Strona główna

Wynagrodzenia / warunki życia – Polska na tle innych krajów ue poziom płAC


Data19.06.2016
Rozmiar56 Kb.
Oprac.: Biuro Eksperckie KK NSZZ „Solidarność”
(do użytku wewnętrznego)
Wynagrodzenia / warunki życia – Polska na tle innych krajów UE

POZIOM PŁAC

W krajach Europy Wschodniej płace rosną znacznie szybciej niż w krajach UE 15. Spośród krajów przyjętych w 2004 roku do UE w Polsce płace rosną niestety najwolniej (wykres nr.1), nadal też są znacznie niższe niż w Europie Zachodniej. Dla przykładu, przeciętny dochód roczny w przemyśle i usługach w Niemczech wynosił w 2005 roku 41 691 euro, w Hiszpanii 20 438,8 euro, natomiast w Polsce tylko 6 269,9 euro. Nasze zarobki odbiegają również od poziomu Słowacji - 7 168 euro czy Węgier - 7 798 euro. Te rażące dysproporcje pomiędzy średnimi zarobkami Polski a Europy Zachodniej są, obok trudności ze znalezieniem stałej pracy, główną przyczyną emigracji zarobkowej Polaków.


WYKRES 1






Słowacja

Węgry

Czechy

Polska

Francja

Niemcy

Irlandia

Hiszpania

UE15

UE25

2004

5,9

4,9

2,8

-2,0

1,4

0,6

3,2

-0,7

0,9

0,9

2005

2,5

6,3

5,1

1,3

1,8

0,3

1,9

-1,8

0,7

0,8

Opracowanie własne na podstawie: EC Statistical Annex of European Economy. Spring 2006


POZIOM PŁAC W POLSCE
Poniższy wykres pokazuje te działy gospodarki narodowej, w których przeciętne wynagrodzenie w 2005 były poniżej średniego poziomu, który wynosił 2360,68zł miesięcznie (wykres nr 2).
WYKRES 2



Oprac.własne na podstawie danych GUS
Analizując te dane widać, iż w Polsce ciągle jeszcze są sektory szczególnie pokrzywdzone dochodowo.

Wynagrodzenie brutto w hotelarstwie i usługach na poziomie 1.512,58 zł daje nam wynagrodzenie „na rękę” w wysokości ok. 1.000 zł. Biorąc pod uwagę rodziny, w których tylko jedno z małżonków pracuje lub rodziny wychowujące dzieci i osiągające dochody na podobnym poziomie okazuje się, że znajdą się one poniżej minimum socjalnego czy nawet minimum egzystencji. To tłumaczy statystyki mówiące o tym, że większość gospodarstw domowych (ok. 60%) żyje na granicy minimum socjalnego. Okazuje się, że nawet posiadanie stałej pracy nie jest gwarantem godziwych warunków życia.


DOCHÓD NARODOWY
Wskaźnikiem najczęściej wykorzystywanym do porównywania zasobności poszczególnych krajów jest dochód narodowy na jednego mieszkańca. Analiza tego wskaźnika potwierdza powyższą tezę o najniższej zasobności naszego społeczeństwa (wykres nr 3). Dopiero w 2005r. dochód na 1 mieszkańca w Polsce dorównał do średniej światowej, która wynosiła 6.987 USD. Jest on ponadto znacząco niższy niż dochód na jednego mieszkańca w takich krajach jak Francja, Niemcy, Finlandia, Hiszpania, a jesteśmy przecież częścią jednego z najbardziej rozwiniętych regionów świata. Dla przykładu poniżej naszego poziomu znajdują się takie kraje jak Albania czy Rumunia.
WYKRES 3






Słowacja

Węgry

Czechy

Polska

Francja

Niemcy

Irlandia

Hiszpania

świat

2004

6 480

8 370

9 170

6 140

30 370

30 670

34 310

21 530

6 338

2005

7 950

10 030

10 710

7 110

34 810

34 580

40 150

25 360

6 987

Opracowanie własne na podstawie: World Bank „Europe and Central Asia selected World Development Indicators 2006”

PŁACE/WZROST CEN
Przystąpienie Polski do strefy wspólnej waluty euro może jeszcze bardziej pogłębić istniejące różnice. Porównanie poziomu cen na poziomie europejskim wskazuje na znaczącą różnicę, pomiędzy Polską a UE 25 (wykres nr 4). Przyjmując założenie, że kraje strefy euro zmierzają do zrównania poziomu cen, analiza tego wskaźnika pokazuje jak duży wzrost cen nas jeszcze czeka. W Polsce od 1995 roku do 2005 roku wskaźnik poziomu cen w porównaniu do EU25 zwiększył się o około 14 pkt procentowych, gdy w tym samym czasie w krajach EU 15 spadł o około 1 pkt procentowy. Powoduje to malejącą siłę nabywczą naszych zarobków na poziomie unijnym.

WYKRES 4



Opracowanie własne na podstawie: Eurostat
Poniższy wykres ukazuje tempo wzrostu płac w porównaniu do tempa wzrostu cen w Polsce (wykres nr 5). Od roku 1996 utrzymuje się korzystna tendencja szybszego wzrostu płac niż poziomu cen.
WYKRES 5

Z powyższej analizy wynika, iż na poziomie krajowym siła nabywcza naszego pieniądza stale rośnie. Jednak czekający nas w przyszłości wzrost cen na poziomie unijnym związany z mechanizmem pełzającego zrównywania się poziomu cen w krajach wspólnej waluty Euro stanowi poważne zagrożenie dla naszej zasobności.



PŁACE/WYDAJNOŚĆ
W krajach Europy Wschodniej wydajność wzrasta w znacznie szybszym tempie niż w krajach EU 15. W 2006 roku w Polsce wydajność pracy wzrosła o 2%, natomiast średnia unijna wzrosła o 1,4% (wykres nr 6). Pracujemy również znacznie więcej niż na Zachodzie – 1994 godziny rocznie, Niemcy 1437 godzin rocznie czy nawet w Japonii – 1775 godzin rocznie (wykres nr 7).
WYKRES 6






Słowacja

Węgry

Czechy

Polska

Francja

Niemcy

Irlandia

Hiszpania

UE15

UE25

2005

4,7

3,2

5,0

0,9

0,9

1,5

-0,1

0,3

0,9

1

2006

4,8

4,1

4,6

2,0

1,4

1,4

2,0

0,4

1,4

1,4

Opracowanie własne na podstawie: DG ECFIN'S AMECO database and EUROPEAN COMISION 2006, Spring Forecasts
WYKRES 7






Słowacja

Węgry

Czechy

Polska

Francja

Niemcy

Irlandia

Hiszpania

świat

2004

1 735

1997

1986

1983

1555

1441

1642

1689

1789

2005

1 739

1994

2002

1994

1546

1437

1638

1669

1775

Opracowanie własne na podstawie: OECD Productivity Database, September 2006.

WYKRES 8



Opracowanie własne na podstawie: Word Bank, GUS

Porównując tempo wzrostu wydajności z tempem wzrostu płac widać dokładnie, że płace nie nadążają za wzrostem wydajności i dysproporcje te ciągle się zwiększają. Jeśli tempo wzrostu płac utrzyma się na dotychczasowym poziomie warunki życia w Polsce będą znacznie niższe niż nie tylko w krajach Europy Zachodniej, ale i Wschodniej. Utrzymywanie się tych niekorzystnych tendencji wzrostu płac w dłuższym okresie spowoduje, iż Polska stanie się najbiedniejszym krajem UE.


BEZROBOCIE DŁUGOTERMINOWE
Według danych statystycznych Polska ciągle jeszcze jest krajem wysokiego bezrobocia, z jednym z największych w Europie wskaźnikiem bezrobocia długoterminowego (powyżej 12 miesięcy).
WYKRES 9



Opracowanie własne na podstawie: Eurostat

PODSUMOWANIE
Analizując kształtowanie się wydajności pracy zaobserwować można, iż w krajach Europy Wschodniej wzrasta ona w znacznie szybszym tempie niż w krajach „starej Unii”. Gwałtowny wzrost wydajności w ostatnich latach powoduje, iż jesteśmy gospodarką coraz bardziej konkurencyjną. Ciągle jeszcze wydajność pracy w porównaniu do krajów EU15 jest na znacznie niższym poziomie. Ale nie zależy ona tylko i wyłącznie od samych pracowników, którzy pracują przecież najwięcej godzin w Europie, a nawet więcej niż w Japonii!! Poziom wydajności zależy również od wielu innych czynników takich jak organizacja pracy, przygotowanie zawodowe, park technologiczny czy wreszcie odpowiednia motywacja - co zależy głównie od pracodawców. Stąd też tak ważne są inwestycje w nowe technologie oraz w doskonalenie zawodowe pracowników, a także odpowiedni poziom motywacji finansowej. Przeciętny polski pracownik porównując poziom swoich zarobków (patrz początek opracowania) i ilość godzin pracy(największą w Europie)z kolegą wykonującym tą samą pracę za zachodnią granicą, może tracić motywację do pracy.

Dodatkowo porównując tempo wzrostu wydajności pracy z tempem wzrostu płac widać dokładnie, że wzrost płac nie nadąża za wzrostem produktywności. Czyli wysiłki pracowników w kierunku poprawy jakości


i wydajności pracy pozostają niezauważane przez pracodawców.

Niewątpliwie też na tak niskie wskaźniki wydajności naszego kraju ma wpływ struktura naszej gospodarki, gdzie relatywnie duży udział ma rolnictwo charakteryzujące się wydajnością znacznie niższą niż w pozostałych dziedzinach gospodarki jak również znacznie niższą niż średnia unijna. Ponadto zauważyć trzeba, że wiele lat pracy w warunkach uciążliwych i szkodliwych obecnych 50-60-latków oraz stale malejąca liczba urodzeń mają bezpośrednio negatywny wpływ na kształtowanie się wskaźnika zatrudnienia.



Między innymi w niskim poziomie zarobków należy upatrywać przyczyny tego, że aż 60% gospodarstw domowych osiąga dochody poniżej minimum socjalnego i następuje systematyczny wzrost odsetka osób zagrożonych skrajnym ubóstwem, który osiągał w roku 2004 poziom 12%.
Sylwia Szczepańska, Bernadeta Hirsz- Szweda





©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość