujący dużo czasu sposób transportu. W dzisiejszych czasach próbuje się odtworzyć smak tej herbaty, która znana jest pod nazwa Rosyjska Karawana.

Magia parzenia

I tak oto przed nami leżą delikatne, poskręcane listki, które przeszły długa drogę z plantacji do naszego domu. Jak i w czym przygotujemy herbatę zależy tylko od nas.


Wybieraliśmy ją długo, bo ma być na specjalną okazję, bo każdy jej łyk jest taką okazją, nie można więc pić jej byle jak, np. w szklance, z fusami na dnie. Trudno w taki sposób pić z wielką przyjemnością nawet najlepszą herbatę.
Są pewne reguły parzenia herbaty, na które w dzisiejszych, szybkich czasach nie ma czasu. Trudno wymagać, aby każdy przygotowywał filiżankę herbaty w ten sposób, za każdym razem, gdy chce się jej napić. Czasami jednak warto zwolnić tempo i pozwolić sobie na odrobinę ciszy i spokoju przygotowując i pijąc herbatę.
Żeby właściwie zaparzyć herbatę potrzeba dwóch porcelanowych lub kamionkowych dzbanków. Jeden z nich przepłukujemy woda bliska zagotowania, następnie wsypujemy herbatę, ilość zależy od jej rodzaju, ale przeważnie ok. 1 łyżeczki na filiżankę. Zalewamy woda, której temperatura tez zależy od rodzaju herbaty, ale herbaty zielone zalewamy woda o temp. 70 - 95 stopni a czarna woda o temp. min. 95 stopni. Parzymy ja odpowiedni dla danej herbaty okres czasu, ale ogólna zasada jest, ze parzymy ja przez ok. 3 - 5 minut. Następnie przelewamy do drugiego dzbanka w celu oddzielenia liści od naparu. Gotowy napój przelewamy najlepiej do filiżanek albo kubków.
Woda, która używamy do parzenia herbaty ma także wpływ na jakość i smak naparu. Najlepiej używać wody przefiltrowanej lub mineralnej, ponieważ woda z naszych kranów powoduje, ze herbata jest mętna i tworzy się na powierzchni osad, tzw. szumowiny.

Co kraj to obyczaj, czyli o zwyczajach picia herbaty na świecie.
Wiadomo, że w Polsce pijemy dużo herbaty, nasz kraj znajduje się na czwartym miejscu, jeśli chodzi o spożycie tego napoju na jednego mieszkańca. Przed nami są tylko Irlandia, Wielka Brytania i Rosja.
Myślę więc, że warto poznać sposoby i zwyczaje picia herbaty w różnych krajach.




Chiny:
W Chinach pije się tam przede wszystkim herbaty zielone i aromatyzowane, jako ze większość czarnych herbat jest eksportowana. Przywiązuje się tam dużą wagę do picia herbaty. Wszędzie pije się ten wspaniały napój, w restauracji jako pierwszy zostanie podany do stołu czajnik z herbatą oraz jako ostatni w celu zapewnienia dobrego trawienia. W każdym biurze czy fabryce można natknąć się na dzbanki z parującą woda a ludzie pracujący w polu zabierają ja w słoikach lub baniakach. Tradycyjnie w Chinach herbatę zaparza się miseczce z przykrywka zwanej haiwan.

Japonia:
Japończycy od lat najbardziej cenią sobie zieloną herbatę, która jednak pomału zostaje wypierana przez czarną herbatę pitą w sposób angielski z mlekiem. Dużo osób w Japonii chce uczyć się, jak prawidłowo parzyć herbatę, dlatego tez dużą popularnością cieszą się szkoły herbaciane, w których przekazywane są tajniki Ceremonii Picia Herbaty. Coraz częściej także powstają szkoły, gdzie można nauczyć się, jak należy poprawnie parzyć czarna herbatę, jak ją podać i do jakich potraw.

Wielka Brytania:
Mimo spadku spożycia herbaty w Anglii na rzecz napojów gazowanych (Red Bulla czy Coca Coli) oraz kawy, Anglicy nadal lubią swoje Five o clock. Piją ją też przy każdej innej okazji, do śniadania czy lunchu. Niestety dużą popularnością cieszą się herbaty ekspresowe, mimo że wiele firm, Whittard of Chelsea albo Twinings rozwijając sieć swoich sklepów pozwala na zapoznanie się z herbatami wysokogatunkowymi. Myślę, że dla Anglika filiżanka dobrej, mocnej herbaty będzie wspaniałym dodatkiem do ciężkiego śniadania oraz zwieńczeniem ciężkiego dnia pracy.

Irlandia:
W Irlandii spożycie herbaty jest największe na świecie, Irlandczycy znani są ze swojego uwielbienia do tego napoju. Dlatego też w każdym domu, miejscu pracy znajduje się czajniczek i herbatą, która częstują też swoich gości. Chociaż dominuje sposób zaparzania herbaty z torebek ekspresowych, wielu Irlandczyków kultywuje swoisty rytuał parzenia herbaty.
Rosja:

Herbata w Rosji jest też popularna, pije tam się zarówno zieloną i czarną. Herbatę pije się w szklankach (skądś to znamy?!), Rosjanie nie słodzą herbaty, ale biorą do ust kostkę cukru i popijają herbatą. Od lat 30-tych XVIII wieku w Rosji niekończąca się popularnością cieszy się samowar, który działa mniej więcej tak: Pod metalowym paleniskiem samowara znajduje się rodzaj paleniska, a przez środek naczynia przechodzi rura, która utrzymuje wysoka temperaturę wody. Na samej górze znajduje się mały czajniczek, w którym zaparza się mocną esencję, do której dolewa się wody z kranika umieszczonego z boku samowara.



Maroko:
Tu przygotowaniem i podaniem herbaty zajmuje się mężczyzna, który nalewa herbatę z imbryka z długim dzióbkiem, aby można było lać z większej wysokości, tak aby na powierzchni herbaty powstała warstwa pianki. Herbatę podaje się w szklankach.

USA:
Tu w ostatnich latach znacznie wzrosło spożycie herbaty. Dzięki reklamie oraz zwiększeniu zainteresowania problemami zdrowotnymi pije się w USA wszystkie rodzaje herbaty. Tam też duża popularnością cieszy się herbata mrożona, która wymyślono właśnie w Stanach Zjednoczonych w 1904 roku. Mimo że mówi się, że w USA kawa i herbata smakuje tak samo, czyli nie maja smaku, to następuje tam wzrost zainteresowania dobrymi herbatami i wszystkim, co związane jest z przemysłem herbacianym.
E. T.






NAJDŁUŻSZE PAZNOKCIE U KOBIETY

Kobieta o najdłuższych paznokciach to Lee Redmond (USA). Jej paznokcie mierzą łącznie 6,63 m. Lee zapuszcza je od 19 lat. Najdłuższy paznokieć (lewego kciuka) mierzy 68,58 cm


MATKA Z NAJWIĘKSZĄ LICZBĄ DZIECI
Żona Fiodora Wasiljewa z Szui (Rosja) wydała na świat 69 dzieci w 27 porodach. Łącznie w latach 1725-1765 na świat przyszły 16 razy bliźnięta, 7 razy trojaczki, 4 razy czworaczki. Tylko dwoje dzieci nie zdołało przeżyć dzieciństwa.




NURKOWANIE BEZ APARATU TLENOWEGO
13 maja 2000 r. Audrey Mestre Ferrera (Francja) ustanowiła rekord świata kobiet w nurkowaniu bez aparatu tlenowego, schodząc na głębokość 125m w Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich w Hiszpani. Pod wodą przebywała przez 2 min 30s. Rekordową głębokość nurkowania osiągnięta przez mężczyznę wynosi 152 m. Rekordzistą został Francuz Loic Leferme 22 czerwca 2000r. W Nicei (Francja).
NAJLEPIEJ SPRZEDAJĄCA SIĘ KSIĄŻKA NIE BĘDĄCA POWIEŚCIĄ
Najlepiej na świecie sprzedającą się i najszerzej rozprowadzaną książką jest Biblia, której od 1815 r. sprzedano ok. 2,5 mld egzemplarzy. Fragmenty Biblii dostępne są w 2123 językach. Biblia króla Jakuba jest rekordowa pod względem wydania na CD jako

książka mówiona. Nagrywano ją przez siedem lat, tworząc kolekcję 78 płyt CD trwających 88h.


NAJCIĘŻSZY MÓZG

Najcięższy mózg, jaki kiedykolwiek zanotowano, ważył 2,3 kg. należał do 30-letnigo mężczyzny, a rekord zgłosił dr T. Mandybur z wydziału Patologii i medycyny Laboratoryjnej Uniwersytetu W Cinnicinati w stanie Ohio (USA) w grudniu 1992 r. Przeciętny mózg dorosłego człowieka waży 1,3 kg do 1,4kg.


NAJDŁUŻSZEJ BEZ JEDZENIA I WODY
Najdłuższy zanotowany okres przeżycia bez jedzenia i wody to 18 dni. Tyle przetrwał 18-letni Andreas Mihavecz (Austria). Zamknięto go w areszcie w Höchst (Austria) 1 kwietnia 1979 r., ale policja zupełnie o nim zapomniała. 18 kwietnia 1979r. został znaleziony bliski śmierci.
NAJWIĘKSZA KATASTROFA ZWIĄZANA Z KOSMOSEM
Największa katastrofa związana z kosmosem miała miejsce na Ziemi. 91 osób zostało zabitych, gdy eksplodowała rakieta R-16 podczas tankowania W Centrum Kosmicznym Bajkonur (Kazachstan) 24 października 1960r.
NAJWIĘKSZE ŚMIGŁO NA ŚWIECIE
Największe śmigło do samolotu, które kiedykolwiek zostało użyte, miało średnicę 6,9m. Było to śmigło Garuda, zamocowane do samolotu Linke- Hoffman R II zbudowanego w Niemczech(obecnie Wrocław). Samolot wzbił się w powietrze w 1919r. Napędziły go cztery silniki Mercedesa o mocy 195kW, a ruszył przy zaledwie 545 obrotach na min.








©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość