Strona główna

W: The Peculiarity of Man, nr 16, Toruń 2012, s. 8-37 konflikt I antynomia jako metodologiczne kategorie funkcjonalno-pragmatycznej koncepcji doświadczenia


Pobieranie 115.14 Kb.
Strona1/3
Data17.06.2016
Rozmiar115.14 Kb.
  1   2   3


w: The Peculiarity of Man, nr 16, Toruń 2012, s.8-37

KONFLIKT I ANTYNOMIA JAKO METODOLOGICZNE KATEGORIE FUNKCJONALNO-PRAGMATYCZNEJ KONCEPCJI DOŚWIADCZENIA

(ujęcie lingwosemiotyczne)
Pojęcie konfliktu jest jedną z ważniejszych kategorii socjologicznych, psychologicznych i epistemologicznych. Badacze tych dziedzin doświadczenia ludzkiego nie raz skupiali swoją uwagę na różnego rodzaju konfliktach zewnętrznych (społecznych, interpersonalnych) lub wewnętrznych (psychologicznych, intrapersonalnych), a także konfliktach (sprzecznościach) natury poznawczej, do których dochodzi wskutek różnic zasadniczych w kwestii pojmowania istoty badanych obiektów, sposobów i metod samego badania, interpretacji danych i ocen rozumowań czy analiz materiałowych. Zatem warto, moim zdaniem, podnieść rangę kwestii konfliktu epistemologicznego do rangi metodologicznej i rozpatrzyć pojęcie konfliktu jako kategorię stricte metodologiczną.
1. Sprzeczności ontologiczno-epistemologiczne (określenie problemu)

U podstaw każdego aktu poznawczego leży kwestia wyjaśnienia istoty obiektu, który zawsze jest pojmowany jako pewien rodzaj rzeczywistości – energomaterialnej czy informacyjnej, obiektywnej i niezależnej od podmiotu bądź podmiotowo zdeterminowanej czy wręcz przez podmiot wykreowanej. Jeśli zignorować skrajnych solipsystów, przedstawiających rzeczywistość jako zbiór indywidualnych, a nawet swoich własnych wyobrażeń czy przeżyć, można powiedzieć, że kluczową w zagadnieniu onto-epistemologicznym jest kwestia bytu jako obiektu różniącego się od podmiotu. Zatem określając obiekt badania na poziomie metodologicznym badacz powinien w jakiś sposób ustosunkować się do pojęcia rzeczywistości, czyli bytu.

Stojąc na pozycjach twardego obiektywizmu, czyli pojmując byt jako to, co istnieje jako takie oraz jest sobą niezależnie od doświadczenia podmiotu, i przy tym zachowując przynajmniej odrobinę metodologicznego krytycyzmu, nie sposób nie zadawać sobie takich oto pytań:

1. Co znaczy, że byt jest i istnieje? Co znaczy być i istnieć? Co to znaczy być tym oto bytem? Co znaczy być sobą? Co znaczy różnić się od innego bytu? Co znaczy być sobą niezależnie od doświadczenia podmiotu? Jak się ma rzeczywistość do nierzeczywistości a byt do niebytu? Czy doświadczenie jest bytem? Czy jest takim samym bytem, jak byt przez nie doświadczany?

2. Skąd wiemy, że rzeczywistość istnieje niezależnie od doświadczenia? Skąd wiemy, że istnieje doświadczenie? Czy może rzeczywistość nie być naszą rzeczywistością? Czy może doświadczenie nie być naszym doświadczeniem? Czy może rzeczywistość być obiektywna i czy możemy dotrzeć do takiej rzeczywistości, omijając doświadczenie? Czy doświadczenie rzeczywistości zawsze i wszędzie jest tożsame?

3. Czy treść i forma doświadczenia rzeczywistości jest tożsama z treścią i formą rzeczywistości? Czy rzeczywistość ma treść i formę, co to jest i skąd o tym wiemy i jak możemy o tym wiedzieć? Czy rzeczywistość (byt) posiada istotę (jest istotą) i skąd o tym wiemy? Czy byt jest zjawiskiem (fenomenem) i skąd o tym wiemy? Czy bez pojęcia podmiotu może coś samo przez się być istotą czy zjawiskiem?

4. Jak można doświadczać cokolwiek, nie wywierając na to wpływu i nie podchodząc do tego wybiórczo? Jak można doświadczyć wszystko na raz albo tylko coś jedno, nie doświadczając jednocześnie czegoś innego? Jak możemy być pewni, że kształt i możliwości naszego doświadczenia pozwalają nam sądzić cokolwiek o rzeczywistości niezależnej od niego?

W wyniku rozważań można dojść do wniosku, że nie mamy możliwości udzielenia wystarczająco kompletnej odpowiedzi na wszystkie te pytania, ale jednocześnie, że jeszcze mniej jest możliwości eliminacji pojęć byt, rzeczywistość, podmiot, doświadczenie i poznanie z rozważań metodologicznych, ontologicznych i epistemologicznych. Inaczej mówiąc, już pierwsza nieśmiała próba odpowiedzi na proste pytanie każdego badacza „Co badam?” stwarza sprzeczność podstawową natury onto-epistemologicznej, którą można nazwać antynomią ontologii – epistemologii:



  1. Obiekt nie jest tożsamy z podmiotem, a ontologia nie jest tożsama z epistemologią, ponieważ rozważa o istocie i przejawach rzeczywistości, a nie o jej pojmowaniu.

  2. Byt jest odróżniany od podmiotu wyłącznie jako obiekt doświadczenia i poznania, zatem ontologia jest rodzajem rozważań o różnym pojmowaniu bytu, więc zasadniczo nie różni się od epistemologii.

Możliwe jest również nieobiektywistyczne, antropologiczne (czasem mówią również subiektywne) pojmowanie bytu wyłącznie jako obiektu doświadczenia podmiotu. Ale i takie podejście nie zwalnia krytycznie myślącego badacza od zastanowienia się nad całym szeregiem pytań natury metodologicznej:

1. Czy obiekt może istnieć bez podmiotu? Czy podmiot może istnieć bez obiektu? Czy obiekt byłby obiektem, gdyby na niego nie było skierowane doświadczenie podmiotu? Czy podmiot mógłby być podmiotem, gdyby nie doświadczał czegoś poza sobą samym?

2. Czy obiekt jest dany doświadczeniu, czy jest jego wytworem? Czy doświadczenie może być wyłącznie doświadczeniem samego siebie? Czy doświadczenie istnieje samo w sobie bezwzględnie w stosunku do swego obiektu?

3. Kim jest podmiot? Skąd wiemy, że podmiot istnieje i czy podmiot jest wolny od doświadczenia przedmiotu? Czy my jesteśmy podmiotami? Czy ja jestem podmiotem? Czy są podmioty poza mną?

4. Czym jest doświadczenie? Czy podmiot i jego doświadczenie to to samo, czy różne zjawiska / istoty / byty / funkcje?

Nie da się zatem uwolnić obiektu od właściwości podmiotu, a podmiot wcale nie jest bytem oczywistym i samowystarczalnym. Rozważania na temat doświadczenia i podmiotu stawia badacza przed kolejną podstawową sprzecznością onto-epistemologiczną – antynomią doświadczenia:



  1. Obiekt nie jest immanentny względem podmiotu i nie jest zdeterminowany przez podmiot, gdyż podmiot tylko wtedy staje się podmiotem, gdy sam zostaje obiektem refleksji.

  2. Obiekt jest immanentny względem podmiotu i jest zdeterminowany przez podmiot, gdyż zróżnicowanie między tym, co jest obiektem, a kto jest podmiotem, które cechy są cechami przedmiotowymi, a które – podmiotowymi, następuje dopiero w samym doświadczeniu (m.in. w doświadczeniu poznawczym).

Jak zatem rozumiem doświadczenie? Przede wszystkim jako całokształt działalności ludzkiej (nie sprowadzam jej wyłącznie do aktów poznawczych). Jeśli zaś chodzi o doświadczenie poznawcze, to uważam, że teoria doświadczenia wymaga połączenia domeny ontologicznej i epistemologicznej w zróżnicowaną, pełną przeciwieństw i sprzeczności strukturalnie i funkcjonalnie skonfliktowaną (antynomiczną) całość.
2. Antynomie w rozważaniach ontologicznych, epistemologicznych i pragmatycznych

Jednym z kluczowych aspektów metodologicznych w kwestii ustalenia istoty obiektu i jego doświadczenia przez podmiot jest problem sposobu rozumowania na temat bytu i rzeczywistości. Rozumowanie takie nigdy nie bywa wolne od pewnych założeń metodologicznych, czyli swego rodzaju wiary światopoglądowej, od której nie jest wolny żaden badacz. Wyróżniłem trzy sfery (strefy, grupy) takich założeń: ontologiczną, epistemologiczną oraz praktyczną.




  1. Sfera założeń ontologicznych

Pierwszym takim założeniem przyjmowanym jako aksjomat ontologiczny w koncepcji nazwanej przeze mnie funkcjonalizmem pragmatycznym jest przyjęcie za podstawę wszelkiego rozumowania idei zróżnicowania. Wychodząc z założenia antropocentrycznego, twierdzę, że postrzeżenie, zrozumienie czy po prostu doświadczenie tego, czym jest byt, jest uzależnione od zrozumienia tego, czym jest informacja, gdyż doświadczenie poprzez pojmowanie, zrozumienie, postrzeżenie, doznanie, odczucie czy wyczucie jest po prostu zabiegiem informacyjnym. Zróżnicowanie zatem jest podstawą kreowania informacji (czynnikiem kreatywnym), a informacja jest po prostu różnicą (relacją inicjującą). Idea zróżnicowania leży również u podstaw zasadniczego aktu ontycznego – e Energomateria sama w sobie nie jest różnicą. Jest bytem pozytywnym, koniecznym i samowystarczalnym. Hipotetycznie zakładamy możliwość jej istnienia zarówno poza naszym poznaniem, jak i (szerzej) – doświadczeniem. Jednakże doświadczamy bycie energomaterii poprzez zróżnicowanie swych doznań, czyli poprzez informację jako bytującą w naszym doświadczeniu funkcję negatywną – różnicującą. Wyróżniamy dwa rodzaje różnic:

  • komplementarne (nieopozycyjne) – wynikają na zasadzie zróżnicowania styczności i

  • kontrastowe (opozycyjne) – wynikają na zasadzie zróżnicowania podobieństwa.


B. Sfera założeń epistemologicznych

Głównym założeniem natury epistemologicznej (dotyczącej sposobu koherencyjnego i konsekwentnego uporządkowania doświadczenia) w metodologii pragmatyczno-funkcjonalnej jest idea przeciwieństwa jako podstawy systematyzacji informacji (czynnika systemotwórczego) oraz przeciwstawienia jako rodzaju zróżnicowania kontrastowego kreującego pojęcia i kategorie (relacje stabilizujące, utrwalające informacje). Da się wyróżnić dwa zasadnicze rodzaje przeciwieństw:



  • klasyfikacyjne (ekstensywne, nieantytetyczne) – wynikają na zasadzie dowolnego przeciwstawienia obiektu innym obiektom w ramach tej samej klasy (przeciwieństwo takie może być „zniesione”, czyli utożsamione, ujednolicone) – jest to pole poznania dialektycznego i

  • typologiczne (intensywne, antytetyczne) – wynikają na zasadzie przeciwstawienia obiektów wg intensywności przejawu tej samej cechy (przeciwieństwo tego typu nie może być „zniesione”, lecz jedynie połączone) – jest to pole poznania antynomicznego.


C. Sfera praktyki doświadczenia

Podstawowym założeniem praktycznym w metodologii pragmatyczno-funkcjonalnej jest idea zaprzeczenia (sprzeczności) jako podstawy działalności informacyjnej (czynnika funkcjonalno-pragmatycznego) oraz pojmowanie działalności jako konfliktu (relacji systemowo-dynamicznej). Działalność w ramach doświadczenia zawsze zakłada:



  • zetknięcie się za sobą już istniejących różnic i przeciwieństw różnego typu, w wyniku czego powstają sprzeczności i konflikty, oraz

  • powstanie nowych różnic i przeciwieństw w wyniku wynikających sprzeczności i konfliktów.

Konflikty natomiast mogą być:

  • wewnętrzne (dialektyczne i analityczne) – sprzeczności w ramach przeciwieństw klasyfikacyjnych (teoretycznych); mogą one być „zniesione” w teorii poprzez założenia epistemologiczne, ich rozwiązania są zawsze „proporcjonalne” i „symetryczne” wobec stron konfliktu (po „zniesieniu” takiego konfliktu powstaje jedyna racja wspólna dla obu stron) oraz

  • zewnętrzne (antynomiczne i syntetyczne) – sprzeczności w ramach przeciwieństw typologicznych (praktycznych i pragmatycznych); nie mogą one być „zniesione”, ich rozwiązanie jest zawsze „nieproporcjonalne” i „niesymetryczne” oraz zakłada współdziałanie, łączenie wraz z ustępstwami i kompromisami (po rozwiązaniu takiego konfliktu racje obu stron jedynie zostają zmodyfikowane z uwzględnieniem racji strony przeciwnej, racja strony przeciwnej jest raczej tolerowana niż przyjęta).

Sfera działalności, w której dochodzi do umownego pogodzenia stron konfliktu antynomicznego można nazwać antynomicznym punktem bytowania konfliktu.


  1. Kantowska antynomiczna koncepcja doświadczenia

U podstaw prezentowanej tutaj metodologicznej koncepcji leży teoria możliwego doświadczenia Immanuela Kanta. Twierdzę, że jest to teoria antropocentryczna i relacjonistyczna (oparta na ontologii zróżnicowania podmiotowego), kontrastywno-systemowa (gdyż opozycje stanowią podstawę scalenia obiektu), a także wyraźnie antynomiczno-typologiczna (gdyż dialektyczny i klasyfikacyjny sposób rozważań jest stosowany w niej sporadycznie i wyłącznie w celach technicznych).

Kantowska wizja doświadczenia możliwego polega na ulokowaniu w polu możliwego doświadczenia ludzkiego dwóch stycznych lecz opozycyjnych i wzajemnie sprzecznych dziedzin informacyjnych – zmysłowości (apercepcji sensorycznej w kategoriach przestrzeni i czasu) oraz czystego rozumu (antycypacji umysłowej w kategoriach ilości, jakości, relacji i modalności), których wzajemne oddziaływanie na siebie poprzez:



  • konflikt zmysłów i rozumu oraz

  • konflikt apriorycznych zdolności i aktualnego doświadczenia.

kreuje w antynomicznym punkcie bytowania obu konfliktów funkcję rozsądku (intelektu). W terminach bardziej współczesnych i humanistyczno-naukowych owa funkcja może być określona jako obraz świata.

Warte podkreślenia jest to, że obie konfliktujące ze sobą funkcje ludzkiego doświadczenia są totalnie antynomiczne, gdyż, po pierwsze, nie są wewnętrznie jednorodne, a po drugie, nie tworzą tzw. „dialektycznych jedności”. Dotyczy to zarówno zmysłowości, jak i czystego rozsądku.

Każdy ze zmysłów tworzy pierwotne informacje (wrażenia) innego rodzaju. Informacje te się nie pokrywają, lecz wzajemnie łączą w percepcje i wyobrażenia (które w odróżnieniu od wrażeń mają charakter wielkości ekstensywnych, złożonych, sumarycznych). Zmysłowość nie posiada jednolitego mechanizmu scalenia: informacje zmysłowe scalane i porządkowane są na podstawie dwóch wzajemnie sprzecznych, lecz stycznych i niepodobnych kategorii – czasu (wewnętrzna apercepcja) i przestrzeni (zewnętrzna apercepcja).

To samo dotyczy i kategorii czystego rozsądku. Dwie z nich – ilość i jakość – Kant nazwał matematycznymi, przeciwstawiając je dwom pozostałym – relacjom i modalności1. Zauważę jednak, że przeciwieństwo to ma charakter styczny (typologiczny, antynomiczny), gdyż kategorie te są z zasady niepodobne, lecz wzajemnie się uzupełniające. Przy czym, istota kategorii relacji polega na tym, że relacje logicznie konkretyzują treść przedmiotową formalnego schematu informacyjnego wykreowanego przez wzajemne oddziaływanie kategorii ilości i jakości, natomiast kategoria modalności kreuje stosunek podmiotu do tych ukształtowanych przez trzy poprzednie kategorie treści przedmiotowych. Należy zauważyć, że informacja formalna kreowana przez kategorię ilości zasadniczo sprzeczna jest względem tych treści formalnych, które tworzone są poprzez kategorię jakości, gdyż pierwsze analitycznie rozczłonkowują przestrzeń semantyczną doświadczenia, a drugie syntezują w semantycznej przestrzeni czasu realność bytów.

Ale i na tym nie kończy się antynomiczny charakter czystorozsądkowych kategorii. Każda z nich jest swoistą typologiczną, antynomiczną triadą, której skrajne wartości są, po pierwsze, styczne, a po drugie, wzajemnie wykluczające się. Trzeci człon każdej triady ustanawia miarę połączenia pierwszych dwóch członów (punktem antynomicznego bytowania ich konfliktu). Tak np. ogół staje się miarą połączenia jedności i wielości, ograniczenie – miarą połączenia realności i przeczenia, wspólnota – antynomicznym punktem konfliktu relacji substancjalnych z relacjami procesowymi, a opozycja „konieczność – przypadkowość” – antynomicznym punktem konfliktu „możliwości – niemożliwości” a „istnienia – nieistnienia”2.

Każda z wewnątrzkategorialnych antynomii kantowskich może być zinterpretowana we współczesnych terminach jako określenie tego bądź innego typu obiektu. Wg kategorii ilości w polu poznawczym da się wyróżnić obiekty całościowe, z których jedne są bardziej jednolite, a inne bardziej zbiorowe. Wśród obiektów istniejących wg kryterium jakościowego można znaleźć obiekty w różnym stopniu ograniczone w swoim istnieniu bądź nieistnieniu. Kategoria relacji pozwala na skonstruowanie funkcjonalnej siatki pojęciowej, do której wchodzą obiekty substancjalne, atrybutywne, okolicznościowe oraz procesualne. Wreszcie wg modalności wszystkie wyróżniane w polu rozsądku obiekty można sobie uświadomić jako pragmatycznie wartościowe (jedne z nich są oceniane jako możliwe i rzeczywiste albo tylko możliwe, inne zaś – jako niewystępujące bądź zupełnie niemożliwe).

Połączenie opisanej siatki czystorozsądkowych pojęć z danymi doświadczenia zmysłowego pozwala ukształtować strukturyzowany na różne sposoby system pojęć funkcjonalno-pragmatycznych, w którym przede wszystkim da się w miarę wyraźnie odróżnić obiekty energomaterialne (istniejące) od obiektów informacyjnych (bytujących). W tej kwestii ujawnia się kolejna sprzeczność poznawcza – antynomia ontyczna:


  1. Energomaterialny obiekt doświadczenia istnieje w czasoprzestrzeni rzeczywistości poza świadomością podmiotu jako zjawisko fizyczne, gdyż jego odróżnienie od informacji jest możliwe tylko w trakcie doświadczenia zmysłowego i

  2. Energomaterialny obiekt doświadczenia może być nam dany w apercepcji i bytuje w świadomości jako informacja, gdyż uświadomienie go sobie jako całościowego obiektu (substancjalnego, procesowego, atrybutywnego czy okolicznościowego) o ograniczonym istnieniu w czasie i przestrzeni, występującego przypadkowo lub z konieczności, nie byłoby możliwe poza formą informacyjną.

Poza tym opisane wyżej współzależności kategorii czystorozsądkowych pozwalają na doprecyzowanie kategorii podmiotu. Wg kryterium ilościowego można wyróżnić podmiot doświadczenia jako osobowość, która w jednych przypadkach przejawia cechy podmiotu jednostkowego, w innych zaś – podmiotu zbiorowego (wspólnoty). Podmiot w wymiarze jakościowym przestaje być obiektem ciągłym (osobą), lecz przekształca się w funkcję działalności. Kryterium jakościowe ujawnia stopień inwariancji (panchronicznej statyczności) czy zmienności (dynamiczności) informacyjnej działalności podmiotu. Z kolei rozpatrzenie podmiotu jako działalności informacyjnej przez pryzmat kategorii relacji pozwala na rozróżnienie w tej działalności systemu informacyjnego (jako antynomii wiedzy i umiejętności, kumulacji i modelowania) i procesów informacyjnych (jako antynomii kreacji i operowania informacją, retrospekcji i prospekcji informacyjnej, przypominania i kogitacji, myślenia i obcowania, wyrażania siebie i wpływu na innych, koherencji i konwencji).

Idea Kanta o antynomicznym (typologicznym) charakterze informacji może być wykorzystana również przy uporządkowaniu funkcji informacyjnych. Zatem, biorąc pod wzgląd czynnik czasowy, system informacyjny, wchodzący w skład działalności informacyjnej podmiotu, można rozpatrywać jako system funkcjonalny antynomicznie łączący informacje przeszłe (uprzednie) z informacjami aktualnymi (nowymi), Jeśli uwzględnić zróżnicowanie czynnika przedmiotowego (ilość – jakość – relacje) i podmiotowego (modalność), informację można ująć jako treść doświadczenia, która reprezentuje sobą antynomię informacji sensoryczno-pojęciowych (jako treści denotacyjnych) i emocjonalno-wolitywnych (jako treści konotacyjnych). Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę postawę podmiotu wobec obiektu, informacyjna treść doświadczenia może być ujęta jako antynomia informacji czynnych (wolitywno-pojęciowych) i biernych (sensoryczno-emocjonalnych).




  1. Praktyczne konsekwencje antynomicznego sposobu myślenia metodologicznego dla typologizacji doświadczenia

Wychodząc z ww. założeń antynomicznych można twierdzić, że przynajmniej w ramach pragmatyzmu funkcjonalnego konflikt, sprzeczność, przeciwieństwo styczności mogą i powinny być rozpatrywane jako nie tylko zasada naczelna na poziomie makrostruktury relacji „podmiot – doświadczenie – obiekt”, lecz jako zasada totalna, obejmująca wszystkie poziomy struktury ludzkiego bycia w świecie. Dlatego też antynomiczny charakter w tej wizji metodologicznej mają wszystkie funkcjonalne elementy doświadczenia i działalności jako jego formy dynamicznej. Czy to znaczy, że dialektyczny sposób rozumowania (inaczej mówiąc, rozumowanie w trybie wzajemnego zniesienia przeciwieństw kontrastujących) nie ma swego zastosowania i jest eliminowany z metodologicznych rozważań pragmatyczno-funkcjonalnych? Bynajmniej. Zasada dialektycznego zniesienia przeciwieństw dotyczy tylko i wyłącznie obiektów tej samej klasy, czyli obiektów podobnych, a dla tego również kontrastujących. Przeciwstawienie cech atrybutywnych (jasny – ciemny, nowy – stary, długi – krótki, szybko – powoli, wcześniej – teraz – potem, na górze – na dole) czy dynamicznych (wejść – wyjść, rodzić się – umrzeć, komplikować – upraszczać, atakować – bronić się), a także kompleksowe przeciwstawienie o charakterze substancjalnym (kobieta – mężczyzna, natura – kultura, zwierzęta – ludzie, jednostka – społeczeństwo czy nauka – religia) staje się możliwe tylko dlatego, że pojęcia te są pojęciami jednej klasy, tj. pojęciami podobnymi. Dialektyka sprawdza się wyłącznie tam, gdzie chodzi o zabieg klasyfikacji, uogólnienia, tworzenia pojęć, czyli w dziedzinie systemowego przechowywania informacji. Jednak dziedzina ta jest, po pierwsze, tylko częścią doświadczenia i działalności, a po drugie, wtórna wobec działalności, gdyż powstaje w ramach i wskutek działalności.

Idea działalności i doświadczenia zawiera w sobie połączenie obu typów przeciwieństw – zarówno przeciwieństwa pojęć (idei) podobnych, jak i stycznych. Bardzo znamienne jest to, że twórca semiologii F. de Saussure, który jako pierwszy zdecydowanie odróżnił w dziedzinie działalności semiotycznej dwa wzajemnie uzupełniające się zjawiska – kod i proces semiotyczny – odnotował, że relacje podobieństwa (nazywane w dzisiejszej lingwistyce relacjami paradygmatycznymi) charakterystyczne są wyłącznie dla kodu (języka jako systemu)], natomiast relacje styczności (syntagmatyka) właściwe są zarówno realizacji (mowie, dyskursowi, wypowiedzi) jak i kodowi3. Uogólnienie języka i mowy w koncepcji Saussure’a też jest uskutecznione na zasadzie styczności: „langage = langue + parole (discours)”, gdyż język jako potencjalny system znaków i modeli (reguł) nie jest ani izomorficzny, ani nawet podobny do mowy jako ogółu procedur kodowania, dekodowania i sygnalizacji wraz z ich wynikami – tekstami.

Rozumowania tego typu pozwalają ujmować wiele funkcji semiotyczno-kognitywnych jako antynomiczne skale typologiczne, których skrajne punkty są ze sobą styczne i przy tym wzajemnie sprzeczne, lecz nie wykluczające się nawzajem. Za pomocą tych antynomii da się typologizować obiekty badawcze (lub szerzej – doświadczalne) na różne sposoby. Można do nich odnieść:

(1) realne – wirtualne,

(2) ilościowe – jakościowe,

(3) praktyczne – teoretyczne,

(4) interesowne – bezinteresowne,

(5) arefleksyjne – refleksyjne,

(6) naturalne – kulturowo-cywilizacyjne

(7) fenomenalne – istotowe (akcydentalne – substancjalne, egzystencjalne – esencjalne),


(8) racjonalne – emocjonalne,

(9) merytoryczne – formalne,

(10) przedmiotowe – podmiotowe,

(11) dyskursywne – intuicyjne,

(12) konstatujące – wartościujące,
(13) indywidualne – zbiorowe,

(14) twórcze – szablonowe (stereotypowe),

(15) psychologiczne – społeczne,

(16) decyzyjne – deontyczne,

(17) ekspresywne – komunikatywne,

(18) interpretacyjne – impresywne.


Nie jest to lista zamknięta, lecz przykładowa. Antynomii tego typu może być wiele. Ważne tutaj jest jednak zróżnicowanie tych typologicznych skal ze względu na różne kryteria antynomicznego przeciwieństwa. Pierwsze siedem antynomii dotyczą[y] istoty ontycznej badanego obiektu oraz zasad ustosunkowania ontologicznego wobec niego badacza. Można je nazwać antynomiami esencjalnymi. Antynomie drugiej grupy (8-12) wskazują na celowy charakter czynności poznawczych (ukierunkowanie na strefę przedmiotową bądź podmiotową) oraz teleologię samego doświadczenia (poznanie i przekształcenie bądź przystosowanie się i sterowanie). Jest to grupa antynomii teleologicznych (pragmatycznych). Trzecia grupa (13-18) – to antynomie kauzalne, gdyż dotyczą przyczyn, motywów i sił napędowych doświadczenia. Wszystkie trzy wymienione grupy antynomicznych przeciwieństw są przeciwieństwami zamkniętymi, ponieważ zakładają wybór jednej z dwu przeciwstawionych opcji oraz określenie miejsca badanego obiektu na danej osi typologicznej.

Nieco inny charakter maja antynomie otwarte, opierające się na zasadzie stopnia obecności u obiektu danej cechy typologicznej. Pod tym względem można mówić o pragmatyczno-działalnościowych albo doświadczalno-dyskursywnych antynomiach, ze względu na to, że cechą podstawową obiektu jest sfera jego funkcjonowania bądź dziedzina działalności doświadczalnej, w którą on jest uwikłany. Są to następujące antynomie typologiczne:

1. potoczne (przetrwanie) – nie-potoczne

2. ekonomiczne (kreowanie dóbr) – nie-ekonomiczne,

3. społeczno-etyczne (kreowanie ideologii i sterowanie) – nie-ideologiczne,

4. poznawcze (kreowanie wiedzy) – nie-poznawcze,

5. estetyczne (kreowanie piękna) – nie-estetyczne,

6. światopoglądowe (kreowanie sensu i wartości) – nie-światopoglądowe

Wszystkie ww. wartości są uogólnieniami dość wysokiego poziomu, dlatego w praktyce doświadczenia mogą one być sprecyzowane poprzez kolejne zamknięte antynomie wewnętrzne, np. życie – śmierć, zdrowie – choroba, ład społeczny – chaos, dobro – zło, prawo – moralność, wolność – równość, wolność – władza, praca – efekt, praca – zysk, zysk – strata, ja – inny (inni), wiedza – niewiedza, prawda – fałsz, piękno – brzydota, sens – bezsens, jak również zewnętrzne: przeżycie estetyczne – odnalezienie sensu, dobro materialne – dobro moralne, wiedza – piękno, wiedza – moralność, prawda – ład społeczny, dobro jednostki – ład społeczny, zysk – piękno, zysk – sens, zysk – prawda, prawda – zdrowy rozsądek etc.

Każda z tych wartości bytuje na mocy zaprzeczenia pewnej antywartości, jednakże każda z nich bytuje również na mocy stwierdzenia pewnej antywartości. Prawda nie byłaby prawdą, gdyby nie było fałszu, życie nie byłoby życiem, gdyby nie było śmierci. Jednakże przeciwieństwa te się wzajemnie nigdy nie znoszą, ponieważ nie są w pełni antytetyczne. Mogą być najwyżej ograniczeniami stycznymi we wzajemnym stosunku do siebie. Śmierć nie jest alternatywą wobec życia, lecz jedynie jego ograniczeniem i vice versa. Dialektyczne przeciwieństwo niektórych z przedstawionych wartości i antywartości jest relewantne nie w działalności doświadczalnej (nie w pragmatyce ich funkcjonowania), lecz jedynie w momencie ich powstania jako pojęć. W samym doświadczeniu ich relacje zawsze mają charakter konfliktowy, typologiczno-antynomiczny.



  1   2   3


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość