Strona główna

Podziemne miasto


Pobieranie 5.96 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar5.96 Kb.
Podziemne miasto
DERINKUYU (Głęboka Studnia) - miasto w Środkowej Anatolii w Turcji, w prowincji Nevşehir, znane z wielopoziomowego, największego w Kapadocji podziemnego miasta. Starozytne podziemne miasto odkryte przez przypadek w 1963 mogło pomiescic 10.000 ludzi
Pewien rolnik chciał tylko wzmocnić walącą się ścianę piwnicy swojego starego domu, we wsi Derinkuyu w centralnej Anatolii. Kiedy odbił luźny tynk, nagle zawaliła się większa cześć muru - za nim ukazała pusta przestrzeń. W świetle latarki z pustej dziury wyłoniło się pomieszczenie z równo poodbijanymi skalnymi ścianami, pomieszczenie kończyło się tunelem. Rolnik odbił kolejny kawałek muru, na tyle duży, by mógł przez niego przejść.

To co odkrył, okazało się sensacją: przejście tunelu prowadziło setki metrów w głąb Ziemi. Miejscami można było iść w normalnej pozycji, miejscami trzeba było się schylać. Wciąż na nowo tunel się rozgałęział, prowadził do nowych pomieszczeń i niewielkich korytarzy.

Okazało się, że to co odkrył rolnik, to miasto, w którym w III w. n.e. Chrześcijanie ukrywali się przed Rzymianami, a później Muzułmanami. Miasto zbadano do tej pory do głębokości 85 metrów.

Cała techniczna infrastruktura systemu grot wydaje się wyjątkowo nowoczesna. Nie tylko sieć zaopatrzenia w wodę, ale także rodzaj naturalnej klimatyzacji.

W Anatolii latem temperatury są bardzo gorące, tuf daje stalą temperaturę 15° i ochronę przed upałem, a podczas przejmującego zimna zimą, nie ochładza się nigdy poniżej siedmiu stopni. Mieszkańcy mogli nawet ogrzewać swoje pomieszczenia, ponieważ były wyposażone w wyrafinowany system wentylacyjny. Główny szyb wentylacyjny w Derinkuyu ma średnicę 1,5 metra, 15 000 mniejszych szybów kieruje świeże powietrze we wszystkich kierunkach przez skały. Turecki naukowiec Ömer Demir twierdzi, że dym z papierosa, nawet na siódmym poziomie, natychmiast zostałby przez system wentylacyjny wciągnięty.

Do porozumiewania się między mieszkańcami, istniało coś na kształt telefonu domowego, w tym celu powstały miniaturowe szyby o przekroju około 10 cm.. Ale także zadbano o oświetlenie: wszędzie znajdują się nisze przeznaczone na lampki oliwne, w których kiedyś palono olej lniany otrzymywany z uprawy lnu w tamtym regionie. Co ciekawe, szyby wentylacyjne były zbudowane na tyle "sprytnie", że nie dało się ówczesnych Chrześcijan ani wykurzyć dymem, ani zalać wodą. Miasto miało 3 wejścia zamykane głazami, których nie było możliwości odsunąć od zewnątrz. Było samowystarczalne.



Podziemne budowle były wprawdzie często używane przez bizantyjskich chrześcijan, wybudowane zostały jednak dużo wcześniej. Grecki wojownik i pisarz Xenophon odkrył je już w roku 400 p.n.e. kiedy wraz ze swoją armią przemierzał Kapadocję. „Wejścia wyglądały jak studnie, ale rozszerzały się w dół. Wykuwano tunele w ziemi dla zwierząt... W domach były kozy, owce, krowy i drób...” - tak pisał Xenophon. Ten opis doskonale pasuje do Derinkuyu. Od tysięcy lat, Anatolia była zamieszkiwana przez różne ludy - od Hetytów poprzez Frygijczyków, Greków i Rzymian. Większość naukowców uważa że to Hetyci rozpoczęli budowę podziemnych miast. że mogło tam żyć jednocześnie 10 tysięcy osób.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość