Strona główna

Rzeczpospolita Mlekovita bliska otwarcia własnej hurtowni w Irlandii


Pobieranie 34.41 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar34.41 Kb.
Przegląd Prasy 2015-11-23
Rzeczpospolita
Mlekovita bliska otwarcia własnej hurtowni w Irlandii
– Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie sprzedawać tam duże ilości naszych towarów – mówi „Rzeczpospolitej" Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity, największej firmy mleczarskiej w Polsce. Zaawansowane rozmowy spółka prowadzi w Irlandii.

– Jeżeli uda się ustalić kwestię lokalizacji, to być może pierwsze centrum w tym kraju ruszy już w przyszłym roku – zdradza prezes.

Otwarcie własnych hurtowni poza Polską będzie kolejnym etapem w zagranicznej ekspansji grupy z Wysokiego Mazowieckiego. W efekcie na eksport przypada już jedna trzecia jej przychodów, które w 2014 roku sięgnęły rekordowych 3,88 mld złotych.

W tym roku sprzedaż nie będzie wyższa. Powodem jest załamanie koniunktury na rynku mleczarskim.

– Średnio ceny zbytu produktów mleczarskich spadły w 2015 roku o 15 proc. Nasze przychody, dzięki dużej aktywności rynkowej, prawdopodobnie zmaleją, ale będzie to wartość jednocyfrowa – wyjaśnia Dariusz Sapiński.

W 2015 r., licząc w tonach i litrach, eksport Mlekovity będzie rok do roku wyższy. Ale wartościowo spadnie. Z podobną sytuacją musi zmierzyć się cała branża.

– W IV kwartale spadkowe tendencje w eksporcie wyhamują, ale nadal, ze względu na istotnie niższe niż przed rokiem ceny transakcyjne, wartość sprzedaży zagranicznej będzie niższa rok do roku – szacuje Marta Skrzypczyk, koordynator analityków sektora rolno-spożywczego w Banku Zachodnim WBK. Według prognoz tej instytucji w całym 2015 r. wartość eksportu mleczarskiego (nie licząc lodów) może sięgnąć 1,5 mld euro. To co najmniej 14 proc. poniżej ubiegłorocznego wyniku.

– Krajowa produkcja mleczarska o 14,2 proc. przewyższa krajowe spożycie. Tym samym polscy producenci, chcąc sprzedać całą swoją produkcję, zmuszeni są eksportować – wyjaśnia Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

Edward Bajko, prezes Spomleku, zwraca uwagę, że szukanie sposobów, aby sprzedać nadwyżkę za granicą, jest tym bardziej kluczowe, że spożycie przetworów z mleka w Polsce nie rośnie. Jednak tworzenie własnej dystrybucji poza Polską nie musi gwarantować sukcesu. Kluczowe jest wypromowanie marki i przekonanie lokalnych odbiorców, aby kupowali konkretne, często nieznane im produkty. A to wiąże się z ogromnymi nakładami na marketing.

– Oferowanie w dalszym ciągu anonimowych produktów, czy wręcz półproduktów, nie pozwoli nam wygrać z Niemcami czy Holendrami na globalnym rynku – mówi szef Spomleku.

Przejęć za granicą czy budowy tam własnej sieci dystrybucji nie wyklucza Polmlek. Jednak, jak podkreśla jego współwłaściciel Andrzej Grabowski, nie stanie się to w najbliższym czasie.

– Na razie skupiamy się na poprawie wydajności, co umożliwi nam budowa nowego zakładu w Lidzbarku Warmińskim za 250 mln zł – mówi Andrzej Grabowski.

Jakub Olipra zwraca uwagę, że polskie firmy mleczarskie coraz aktywniej poszukują nowych rynków zbytu. Od stycznia do sierpnia 2014 r. eksportowały do 113 krajów. W tym roku do 122.

Mlekovita rozwija eksport m.in. do Chin. Sprzedaje tam m.in. mleko UHT, które jest tam bardzo popularne. – Jego ceny sięgają, w przeliczeniu na naszą walutę, 10 zł za litr. To sprawia, że eksport jest opłacalny mimo wysokich kosztów transportu – zaznacza Dariusz Sapiński.




Rolnik na rezygnację z podatku liniowego ma jeszcze tylko tydzień
Możliwość stosowania jednolitej stawki podatku dochodowego, o której mowa w art. 30c ustawy o PIT (podatek liniowy – 19 proc.), mają podatnicy osiągający przychody z prowadzenia działów specjalnych produkcji rolnej, ale – co szczególnie istotne – wyłącznie ci, którzy dochody ustalają na podstawie prowadzonych ksiąg (art. 9a ust. 7 ustawy o PIT). Wybór tej formy opodatkowania wymaga jednak złożenia właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego pisemnego oświadczenia o wyborze opodatkowania z zastosowaniem jednolitej, liniowej stawki podatku. Zasadą jest, że podatnicy kontynuujący działalność (którzy w poprzednich latach nie stosowali opodatkowania stawką liniową) składają takie oświadczenie w terminie wskazanym w art. 43 ust. 1 ustawy o PIT, a więc w dotychczasowym terminie składania deklaracji PIT-6/PIT-6L, tj. do 30 listopada roku poprzedzającego rok podatkowy. Natomiast podatnicy rozpoczynający prowadzenie działów specjalnych produkcji rolnej w ciągu roku składają takie oświadczenie w terminie siedmiu dni od jej rozpoczęcia. W przypadku oświadczeń o wyborze podatku liniowego na rok 2016 sprawa się jednak skomplikowała na skutek wchodzącej w życie 1 stycznia 2016 r. nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (DzU z 2015 r., poz. 699).

Co się zmieniło

W obecnym stanie prawnym (tj. do końca 2015 r.) oświadczenie takie podatnicy kontynuujący działalność powinni złożyć w terminie do 30 listopada 2015 r. Jednak poczynając od 1 stycznia 2016 r., terminem wskazanym w art. 43 ust. 1 ustawy o PIT nie będzie już 30 listopada roku poprzedzającego rok podatkowy, ale 20 stycznia danego roku podatkowego.

Z obowiązującego i pozostającego bez zmian także w roku 2016 art. 9a ust. 7 ustawy o PIT i ze znowelizowanego od 1 stycznia 2016 r. art. 43 ust. 1 tej ustawy wynika zatem, że podatnicy prowadzący działy specjalne produkcji rolnej będą mogli złożyć oświadczenie o wyborze podatku liniowego na rok 2016 także w terminie do 20 stycznia 2016 r. Trudno jednak jednoznacznie odpowiedzieć, jak na taką kwalifikację będą się zapatrywać organy podatkowe. Warto jednak zauważyć, że w tej kwestii ustawa wprowadzająca nowelizację art. 43 ust. 1 ustawy o PIT nie zawiera przepisów przejściowych. W jej art. 6 przewidziano jedynie, że podatnicy osiągający dochody z działów specjalnych produkcji rolnej, którzy są obowiązani do złożenia na rok 2016 deklaracji PIT-6, formularz ten złożą w terminie do 20 stycznia 2016 r.

Jeden raz wystarczy

Podobnie jak w przypadku podatników osiągających dochody z prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej opodatkowanych podatkiem liniowym również podatnicy osiągający dochody z działów specjalnych produkcji rolnej stosujący opodatkowanie według tej formy nie są obowiązani do corocznego ponawiania oświadczenia o wyborze tego sposobu opodatkowania w kolejnym roku, oczywiście jeżeli mają zamiar kontynuować opodatkowanie metodą liniową. Wybór opodatkowania w złożonym oświadczeniu dotyczy bowiem również lat następnych (art. 9a ust. 8 ustawy o PIT).



Przykład

Pan Arkadiusz prowadzi działy specjalne produkcji rolnej i w roku 2015 opodatkowuje osiągane dochody z zastosowaniem jednolitej 19-proc. stawki podatku. Ma zamiar stosować tę formę opodatkowania dochodów również w roku 2016. Oznacza to, że nie składa ponownego oświadczenia o wyborze podatku liniowego na rok 2016.



W dotychczasowym terminie

Podatnik, który od dochodów z działów specjalnych produkcji rolnej płaci liniowy PIT (art. 30c ustawy o PIT), może w terminie do 30 listopada roku poprzedzającego rok podatkowy zawiadomić w formie pisemnej właściwego naczelnika urzędu skarbowego o rezygnacji z tego sposobu opodatkowania (art. 9a ust. 8 ustawy o PIT). Rezygnacja musi mieć formę pisemną i – co szczególnie ważne – musi nastąpić w terminie do 30 listopada roku poprzedzającego rok podatkowy. Złożenie rezygnacji z podatku liniowego po upływie tego terminu nie wywoła skutków prawnych. W obowiązującym do końca roku 2015 stanie prawnym zarówno termin wyboru sposobu opodatkowania (z wyłączeniem podatników rozpoczynających działalność w roku podatkowym), jak i termin rezygnacji w następnym roku z tej formy opodatkowania przypadał na 30 listopada roku poprzedzającego rok podatkowy, dla którego oświadczenia takie były składane.



Autor jest doradcą podatkowym

WNIOSEK

Od roku 2016 termin rezygnacji z podatku liniowego pozostanie bez zmiany (30 listopada roku poprzedzającego rok podatkowy). Termin wyboru podatku liniowego na dany rok zostanie natomiast przesunięty na 20 stycznia tego roku podatkowego.



podstawa prawna: ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. DzU z 2012 r., poz. 361 ze zm.)

podstawa prawna: ustawa z 9 kwietnia 2015 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2015 r., poz. 699)

www.wrp.pl
Nowe zasady dot. Zasiłku macierzyńskiego w krus

Wraz z nowym rokiem KRUS zmienia zasady przyznawania i wypłaty zasiłków macierzyńskich dla ubezpieczonych rolników i domowników.



Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego poinformowała, ze od 1.stycznia 2016 roku zasiłek macierzyński będzie przysługiwał osobie podlegającej ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu z mocy ustawy lub na wniosek, która: jest matką albo ojcem dziecka, przysposobiła dziecko w przypadku objęcia opieką dziecka w wieku do ukończenia 7. roku życia, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego – do ukończenia 10. roku życia; przyjęła dziecko w wieku do 7. roku życia na wychowanie, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego – do 10. roku życia, jeżeli w tym czasie został złożony wniosek o przysposobienie; przyjęła dziecko w wieku do 7. roku życia na wychowanie w ramach rodziny zastępczej, z wyjątkiem rodziny zastępczej zawodowej, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego – do 10. roku życia.
KRONIKA TYGODNIA
Rolniku, strzeż się srogich kar!
ROLNICTWO
Ministerstwo Finansów przestrzega rolników przed surowymi konsekwencjami zakupu paliwa z nielegalnych źródeł. Mogą to być bardzo wysokie grzywny (sięgające aż 16,8 mln zł!) albo nawet kara 5 lat więzienia.
W październiku pismo w tej sprawie trafiło do ministerstwa rolnictwa, Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych. Wystosował je były już wiceminister finansów Jarosław Neneman. „Na terytorium Polski zaobserwowano nasilenie zjawiska oszustw w obrocie paliwami. Do resortu finansów docierają niepokojące sygnały, że nabywcami paliwa od oszustów mogą być w coraz większym stopniu rolnicy, prawdopodobnie nieświadomi uczestnictwa w takim procederze"- pisze wiceminister Neneman.
Rolnicy muszą uważać, gdzie kupują paliwo do swoich ciągników.
Chodzi o fikcyjny obrót paliwami, mający na celu wyłudzenie z urzędów skarbowych zwrotu podatku VAT. Przestępcy organizują tzw. karuzelę podatkową - sieć kilku, kilkunastu, a czasem nawet kilkudziesięciu podmiotów, które tworzą pozory legalnych transakcji paliwem. W rzeczywistości chodzi o wyłudzenie podatku VAT przy wykorzystaniu tzw słupów - podstawionych spółek czy innych podmiotów nieposiadających majątku, z założenia nierozliczających podatku.
W łańcuchu fikcyjnych transakcji coraz częściej pojawiają się rolnicy. Z reguły w procederze uczestniczą zupełnie nieświadomie, po prostu korzystają z okazji zakupu oleju napędowego po bardzo niskiej cenie. Atrakcyjna cena bierze się stąd, że sprzedawca „lewego" paliwa nie ma zamiaru odprowadzić należnych państwu podatków, a zatrzymać jc dla siebie.
Nabycie paliwa z nielegalnych źródeł może spowodować bardzo surowe konsekwencje. Rolnik VAT-owiec może stracić prawo do odliczenia podatku VAT z faktury wystawionej przez oszusta. Stanie się tak, gdy rolnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że sprzedawca nie zapłaci podatku. A to jeszcze nie wszystko! W ramach tzw. solidarnej odpowiedzialności rolnik może być zobowiązany do zapłaty za oszusta podatku VAT, akcyzy i opłaty paliwowej! Może także stracić prawo do zwrotu akcyzowego, jaki otrzymuje, przedkładając faktury w urzędzie gminy.
Na koniec, nieszczęsnego gospodarza czeka jeszcze odpowiedzialność karno-skarbowa: za posługiwanie się fakturami niezgodnymi ze stanem rzeczywistym, za zatajenie lub podanie nieprawdziwych danych i wprowadzenie w błąd organu podatkowego, ewentualnie także za nabycie oleju opałowego i użycie go jako napędowego. Kary są bardzo surowe - grzywna nawet do wysokości 16,8 mln zł oraz kara pozbawienia wolności do lat 5.
Jak wyliczyło ministerstwo, rolnik kupując 1000 litrów nielegalnego paliwa, po okazyjnej cenie niższej o 50 gr na litrze, zaoszczędzi 500 zł. Równocześnie naraża się na zapłatę przynajmniej 3877 zł różnych podatków! Naczelnik urzędu celnego może bowiem, dochodzić od gospodarza zapłaty 1797 zł podatku akcyzowego i 288 zł opłaty paliwowej. Do tego rolnik może też stracić 950 zł zwrotu podatku akcyzowego i 842 zł odliczenia podatku VAT. A przecież może być jeszcze zobowiązany do uiszczenia podatków sprzedawcy!
Dlatego we własnym interesie rolnik powinien sprawdzić wiarygodność sprzedawcy, wiedzieć kim on jest. Podejrzenia winny wzbudzić zwłaszcza takie okoliczności jak: zakup bezpośrednio z cysterny, zapłata wyłącznie gotówką u anonimowego kierowcy lub dostawcy, wyjątkowo atrakcyjna cena paliwa, nietypowe miejsce transakcji (np. parking), brak świadectwa jakości i wymaganych koncesji czy też niemożność kontaktu ze sprzedawcą w jego siedzibie i pod numerem telefonu.
Czy w naszym regionie występuje problem oszustw paliwowych?
Rolnicy, z którymi rozmawialiśmy, nie słyszeli o wielkich przekrętach i handlu tysiącami litrów „lewego" oleju.
- W ostatnim okresie nie odnotowaliśmy na naszym terenie przypadków nielegalnego obrotu paliwami i związanych z tym wyłudzeń podatków - mówi Andrzej Jeleń, naczelnik Urzędu Skarbowego.
Naczelnik zaznacza jednak, że w kraju proceder wyłudzeń VAT kwitnie i oszuści mogą pojawić się również i u nas.
- Trzeba wystrzegać się okazyjnych zakupów i nie zawierać transakcji ze sprzedawcami mogącymi budzić podejrzenia. Szczególnie niska cena powinna być dla nas dzwonkiem alarmowym - przestrzega naczelnik zamojskiego US.
Urząd Skarbowy w Zamościu regularnie organizuje szkolenia dla rolników poświęcone rozliczeniu podatku VAT. Pracownicy skarbówki informują na nich także o problemie wyłudzeń i oszustw podatkowych. ZN oszacować zainteresowanie. Ale, żeby pomylić się z szacunkami aż tak bardzo, to jest istna kpina! Czy w ministerstwie rolnictwa nie potrafią liczyć? Przecież pracuje tam tylu ekspertów!
Z kolei gospodarz z województwa pomorskiego twierdzi, że dopłaty do roślin białkowych, to bardzo dobry pomysł i szkoda, że już na początku realizacji programu „kołdra okazała się za krótka”: - Podobnie było z dopłatami do materiału siewnego. Cenna inicjatywa, ale wtedy, gdy rolników udało się przekonać do materiału kwalifikowanego, dopłaty trzeba było pomniejszyć.
Ustabilizować poziom produkcji - Uważam, że zwłaszcza w pierwszych latach potrzebny jest pewny, gwarantujący opłacalność, poziom dopłat tak, aby ustabilizować poziom produkcji w skali atrakcyjnej dla przetwórstwa - dodaje Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.
- Pieniędzy na ten cel warto poszukać gdzie indziej - dodaje rolnik z woj. zachodniopomorskiego. - A może by przesunąć środki z innej, mnie popularnej pomocy unijnej? Chodzi o to, żeby ludzi nie zniechęcać już na początku.
- Bez względu na poziom dopłat, z uprawy roślin białkowych na pewno nie zrezygnujemy - mówi gospodarz z województwa lubelskiego. - Być może w przyszłym roku posiejemy soję.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość