Strona główna

Jak rozpoznać sektę?


Pobieranie 57.04 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar57.04 Kb.

Jak rozpoznać sektę?

W obliczu pojawiającej coraz większej liczby nowych grup religijnych, warto zapoznać się z cechami jakimi według ekspertów charakteryzują się sekty. Jeśli większość z podanych niżej stwierdzeń sprawdzi się w stosunku do grupy z jaką nawiązali kontakt wasi najbliżsi lub przyjaciele, pospieszcie im z pomocą, albowiem ich wolność jest zagrożona.
1. Sekta proponuje swoim adeptom bardzo prostą, czarno-białą wizję świata oraz ma odpowiedź na każde pytanie.

2. Grupa ma mistrza lub przywódcę, który posiadł całą prawdę.

3. Według nauki głoszonej w takiej grupie, świat zmierza nieuchronnie do katastrofy i tylko grupa wie jak go uratować.

4. Osoby nie należące do grupy są uważane za zagubione, nieoświecone lub chore.

5. Wiedza nauczana w szkołach i na uczelniach jest uważana za bezwartościową; często uważa się racjonalne myślenie jako negatywne i “nieoświecone”.

6. Krytyka z zewnątrz jest dowodem na to, że grupa ma rację.

7. Dawne relacje z rodziną i przyjaciółmi są zrywane.

8. Grupa posiada własny hermetyczny język.

9. Liderzy grupy narzucają adeptom ścisłe posłuszeństwo regułom, ponieważ jest to jedyna droga do zbawienia.

10. Nowo przybyły do grupy nie jest nigdy pozostawiany bez opiekuna wprowadzającego go w panujące w grupie zasady.

11. Członek takiej grupy ma wypełniony czas różnymi zadaniami, np. sprzedażą książek, werbowaniem nowych członków, uczestnictwem w kursach lub medytacjach.

12. Grupa nie angażuje się w pomoc ubogim, pokrzywdzonym przez los.

13. Lansuje ideę idealnego, doskonałego człowieka.

14. Posiada etapy wtajemniczenia.

Sekty i nowe ruchy religijne- jak je rozpoznać?

*Brak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy wszystkie istniejące i działające w Polsce sekty są groźne dla umysłów i w konsekwencji wolności ludzi, którzy zostali przez nie wciągnięci.

*Badacze zajmujący się problematyką nowych ruchów religijnych sformułowali kilkanaście różnych wersji pytań, które mogą pomóc w rozpoznawaniu z jaką grupą mamy do czynienia, tzn. czy dana grupa religijna może stanowić zagrożenie społeczne.

Jak rozpoznać, że członek naszej rodziny (najczęściej dziecko)

jest w zainteresowaniu sekty?

Oto symptomy:

1. Zmiana zainteresowania, najczęściej gwałtowna. Studiowanie literatury o tematyce okultystycznej, religijnej itp.

2. Zmiana rytuałów domowych, np. wstawanie w bardzo wczesnych godzinach rannych, przejście na dietę bezmięsną - wegetarianizm.

3. Wyjazdy na weekendy z wcześniej nieznanymi rodzicom osobami.

4. Zmiana zachowania względem członków rodziny, agresja, nagłe "wybuchy" podczas rozmowy, zamykanie się w sobie, zamyślanie.

5. Zaniedbywanie nauki.

To tylko niektóre symptomy wskazujące, że dziecko czy członek rodziny znalazł się w zainteresowaniu sekty.

Po czym poznać, czy dana grupa religijna może stanowić zagrożenie społeczne?

zestaw pytań opracowany przez krakowskich religioznawców Szymona Beźnica, Zbigniewa Paska i Piotra Pawelca na zlecenie Urzędu Miasta Krakowa

1. Czy władza przywódcy grupy jest nieograniczona?

Jeżeli obserwujemy, że przywódca ma możliwość nieograniczonej ingerencji w życie osobiste i intymne członków, jego decyzje nie podlegają krytyce i są zawsze obowiązujące, dotyczą np. tak doboru małżonków, jak i wyborów politycznych, a ponadto sprawuje on władzę dożywotnio, to odpowiedź na to pytanie będzie twierdząca.

Symptomatyczne może być także przypisywanie liderowi grupy nadprzyrodzonych mocy, wymaganie bezwzględnego posłuszeństwa nawet w bardzo błahych sprawach oraz nakłanianie członków ruchu, by postrzegali przywódcę jako osobę nieomylną lub nawet istotę boską.

2. Czy w grupie kładzie się duży nacisk na gromadzenie pieniędzy? Czy istnieje społeczna kontrola ich wydatkowania?

Jeżeli gromadzenie pieniędzy np. poprzez sprzedaż własnego majątku, handel, kwestowanie itp. jest przedstawione jako wypełnianie misji religijnej, a członkowie nie mogą odmówić tego obowiązku, to mamy do czynienia z kolejnym negatywnym sygnałem.

3. Czy jednostka ma prawo w każdej chwili zrezygnować z członkostwa?

Barierą może być tak przymus fizyczny — np. strażnicy, jak i przymus psychiczny — np. zastraszenie. Symptomem zbyt daleko idącej kontroli jest także odbieranie osobistych dokumentów i pieniędzy od nowych członków.

4. Czy pewne elementy doktryny i historii ruchu są przedstawiane inaczej na początku zaangażowania, niż po pewnym okresie uczestnictwa?

Nieudzielanie dokładnych informacji osobom werbowanym do ruchu może być tutaj bardzo znaczące. Niekiedy zdarza się, że bardziej kontrowersyjne wierzenia i praktyki utrzymywane są dość długo w tajemnicy.

Jeżeli grupa religijna działa poprzez sieć rozmaitych satelickich organizacji i stowarzyszeń, wtedy nowi członkowie mogą dość długo nie domyślać się, że funkcjonują w ramach ruchu religijnego.

5. Czy grupa nie utrudnia swoim członkom kontaktów z rodzinami?

Jeżeli grupa religijna sugeruje swym członkom, że powinni żywić do rodziców czy rodziny uczucia negatywne, ponieważ ci nie zdecydowali się na wstąpienie do ruchu, żyją w złym, nieczystym świecie itp., wtedy punkt ten możemy uznać za spełniony.

6. Czy istnieje obowiązek zakładania rodzin wewnątrz grupy?

Jeżeli od adeptów ruchu wymaga się poszukiwania partnera życiowego wyłącznie w ramach grupy religijnej, której są członkami lub sugeruje się zerwanie związku ze współmałżonkiem, tylko dlatego, że ten nie zdecydował się na wstąpienie do ruchu, wtedy odpowiedź na to pytanie będzie twierdząca.

7. Czy istnieje ograniczenie dopływu informacji ze świata i tendencja do kontrolowania każdej godziny życia członków grupy?

W przypadku grup prowadzących życie wspólnotowe może mieć miejsce ,,obróbka” informacji dochodzących z zewnątrz. Mogą zdarzać się też zakazy oglądania telewizji, słuchania radia, czytania gazet i książek nie wydawanych przez ruch religijny, a nawet kontrola treści prywatnej korespondencji.

8. Czy da się zaobserwować postawę wrogości wobec świata i społeczeństwa przedstawionych jako ,,siedlisko zła” i źródło zagrożenia? Czy istnieje przekonanie o nieomylności nauki grupy i wyłączności dostępu do zbawienia?

Jeżeli występuje przekonanie, że np. świat jest nieczysty; rządzi nim Szatan itp., to poglądowi temu towarzyszyć może przekonanie, że członkowie ruchu to np. grupa wybranych, którzy poznali prawdę, cieszą się Bożą miłością lub na pewno zostaną zbawieni.

Jeżeli w członkach grupy kształtowane jest przekonanie, że wszystkie inne poglądy i wyznania są fałszywe, niebezpieczne, nie warte uwagi, to taka nietolerancja powinna być dla nas kolejnym sygnałem.

9. Czy grupa jest programowo wrogo nastawiona do kształcenia pozareligijnego?

Świadectwem, że punkt ten został spełniony będzie rezygnowanie przez członków z dalszego kształcenia w szkole średniej lub na studiach wyższych, spowodowane. Powodem tej decyzji może być albo bezpośrednie przekonywanie o bezwartościowości świeckiego kształcenia, albo obciążenie członka grupy obowiązkami i praktykami, które nie pozostawią czasu na naukę w szkole.

Kryterium przesądzającym wątpliwości czy mamy do czynienia z grupą religijną, która może okazać się niebezpieczna, powinno być skonfrontowanie praktyk i zasad rządzących jej życiem z obowiązującym prawem, np. członkowie ruchu mogą wyznawać zasadę, że cel uświęca środki i w imię religijnych ideałów ruchu popełniać przestępstwa np. kraść.



Należy pamiętać, że dopiero odpowiedzi twierdzące na zdecydowaną większość z tych pytań mogą być podstawą do kwalifikacji danej grupy jako stanowiącej potencjalne zagrożenie społeczne.
Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny
Towarzystwo założył w Nowym Jorku w 1966 r. Hindus Swami Prabhupada (+1977). Jego celem miało być szerzenie na Zachodzie „świadomości Kryszny” i „wedyjskiej kultury i religii”. Kryszna jest traktowany jako „najwyższy osobowy bóg”, a oddanie się jemu w miłości (bhakti) jako najwyższa forma czci. Podstawą wiary są pisma wedyjskie, a zasadniczo Bhagavadgita i Bhagavata, jedna z 18 Puran. Celem, do którego zmierzają zwolennicy ruchu, jest świadomość Kryszny pojmowana jako nadświadomość identyczna z boską świadomością. Najbardziej skuteczną ku temu matodą jest medytowanie osobiste lub wspólne śpiewanie mantry. Jest to tekst złożony z 16 słów, w których powtarzają się trzy: Hare, Kryszna, Rama. Mantra jest powtarzana w ciągu dnia 1728 razy. Cztery zasady regulujące życie są następujące: zakaz jedzenia mięsa, ryb i jaj; zakaz spożywania kawy, herbaty, alkoholu, narkotyków i palenia tytoniu; zakaz pozamałżeńskiego współżycia seksualnego; zakaz uprawiania hazardu. Zakazy te są związane z hinduistycznym podziałem na cztery kasty i z wędrówką dusz, czyli możliwością powtórnego narodzenia się w postaci jakiegoś zwierzęcia czy ptaka. Członkowie towarzystwa zamieszkują w grupach, tworząc zorganizowaną hierarchicznie wspólnotę, w której obowiązuje rygorystyczne podporządkowanie się guru. Są to najczęściej farmy, w których uprawia się ryż czy jarzyny ze względu na wymagany wegetarianizm. Ruch ten jest szkodliwy społecznie i wychowawczo. Propagatorzy ruchu wymagają od młodzieży porzucenia szkoły czy pracy, podważają autorytet rodziców i innych ludzi, traktowanych jako „demony” (spożywają pokarmy zwierząt, w których można się powtórnie narodzić oraz nie czczą Kryszny). Grupa uznaje się za jedynie doskonałą część ludzkości, której zadaniem jest skierowanie wszystkich ku czci Kryszny i do przyjęcia zasad towarzystwa.
Spośród innych ruchów hinduistycznych czciciele Kryszny wyróżniają się najwierniejszą postawą wobec hinduskiego pierwowzoru. Dotyczy to tak spraw religijnych jak i obyczajowych, związanych z kulturą hinduizmu. Różne elementy rytuału wiążą się z obchodami tradycyjnych hinduistycznych świąt religijnych, z obrzędami mającymi związek z posągami bóstw w świątyniach, malowaniem ciała gliną w dwunastu miejscach i dystrybucją prasadam - żywności poświęconej bóstwu.
W niektórych krajach ruch ten jest zaliczany do tzw. sekt czy ruchów „destrukcyjnych” stąd np. w RFN jego działalność jest zakazana.
Parlament Europejski w rezolucji z 2.04.1982 r. uznał działalność Hare Kryszna za szkodliwą i niebezpieczną. Według rezolucji adepci porzucają swoje rodziny i poddawani są „technikom umysłowej zależności” przez pozbawianie snu, bardzo surową wegetariańską dietę, co ma prowadzić do dezorientacji jednostki i sublimacji jej osobowości. Rezolucja została opublikowana w dokumentach Parlamentu Europejskiego i rozesłana do wszystkich krajów.
Towarzystwo zostało w Polsce zarejestrowane w l988 r. Według danych Towarzystwa wyznawców Kryszny jest w Polsce około 1000, z czego 300 mieszka razem w pięciu ośrodkach (świątyniach stacjonarnych) - warszawskim, jeleniogórskim, wrocławskim, gdańskim i krakowskim.

Kościół Zjednoczeniowy czyli Ruch pod Wezwaniem Ducha Świętego dla Zjednoczenia Chrześcijaństwa Światowego (zwany Kościołem S.M. Muna)


Założycielem Ruchu jest Koreańczyk San Myung Mun (ang. Sun Myung „Moon”), ur. 1920 r. w rodzinie nawróconej na prezbiterianizm. Kiedy miał 16 lat ukazał mu się, jak podają jego zwolennicy, Chrystus i powierzył mu misję zbawienia ludzkości. Trzeba zaznaczyć, że prawdziwość tej wersji podważa fakt, iż adepci innego koreańskiego mesjasza, Park Moon Kima, twierdzą to samo.
W latach trzydziestych, po zajęciu Korei przez Japończyków, ponad sto osób ogłosiło się mesjaszami. Podczas II wojny światowej Mun był więziony za działalność antyjapońską. W 1948 r. skazany na 5 lat więzienia za bigamię. W 1950 r. uwolniony przez wojska ONZ. Oficjalną datą powstania Kościoła Zjednoczeniowego jest l maja 1954 r. W 1957 r. ukazała się książka „Zasady boskości” opracowana przez współpracowników Muna, zawierająca podstawy doktrynalne Ruchu. W latach 1958-1960 liczne podróże propagandowe w Korei, Japonii i USA. W 1960 r. czwarte małżeństwo Muna z osiemnastoletnią uczennicą Hań Hak-Ja, traktowane jako „wesele baranka”, „doskonałe małżeństwo” - on nowy Adam, ona nowa Ewa, „rodzice uniwersum”. Mun rozszerza swą działalność, odbywa liczne podróże i zakłada swe ośrodki w różnych krajach.
W latach sześćdziesiątych Mun prowadzi rozliczne interesy i staje się posiadaczem jednej z największych fortun na świecie. Jego handlowe działania dotyczyły różnych dziedzin, jak: handel herbatą, bronią, tytanem, przetwórstwem rybnym, przemysłem stoczniowym, koncernami prasowymi, hotelarstwem. W latach 1971-1976 Mun zdobywa dobre kontakty z wieloma amerykańskimi kongresmenami i staje się powiernikiem Richarda Nixona. Afera „Watergate”, w której Mun bronił Nixona i Raport Frasera, ukazujący jego powiązania z koreańskimi służbami specjalnymi, oznaczały koniec jego wpływów w środowisku amerykańskich polityków. W latach osiemdziesiątych Mun przebywał w amerykańskim więzieniu za przestępstwa podatkowe. Wspomagał w tym czasie wojskowe reżimy w Gwatemali, Hondurasie oraz doprowadził do umieszczenia swoich adeptów na listach wyborczych skrajnych partii prawicowych m.in. J.M. Le Pena we Francji.
Mun jest także założycielem różnych organizacji i fundacji, które bezpośrednio czy pośrednio mają wspomagać doktrynalną i strukturalną działalność Ruchu. Dotyczą one studentów (Collegiate Association from the Research of Principles, skrót: C.A.R.P.), dla których obok organizacji proponuje się, seminaria w centrum Ruchu w Barrytown (USA) oraz w Japonii. W 1968 r. została założona fundacja kulturalna „Intemational Cultural Fondation” - I.C.F. Należy do niej m.in. koreański balet narodowy, którego celem jest szerzenie w świecie kultury koreańskiej. Od 1972 r. fundacja organizuje doroczne konferencje naukowe w Nowym Jorku, Tokio i Londynie. Na tych konferencjach pomija się rozmyślnie doktrynalne elementy Muna. W 1974 r. została założona w Tokio „Professors World Peace Academy” (P.W.P.A.), która organizuje konferencje naukowe i tworzy w różnych krajach filie akademii oraz wydaje periodyki.
Wszystkie fundacje, akademie, seminaria i periodyki finansuje I.C.F., usiłując równocześnie wchodzić ze swoim kapitałem do różnych krajów, inicjując działalność gospodarczą.
Wymienione fundacje i organizacje, pod pociągającymi hasłami: pomoc ludziom, nauka, pokój, świat o nowej mentalności, gromadzą określoną liczbę uczonych, którym - choćby pośrednio ze względu na Muna jako założyciela - przekazuje się doktrynę sekty. O ile nawet ten cel nie bywa wyraźnie uwzględniony w periodykach lub formach działalności fundacji czy akademii, to sam fakt włączenia się do nich naukowców z różnych krajów stanowi jakąś wyraźną formę poparcia dla sekty i jej propagowania.
Doktryna ma swe korzenie taoistyczne, koreańsko-szamanistyczne i chrześcijańskie (bardzo wypaczone). „Zasady boskości” są traktowane jako księga wykraczająca znaczeniem ponad wszystkie księgi innych religii. Główna zasada mieści się w stwierdzeniu: podstawowym celem planu stworzenia przez Boga było stworzenie „doskonałej ludzkiej rodziny”. Jednak szatan uwiódł seksualnie pierwszych ludzi i dlatego wszyscy ludzie mają szatańską krew w swoich żyłach, są dziećmi Kaina. Dopiero gdy jakiś doskonały mężczyzna wychowa sobie jakąś kobietę na doskonałą Ewę, może mieć z nią bezgrzeszne dzieci i założyć nową, wolną od wpływów szatana, doskonałą rodzinę. Jezus usiłował to czynić, lecz jako nieżonaty mógł założyć jedynie duchową rodzinę - chrześcijaństwo. Mun natomiast jako „doskonały Adam” i jego żona jako „doskonała Ewa” ustanowili „doskonałą rodzinę”, a Mun został fizycznym odkupicielem ludzkości. Kto się do nich dołącza, jest na drodze radości i szczęścia, ale jest też zobowiązany do miłości i samozaparcia.
Przez doskonałe małżeństwo Muna dokonało się uniwersalne oczyszczenie krwi. Do Ruchu zostaje się włączonym przez rytuał adopcji par pochodzących z różnych narodów. Specjalny ryt „wymiany krwi” przy włączaniu do rodziny Mu-na ma spowodować fizyczną zmianę pochodzenia. Pary dobierane przez ośrodki Muna nie znają się przedtem i nie mogą tworzyć od razu małżeństwa, lecz dopiero po różnych próbach w przepisanych okresach. Małżeństwa są zawierane zbiorowo przez setki czy tysiące par wobec Muna i jego żony. Dzieci zrodzone w tych małżeństwach są traktowane jako fizyczne dzieci „prawdziwych rodziców”, czyli Muna i jego żony.
Dla zwolenników Muna Korea jest ziemią świętą. Mun zmierza do zjednoczenia, a nawet „przewyższania” wszystkich religii przez utworzenie zjednoczonego kościoła, który ma stanowić zarazem nowe społeczeństwo. Stąd liczne nazwy jego ruchu, rozmaite w poszczególnych krajach, jak np: kościół zjednoczony, zjednoczone rodziny, stowarzyszenie dla zjednoczenia światowego chrześcijaństwa, czy nazwa używana w Polsce.
Gdy chodzi o stronę kultyczną, to w każdym centrum szkoleniowym jest praktykowana modlitwa i medytacja w celu odparcia ataków szatana i nabrania sił do pracy misyjnej na ulicach. W sali medytacyjnej nie ma krzyża, gdyż jest on uznawany za symbol klęski. Emblematem Ruchu jest centrum promieniste, kwadrat i koło. Na stole jest umieszczony obraz Muna albo „doskonałego małżeństwa”. Ku niemu zwraca się modlący i czyni pokłon. Poza udzielaniem małżeństw - najczęściej masowo - nie ma żadnych innych kultycznych obrzędów. Obchodzi się niektóre święta: święto rodziców, święto świata, rocznica ślubu rodziców.
Ruch Muna ma strukturę organizacyjną, na czele której stoi Mun z żoną i dziećmi, „doskonała rodzina”. W poszczególnych krajach są komórki organizacyjne i „rodzice krajowi” czy regionalni. Są również centrale propagandowe i ośrodki szkoleniowe, w których umieszcza się młodzież. Musi ona porzucić swe rodziny, szkoły, pracę zawodową. Głównym celem jest całkowite i bezwzględne podporządkowanie się osobie i doktrynie Muna poprzez jego oddanych propagatorów, kierujących szkoleniem. W ośrodkach obowiązuje izolacja, surowa dyscyplina, a tam gdzie są przedsiębiorstwa Muna, obowiązuje też niewolnicza praca. Adepci są też zobowiązani po przeszkoleniu do intensywnej działalności propagatorskiej tam, dokąd zostaną wysłani. Muszą wyzbyć się swej własności na rzecz Ruchu, zerwać kontakty z rodziną i przyjaciółmi. Mogą zawrzeć małżeństwo wtedy, gdy otrzymają na to pozwolenie i z osobami wyznaczonymi przez centralę. W ośrodkach szkoleniowych następuje tzw. „pranie mózgów”, w wyniku którego dochodzi do bezwolnego poddania się metodom szkoleniowym, doktrynie i wejściu w struktury organizacyjne. Kształtowana jest w nich typowo sekciarska mentalność, przeniknięta fanatyzmem, ideologiczną ciasnotą, izolacjonizmem i poczuciem bezwzględnej wyższości własnej grupy nad społeczeństwem i przedstawicielami innych religii.
Ruch Muna liczy według własnych obliczeń dwa miliony zwolenników, jednak według bardziej obiektywnych wskaźników liczy około dwustu tysięcy członków.
Ruch Muna usiłuje także w Polsce znaleźć zwolenników. Ich przedstawiciele szukają adeptów wśród młodzieży szkolnej i uniwersyteckiej, oferując pobyt w ośrodkach szkoleniowych w innych krajach. Reprezentant krajowy ma siedzibę w Warszawie, ul. Bracka 18/57. Liczą ok. 300 osób.
Jedną z form oddziaływania Ruchu Muna jest utworzenie w 1990 r. polskiego oddziału P.W.P.A. pod nazwą: „Stowarzyszenie Uczonych na Rzecz Pokoju Światowego”. Liczy on kilkudziesięciu sympatyków. Uczestniczyli oni w kilku konferencjach i seminariach organizowanych w Seulu, Budapeszcie i Zagrzebiu. W Pułtusku i Warszawie odbyły się seminaria wprowadzające (grudzień 1989). Na zaproszenie Stowarzyszenia przebywali w Polsce dyrektor I.C.P. i sekretarz P.W.P.A. Stowarzyszenie wydaje kwartalnik „Nauka dla Pokoju” subwencjonowany przez I.C.F. W 1990 roku wydano cztery numery.
Pierwsi sympatycy Ruchu pojawili się w połowie lat siedemdziesiątych. Próby propagatorskie miały miejsce w latach 1980-82. Ruch został oficjalnie zarejestrowany w 1990 r. Z organizacji filialnych działa „Stowarzyszenie Uczonych na Rzecz Pokoju”. Najprężniej działa „Akademickie Stowarzyszenie Urzeczywistniania Wartości Uniwersalnych” (CARP) mające być płaszczyzną porozumienia ze środowiskiem akademickim. Stowarzyszenie jest właścicielem okazałego ośrodka w miejscowości Glanów pod Krakowem. Tam odbywają się seminaria i cykle szkoleń.
Niebo - Zbór Chrześcijan Leczenie Duchem Bożym
Sekta licząca ok. 50 osób ma swoją siedzibę w podlubartowskiej wsi, którą uznaje za terytorium niezależnego państwa. Zwolennicy głoszą, że mają osobisty kontakt z Najwyższym, czego dowodem ma być posiadanie mocy wywoływania chorób, a nawet śmierci. Założyciel sekty, Bogdan Kacmajor, były uzdrowiciel, uznaje się za „jedynego przedstawiciela Ducha Świętego na ziemi”. Uzurpuje sobie prawo do izolowania swoich zwolenników od świata, przydzielania im mężów i żon, ukrywania narodzin dziecka oraz lekceważenia edukacji.
Wspólnota Niezależnych Zgromadzeń Misyjnych „Rodzina” (inna nazwa: Dzieci Boga)
Sekta powstała w latach 60. w Kalifornii. Założył ją były pastor David Berg (+1994). W latach 70. władze USA wydaliły członków sekty z kraju. Głosili oni bowiem rychły koniec świata i propagowali maniakalne wręcz posłuszeństwo wobec wielkiego proroka, wielkiego apostoła, czyli Davida Berga. W Polsce powzięto kroki zmierzające do prawnego zalegalizowania działania „Rodziny”.
Działalność tej sekty łączona jest z tajemniczymi zaginięciami i uprowadzeniami ludzi młodych zarówno na terenie
Polski, jak i w innych państwach. W Polsce prowadzi ona szeroką działalność propagatorską, rozdając w miejscach publicznych plakaty i ulotki, a także werbunkową, głównie w szkołach i placówkach opiekuńczo-wychowawczych, proponując usługi w zakresie nauczania języków obcych oraz pogadanek na tematy zapobiegania narkomanii i AIDS. Każdy, kto nawiązuje kontakt z grupą, nakłaniany jest do opuszczenia rodziny „dla Jezusa”. Członkowie są całkowicie izolowani od swych rodzin i przyjaciół, przebywają w ośrodkach sekty na terenie całego kraju tylko czasowo, skąd następnie pod zmienionym nazwiskiem wyjeżdżają za granicę, gdzie są wynaradawiani, aby po latach powrócić do kraju jako całkowicie posłuszni przywódcy sekty. Odnalezienie osób uprowadzonych przez grupę staje się praktycznie niemożliwe. Żaden z jej członków nie pracuje zawodowo.
Na terenie kraju grupa posiada co najmniej dwa ośrodki -w Piasecznie i w Karpaczu. Zwolenników jest kilkudziesięciu.
Satanizm
Satanizm naszego wieku odwołuje się głównie do dwóch twórców i inspiratorów. Pierwszy to angielski okultysta Alister Crowley (+1947). Przyczynił się on do swego rodzaju eksplozji satanizmu w Anglii w latach dwudziestych i trzydziestych. Głosił on zasadę poddania się człowieka satanistycznej mocy, pojętej nie antybosko, lecz jako seksualno-orgiastycznej energii, kształtującej rdzeń wszechświata. Idee Crowleya przejęło w jakimś stopniu powstałe w Niemczech stowarzyszenie „Ordo Saturni” i neosatanistyczne stowarzyszenie „Thelema” założone w Berlinie w 1982 r.
Drugi inspirator to Antony La Vey (ur.1930). Przyczynił się on do rozwoju satanizmu w Stanach Zjednoczonych pod koniec lat 60. W 1966 r. ogłosił utworzenie kościoła szatana w San Francisco, a siebie ustanowił najwyższym kapłanem „księcia ciemności” i magiem czarnego obrządku. Napisał „Biblię szatana”.
W Polsce w latach 1986-1988 ujawniły się pewne grupy młodzieży, określające się mianem satanistów. Inspirowani byli ideami La Veya i innych zachodnich kierunków, od których przejęli pewne elementy: kult szatana różnie ujmowany (nieraz bez deprecjonowania roli Boga), zacieranie różnicy pomiędzy dobrem i złem, prawdą i kłamstwem, uznawanie muzyki „metalowej” jako nośnika emocji i agresji, stosowanie pewnych praktyk ofiarniczych (krew zwierząt), zaklęć i formuł okultystyczno-magicznych. Działalność tych grup łączyła się nieraz z bezczeszczeniem cmentarzy, obrazą uczuć religijnych i znęcaniem się nad zwierzętami, jak również z używaniem narkotyków.
Niektórzy autorzy uznają, że trudno jest przedstawić spójnie ideologię satanistów polskich. Sugerują podział na satanizm intelektualny i podwórkowy. Pierwszy sięga do tradycji ruchów satanistycznych na Zachodzie, opiera się w swej działalności na pismach i książkach prezentujących tę ideologię. Częstym sposobem ekspresji postaw satanistycznych jest w tym przypadku szeroko rozumiana twórczość artystyczna. Natomiast satanizm podwórkowy z reguły charakteryzuje się ubogą wiedzą na temat ideologii i historii satanizmu, funkcjonuje on na granicy prawa, czy nawet przekracza je (dewastacja cmentarzy, profanacja nagrobków, czy znęcanie się nad zwierzętami).
Najpopularniejszą płaszczyzną manifestacji treści satanistycznych są koncerty zespołów satanistycznych. Tego typu wędrujący z koncertu na koncert „kościół szatana” może być uznany za bardzo nośną społecznie płaszczyznę ekspresji postaw satanistycznych. Z roku na rok przybywa także wyspecjalizowanych książek i czasopism o charakterze satanistycznym.
Socjologowie i psychologowie zwracają uwagę na pewne przyczyny związane z włączeniem się młodzieży do grup satanistycznych. Młodzi ludzie wywodzą się często z rodzin, w których nie zaznali miłości i zaspokojenia potrzeby przynależności i uczestnictwa. Stąd rodzi się nieraz gwałtowne poszukiwanie zaspokojenia tych potrzeb, przy równoczesnym przeżywaniu lęku i poczucia bezsensu życia. Następuje nieraz negatywne „odreagowanie” poprzez znalezienie się w tych właśnie „agresywnych i tajemniczych” grupach, połączone z przekreślaniem norm moralnych oraz autorytetu rodziny. Kościoła i państwa. O ile włącza się do tego jeszcze alkoholizm czy narkomania, jako zastępczy wyraz szukania zadowolenia życiowego i swej psychicznej identyczności, to sylwetka duchowa takich młodych ludzi staje się nadzwyczaj uboga. Zasada: „czyń, co ci się podoba”, połączona z przyjęciem ezoteryczno-okultystycznych haseł i praktyk, potwierdza raczej elementy anarchii moralnej i ideowej, nie zaś hołdowanie jakiejś sprecyzowanej ideologii satanistycznej.
Tego rodzaju przyczyny włączania się do grup satanistycznych i trwania w nich potwierdzają m.in. badania psychologiczne, przeprowadzone przez prof. M. Braun-Gałkowską. Ich wyniki prowadzą do wniosku, że w rodzinach satanistów brakuje przede wszystkim bliskości, ciepła i akceptacji. Istnieje określony kontakt między dziećmi i rodzicami, ale jest on niezadowalający pod względem emocjonalnym, tak co do stawianych wymagań, jak i w zakresie odczuwania miłości i radości wspólnego przebywania ze sobą. Jako nie akceptowani, nie kochani młodzi przeżywają frustrację podstawowych potrzeb: miłości i szacunku, a tym samym zniechęcenie do wysiłku nad własnym rozwojem i samorealizacją. Nie doświadczając miłości, czują się bezwartościowi, przeżywają niepokój, izolują się od siebie samego i od ludzi. W takiej sytuacji wybór subkultury satanistycznej może wydawać się korzystnym rozwiązaniem.
Brak czułości i bliskości, powodujący negatywny obraz siebie u młodych ujawnił się w odniesieniu do obojga rodziców, ale bardziej wobec ojca. Wymagania dzieci wobec ojców są proste: aby był prawdomówny, spokojniejszy, nie pił, aby można z nim było porozmawiać oraz aby stawiał sobie te wymagania, których żąda od dziecka, zwłaszcza od chłopca. Gdy chłopiec kocha ojca i podziwia, z radością naśladuje go i jest dumny z podobieństwa do ojca. Jeśli ojciec jest godny pogardy, syn odnosi to także do siebie. Broni się przed tym poczuciem poniżenia, odcinając się od ojca i rodziców przez agresję. Innym sposobem ochrony przed wstydem, że się jest synem takiego ojca, jest udawana lub wmawiana sobie obojętność.
Gdy chodzi o życie religijne dziecka, to istotne jest ustosunkowanie się rodziców wobec Boga, gdyż stanowi ono model relacji z Bogiem. Na wzór odległego i chłodnego ojca, którego wymagania nie są przeżywane jako wyraz miłości, ale dążenie do ograniczenia, tworzy się negatywny obraz Boga. Taki Bóg jest odległy, niezaangażowany w sprawy człowieka, obojętnie śledzący jego losy.
Gdy kontakty rodziców z dziećmi są ubogie, wymuszone, płytkie i smutne, stają się modelem takich właśnie kontaktów z Bogiem. Badania wykazały, że najczęstszym typem religijności rodziców byli wierzący, ale nie praktykujący lub praktykujący nieregularnie. Przy takiej postawie rodzice wnieśli niewiele do religijnego wychowania dzieci.
Katecheci nie potrafili też spełnić swej roli. Młodzi sataniści nie przeżyli na katechezie wezwania i powołania do rozwoju i do zbawienia. Nie poczuli się kochani i wezwani przez Boga mocnego i kochającego.
M. Braun-Gałkowska stwierdza, że trudno ocenić, czy przyczyną tego stanu rzeczy jest niemożliwość zmienienia obrazu wcześniej ukształtowanego w domu, czy też nieudolność nauczania. Jak wykazały badania, najczęstszymi skojarzeniami z nauczaniem religii były przymus i nuda, a nierzadko też konflikty z katechetą.
Autorka stwierdza, że ruch satanistyczny jest bardzo niebezpieczny, gdyż sankcjonuje pustkę wewnętrzną i puste miejsce, jakim są domy rodzinne nie zapełnione wzajemną miłością, czułością i ciepłem. W to puste miejsce wchodzą różne złe duchy: pijaństwo, narkomania, przestępstwa, terroryzm i satanizm.
Satanizm potwierdza, że świat jest zły, więc nie warto być dobrym, kochać kogoś, wymagać czegoś od siebie. W takiej satanistycznej pustce nie może się dziać nic dobrego. Ta pustka zaczyna się jednak od poczucia samotności i smutku, a potem jest gniew, zazdrość, złość i rozpacz.
M. Braun-Gałkowska nie kończy pesymistycznie wyników swoich badań. Wykazały one bowiem, że w barierach, jakimi zamykają się od świata młodzi sataniści, są jakieś szczeliny. Może nią być nieraz matka czy ojciec, ksiądz czy sąsiad, koleżanka czy kolega. Występują oni jako pośrednicy. Autorka cytuje J.Vaniera: „Osoba zraniona potrzebuje pośrednika, aby móc otworzyć się na innych, na świat. Gdy między nią a pośrednikiem zaczyna się tworzyć prawdziwa więź, stopniowo rozpadają się bariery, może wtedy wyjść z więzienia smutku i strachu, w którym się sama zamknęła i odnajduje zaufanie do siebie”.
M. Braun-Gałkowska stwierdza, że badani młodzi sataniści to ochrzczeni, po przyjęciu sakramentów pokuty i eucharystii, korzystający w różnej formie z katechezy. Stąd i dla nich, i zapewne dla większości im podobnych w naszym kraju, motywacja religijna nie może być obojętna, ale jest ona wprost konieczna, chociaż trudno dostępna ze względu na pustkę i bariery smutku, buntu i izolacji.
Różni pośrednicy, w tym także nauczyciele, księża i koledzy, powinni usiłować dotrzeć do tej „szczeliny”, jaka w głębi serca jest otwarta. Oznacza ona nieraz głęboko ukrytą potrzebę doświadczenia pełnego miłości wezwania Jezusa, spotkania z Nim w wierze i serdecznej miłości. Ludzie sami, o własnych słabych siłach, nie są często w stanie zapełnić pustki, bo zawodzą się wzajemnie. Prawdziwie dobrą nowiną o miłości Boga i człowieka można i trzeba wypełnić pustkę serca, także naszych młodych, zagubionych i poranionych duchowo.
Scjentologia (Kościół scjentologiczny)
Scjentologia („nauka o wiedzy”) jest ruchem i sprawną organizacją ekonomiczną. Założył ją R.L. Hubbard (+1986), autor drugorzędnych książek z gatunku „science fiction”. Swój program zamieścił w książce: „Dianetyka czyli nowoczesna wiedza o zdrowiu psychicznym” (1950). Poglądy tam zawarte są mieszaniną myśli zaczerpniętych z religii azjatyckich (reinkarnacja), magii, medycyny i psychologii. Hubbard stwierdza, że znalazł klucz do osiągnięcia szczęścia. Trzeba tylko pozbyć się „engramów”, czyli „aberracji umysłowych”, które z kolei są wynikiem urazów z wczesnego dzieciństwa. W tym celu należy poddać się wymyślonej przez Hubbarda uproszczonej technice terapeutycznej („przegląd kontrolny”). Według niego osobowość składa się ze „skupiska tetanów”, czyli duchów wygnanych niegdyś z galaktyki przez okrutnego władcę Xenu. Rozpoznanie poszczególnych tetanów wymaga wielokrotnych, kosztownych „przeglądów”.
Hubbard określił wpierw swą grupę jako stowarzyszenie użyteczności publicznej, później przyjął formę sekty religijnej. Przyczyną tej zmiany były naciski władz finansowych z powodu fałszerstw podatkowych i innych nadużyć, za które groziły kary i procesy sądowe. W tej sytuacji Hubbard nazwał stowarzyszenie „kościołem”, miejsca zebrań „kaplicami”, scjentologowie zaczęli nosić koloratki, a kosmologiczne komiksy Hubbarda nazwano „księgami świętymi”. Odtąd ataki na siebie i swą grupę określał jako „wrogość do religii”.
Scjentologia przekreśla ramy religii monoteistycznej i umieszcza się w tradycji gnostyckich religii zbawczych jako bezpośrednie następstwo dzieła Buddy. Scjentologia proponuje szereg technik psychoterapeutycznych, realizowanych na przeróżnego rodzaju kursach (wysoko płatnych). Dla zwolenników nie jest możliwa jakakolwiek krytyka programu czy metod organizacji. Wobec krytyków z zewnątrz obowiązuje całkowita izolacja. Ludzi dzieli się na dwie grupy: należących do ruchu i jego przeciwników. Należący do ruchu są zobowiązani do bezpłatnego głoszenia doktryny i propagowania organizacji przez określony czas oraz do bezpłatnej pracy w przedsiębiorstwach na rzecz organizacji. Panuje w niej system autorytarny, wypaczający osobowość, szkodliwy społecznie.
Scjentologia nie ma z chrześcijaństwem nic wspólnego, przeciwnie jest z nim całkowicie sprzeczna od strony doktrynalnej i organizacyjnej.
Jedną z podstawowych „zasad” Hubbarda jest wezwanie: „Róbcie pieniądze. Wykorzystujcie innych ludzi i nie przebierajcie w środkach”. Sam mistrz stosował tę zasadę. Za malwersacje finansowe groził mu proces sądowy. Ukrywał się przez pięć lat i zmarł w 1986 r., zanim doszło do rozprawy sądowej.
Scjentologia prowadzi po myśli „zasad” mistrza totalną wojnę ze swymi wrogami. Jako organizacja o charakterze totalitarnym, mafijnym, realizuje wyłącznie cele ekonomiczne. Stosuje wszystkie możliwe metody (oszustwa, szantaż, przekupstwa, fizyczną przemoc, walkę z psychiatrią), aby „robić pieniądze”.
Polscy scjentolodzy organizują w większych miastach wykłady i seminaria (Wrocław, Kraków, Warszawa). Nie otrzymali jednak pozwolenia MSWiA na rejestrację jako związek wyznaniowy.
Z książki bp. Zygmunta Pawłowicza, „Sekty w Polsce”


Szukasz gotowej pracy ?

To pewna droga do poważnych kłopotów.

Plagiat jest przestępstwem !

Nie ryzykuj ! Nie warto !



Powierz swoje sprawy profesjonalistom.




©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość