Strona główna

Streszczenie libretta uroczystego misterium scenicznego


Pobieranie 140.68 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar140.68 Kb.
Streszczenie libretta
uroczystego misterium scenicznego
"PARSIFAL" Ryszarda Wagnera.

Osoby.
Mimo, że mamy do czynienia z opowieścią pełną mitów i pozornie nierealnych, baśniowych postaci, to należy pamiętać fragment wypowiedzi Gurnemanza: „(...) to człowiek, tak jak my wszyscy”. Bohaterami przedstawienia są więc prawdziwi ludzie, choć często ulegający czarodziejskim wpływom.



  • Titurel, rycerz, który dawno temu został odwiedzony przez aniołów i otrzymał od nich kielich Graal oraz włócznię, którą przebito bok Jezusa. Wybudował więc sanktuarium (zamek) "Monsalvat" i został strażnikiem Graala. Zbierał czystych moralnie wybrańców i utworzył grupę rycerzy, "Bractwo Graala". Na starość oddał władzę (wraz z prawem do celebrowania Graala) swojemu synowi Amfortasowi.


  • Amfortas, syn Titurela, król sprawujący opiekę nad Graalem. Niestety, nie spełnia pokładanych w nim nadziei jako strażnika, gdyż jest skupiony na swoim cierpieniu. Amfortas mając dobre chęci wyruszył kiedyś na bój z Klingsorem i wpadł w pułapkę, ulegając pokusie zmysłów. Zgrzeszył a na dodatek utracił świętą włócznię, którą wcześniej został ugodzony w bok. Zdołał uciec (wspierany przez Gurnemanza), ale bardzo cierpi od rany zadanej mu przez Klingsora. Chce umrzeć i z tego powodu odmawia odsłonięcia Graala.



  • Gurnemanz, rycerz Graala; z powodu niedyspozycji Amfortasa przejął nieformalną opiekę nad rycerzami Graala.



  • Parsifal, (Parzifal) początkowo nieznany nikomu wędrowiec, który wraz z rozwojem akcji opery przeżywa duchową przemianę.



  • Klingsor, książę, rycerz. Synonim upadłego anioła, czyli diabła. Dawno temu, chcąc odkupić grzech zmysłów (prawdopodobnie z Kundry), zapragnął zostać pokutnikiem oraz rycerzem Graala. Będąc bardzo zdeterminowanym, zdecydował się nawet na samookaleczenie (kastrację), by więcej nie ulegać pokusom. Ponieważ jego kandydatura została odrzucony przez bractwo, z zemsty zbudował zamek z zaczarowanymi polami. Tam zastawia erotyczne pułapki na rycerzy Graala, by grzeszących brać w niewolę.



  • Kundry, kobieta o wielu imionach: Róża Piekielna, Herodiada, Gundryggia, Bezimienna, Pradiablica (jak o niej powiedział Klingsor). Grzesznica mająca w sobie tęsknotę za zbawieniem. Kobieta, która żyje od wielu tysięcy lat. Za wyśmiewanie Jezusa na jego drodze krzyżowej, została skazana na wieczną tułaczkę. Kundry obecnie znajduje się pod wpływem czarów Klingsora i na jego polecenie uwodzi rycerzy Graala, doprowadzając ich do grzechu. To ona (będąc przemienioną czarami Klingsora) uwiodła Amfortasa i sprawiła, że bractwo popada w bezradność (prawdopodobnie nie została wówczas rozpoznana przez Amfortasa, choć może rozpoznał ją Gurnemanz). Gdy nie znajduje się pod wpływem czarów Klingsora, próbuje odkupić swoje winy służąc (za zgodą Gurnemanza) bractwu. Można zaryzykować twierdzenie, że wokół postaci Kundry toczą się losy bohaterów przedstawienia, gdyż większość z nich jest w jakiś sposób z nią związana. Uwaga: nie zostało to dokładnie wyjaśnione, ale istnieje prawdopodobieństwo, że matka Parsifala (czyli "Smutek serca" - Herzeljada) to Kundry, ale "z innego wcielenia" (jak mawiał o jej wcieleniach Gurnemanz).
    "Postać Kundry przejął Wagner od średniowiecznych autorów poezji graalowych. W poemacie Chretiena de Troyes Perceval de Galois występuje jako "la demoiselle". U Wolframa z Eschenbach jako "Kondrie la sorciere". Wagner zawarł w niej również szereg postaci z "Parsifala" Wolframa; z "Legendy o Herodiadzie", "Żyda, wiecznego tułacza"; z postaci Prakritia (jest to bohaterka wagnerowskiej, nieukończonej opery "Zwycięzcy") oraz z Marii Magdaleny (jak Wagner zamierzał przedstawić w nieukończonej operze "Jezus z Nazaretu"). Kundry żyła we wszystkich kobietach, które popchnęły mężczyznę do grzechu i same cierpiały potem z tego powodu." (Z. Jachimecki - "Wagner", str. 344)



  • Zaczarowane dziewczęta Klingsora, czyli kobiety-kwiaty. Mężczyzna, który ulegnie ich erotycznemu urokowi, zgrzeszy i w konsekwencji zostanie niewolnikiem Klingsora.



  • Dwaj rycerze Graala.



  • Czterech Giermków.



  • Głos z Wysokości.



  • Bractwo rycerzy Graala - "Graal darzy ich mistycznym pokarmem i zaprawia do czynów rycerskich, kiedy dociera lament bezbronnych proszących o pomoc przeciwko niesprawiedliwości - wtedy Graal śle swe sługi w dalekie światy, jak Lohengrina do Elzy posyłał". (Jachimecki str. 342).



  • Młodzieńcy i mali chłopcy.


oraz przedmioty (które mają swoje motywy muzyczne):


  • święta włócznia, broń, którą dwa tysiące lat temu rzymski żołnierz wbił w bok ukrzyżowanego Jezusa.



  • Graal, kielich z którego pił Jezus i do którego Józef z Arymatei zebrał krew spływającą z boku Zbawiciela, gdy wisiał na krzyżu. Graal ma wielką moc: ten, kto go zobaczy, doświadcza cudownego kontaktu z ożywczym światłem, powstrzymującym śmierć. Graal jest zawsze wypełniony chlebem i winem, dzięki czemu, korzystając z codziennej komunii świętej, rycerze bractwa nie muszą jeść tradycyjnego pokarmu. Celebrowanie Graala polega na odsłonięciu kielicha, czyli wyjęciu ze skrzyni (tę czynność wykonuje dowolny członek bractwa) a następnie podniesieniu go przez króla sanktuarium "Monsalvat".

AKT I
Średniowieczna, chrześcijańska Europa. Wczesny ranek gdzieś w lesie, niedaleko zamku "Monsalvat", w pobliżu jeziora.


Gurnemanz śpi pod drzewem z dwoma giermkami. Z zamku słychać dźwięki trąb. Gurnemanz wstaje i budzi śpiących na łące "strażników lasu a raczej strażników snu", by przygotowali się do modlitwy oraz porannej ceremonii kąpieli króla Amfortasa w świętych wodach pobliskiego jeziora.
Po wspólnym oddaniu hołdu w kierunku sanktuarium "Monsalvat" (miejsce przechowywania Graala), witają przybyłych heroldów, zapowiadających przyjazd króla Amfortasa. Wywiązuje się krótka rozmowa Gurnemanza z rycerzami na temat skuteczności balsamu dostarczonego niedawno przez rycerza Gawaina. Niestety, lek nie złagodził cierpień króla.
Nadjeżdża (konno) Kundy. Przywozi następny balsam, który, ma nadzieję, pomoże Amfortasowi.
W tym czasie nadchodzi orszak z niesionym w lektyce, cierpiącym od krwawiącej rany w brzuchu, królem Amfortasem. Gurnemanz ze smutkiem ocenia jego zachowanie: "jest niewolnikiem swojej choroby". Król pojękuje, chce odpocząć i rozpamiętuje kolejną noc pełną cierpień. Ma nadzieję, że rytualna kąpiel w świętym jeziorze "rozjaśni noc cierpień". Pyta o Gawaina (który niedawno dostarczył balsam). Gdy słyszy, że jego rycerz bez zezwolenia wyruszył na nowe poszukiwania leku, wpada w rozpacz. Obawia się, iż ten wpadnie w sidła demonicznego Klingsora.
Jedyną nadzieją dla Amfortasa jest obietnica, którą kiedyś cierpiący król usłyszał od tajemniczej zjawy, podczas ceremonii odsłonięcia Graala: "Oświeconego przez współczucie, niewinnego prostaczka oczekuj. On jest ci naznaczony". Niestety, wygląda na to, że król zwątpił w przepowiednię.
Gurnemanz przekazuje królowi balsam od (jak to powiedział) "zakłamanej" Kundry. Amfortas z wdzięcznością odbiera lek i pyta, czy ma podziękować. Kundry odpowiada: "balsam jest z Arabii", "nie dziękuj" oraz zwracając się do rycerzy "odprowadźcie króla do kąpieli" (by przyniosła mu ulgę w cierpieniu).
Amfortas, wraz z orszakiem, udaje się nad brzeg świętego jeziora (po kąpieli nastąpi ceremonia odsłonięcia Graala). Na scenie zostają Gurnemanz, Kundry i dwóch strażników.
Strażnicy wyraźnie nie lubią Kundry, którą chcą ukarać za to, że rzekomo pragnie zniszczyć ich pana. Podejrzewają ją nawet, że jest pogańską czarownicą. Szturchają ją, próbują przegonić. Przerywa im Gurnemanz. Przypomina, że to właśnie Kundry pomagała bractwu w chwilach zwątpienia a "jeśli szkoda jakaś powstawała, to tylko korzyść z tego wychodziła". Gurnemanz przyznaje, że "być może ciąży na niej klątwa", "może ona żyje tu w innym wcieleniu, po to, aby zmyć winę z poprzedniego życia" oraz "czynami swymi pokutę odbywa, służąc bractwu i sobie". Gurnemanz ma żal do Kundry, że zabrakło jej, gdy "wielkie cierpienie dopadło bractwo" (chodzi o dramatyczną w skutkach wyprawę Amfortasa do zamku Klingsora, gdzie król ulegając pokusie zmysłów, złamał śluby czystości, grzesząc z nieznaną sobie kobietą a potem, dodatkowo, został ranny i stracił świętą włócznię). Pyta się: "gdzie byłaś wówczas!". [Wyjaśnienie: Kundry w tamtym czasie znajdowała się pod wpływem czarów Klingsora. Odmieniona z wyglądu oraz charakteru, na zamku Klingsora uwiodła Amfortasa, sprowokowała go do grzechu i sprowadziła w ten sposób na niego nieszczęście. Wygląda na to, że nikt, za wyjątkiem Klingsora oraz być może Gurnemanza, nic nie wie o podwójnej roli Kundry.]
Gurnemanz zna Kundry długo, "ale jeszcze dłużej zna ją Titurel" (ojciec Amfortasa), który w czasie, gdy budował sanktuarium, znalazł ją "półmartwa, śpiącą pod krzakiem" i zaopiekował się. Gurnemanz przerywa opowieść i z żalem pyta Kundry: "czemu, gdy ciebie potrzebowaliśmy, nie pomogłaś nam?". W odpowiedzi usłyszał złowieszcze wyznanie: "ja nigdy nie pomagam".
Gdy strażnik proponuje, aby Kundry, skoro jest taka przydatna dla bractwa, sama odszukała skradzioną świętą włócznię, Gurnemanz nieruchomieje zatrwożony. Przypomina, że nikt nie może podejmować takiego kroku, ze względu na zbyt duże niebezpieczeństwo ze strony czarów Klingsora a poza tym świętą włócznię godzien jest dotknąć wyłącznie król.
Rycerze chcą poznać szczegóły tragicznej w skutkach wyprawy, na skutek której bractwo utraciło świętą włócznię. Gurnemanz opowiada:

Amfortas chcąc zakończyć szkodliwą działalność Klingsora, osobiście wybrał się na zamek czarownika, uzbrojony w świętą włócznię i zabierając ze sobą tylko jednego pomocnika, Gurnemanza. Niestety, pod zamkiem król dał się skusić nieznajomej, grzesznej kobiecie (przypomnienie - to była Kundry). Zapominając o swojej misji, Amfortas udał się "pijany w ramionach kobiety" na zamek Klingsora. Tam, korzystając z nieuwagi gościa, Klingsor wkroczył do sali, zabrał włócznię i ranił nią króla, zadając "ranę, która już nigdy się nie zagoi". Wówczas Gurnemanz przyszedł z pomocą i osłaniając odwrót króla wyprowadził go z zamku.


Na scenie pojawia się dwóch rycerzy ze świty Amfortasa. Oznajmiają, że król zaznał odrobinę ulgi po kąpieli a teraz wypoczywa.
Członkowie bractwa, zaintrygowani opowieścią Gurnemanza, proszą go o ciąg dalszy, czyli historię życia Klingsora. Oto ona.
Pewnego dnia Titurela nawiedzili aniołowie, którzy ofiarowali mu święty kielich Graal oraz świętą włócznię. Aby móc trzymać święte przedmioty w bezpiecznym miejscu, Titurel zebrał "czystych braci", czyli rycerzy bez grzechu i wybudował wraz z nimi zamek-sanktuarium "Monsalvat". Klingsor też chciał wstąpić do bractwa, jednak jego kandydatura została odrzucona. Zawiedziony i pragnący zemsty, zamieszkał niedaleko, na pustyni, w dolinie. Gdy zgłębił arkana czarnej magii, stworzył zamek otoczony polami zaczarowanych, pięknych kobiet-kwiatów, których jedynym zadaniem było kuszenie zbłąkanych mężczyzn, zwłaszcza rycerzy bractwa Graala (grzesznicy stawali się wówczas jego niewolnikami). Tymczasem, Titurel, będąc już zbyt starym, by sprawować przywództwo bractwa, oddał władzę synowi, Amfortasowi. Niestety, młody następca chcąc powstrzymać plagę czarów, wyszedł walczyć z Klingsorem i przegrał. Istnieje obawa, że Klingsor chce spełnić swoje stare marzenie i stać się strażnikiem Graala, przejmując go w posiadanie. Pewną nadzieję na pozytywne zmiany daje proroctwo, które cierpiący Amfortas usłyszał podczas ceremonii podniesienia Graala: "Oświeconego przez współczucie, niewinnego prostaczka wyczekuj. On jest ci naznaczony".
Opowieść Gurnemanza przerywa gwałtowne zamieszanie. Z okrzykami "biada, biada" na scenę wpadają rycerze bractwa wnosząc martwego łabędzia. Okazało się, że nieznany nikomu przybysz (jego imię Parsifal zostanie ujawnione dopiero w II akcie) ustrzelił z łuku ptaka, który frunął nad świętymi wodami jeziora. Co gorsze, wydarzenie wstrząsnęło królem, który widząc spokojnie lecącego łabędzia, uznał ten fakt za dobry znak. Myśliwy został schwytany i wprowadzony na scenę. Jest bardzo zadowolony ze swojego czynu. Po wyjaśnieniach Gurnemanza, że znajdują się w świętym lesie, gdzie "zwierzęta pozdrawiają ludzi jak przyjaciół" i "dają przyjemność swoim widokiem", zakłopotany przybysz stwierdził, że nie wiedział o tym.
Gurnemanz próbuje nawiązać rozmowę z nieznajomym. Niestety, na jakiekolwiek pytania słyszy odpowiedź "nie wiem".
Rycerze wynoszą martwego łabędzia i idą do króla, który (poza sceną) zażywa kąpieli w jeziorze. Gurnemanz zostaje sam z Kundry i przybyszem.
Gurnemanz kontynuuje rozmowę z nieznajomym. Zniecierpliwiony stwierdza: "nie wiesz niczego, o co pytam; co więc wiesz?". Usłyszał odpowiedź: "miałem matkę "Smutek serca"". "Urodziłem się w lesie a łuk sam sobie zrobiłem". Kundry na te słowa gwałtownie reaguje i z zainteresowaniem zaczyna przypatrywać się obcemu. Poznaje go. Okazuje się, że zna jego matkę a nawet imię ojca: jest nim rycerz Gamuret. Kundry wyjaśnia, że właśnie dlatego, żeby syn nie szedł w ślady ojca (który zginął podczas jednej z wypraw, jeszcze przed urodzeniem dziecka), "matka chroniła go przed bronią" i "wychowywała go na głupca". Kundry przypomina też, że jako młody chłopak porzucił dom, zostawiając matkę samą sobie. Przybysz uzupełnia te informacje wspomnieniami, że wyruszył w świat po spotkaniu z rycerzami, których widział "jak jechali na dziwnych zwierzętach" (chodzi oczywiście o konie) i mocno go zaintrygowali. Chciał być jak oni, czyli walczyć, wygrywać, być silnym. Bali się go "źli ludzie". Z zamyśleniem pyta: "kto jest dobry"? Gurnemanz odpowiada: "twoja matka jest dobra". Na to Kundry: "twoja matka nie żyje". Przybysz jest wstrząśnięty tą informacją, odruchowo rzuca się na Kundry, szarpie ją. Sytuację łagodzi Gurnemanz, interweniując słowami: "znowu przemoc!". Przybysz uspokaja się i słabnie. Kundry opiekuńczo podaje mu wodę na orzeźwienie, wywołując zadowolenie Gurnemanza, który ocenia jej zachowanie słowami: "tak jest dobrze, zgodnie z zasadą Graala". Kundry złowieszczo odpowiedziała: "ja nie czynię dobra".
Kundry zaczyna się dziwnie zachowywać. Mówi do siebie "już nadszedł czas". Zapada w czarodziejską senność, z której próbuje się wyrwać, lecz bez powodzenia. Usypia, choć broni się przed tym. Jest przerażona. Nie potrafi powstrzymać snu. Zasypia. [Wyjaśnienie: gdy Klingsor swoimi czarami wzywa do siebie na służbę, to Kundry wpada w jakby "inne wcielenie". Przemiana następuje poprzez sen.]
Przez scenę przechodzi orszak królewski. Amfortas zakończył kąpiel w świętych wodach jeziora i jest niesiony do sanktuarium na poprowadzenie ceremonii odsłonięcia Graala.
Gurnemanz uznaje, że przybysz może być zapowiadanym wybawicielem. Zaprasza go więc na ceremonię odsłonięcia Graala. Wyruszają w las. Młodzieniec dziwi się, gdyż chociaż zrobił zaledwie kilka kroków, ma wrażenie, że przeszedł daleko. Gurnemanz wyjaśnia mu: "Żadna ziemska droga nie prowadzi do Graala". "Tutaj przestrzenią czas się staje".
Dzwony sanktuarium biją, wzywając wiernych na ceremonię.
Mężczyźni przechodzą bramę zamku, znikają w krużgankach. Wchodzą do wielkiej sali. Na jej środku znajdują się biało nakryte, półkoliste stoły. Centralne miejsce zajmuje ołtarz. Rycerzy bractwa jeszcze nie ma. Gurnemanz mówi do przybysza: "teraz patrz uważnie i pozwól patrzeć".
Przez bramę wejściową (umieszczoną na tylnym planie sceny) wchodzi królewski orszak (marsz męskich głosów) wychwalający "codzienną ucztę miłości". Rycerze wnoszą złotą skrzynię z ukrytym w jej wnętrzu świętym Graalem. Za nimi wkracza pochód z niesionym na lektyce królem Amfortasem, który najwyraźniej nie ma ochoty na uczestniczenie w uroczystości.
Biją uroczyste bębny.
Marsz anielski (pierwszy, krótki). Niestety, Amfortas trwa nieruchomo, nie wykonując swoich powinności.
Titurel upomina syna, by zaczął ceremonię. Przypomina, że choć żyje dzięki mocy Graala, to nie ma już sił, by mu służyć.
Zapada cisza, którą przerywają okrzyki "biada", "biada". To cierpiący Amfortas, u którego ból rany w boku stał się nie do zniesienia. Pragnie umrzeć a światło Graala daje długowieczność, której król nie chce.
Zniecierpliwiony Titurel nakazuje: "odsłonić Graala" a zdesperowany Amfortas wykrzykuje: "Nie! Niech zasłonięty będzie!". Rozpacza.
Pojawia się głos anielski, przypominający o przepowiedni: "Oświeconego przez współczucie, niewinnego prostaczka oczekuj. On jest ci naznaczony. Czekaj ufnie.".
Titurel powtórnie nakazuje: "odsłonić Graala" a zniechęcony Amfortas ulega poleceniu ojca. Celebruje odsłonięcie świętego kielicha. [Rozpoczyna się ceremoniał, który jest podobny do tradycyjnej, chrześcijańskiej mszy św. a więc zawiera: podniesienie, komunię, modlitwę po komunii św. Zebrani rycerze, niczym apostołowie, siedzą wokoło wielkiego stołu, przed nimi stoją kielichy.]
Przygotowanie do podniesienia (pieśń anielska druga).

Podniesienie (trąby, temat muzyczny Graala).

Przygotowanie do komunii św. (pieśń anielska trzecia, temat muzyczny Graala).
Titurel śpiewa pieśń pochwalną dla Pana (Boga).
Komunia (marsz anielski).

Komunia (marsz rycerski).


Modlitwa po komunii św. (chór anielski, wyciszenie i uspokojenie sceny). Zakrycie Graala, zakończenie ceremonii. Wyjście uczestników (marsz instrumentalny).
Gurnemanz z zaniepokojeniem przygląda się przybyszowi. Obawia się, że ten nic nie zrozumiał. Pyta się więc "czemu tutaj stoisz?". Przybysz jest bezradny. Zniecierpliwiony i rozgniewany Gurnemanz wygania go z sanktuarium. Pojawia się głos anielski (brzmiący trochę podobnie do głosu Kundry), przypominający przepowiednię: "Oświeconego przez współczucie, niewinnego prostaczka oczekuj. On jest ci naznaczony." oraz "błogosławieni, trwający w wierze".
Opada kurtyna. Uwaga: zgodnie z wolą kompozytora (zapisaną w testamencie) publiczność, ze względu na doniosłość ceremonii podniesienia pokazanego podczas misterium, nie powinna po zakończeniu pierwszego aktu bić braw a jedynie w skupieniu i ciszy wyjść na antrakt (przerwę).

AKT II
Zamek Klingsora.


Klingsor czarami wzywa Kundry, by poprzez sen przybyła do jego zamku (nie jest do końca wyjaśnione, w jaki sposób Kundry zasypiając w jednym miejscu, przenosi się w inne; jest możliwe, że kobieta ulega czarom wyłącznie jako nieobecna ciałem, senna zjawa).
Kundry budzi się z poczuciem, że jest w jakimś ponurym obłędzie, szale, rozpaczy, śmierci. Próbuje stawiać opór Klingsorowi, ale bezskutecznie. Otrzymuje polecenie, by uwieść przybysza (chodzi o Parsifala), który "jest szczególnie niebezpieczny, gdyż chroni go tarcza jego głupoty". Kundry stanowczo odmawia, jednak wie, że będzie musiała wbrew sobie wykonać czarodziejskie polecenie.
Klingsor w magicznym lustrze widzi, jak przybysz zbliża się do murów jego zamku. Wysyła przeciwko niemu swoich niewolników-rycerzy (prawdopodobnie to dawni strażnicy Graala, którzy zgrzeszyli, wpadając w czarodziejskie pułapki Klingsora). Parsifal pokonuje pierwszą przeszkodę, przepędzając lub zabijając wrogów.
Drugą przeszkodą jaką napotyka na swej drodze jest zaczarowana łąka pełna pięknych kobiet-kwiatów. Parsifal zachwyca się ich urodą i cudownym zapachem, ale odtrąca je. Chce iść dalej. [Wyjaśnienie: niewolnicy-rycerze, którzy właśnie przed chwilą przegrali bitwę z Parsifalem, w czasie oczekiwania na rozkazy Klingsora trwają w demonicznych rozkoszach, uwięzieni w ramionach kobiet-kwiatów. Przybysz odrzucając urok kobiet-kwiatów uratował się przed losem owych rycerzy.]
Klingsor wystawia Parsifala na ostatnią, najgroźniejszą pokusę, czyli Kundry, która pod wpływem czarów staje się groźną i pełną zmysłowości kobietą. Jej urokowi żaden mężczyzna nie umiał, jak dotąd, się oprzeć.
Następuje specyficzny pojedynek kobiecego kuszenia (Kundry) i męskiej niewinności (Parsifal).
Etap 1.

Kundry najpierw próbuje rozrzewnić Parsifala opowiadając o jego matce. Poruszywszy jego uczucia do matki, całuje go. Zaznawszy rozkoszy pocałunku, Parsifal krzyczy "Amfortas! Amfortas! Ta rana! Ta rana! Już się pali w moim sercu. Tęsknota, co wszystkie myśli spętała, och! Męka miłosna! W sercu mam żar!". Parsifal zrozumiawszy potęgę grzechu, poczuł ogrom współczucia dla Amfortasa, którego nieszczęście dopiero teraz pojął. Parsifal wie, ze jego nowo-poznane pragnienie jest grzechem, więc zdecydowanie odrzuca kuszenie Kundry.


Etap 2.

Kundry widząc swoją porażkę, sugeruje, że skoro Parsifal ma litość dla Amfortasa, to niech poczuje to samo do niej. Opowiada o swoim ciężkim życiu, przekleństwie i potępieniu. Próbuje przedstawić się jako wierząca w Boga i potrzebująca zbawienia. W ten sposób chce wzbudzić zaufanie u Parsifala. Bezskutecznie.


Etap 3.

Parsifal mówi Kundry, ze przyszedł także po to, by i ją zbawić. W odpowiedzi, Kundry prosi Parsifala, żeby ją wyzwolił jako Bóg i został przez jedną godzinę Bogiem w jej ramionach. Parsifal odpowiada, że za tę godzinę zapomnienia zapłaciłby potępieniem wiecznym. Odpycha Kundry i pyta o drogę powrotną do Amfortasa. Kundry odmawia.


Ostatecznie pokonana Kundry z zemsty rzuca przekleństwo na Parsifala: "niech drogi powrotne plączą się tobie tak, abyś nigdy nie odnalazł tej właściwej, będziesz błądził w nieskończoność!".
Widząc porażkę Kundry, zdesperowany Klingsor osobiście wkracza do akcji. Atakuje Parsifala rzucając w niego włócznią. Wówczas zdarza się cud: Włócznia zamiast ugodzić młodzieńca, zawisa w powietrzu nad jego głową. Parsifal bierze broń w ręce i wykonuje znak krzyża mówiąc: "ja tym znakiem niweczę twe czary, tak jak ranę ona (włócznia) wyleczy, tak w zwaliska i gruzy strąci mamiący twój gmach!". Klingsor wraz ze swym zaczarowanym królestwem zapada się pod ziemię. Parsifal odchodzi, zostawiając wśród ruin zamku osamotnioną i bezradną Kundry. Na odchodne mówi do niej: "wiesz, gdzie mnie możesz znaleźć".

AKT III
Polana w lesie (ta sama, na której zaczynał się akt pierwszy), pod zamkiem "Monsalvat", wiele lat (może nawet wiele wieków) później. Jest wczesny poranek Wielkiego Piątku (w kalendarzu chrześcijańskim to dzień upamiętniający ukrzyżowanie Jezusa). Na scenie znajdują się: Gurnemanz i leżąca Kundry.


Ciszę przerywa rozpaczliwy jęk Kundry. Gurnemanz znajduje jej ciało leżące w krzakach. Kobieta wydaje się być "półmartwa". Budzi się. Półprzytomna wstaje i mówi (jakby do siebie):"służyć". Widać, ze nastąpiła w niej jakaś przemiana duchowa. [Wyjaśnienie: Kundry została wyzwolona z czarów poległego Klingsora i dzięki temu może zacząć nowe życie. W czasie całego aktu III nie wypowie już więcej ani słowa.]
Gurnemanz opowiada Kundry losy bractwa po jej ostatnim zniknięciu (gdy w pierwszym akcie opery nieoczekiwanie zapadła w sen i opuściła otoczenie rycerzy). Cierpiący Amfortas uporem w odmowie odsłonięcia Graala doprowadził już do zgonu swojego ojca, Titurela i teraz czeka na własną śmierć (która pozwoli mu uwolnić się od bólu spowodowanego raną w brzuchu). Nie dba również o losy bractwa. Rycerze pozbawieni "Bożego Ciała" nauczyli się od zwierząt żywić się korzonkami i owocami lasu. osłabieni i przygnębieni. Panuje bezradność.
Pojawia się obcy przybysz w "ponurej zbroi". To Parsifal. Poznaje Gurnemanza, ten poznaje Parsifala. Gurnemanz poznaje również świętą włócznię, którą rycerz przyniósł ze sobą i w jej odnalezieniu widzi cud oraz najwyższą łaskę boską, objawioną w tak wielkim dniu, czyli Wielkim Piątku.
Parsifal ma poczucie winy, że zbyt długo trwał jego powrót. Rozpacza z tego powodu.
Jest osłabiony długą wędrówką. Gdy opada z sił, Kundry podaje mu wodę. Łagodnie powstrzymuje Gurnemanz słowami: "nie, nie w ten sposób, jego nakarmi niebiański pokarm". Oboje pomagają Parsifalowi zdjąć zbroję i przystępują do rytualnego obmywania ciała przybysza. Parsifal zwraca się do Gurnemanza z prośbą o skropienie mu głowy wodą (symboliczny akt chrztu-oczyszczenia). Kundry pokornie obmywa jego stopy, które wyciera własnymi włosami (symbol odnoszący się do gestu umycia nóg Jezusowi przez Magdalenę - w nauce swej Jezus, poprzez umycie nóg, rozumiał oczyszczenie z grzechów powszednich). Gurnemanz namaszcza olejkami głowę Parsifala.
Parsifal, już jako nowy król, decyduje, że jego pierwszą powinnością będzie udzielenie chrztu Kundry. Staje przed nią ze słowami: "przyjmij chrzest i uwierz w Odkupiciela". Kundry pokornie i z ogromną wiarą przyjmuje jego słowa.
Parsifal spokojnym wzrokiem rozgląda się wokół. Na łące kwitną polne kwiaty. Uważa, że choć widział cudowne, czarodziejskie kwiaty pod zamkiem Klingsora, to te dziko rosnące wydają się być najpiękniejsze. Mówi: "Nawet kobiety-kwiaty nie były tak słodkie i dające radość".
Temat kwiatów staje się motywem rozmowy Parsifala z Gurnemanzem. Wg Parsifala, kwiaty zroszone poranną rosą wyglądają na mokre od łez Odkupiciela, który płacze za grzeszników. Zdaniem Gurnemanza, to łzy radości, bo świat podąża w dobrym kierunku.
Jest południe. Nadeszła pora na ceremonię odsłonięcia Graala. Biją kościelne dzwony. Cała trójka odchodzi w kierunku zamku "Monsalvat".
W sanktuarium rozpoczyna się ponury marsz rycerzy, którzy oczekują odsłonięcia Graala. Łudzą się, że Amfortas spełni swoją obietnicę i po raz ostatni wykona celebrowanie świętego kielicha. Wnoszą rannego Amfortasa oraz trumnę z ciałem Titurela. Próbują wywierać presję na królu, by dokonał w końcu ceremonii. Amfortas w odpowiedzi użala się nad sobą. Odmawia. Rycerze w bezradności otwierają wieko trumny, by pokazać królowi, do czego doprowadza jego upór. Amfortas opłakuje śmierć ojca, ale ponownie odmawia.
Do sali wchodzi Parsifal w otoczeniu Gurnemanza i Kundry. Mówiąc "tę bolącą ranę może zamknąć tylko święta włócznia", dotyka ranę, czym przynosi Amfortasowi widoczną ulgę. Błogosławi cierpienie Amfortasa, które wywołało u niego współczucie. Oddaje bractwu włócznię, nakazuje odsłonięcie Graala a następnie osobiście przeprowadza ceremonię podniesienia.

"Titurel, który umarł na dobre w czasie między I i III aktem, raz jeszcze obudził się po przyjściu Parsifala z włócznią Chrystusową i po udzieleniu (krótką radosną pieśnią) błogosławieństwa zapadł w sen wiekuisty". (Z Jachimecki, Wagner, 1973, str. 363). [Wyjaśnienie: temat umierania i budzenia się Titurela jest niezbyt zrozumiały dla widzów i niestety, nie został wyjaśniony przez samego Wagnera.]

"Z kielicha wyfruwa gołębica i unosi się nad głowa Parsifala. Kundry wpatruje się w ekstazie w Parsifala i umiera. Gurnemanz i Amfortas klękają, oddając cześć Parsifalowi, który wznosi kielich nad modlącym się rycerstwem" (S. Kołaczkowski, 1931, str. 195-196). [Wyjaśnienie: Kołaczkowski chyba błędnie zinterpretował zakończenie sztuki, gdyż rycerze klękają przed świętym Graalem, nie przed Parsifalem.]
Opada kurtyna

Końcowy komentarz.


"Parsifal", to ostatnia i najtrudniejsza (w zrozumieniu ukrytych znaczeń) opera Ryszarda Wagnera. Zawiera wiele motywów muzycznych (lejtmotyw, niem. Leitmotiv - powracający motyw przewodni), symbolizujących ludzi, przedmioty, uczucia.

Oto niepełna lista motywów (w sumie jest ich podobno ponad 50): miłość; wiara; nadzieja; motyw cierpienia Amfortasa; motyw demonicznie pojętej wieczystej kobiecości, czyli Kundry; motyw Parsifala jako czystego prostaczka; motyw Klingsora, motyw przepowiedni o nadejściu prostaczka; motyw matki Parsifala; motyw cudu Graala; motyw kobiet-kwiatów; temat Wielkiego Piątku; kwietnych łąk; temat zadośćuczynienia oraz pokuty.

Wzajemne przenikanie się tych motywów, ich powtórki w różnych momentach sztuki pomagają widzowi precyzyjnie i dogłębnie zrozumieć treść wydarzeń dziejących się na scenie. Chwilami słychać również świadomie wprowadzone muzyczne cytaty z innych oper Wagnera ("Zygfryd", "Tristan i Izolda"). Ciekawostką jest scena wejścia rycerzy do świątyni Graala w akcie I, która współcześnie często kojarzona jest z misteriami wolnomularskimi.

Mirosław Twarogal

twarogal@wp.pl

www.opery.cba.pl

"Parsifal" w polskiej literaturze.


"Parsifal" Ryszarda Wagnera wywołuje skrajne oceny i interpretacje. Przykładem mogą być analizy zamieszczone w autorskich książkach (o tym samym tytule: "Wagner") dwóch uznanych, przedwojennych autorytetów w dziedzinie wiedzy o R. Wagnerze: Z. Jachimeckiego oraz S. Kołaczkowskiego . Pierwszy, tradycyjnie i entuzjastycznie przekonuje do wszystkiego, co Wagner stworzył, drugi uważa ostatnią operę za kompletnie nieudaną, wręcz bałwochwalczą i stanowiącą dowód na zaprzeczenie (a więc swego rodzaju porażkę) teorii Wagnera głoszonych zarówno w jego dotychczasowych pracach teoretycznych jak i poprzednio napisanych sztukach. O niechęci S. Kołaczkowskiego, graniczącej z tendencyjnym manipulowaniem czytelnikiem, najlepiej świadczy zdanie kończące streszczenie opery: "Gurnemanz i Amfortas klękają, oddając cześć Parsifalowi". W rzeczywistości rycerze klękają, ale nie przed Parsifalem (gdyż to byłoby świętokradztwem), ale przed świętym Graalem, którego Parsifal, jako król, celebruje.
Poniżej przedstawiłem fragmenty (cytaty) z zachowaniem oryginalnej pisowni, pobrane z opracowań Z. Jachimeckiego (Zdzisław Jachimecki - "Wagner", zaktualizowane wydanie z 1922 roku, poprawione i wydane w 1973 r.) oraz S. Kołaczkowskiego (Stefan Kołaczkowski - "Ryszard Wagner", 1931r.)
"Do przyszłej koncepcji dramatu o Parsifalu przyczyniło się wydarzenie, jakiego Wagner doznał w dzień Wielkiego Piątku 1857. Wyszedł na balkon swojego azylu w Zurychu; był piękny dzień wiosenny, czar budzącej się do życia natury; ale nagle serce przeszła mu myśl o ofierze miłości i współczucia, która dokonała się na Golgocie. Jako artysta zaczął od tej chwili myśleć o wprowadzeniu do jakiegoś dzieła tej muzycznej inspiracji, którą nazwał cudem Wielkiego Piątku." (Z. Jachimecki - "Wagner", str. 340)
Religia i sztuka były dla Wagnera pojęciami bardzo bliskimi. "Wszelka szczera inicjatywa i siła pomocna do sprowadzenia regeneracji (zepsutego społeczeństwa) może wyróść tylko z głębokiej podstawy prawdziwej religii". We wstępnych zdaniach traktatu "Religia i sztuka" pisał Wagner: "Można powiedzieć, ze tam, gdzie religia staje się sztuczna, zadanie ratowania ziarna religii przypada sztuce". "Religia (w przeciwieństwie do sztuki) żyje sztucznie wtedy, gdy czuje się zmuszana do rozbudowywania swoich symboli, przez co zakrywa w sobie to, co jedyne, prawdziwe i boskie. Natomiast sztuka wtedy dopiero spełnia swoje prawdziwe zadanie, kiedy przez idealne przedstawienie alegorycznego obrazu, doprowadzi do ujęcia niewypowiedzianej boskiej prawdy." (Z. Jachimecki - "Wagner", str. 337)
"Po raz pierwszy zetknął się Wagner z legendą o Parsifalu pracując nad Lohengrinem. Zarzucony później pomysł dramatu religijnego "Jezus z Nazaretu" z r. 1841 wskazuje również na pewne pokrewieństwo z późniejszą koncepcją "Parsifala". Jeszcze w r. 1856 miał zamiar Wagner pisać "Zwycięzców", dramat w duchu buddyzmu, w którym na pierwszy plan występowała idea wyrzeczenia." (Kołaczkowski str. 188-191) Bohater sztuki, Amanda, przy pomocy Buddy pokonał zmysłową miłość ku pięknej Prakritii i razem z nią został w czystości sługą Buddy. (Jachimecki str. 340).
"Teksty średniowieczne Gotfryda ze Strasburga i Wolframa von Eschenbach, poświęcone postaci Parsifala wydają się Wagnerowi ubogie i naiwne (...). Wagner nie zamierza krępować się tradycją poetów średniowiecznych, w czem się także, całkiem dla niego nieświadomie, przejawia zwrot ku subiektywizmowi. Korzystał również z francuskich źródeł. Stamtąd pochodzi np. pomysł, że lanca, którą Longinus zranił bok Chrystusa, przechowywana jest w Monsalwat. Obraz dziewic-kwiatów zaczerpnął z powieści Lamprechta o Aleksandrze Wielkim. Na kształtowanie postaci Klingsora wpłynęły pomysły Immermanna i podanie o Merlinie. W stosunku do rozlewnego eposu Wolframa Eschenbacha, libretto Wagnera odznacza się zwartością i uproszczeniem. Niektóre postaci stamtąd splatają się u Wagnera w jedną postać, uboczne, nieistotne epizody odpadają, upraszczają się i t.p." (Kołaczkowski str. 188-191)
"Pierwszy szkic "Parsifala" przedłożył Wagner Ludwikowi bawarskiemu w r. 1865. Tekst literacko został jednak ostatecznie wykończony dopiero w r. 1877, a muzyczna cześć tego dzieła wraz z instrumentacją na początku 1882 roku." (Kołaczkowski str. 188-191)
"Całkiem błędny wywód etymologiczny imienia Parsival z arabskiego od "Fal-Parsi", co miało znaczyć czysty, albo biedny głupiec, odegrał dużą rolę w kształtowaniu się pomysłu Wagnera, który stylizował Parsifala na naiwnego prostaczka." Wg Z. Jachimeckiego imię Parsifala pochodzi od gallickiego Peredur, które zostało utworzone ze słów per gedur - szukający misy (artykuł W. Golthera w piśmie "Bayreuther Blatter, 1891, str. 201)
"Wagner nie wyzyskiwał materiału muzycznego w symfoniczny sposób. Chciał tylko owionąć słuchacza dźwiękiem symbolów muzycznych jak woniami kadzideł, by tak nastrojonego wprowadzić do świątyni Graala." (Z. Jachimecki - "Wagner", str. 343)
W jednym z listów do pani Wesendonk, pisanym w lecie 1858, R. Wagner zamieścił słowa "Gdzie znajdę cię, o święty Graalu? Ciebie w tęsknocie szuka me serce" (Z. Jachimecki - "Wagner", str. 339).
"Wagner uważał nowoczesnego artystę za następcę kapłanów. W poczuciu tej wysokiej godności sprawował swój twórczy urząd. Nie moda nadawała kierunek jego myślom."
"Pośród życia, które jest jednym pasmem uświadamiania cierpień w nas samych i w całej naturze, sztuka zjawia się jako pocieszycielka, jako "przyjazny zbawca życia". Przez nią uczy się człowiek "naturę w jej niezmiernie wielkim ogromie rozumieć", ona łączy ludzi w jakąś społeczność dobrą i prowadzi do regeneracji (zepsutego społeczeństwa)." (Z. Jachimecki - "Wagner", str. 337)
"Zawsze wszędzie będziemy obserwować niesłychaną tragiczność istnienia., więc codziennie będziemy musieli zwracać wzrok ku Zbawicielowi na krzyżu." (Wagner, "Religia i sztuka", T.X, str. 247)
"Pierwsza scena Parsifala ukazuje nam ten tajemniczy Monsalwat, o którym w podniosłym, liryczno-epickim stylu śpiewał Lohengrin (Lohengrin, akt 3, sc.3)." (Kołaczkowski str. 188-191)

Mirosław Twarogal

twarogal@wp.pl

www.opery.cba.pl




Na koniec ciekawostka znaleziona w necie. Cytuję:
Tytułowy Parsifal jest postacią reprezentującą samego kompozytora. Nie ma w tym nic dziwnego i nowego, gdyż Ryszard Wagner chętnie obdarzał postacie ze swoich poprzednich oper przymiotami, które uważał za swoje. Co łączy Parsifala z Wagnerem?

1. Przede wszystkim poczucie misji. Pierwszy zbawiał świat, drugi zbawiał sztukę, w tym wypadku teatr operowy (nawiasem mówiąc, Wagner nie lubił tego zwrotu).

2 Również wątki z życiorysów są podobne.

Parsifal urodził się jako dziecko tajemniczej kobiety (możliwe, że Kundry, czyli istoty o wielu obliczach, grzesznej, ale i szukającej zbawienia) oraz rycerza. Mimo, że jego matka chroniła go przed bronią, to wbrew niej został rycerzem walczącym o świętość (do której zrozumienia stopniowo dojrzewał). Samodzielnie podejmował decyzje życiowe (często kierując się instynktem), w konsekwencji raz wygrywał, innym, przegrywał, jednak na końcu swojej drogi osiągnął pozycję króla celebrującego obrzęd ku czci Świętego Graala.

Ryszard Wagner prawdopodobnie urodził się jako nieślubne dziecko mężczyzny Geyera (przypomnienie: matka Ryszarda była wówczas w małżeńskim związku z Wagnerem a po jego śmierci ponownie wyszła za mąż, właśnie z Geyera). Matka Wagnera była uduchowioną osobą o wielu twarzach. Dom małego Ryszarda był przesączony ludźmi sztuki i teatru. Matka, wysyłając syna do zwykłych szkół, chciała wychowywać go tak, by zdobył zawód niezwiązany z teatrem. Wbrew jej naciskom, młody Wagner samodzielnie próbował szczęścia w "zakazanej" dziedzinie. Stosunkowo późno nauczył się zapisu nutowego i wbrew początkowym niepowodzeniom budował swój świat nowej, teatralnej opery. Pod koniec życia został niekwestionowanym królem (mityczny Parsifal) niemieckiej opery romantycznej (mityczny Graal), którego siedzibą stał się gmach opery w Bayreuth (mityczne sanktuarium sztuki). W swoim testamencie Ryszard Wagner zabronił wystawiania misterium "Parsifal" poza sceną Bayreuth.”


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość