Strona główna

Promocja zdrowia, kultura zdrowotna I fizyczna numer 2013 /265


Pobieranie 258.58 Kb.
Strona2/5
Data18.06.2016
Rozmiar258.58 Kb.
1   2   3   4   5

Publikuję ten bardzo interesujący artykuł profesora Józefa Drabika, przede wszystkim ze względu na nowatorskie, wręcz wizyjne spojrzenie na problem związków wolności i odpowiedzialności i wynikających stąd powinności każdego z nas. Czerpię stąd bardzo wiele ożywczych impulsów do prac nad Pomarańczową Księgą (Zbigniew Cendrowski)




Nie pytajmy, co może zrobić dla nas ojczyzna, pytajmy, co my możemy dla niej uczynić” (J.F. Kennedy)

Na początku przybliżmy pojęcia tytułowe – aktywność fizyczna (AF) i patriotyzm. AF rozpatruje się na ogół z dwóch perspektyw – pedagogicznej i biologicznej. Z perspektywy tej pierwszej to proces edukacyjny, którego najważniejszym elementem na gruncie kultury fizycznej nie jest usprawnianie lecz uzyskanie nawyku ruchu (A. Krawański ). AF w kategoriach biologicznych to zaplanowana i wielokrotnie powtarzana praca mięśni szkieletowych charakteryzująca się ponad spoczynkowym wydatkiem energii lub wydatkiem powodującym zmęczenie. Krócej i pewnie jaśniej AF pojmują dzisiaj Amerykanie (Research Digest) – to praca mięśni szkieletowych zwiększająca wydatek energii powyżej poziomu podstawowego (a nie tylko poziomu ponad spoczynkowego – przyp. J.D.). Przykładem wysiłku o podstawowym wydatku energii jest stanie, wolne chodzenie, wejście na kilka schodów lub inne epizodyczne wysiłki o umiarkowanej intensywności. Osoby o takiej aktywności uważane są za nieaktywne fizycznie, w przeciwieństwie do osób wydatkujących energii ponad poziom podstawowy – i wtedy związanej z efektami zdrowotnymi (szybki marsz, gry sportowe, bieganie itp.). Na gruncie kultury fizycznej AF w odróżnieniu od aktywności ruchowej (AR), w której czynności, mogą być automatyczne, mechaniczne (J. Nowocień), fizjologiczne i bezmyślne jest celowo ukierunkowana na przywracanie, utrzymanie i pomnażanie zdrowia, rzadziej w celach sportowych. AF to coś więcej niż AR. Pierwsza wymaga pełnego zaangażowania świadomości, druga – niekoniecznie. AF jest jednocześnie AR, ale ta druga nie musi być tą pierwszą. Będzie po wypełnieniu jej ćwiczeniami fizycznymi – systematycznie powtarzanymi, zaplanowanymi i o odpowiedniej strukturze aktami ruchowymi ukierunkowanymi na konkretny cel. Wszystkie ćwiczenia fizyczne, to AF, ale nie każda aktywność naszego ciała jest ćwiczeniem fizycznym. Wspólnym obszarem jednej i drugiej jest podłoże biologiczne (procesy energetyczne, źródła energii). Różni je natomiast podłoże psychospołeczne (cele, motywacje, procesy myślowe, świadomość) i podłoże strukturalne działań ruchowych (ćwiczenia fizyczne vs ruchy epizodyczne, pojedyncze, bezplanowe i o chaotycznej, przypadkowej strukturze składników obciążenia – objętości i intensywności wysiłku) oraz narzędzia oceny. AF zwykle oceniamy jednostkami fizycznymi – czasu, długości, energii. Trudno je zastosować do oceny AR, np. machania rączkami niemowlęcia czy drapania się po plecach człowieka dorosłego, czy nie przymierzając, do aktywności ruchowej jelit.



W zdrowym stylu życia chodzi o AF ukierunkowaną na zdrowie. Stanie się ona taką, gdy będzie powtarzana minimum 3 x tygodniowo (lepiej częściej) oraz minimum 30 min (lepiej dłużej) w sposób raczej ciągły i wyraźnie męczący (np. J. Drabik, H. Kuński).

Przytoczone na początku słowa byłego prezydenta USA zachęcają do podejmowania różnych działań właśnie ze względów patriotycznych. Patriotyzm rozpatrujemy bowiem w kategoriach postaw, tj. gotowości do działania. To element postawy obywatelskiej. Patriotyzm (łac. patria – ojczyzna, grec. patriotes – obywatel, rodak, ziomek - postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar. Charakteryzuje się przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny ponad partykularne interesy własne (Popularna Encyklopedia Powszechna 2004). Dziś nikt nie myśli o składaniu siebie w ofierze za ojczyznę. Powinniśmy jednak o takich okresach w naszej historii pamiętać. Nie możemy tego zapomnieć bez szkody dla nas samych – mimo i wbrew głoszonemu dziś hasłu, że „jako naród jesteśmy zbyt mocno zanurzeni w historii” ( M. Środa w TVN24). Znajomość przeszłości poszerza pole wyboru, bo wiedza o przeszłych uwarunkowaniach modyfikuje aktualne ich skutki (H. Marrow za: J. Padorose). Pamięć jest gwarancją tożsamości osobowej i zbiorowej (J. Padorose). Próbom jej usuwania (dziś np. w podręcznikach historii) należy stawić opór, również dlatego, że „gotowość oporu jest poręką wolności” (A. Bregman).


Według innych źródeł (Encyklopedia Powszechna 1985) patriotyzm to postawa społeczno-polityczna oparta na zasadach miłości i przywiązania do ojczyzny, jedności i solidarności z własnym narodem, poczuciem więzi społecznej i wspólnoty kultury. Przez dziesiątki lat imputowano nam jeszcze inne, szersze rozumienie patriotyzmu: „W krajach socjalistycznych patriotyzm jest integralnie zespolony z internacjonalizmem, z poczuciem więzi z całą wspólnotą państw socjalistycznych, międzynarodowym ruchem robotniczym i siłami postępu na świecie”(sic!) (Encyklopedia Powszechna 1975). Z wcześniejszej definicji patriotyzmu wynika, że jest on przynależny konkretnej ojczyźnie, związany jest z konkretnym narodem. Mimo to, dzisiaj, po 20 latach, z założenia suwerennego i wolnego kraju, próbuje się znów nawiązać do owej „więzi z całą wspólnotą”, twierdząc u samego szczytu władzy, wtedy jeszcze ustawodawczej (B. Komorowski), że „...nową formą patriotyzmu jest także bycie dobrym obywatelem Europy” (sic!) (Przegląd Wydarzeń 2009). Dzisiaj, na prowadzonej przez siebie lekcji historii Prezydent do tego rozumienia patriotyzmu już nie wrócił. Ale do rozumienia poprzedniego chciałoby się dopowiedzieć, jeśli Europy, to może idźmy dalej - i Matki Ziemi. Jest to niewątpliwie wypaczenie pojęcia patriotyzmu charakterystyczne dla neoliberalizmu wspieranego przez lewacką inteligencję: „Dziś patriotyzm narodowy i państwowy staje się anachronizmem” (J. Urban), „Potrzebą jednoczenia się Europy jest umniejszanie znaczenia patriotycznych postaw” (J. Urban) (Przegląd Wydarzeń 2009). Kłam temu, na szczęście, zadała cała Polska oddając 10.04.2010 roku hołd śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Akurat ta „potrzeba...Europy” może być przez niektórych zrozumiała, ale przez większość jest nie do zaakceptowania. W tym kontekście do zaakceptowania jest natomiast patriotyzm jako „walka o godne miejsce Polski w Europie” (L. Kaczyński - z przemówienia podczas inauguracji roku akademickiego w UM w Łodzi, 2009), czy : „potrzebna jest tu przyzwoita postawa obywatelska w służbie własnego państwa” (T. Nałęcz). (Przegląd Wydarzeń 2009). Jest to jeden z przejawów patriotyzmu aktywnego, szczególnie pożądanego w dobie europejskiej globalizacji.

Patriotyzm powinien wypływać z wewnętrznej potrzeby służenia sobą innym. Taki patriotyzm wymaga wysiłku. Może to być też wysiłek fizyczny pod postacią systematycznej AF – treningu zdrowotnego (nieważne tutaj jak rozumianego). Trening ten to wyraz troski o siebie, ale jednocześnie troski o innych. Ta myśl wobec innych zbliża nas do odnajdywania samego siebie, gdyż „kto traci samego siebie odnajduje się” (Biblia). Powinność wobec innych skłania nas do poświęcenia się (patriotyzmu właśnie), a tam gdzie się ono pojawia „odnajdujemy także poczucie istnienia wyższych wartości” (L. Ferry). Przyznajemy wtedy, że są inni, dla których warto to uczynić.

AF może jednoczyć społeczeństwo wokół wartości patriotycznych. Fizyczny trening zdrowotny to swoiste poświęcenie. Gdy towarzyszy mu myśl o innych staje się rzadkim dzisiaj dobrem. Jest dobrem przewyższającym dobro troski o siebie jako szczątkowej formy dawnego umierania za ojczyznę, humanizacją tamtego poświęcenia się. To dar z siebie. Praca nad sobą, zwłaszcza gdy dotyczy naszego ciała słabego jest także swoistym aktem odwagi (mieszczącej się również w pojęciu patriotyzmu). Zajmowanie się ciałem (jego tworzeniem) jest nadawaniem mu sensu. Z sensu nie powinniśmy rezygnować. Od niego może zależeć akceptacja życia. Ma on jednak to do siebie, że trzeba go nieustannie urzeczywistniać, bowiem nie jest on nam dany raz na zawsze (M. Heller).

Rozważając zajmowanie się ciałem w formie treningu zdrowotnego trzeba pamiętać, że brak niezbędnego dla zdrowia poziomu AF w końcu zabija. W wymiarze globalnym dotyczy to prawie 2 mln osób rocznie (WHO 2004). Wszystkie one, na którymś etapie swego nieszczęścia były leczone. Na to leczenie pod postacią podatków składali się inni. Fakt obciążania ludzi niewinnych skutkiem lenistwa ruchowego innych osób (Z. Cendrowski) jest amoralne i anty-patriotyczne. Jest to więc etyczny i patriotyczny wymiar AF, ponieważ koszty leczenia i zgonów umniejszają bogactwo narodu. Koszty społeczne byłyby znacznie mniejsze gdyby u każdego z nas podstawowym elementem stylu życia była AF.

Każdy aktywny fizycznie działa na rzecz narodu. AF bowiem modyfikuje, w wymiarze indywidualnym i społecznym, szkodliwe dla zdrowia inne elementy stylu życia. Skłania np. do porzucenia palenia tytoniu, rezygnacji z picia alkoholu, do zdrowego odżywiania się. Przykład człowieka aktywnego zachęca do AF innych. Jest to o wiele łatwiejsze (np. zachęcenie do marszu) i tańsze niż obniżanie czynników ryzyka zachorowań i przedwczesnych zgonów, np. obniżenia ciśnienia tętniczego krwi, czy stężenia szkodliwych frakcji cholesterolu. Jest to więc działanie nie tylko zdrowotne, ale i ekonomiczne. Tak szerokie spektrum AF skłania nas do jej podejmowania z myślą o powinnościach chociażby wobec osób nam najbliższych, potrzebujących efektów AF – lepszego zdrowia, sprawności fizycznej – dla ich większego bezpieczeństwa i spokoju. Troska o rodzinę – podstawę silnej ojczyzny, to przejaw patriotyzmu. Zdrowy członek rodziny ma dla niej więcej czasu. Troska o ojczyznę to troska o nas samych, ale także naszych bliskich. Oni oczekują naszego zdrowia, w tym naszego sprawnego ciała. To ciało staje się jeszcze większym dobrem, gdy dobru służy (A. Pawłucki). Tym bardziej, że dążenie do tego dobra nie wymusza w żadnym stopniu umniejszania godności ludzkiej. Wprost przeciwnie – ją podnosi, ponieważ spełnia wymóg jednoczesnej troski o siebie i innych.

Ta troska o innych wpisuje się w art. 29 Deklaracji Praw Człowieka z 10.XII.1948 roku – „...każdy człowiek ma obowiązki wobec społeczeństwa”. Tak przysposobione na dobro ciało w treningowych zabiegach wokół niego pomaga człowiekowi odkryć prawdę o życiu sensownym (A. Pawłucki). W każdym ciele jest dość siły, by podjąć jakiś trud na rzecz swego ciała. Ta siła tkwi w świadomości tej siły. Wykorzystujmy tę moc do tworzenia ciała zdrowego i przydatnego innym. Świadomość takiego ciała ujawnia się w czynie dla innych i w tym większej potrzebie dbałości o nie (K. Wojtyła). Taki czyn jest najgłębszym sensem naszego ciała. A los sensu jest w naszych rękach (H. Reeyes). Tak m.in. rozumiane życie sensowne jest wyrazem patriotyzmu, który sam w sobie jest nie tylko cnotą (a nie „demonem”, jak twierdził po 10.04.2010 roku główny prześmiewca „Szkła Kontaktowego” TVN24), ale też życiem sensownym w jeszcze szerszym aspekcie.

Osoby podejmujące AF uczestniczą nie tylko w największym projekcie krajowym, ale i globalnym zmniejszania ludzkich, wielowymiarowych cierpień i przywracania godności sobie i innym (też element patriotyzmu). Dodajmy tutaj, że pamięć o swoich obowiązkach wobec innych jest jednym z wartości kapitału społecznego, bez którego każdej społeczności grozi regres.

Wyrazem patriotyzmu dzisiaj nie musi być umieranie za ojczyznę, ale rozumne i pożyteczne życie dla niej, spłacanie wobec niej specyficznego długu, bowiem, jak ujęła to moja była studentka (I. Hohn) – ojczyzna dała nam wszystko. W niej zaczęło się nasze życie i jego sens. Ofiarowała nam miejsce dorastania, wykształcenia i pracy. Podzieliła się z nami całą sobą. Dlaczego więc nie możemy okazać jej trochę wdzięczności? Bycie patriotą jest najlepszym sposobem na docenienie tych darów.

Wysiłek fizyczny, ten nie weekendowy, ale systematyczny, dzień po dniu, nielekki i znojny, jest wyrzeczeniem się wygodnictwa i w tym sensie może być dyskomfortem, a nawet swoistym „cierpieniem”, (Benedykt XVI) „cierpieniem” jednak pożądanym. Bez wysiłku bowiem, bez zaangażowania się w to co trudne, nie jest możliwe pełniejsze poznanie samego siebie i dalszy rozwój, w tym rozwój dla dobra ojczyzny. J. Piłsudski powiadał: „to jest dobre, co jest trudne”.

Wyrazem patriotyzmu może być opisany wysiłek fizyczny nad sobą, ale i z myślą o innych. Właśnie spośród wszystkich zachowań zdrowotnych człowieka, jedynie w przypadku AF chodzi o dawanie czegoś z siebie, dawanie pod postacią wysiłku, zmęczenia, potu. Zwykle jednak łatwiej jest brać niż dawać. Ten dar dla ojczyzny, choć niezbyt kosztowny jest za to możliwy dla większości ludzi. Zwracał na to uwagę Jan Paweł II: „Nie chciejcie ojczyzny, która was nic nie kosztuje” (Jan Paweł II).

Być nieaktywnym fizycznie jest oczywiście indywidualnym wyborem usprawiedliwionym wolnością osobistą, ale wolność w sferze zdrowia jest kajdanami drugiego w sferze podatków i składek ubezpieczeniowych (A. Gniazdowski) – owych, wcześniej wspomnianych kosztów społecznych. Wyborem, więc tak, sprawą – nie. Skutki braku AF uderzają bowiem w innych, w naród, państwo i przez to przeczą postawie patriotycznej. AF jest więc naszym obowiązkiem i nie może być dalej „spychana na mieliznę wolnego czasu” (M. Demel). To genialna myśl Profesora. O ile wiem, nie podjęta dotąd przez znawców czasu wolnego w polskich uczelniach „sportowych”.

Rozwijając ją - „spychanie...” owo zwalnia człowieka od obowiązku dbania o zdrowie. Jeśli obowiązkiem naszym jest dbanie o zdrowie (w tym celu przecież np. jemy i pijemy – i raczej nie odkładamy tego na czas wolny, np. w środę ), to dlaczego AF mamy spychać na czas wolny? Skoro AF chcemy przypisywać tylko wolnemu czasowi, a on się coraz bardziej nam kurczy, to trudno będzie oczekiwać większego odsetka ludzi aktywnych fizycznie (czego życzy sobie NPZ). Inaczej mówiąc, to właśnie AF w wolnym czasie wpisuje się w etiologię wielu chorób cywilizacyjnych. Przypisanie AF tylko wolnemu czasowi to pierwsze zagrożenie dla zdrowia publicznego. Tezę o AF tylko w wolnym czasie trzeba piętnować i demaskować. A tak w ogóle, to w Polsce „demaskacja jest najpilniejszym zadaniem chwili obecnej” (J. Narbutt – ten od „kołchozu umysłowego”). Ale to jest trudne, bo wymaga usunięcia chipów z mózgu. Inaczej nigdy nie będziemy bliżej prawdy (closer to the truth – jak powiada Robson Green), chociaż ona „nigdy nie zwycięża, to tylko jej przeciwnicy wymierają” (Max Planck). Nie można czekać ze zdrowiem na czas wolny. Czas na zdrowie powinien być czasem zajętym a nie wolnym.

AF jako obowiązek mieści się w formule patriotyzmu – odpowiedzialności za państwo, a taki patriotyzm przyczynia się do tworzenia wspomnianego już kapitału społecznego naszego narodu. W celu wyzwolenia tego obowiązku państwo ze swojej strony „może i powinno planować różne działania, które takie zachowania (AF – przyp. J.D.) wywołują, umożliwiają i do nich zachęcają przez system edukacji, usprawnień (...), premiowanie” (Z. Cendrowski) i promocję.

Przykładem tego, zwłaszcza owego premiowania i promocji, może być projekt „Polska w ruchu” - Nagroda Prezydenta RP „za aktywność i sprawność fizyczną ” obywateli (J. Drabik) – inicjatywa podjęta przez śp. Lecha Kaczyńskiego. Celem projektu jest ochrona i promocja zdrowia, w tym promocja sprawności fizycznej, a w rezultacie – poprawa jakość życia. Wspomniana sprawność jest jednym z najważniejszych wyróżnień jakości życia i jej gwarantem. Człowiekowi o niskim poziomie sprawności fizycznej trudniej pełnić role społeczne. Umniejsza to jego przydatność w społeczeństwie, a w skrajnym przypadku staje się uciążliwe dla tego społeczeństwa. Nie ma pełni zdrowia bez sprawności fizycznej (zdolności do podejmowania różnych wysiłków fizycznych). Stanowi ona pożądaną wartość biologiczną. Decyduje o zaradności ruchowej w różnych sytuacjach życiowych, również w tych w obronie ojczyzny. Stanowi pożądaną też wartość społeczną. Jej wysoki i wielostronny poziom może ułatwić człowiekowi pracę dla siebie i kraju, rozszerzać kontakty międzyludzkie, tworzyć swoisty, rozpoznawalny w środowisku styl życia.

Upowszechnienie zdrowego stylu życia wymaga jednocześnie upowszechnienia AF - pierwotnego nośnika zdrowia. Wtedy ta aktywność może stać się jednym z ważniejszych, osobniczo wyróżniających wartości współczesnego człowieka gotowego do działań na rzecz ojczyzny. Decydując się na bycie nieaktywnym fizycznie wpisujemy się w swoistą segregację – w podział na aktywnych i nieaktywnych (H.Grabowski). Nie powiększajmy tego obszaru. Nie czyńmy tego, ponieważ może to godzić w poczucie własnej wartości a więc i w postawę obywatelską.

Patriotyzm należy do wartości uniwersalnych, tj. aktualnych zawsze, podobnie jak wolność, miłość, sprawiedliwość i zdrowie. Te wartości trzeba w sobie budować (T. Wójcik) i umacniać. „To ostatnie, obok edukacji, to wartość budująca społeczeństwo solidarne, równych szans” (L. Kaczyński – z przemówienia podczas inauguracji roku akademickiego w UM Łódź 2009). Zaniedbania z realizacji standardów zdrowia, nie tworzenia warunków do prowadzenia życia zdrowego są szczególnym przejawem niesprawiedliwości społecznej. Jej poczucie nie służy patriotyzmowi. Pozamaterialnym warunkiem życia zdrowego jest AF. Bez niej nie może być mowy o zdrowiu.

Zdrowie jest wartością (za: B. Woynarowska), dzięki której człowiek może realizować swoje aspiracje, a tym samym poprawiać swoją jakość życia, co w prostej linii prowadzi do m.in. większej wydajności pracy dla ojczyzny i do pomnażania dóbr narodowych. Dbanie o te dobra poprzez zabiegi wokół zdrowia jest wyrazem patriotyzmu. Społeczne skutki braku zdrowia, zwłaszcza fizycznego, które zawdzięczamy nie tylko naturze, ale i sobie (M. Demel) są rozległe (np. U.S. Department of Health and Human Services…1997, D. Nieman).

Różne zagrożenia dla narodu, w tym zdrowotne, ukierunkowują działania patriotyczne i wzbudzają poczucie powinności. W tym kontekście nasza AF jest również powinnością. Pisaliśmy o tym wcześniej. Każda troska o państwo jest formą patriotyzmu. Dbanie o zdrowie to dbanie o siłę państwa i współodpowiedzialność za dalsze losy kraju.

Zdrowie jest nie tylko wartością, ale i zasobem (za: B. Woynarowska)– bogactwem dla społeczeństwa, gwarantującym jego rozwój społeczny i ekonomiczny. Dbanie o zdrowie jest wkładem w rozwój gospodarki, a więc przejawem patriotyzmu. Zdrowie jest nie tylko dobrem publicznym (J. B. Karski), ale i wartością narodową, dobrem wspólnym. Troska o takie dobro, m.in. poprzez AF jest przykładem postawy patriotycznej.

Z problematyką omawianą w tym tekście wiąże się art.5 Konstytucji RP z 1997 roku o tzw. zrównoważonym rozwoju. Ekonomicznym wyrazem postępu kraju w duchu „rozwoju zrównoważonego” są działania na rzecz poprawy kondycji fizycznej i psychospołecznej (V. Korporowicz). Kondycji tej, zwłaszcza fizycznej nie można budować baz AF. Bez niej nie można też budować zdrowia, które jest zresztą niemal tożsame z tą kondycją. Dbając o własną kondycję dbamy o kondycję narodu, a ta jest dobrem wspólnym. Troska o to dobro jest wypełnieniem obowiązków konstytucyjnych obywatela. Każdy kraj jest silny przede wszystkim siłą swych obywateli. Ich siła jest wkładem w rozwój ojczyzny. Tej siły nie będzie bez AF i usprawniania za jej pomocą ciała. Sprawność fizyczna jako rezultat w dużej mierze AF ułatwia pracę, czyni ją bardziej wydajną, ubogaca wypoczynek czynny, rozszerza kontakty towarzyskie, tworzy nowy styl życia. Jeśli nasze ciało nie jest zdrowe nie możemy wiele pomóc państwu. Do biologicznego przetrwania narodu niezbędna jest więc AF. Każdy ją podejmujący wykazuje postawę obywatelską, której elementem jest patriotyzm.

Obszarem wyrażającym patriotyzm poprzez AF może być sport wyczynowy i turystyka wysiłkowa (kwalifikowana). AF jest podstawą wszelkiego rodzaju sportów. Patriotyzm dla sportowca, jak dla każdego innego obywatela, jest pewnym sposobem zachowania się. Wynika on z uczuć wiążących nas z krajem. Biało-czerwony dres jest nagrodą za wieloletnie treningi. Noszący go zawodnik reprezentuje nie tylko siebie, ale przede wszystkim kraj. Sport na poziomie reprezentacji kraju stwarza możliwość okazania postawy patriotycznej. Im lepiej sportowiec spełnia swoje zawodnicze obowiązki, tym większe jego możliwości okazywania uczuć patriotycznych i silniejsze więzi z krajem. Uwieńczeniem ich jest wysłuchanie hymnu narodowego. Już samo marzenie wysłuchania tego hymnu jest postawą patriotyczną. Sport – specyficzna AF stwarza taką szansę, jak również szansę pokazywania właściwych zachowań wobec wszystkich symboli narodowych.

Innym aspektem przejawu patriotyzmu jest turystyka kwalifikowana – wymagająca znacznej AF. Czynne włączanie się do poznawania piękna ziemi ojczystej, jego walorów turystycznych i przyrodniczych oraz do ich ochrony jest obowiązkiem patriotycznym. Jest to działanie na rzecz zwiększania wpływów do budżetu, stymulowanie koniunktury gospodarczej, rozwoju kraju. Ma to istotne znaczenie dla niepodległości i losu ojczyzny i zgodne z dewizą Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego: czynne poznawanie kraju prowadzi do jego umiłowania a to z kolei do czynów ofiarnych. Bez AF turysty wpisanie się w tę dewizę byłoby mniej wiarygodne.

*zmodyfikowana i poszerzona wersja tekstu opublikowanego w „Antropomotoryce” 2010,vol. 20

piśmiennictwo u autora



Zygmunt Jaworski

Warszawa

Moje sugestie dotyczące

Pomarańczowej Księgi Promocji Zdrowia, Kultury Zdrowotnej i Fizycznej
Robocze wizje takiej Księgi, jako opracowania przygotowywanego przy aktywnym udziale wolontariuszy zainteresowanych jego jakością, skłaniają – a nawet zobowiązują – do podzielenia się osobistymi uwagami w tej sprawie. Przyłączam się do grona takich osób, jako zdecydowany zwolennik nadania, między innymi, należnej rangi umieszczonemu w tytule pojęciu kultury zdrowotnej.

W moim przekonaniu w Pomarańczowej Księdze Promocji Zdrowia, Kultury Zdrowotnej i Fizycznej celowe byłoby odnotować we wstępie, że wpisuje się ona w zbiór dokumentów Unii Europejskiej i jej agend, podejmujących podobną problematykę jak Księga, a więc zagrożeń, ochrony i wzmacniania zdrowia człowieka. Są to w szczególności takie dokumenty jak:



  • Biała Księga - Razem na rzecz zdrowia, Strategiczne podejście dla UE na lata 2008-2013.

  • Zielona Księga – Europa Wolna od dymu tytoniowego: alternatywy dla polityki ogólnoeuropejskiej.

  • Zielona Księga – Promowanie zdrowego stylu żywienia i aktywności fizycznej: europejski wymiar zapobiegania nadwadze, otyłości i chorobom przewlekłym.

  • Biała Księga na temat sportu.

  • Wytyczne Unii Europejskiej dotyczące aktywności fizycznej.

Nie zachwycam się edytorską stroną niektórych z tych dokumentów, jednak za ich wymienieniem w Pomarańczowej Księdze przemawiają w szczególności dwa argumenty:

  • jest duże, wspomniane wyżej, powinowactwo treści zawartych w opublikowanych wcześniej dokumentach oraz przewidzianych w Księdze, zgodnie z dobrym obyczajem należałoby więc podać informację, że takie dokumenty się ukazały;

  • dokumenty te zawierają ważne zalecenia dla rządów, między innymi w sprawach mających stanowić treść Księgi, dobrze więc będzie przypomnieć naszym władzom o ich powinnościach w tym zakresie również wobec instytucji międzynarodowych.

Celowe byłoby zarazem podkreślenie swoistości Pomarańczowej Księgi. Wydaje się, że do jej cech swoistych należałoby zaliczyć przede wszystkim fakt, że zajmuje się ona konkretnymi zjawiskami w Polsce, w trosce o poprawę ochrony i warunków wzmacniania zdrowia społeczeństwa polskiego. Oczywiście fakt ten nie wyklucza możliwości wykorzystania idei Księgi w innych krajach.

Swoistość Pomarańczowej Księgi wyraża się również w tym, że koncentruje się ona nie na postulatach, lecz gównie na ukazaniu nikłych rezultatów, bądź wręcz zaniechania, realizacji zadań wynikających z narastających zagrożeń dla zdrowia ludzkiego oraz potrzeb jego ochrony i wzmacniania.

Słuszne byłoby także zaznaczenie, że jej współautorami są wolontariusze - osoby (oczywiście bez nazwisk) z dużą wiedzą oraz wieloletnim doświadczeniem i dorobkiem w zakresie problematyki podjętej w Pomarańczowej Księdze Promocji Zdrowia, Kultury Zdrowotnej i Fizycznej, które z tego tytułu czują się uprawnione i zobowiązane do publicznego przedstawienia swej opinii w tego rodzaju dokumencie.

Pojęcia wymienione w tytule Pomarańczowej Księgi Promocji Zdrowia, Kultury Zdrowotnej i Fizycznej łączy w szczególności fakt, że wszystkie uznają systematyczną aktywność fizyczną (określaną niekiedy zamiennie mianem aktywności ruchowej), jako szczególnie cenny środek (czynnik) profilaktyki zdrowotnej i wzmacniania zdrowia człowieka. Wspomniane określenie – systematyczna aktywność fizyczna - celowe byłoby wyróżniać rodzajem czcionki ilekroć pojawi się ono w tekście projektowanej Księgi, by utrwalało się w świadomości jej adresatów i całego społeczeństwa.


1   2   3   4   5


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość