Strona główna

Życzę udanego spotkania opłatkowego


Pobieranie 63.25 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar63.25 Kb.
Ostatni tydzień
Właśnie trwa ostatni tydzień nauki przed feriami świątecznymi. Wszyscy jesteśmy zabiegani, ponie-waż trzeba pisać ważne, jedne z os-tatnich sprawdzianów w tym semest-rze i przygotowywać wigilię klasową. Jest dużo do zrobienia, a tak mało czasu. Na dodatek zbliżające się Święta Bożego Narodzenia tworzą specyficzny klimat, który nie sprzyja nauce wzorów i regułek.

Każdy jednak chyba lubi ten okres w roku i stara się nie marudzić oraz być dobrym i wyrozumiałym dla innych. Tacy bądźmy i my!!!

Chciałbym wrócić do myśli o spotkaniach opłatkowych w gronie klasowym. Jest to już moje trzecie takie spotkanie w naszym gimnazjum i mam mieszane uczucia, co do nich. Zawsze jest tak, że cała klasa wraz z wychowawcą przygotowuje posiłki, ozdoby, nakrycia, kolędy i zapro-szenia dla nauczycieli, a gdy nadcho-dzi dzień zebrania się razem, by podzielić się opłatkiem, mało kto od-czuwa jakiś specyficzny klimat. At-mosfera panuje podobna jak każdego powszedniego dnia. Może jest tak, dlatego że w klasach, w których mamy lekcje, na co dzień trudno jest się poczuć inaczej niż zwykle. Uwa-żam, że takie uroczystości powinny się odbywać poza terenem szkoły. Wtedy każdy czułby, że ten dzień, jest specjalny, inny od pozostałych. W mojej klasie był pomysł wyjazdu, ale brak porozumienia zdecydował, że będzie jak zawsze… Uważam jednak, że takie spotkania są potrzebne. Przygotowania do nich integrują, a podzielenie się opłatkiem z całą klasą nawet, jeśli miałoby mieć miejsce w szatni zawsze sprawia przyjemność i jest miłe.


Życzę udanego spotkania opłatkowego.

Presik




WYMARZONY SYLWESTER...

CZYLI SONDA PRZEPROWADZONA Z NAUCZYCIELAMI Z NASZEGO GIMNAZJUM.

Prof. Ewa Kołacz:

W ośnieżonych Alpach, na nartach wśród przyjaciół.



Prof. Lebdowicz:

Matko Jedyna! Chyba mojego wyma-rzonego Sylwestra spędziłabym z paczką znajomych, na luzie, nie na balu.



Prof. Iwańska:

Kominek, mój facet, mała chatka w górach, wysoka choinka, narty, kulig, śnieg.



Prof. Szewczuk:

Schronisko w górach, ponieważ mam stamtąd najlepsze wspomnienia syl-westrowe.



Prof. Pawlik:

Nie mam takiego Sylwestra, choć bardzo dobrze czułbym się przy og-nisku, w dobrym towarzystwie.


Prof. Surma:

Narty, kulig z pochodniami, szampan, las, góry.



Prof. Marek Kukuła-Lebdowicz:

Na Karaibach.



Prof. Janowiec:

Na pewno byłby to Sylwester bezalkoholowy, w dużej grupie ludzi, najlepiej 300-400 osób, w lokalu, sala balowa.

Podsumowując, większość nau-czycieli (głównie nauczycielek) chcia-łoby spędzić tego szczególnego, wy-marzonego Sylwestra górskiej chat-ce, w towarzystwie przyjaciół. A jak Wy, drodzy gimnazjaliści chcieli-byście spędzić Sylwestra? Może z rodzinką, która zaraz po północy (je-żeli wytrzyma) pójdzie spać? Czy może w gronie przyjaciół, kolegów i koleżanek z klasy, szkoły? Jeszcze wszystko przed Wami, spędźcie go tak, jak tylko chcecie! Dziękujemy wszystkim nauczycielom, którzy zechcieli wyjawić nam swoje marze-nia. Życzymy im również spędzenia Tych Świąt i Sylwestra tak jak sobie wymarzyli!

K@rola & Reich

Sonda uczniowska

W dniu 11.12.02r. przepro-wadziliśmy sondę wśród uczniów na-szego gimnazjum, by sprawdzić wy-obraźnię i świąteczne poczucie hu-moru.


JAK WYOBRAŻASZ SIEBIE JAKO BOMBKĘ ŚWIĄTECZNĄ?
Śmieszek: „Byłbym zwykłą, okrągłą bombką, która przy rozbiciu wybu-chałaby śmiechem.”

B. Łukasik: „Dajcie mi spokój!”

Anonim: „Biało- niebieska lub biało- czarna w kształcie gwiazdki.”

Niebieskooka: „Srebrna, migocząca, okrągła”.

Bubmen: Wolę być sopelkiem, gdyż jest bardziej dostojny. Miałby kolor różowawy. Byłby długi, zimny, .”

M. Wolaszczyk: „Nieforemna, nie-konwencjonalna, oblepiona watą, ow-łosiona ze sterczącymi nitkami. Po-dobna do pająka.”

Misia: „Wyobrażam siebie jako bombkowego misia w super misie.”

R. Nosal: „Nie wiem.”

Zmienna: „Moja bombka zmieniałaby kolor po dotknięciu. Miałaby także opcje zmiany kształtu. Zmieniałaby się zależnie od mojego humoru.”

Piętaszek: „Duża niebiesko-zielona w kształcie kwadratu.”

Terminator: „Jedyna w swoim ro-dzaju i na choince.”

Kratka: „Mała w gwiazdki, aniołki i księżyce, koloru srebrnego.”

Basia: „Ręcznie malowana, duża z Mikołajem, w kolorach: śliwkowym i kremowym.

Bartek: „Wyobrażam siebie jako jedną z ładniejszych bombek na choince w centrum Rockefellera”.

O. Świerad: „Czarna.”

Anonim II: „ Nie wyobrażam sobie.”

Anonim III: „Duża, czerwona, zasła-niająca choinkę.”

Anonim IV: „Różowa z brokatem. Średniej wielkości.”

Kaja: „Bombka byłaby w kształcie choinki. Zielona, pokryta srebrnym brokatem. Mogłaby pachnieć lasem.”

Maja: „Miałabym kształt serduszka z kluczykiem na środku, a na gałązce razem ze mną wisiałaby druga, bar-dzo piękna bombka.”



Cieszymy się z Waszych odpowiedzi i życzymy takiego humoru przez cały 2003 rok!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Natalia Dudryk i Maria Jabłońska



Sto braw w Teatrze Stu
15 listopada 2002 roku byłem z moją klasą w krakowskim „Teatrze Stu” na przedstawieniu pt.„Hamlet” w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego. Była to naturalnie adaptacja naj-słynniejszego dramatu Williama Szekspira o tym samym tytule.

Zacznę od tego, iż w spektaklu grała cała plejada gwiazd z polskiej sceny teatru. Wspaniałe kreacje bohaterów, które stworzyli aktorzy tacy jak: Krzysztof Globisz (Klau-diusz), Edward Linde-Lubaszenko (Aktor I), Jerzy Trela (Duch ojca Hamleta) czy Dariusz Gnatowski (Guildenstern) stanowiły trzon wspa-niałego klimatu, jaki towarzyszył w teatrze. Wyżej wymienieni artyści byli klasą sami dla siebie. Ich gra była wspaniała, przyciągała wzrok widza i zaciekawiała. Uważam, że mło-dzi Radosław Krzyżowski grający Hamleta i Dominika Figurka-Ofelię wyśmienicie odnaleźli się wśród au-torytetów rzemiosła teatralnego i znakomicie odegrali swoje role. Ciekawą interpretacją niektórych postaci byłem wprost zachwycony. Radosław zagrał stanowczego i twar-dego Hamleta, a Aldona Grochal wciąż histeryzującą i niemiłą Ger-trudę. Pozostali aktorzy również byli dobrzy, ale pozostawali w cieniu wcześniej wymienionych sław.




Cała oprawa przedstawienia była adekwatna do poziomu gry AK-torskiej. Na szczególne uznanie zas-łużył: Grzegorz Marczak-realizator świateł, Tadeusz Sawka-realizator dźwięku i odpowiedzialny za efekty specjalne Władysław Koszak. Stroje również były bardzo dobrze dopa-sowane.

Atmosfera podczas spektaklu była bardzo gorąca. Mnie jak i wszystkim widzom podobały się elementy sztuki, które sprawiały odczucie bycia częścią całego show i bliskości z bohaterami. Te elementy to padający deszcz, wodna scena, szczury, które przyciągały uwagę i zaciekawiały oraz aktorzy siadający wśród publiczności. W takich mo-mentach emocje sięgały zenitu. Myś-lę, że to niepowtarzalne przeżycie.

Na końcu trzeba podkreślić rolę Krzysztofa Jasińskiego, który stworzył nowe wizerunki dla boha-terów Szekspirowskich. Również uws-półcześnił dramat przez wprowa-dzenie języka potocznego i tanga powstałego wiele lat po śmierci Szekspira. Za to należą mu się wielkie brawa.

Z pewnością stwierdzam, że była to najlepsza sztuka, na jakiej w życiu byłem. Przeszła ona moje najśmielsze oczekiwania. To wspa-niałe ile można było przeżyć i jakich doznać emocji w tak krótkim czasie. Apeluję do nauczycieli, żeby wybie-rali się ze swoimi klasami do teatru, a uczniów by dopingowali swoich wy-chowawców do tego nie tylko, gdy są polonistami. Taka wycieczka do teatru podnosi morale klasy i przy-nosi wiele innych korzyści. Przeko-najcie się wszyscy!!!

Presik


Wywiad z profesorem Kwiatkowskim
Redakcja gazetki: Co Pana skłoniło do startowania w wyborach?

Profesor: Będąc przez 4 lata radnym tego miasta uważałem, że mandat zaufania jaki dali mi moi wyborcy, a także zaangażowanie w sprawy społeczne tego miasta oraz chęć ich realizacji upoważniają mnie do star-towania w kolejnej turze.

R.G: Dlaczego wybrał Pan listę nu-mer 10 „Porozumienie Sądeckie” PO-PiS?

P: Ponieważ postanowiłem być wierny pewnej opcji, z którą się do tej pory utożsamiałem „Porozumienia Sądec-kiego” w znacznej większości stano-wią ludzie Wspólnoty Sądeczan, z którą do tej pory tworzyłem i współ-pracowałem i ten czynnik zadecy-dował również o tym, że wybrałem listę numer 10.

R.G: Jak przebiegała kampania? Jak zdobył Pan głosy wyborców?

P: Kampania przebiegała bez jakich-kolwiek szczególnych wydarzeń, a jeśli chodzi o zdobyte przeze mnie głosy to zasługa ludzi, z którymi mam osobisty kontakt, którzy dobrze mnie znają oraz wiedzieli, co udało doko-nać mi się w poprzedniej kadencji. To właśnie oni starali się namówić swoich bliskich do głosowania na mnie. Są tego zresztą widoczne efekty.

R.G:Jak zareagowała Pana rodzina na zwycięstwo?

P: Po pierwszych wstępnych wynikach niestety nie było mnie na liście wybranych i wszyscy domownicy po-godzili się z tą myślą, tylko nie ja. Dopiero po przeliczeniu głosów przez Państwową Komisję Wyborczą i uwzględnieniu punktacji systemem Donta, okazało się, że uzyskałem dob-ry wynik. Oczywiście zaraz po usły-szeniu tej wiadomości w moim domu zapanowała radość.

R.G: Co chce profesor zrobić by, nam Sądeczanom żyło się lepiej?

P: Po osiągnięciu celu, który dla mnie był nadrzędny, czyli po oddaniu do użytku dużych obiektów sportowych, liczę, że uda nam się zapełnić je młodzieżą. Pragnę również wyko-rzystać swoją znajomość prob-lematyki szkolnej i w związku z tym pomóc szkołom sądeckim w ich modernizacji m. in. wyposażeniu ich w niezbędny sprzęt do działalności dydaktycznej. Mam także w planie wpłynąć na stan dróg, kanalizacji wodociągów sądeckich.

R.G: A co ze sportem?!? Czy dalej będzie Pan propagował czynny wypo-czynek?

P: Zawsze to robiłem i leży to już w mojej naturze. Na pewno podczas tej kadencji będę organizował czynny wypoczynek dla dzieci i młodzieży nie tylko w obrębie mojego miejsca zamieszkania, ale także na terenie całego miasta.

R.G: Czy odnosi profesor jakieś sukcesy z drużyną, którą trenuje?

P: Niestety od 4 lat z racji pełnienia funkcji radnego, nie jestem już trenerem STS-u, lecz tylko człon-kiem jego zarządu i współza-łożycielem, ale chętnie oglądam sukcesy moich wychowanków.



R.G: Co Pan sądzi o uczniach naszego gimnazjum?

P: Są wspaniałymi, młodymi, eter-gicznymi ludźmi, którzy czekają na wykorzystanie ich potencjału nie tyl-ko umysłowego, ale emocjonalnego. I rolą nas dorosłych jest odpowiednie ich ukierunkowanie i konsekwentne wykorzystanie dla społeczności szko-lnej, a także miejskiej.

R.G: Dziękujemy za poświęcenie nam czasu oraz życzymy dużych sukcesów

w życiu prywatnym i zawodowym.



P: Przy okazji kontaktu z tak zacną gazetką, pragnę prosić o przekazanie tych podziękowań rodzicom.

Kinia, piszczuš and Elo!




Sport:

Podsumowanie zawodów sportowych w bieżącym półroczu!

Jak powszechnie wiadomo, jesień jest okresem, w którym organi-zowane są liczne zawody sportowe. Cieszą się one ogromną popularnością wśród uczniów i uczennic.




Pierwszą z dyscyplin, w której uczestnicy zmierzyli swoje siły była koszykówka. Zawody rangi szkolnej zorganizowała klasa II d i odbyły się one 27 września. Do rywalizacji zgło-siło się 8 klas. Od początku rozgryź-wek zarysowała się wyraźna przewaga klasy III b i II d, które nie miały żadnych problemów z pokonaniem swoich rywali i dojściem do finału. Wczesnym popołudniem doszło do potyczki między wymienionymi wyżej ekipami. Niestety cały mecz zakoń-czył się bardzo niemiłą decyzją sę-dziego, który zdecydował zdyskwa-lifikować drużynę klasy III b, pod pretekstem zbyt ostrego zachowania się jednego z zawodników.

Na przełomie października i listopada doszło do trzech ważnych turniejów międzyszkolnych, w których aktywnie uczestniczyli przedstawiciele naszego gimnazjum. Wszystkie ekipy miały bardzo dobry skład, jednak z najlepszej strony zaprezentowała się drużyna uni-hokejowa, która po bardzo zaciętej grze wygrała z „Czwórką” i dostała się do zawodów wojewódzkich. Bardzo nam przykro, że nie udało się wygrać naszym drużynom w zawodach w siatkówkę, gdyż bezkonkurencyjne okazało się 2 Gimnazjum, oraz w koszykówkę, w których nie do pokonania była ekipa z 5 Gimnazjum.

Niedawno odbyły się zawody pływackie, które okazały się bardzo udane dla naszej szkoły, gdyż zarówno sztafety jak i pojedynczy zawodnicy spisali się bardzo dobrze. W sztafecie 10x25m dziewczęta uplasowały się na 2 miejscu, a chłopcy na 3. Sylwia Polak i Michał Wojewodzic stanęli na podium zarówno w stylu klasycznym jak i grzbietowym.

Podsumowując jesienne zmagania naszych ekip, możemy ze spokojem duszy pochwalić wszystkich zawodników za chęć walki, a szczególnie wyróżnić hokejowy „team”, za dobre wyniki i wejście do następnego etapu.


Rafał Żebrowski


Michał Gorzkiewicz

Muzyka:
Mamy dla Was propozycję. Jest nią nowa rubryka o muzyce, dokładnie o HIP-HOP`ie. Od teraz, jeżeli się Wam spodoba, będzie ona umieszczana w każdym numerze gazetki Gimnazjalnej „Gwoździem po ławce”. Oto krótkie rymki, napisane specjalnie z myślą o Was!
Siema ziomki i laski,

Czekamy na oklaski.

Nie pora na wrzaski,

Mamy pomysł nie płaski.

Jeśli coś Wam nie pasuje,

Ciągle dostajecie dwóje.

Na dno się staczacie,

Na życie pomysłu nie macie.

Nie bierzcie baseball-a,

To nie Wasza rola.

To nie wina Wasza,

Że świat Was wyprasza.

Zaczynamy nowe pisanie,

Czyli HIP-HOP`owe granie.

Dla Waszego ucha,

Niech każdy nas posłucha.

Jeśli macie w muzę wiarę,

Taką wiarę ponad miarę,

Wasze rymy odjechane,

Będą u nas umieszczane.

Więc słuchaj ziomeczku,

Nie siedź w domeczku,

I Ty laseczko,

Nie bądź laleczką.

Napiszcie, co Was nie nudzi

I umysły rozbudzi.


My kończymy rymować,

Nie chcemy Was stopować.

Wam miejsce zostawiamy,

Na pomysły czekamy!



Papatki!

Lily & Reich




Kącik Filmowy:


Premier filmowych w przyszłym roku nie będzie brakowało. O niek-tórych głośno jest już od miesięcy. Jednak nie tylko one mogą liczyć na kinowy sukces.

A oto największe (najprawdo-podobniej) hity nadchodzącego roku (wg „Filmu”):


1.Władca Pierścieni: Dwie Wieże

2.Harry Potter i Komnata Tajemnic

3.Matrix-Reaktywacja

4.Stara Baśń

5.Solaris

6.Johny English

7.Superprodukcja

8.Show


9.Pinokio

10.Catch Me If You Can

Najwcześniej, bo już 3 stycznia 2003 na ekrany kin trafi kontynuacja bardzo popularnej historii o chłopcu-czarodzieju zatytułowana „Harry Porter i Kamień Filozoficzny”. Naj-prawdopodobniej będzie to jeden z kinowych sukcesów roku 2003. W znacznej mierze przyczyniła się do tego J.K.Rowling, która jadąc pocią-giem wymyśliła tę właśnie, wcale niekrótką, historyjkę. Powstały już dwie ekranizacje (pierwsza to „Harry Porter i Kamień Filozoficzny”). Reży-serem obu części jest Chris Columbus, a obsada to głównie Bryty-czycy. Fabuła filmu nie różni się od książkowej i prawdopodobnie wszys-cy ją znają. Columbus jednak ost-rzega, że jego nowy film nie nadaje się dla „małych” dzieci, ponieważ znajduje się w nim kilka dość „strasznych” scen, np. ta, w której Harry i Ron spotykają stado pają-ków-gigantów (cierpiącym na arach-nofobię też nie polecamy )

milka&lala



HOROSKOP


BARAN

MIŁOŚĆ: Wasz związek z dnia na dzień staje się coraz mocniejszy. Po prostu jesteście dla siebie stworzeni.


SZKOŁA: Uważaj na biologię. Lepiej nie uciekaj z lekcji, bo może się to nieprzyjemnie skończyć.

DOM: Nie zapomnij o zrobieniu drob-nych prezentów pod choinkę. Nawet mały drobiazg cieszy.

BYK

MIŁOŚĆ: Odmień swój wizerunek. Nowa fryzura i ciuszek pomyślnie wpłyną na Twoje samopoczucie.


SZKOŁA: Odpocznij trochę. Nie samą szkołą człowiek żyje. U ciebie z ocenami nie najgorzej, więc...

DOM: Święta spędzisz w bardzo mi-łej i rodzinnej atmosferze. A nawet ty w to nie wierzyłeś.
BLIŹNIĘTA
MIŁOŚĆ: Daj się zauważyć! Pokaż się z najlepszej strony. On/ona musi dowiedzieć się o Twoim istnieniu.

SZKOŁA: Przerwę świąteczną wyko-rzystaj na naukę geografii i fizyki. Przyda się lepsza ocenka.

DOM: Kolacja wigilijna sprawi, że przytyjesz parę kilo, ale w święta wszystko dozwolone, więc nie przej-muj się.
RAK
MIŁOŚĆ: Jest ktoś, komu na Tobie zależy. Może z okazji świąt sprawisz tej osobie przyjemność i spotkasz się z nią.

SZKOŁA: Uważasz, że po wywia-dówce nic Ci już nie straszne. Żebyś się nie zdziwił-niedługo koniec pół-rocza.

DOM: Sylwestra spędzisz w rodzin-nym gronie. Ale z młodszą siostrą też można się dobrze bawić.

LEW
MIŁOŚĆ: Wasz związek stoi pod znakiem zapytania. Postaraj się wię-cej czasu poświęcić ukochanej/uko-chanemu.

SZKOŁA: Wystarczy, że wykażesz trochę chęci, a wszystkie spraw-dziany będą dla Ciebie pestką.

DOM: Babcia o Tobie nie zapomni i upiecze Twoje ulubione ciasto-może w zamian umyjesz jej okna.

PANNA
MIŁOŚĆ: Recepta na sukces- bywaj w tych samych miejscach, co on/ona. Twoja druga połowa na pewno Cię zauważy.

SZKOŁA: Skoncentruj się na chemii. Pozostałe przedmioty nie sprawią Ci większego problemu.

DOM: Zorganizujesz sylwestrową imprezę z prawdziwego zdarzenia. Znajomi będą zachwyceni.

SKORPION
MIŁOŚĆ: Zastanów się, czy ukry-wanie tej miłości ma jakiś głębszy sens. Otwórz się i wyraź to, co czujesz.

SZKOŁA: Spanie na książkach przes-tało Ci już wystarczać?! Uruchom mózgownicę, a jakoś dotrwasz do półrocza.

DOM: Rodzice puszcza Cię na odlotową imprezę sylwestrową. Nie zapomnij im za to podziękować.

STRZELEC
MIŁOŚĆ: Przeżyjesz klęskę, więc zastanów się 10 razy zanim coś zrobisz. W miłości nie można pos-tępować pochopnie.

SZKOŁA: Przydałoby Ci się kilka piątek-nic prostszego, wystarczy tylko wykazać odrobinę inicjatywy.

DOM: Pod choinką znajdziesz kolejną „partię” bezużytecznych szpargałów, ale liczą się intencje.

KOZIOROŻEC
MIŁOŚĆ: Miłość jest piękna, a Tobie dane będzie przekonać się o tym już wkrótce. Wystarczy otworzyć oczy.

SZKOŁA: Najchętniej zapomniałbyś już o szkole. Wytrzymaj jeszcze troszkę- niedługo święta.

DOM: Wszyscy domownicy będą na Ciebie wściekli. Spróbuj z nimi porozmawiać, a wszystko się wyjaśni.

WODNIK
MIŁOŚĆ: Musisz nawiązać nowe znajomości. Postaraj się bywać w ciekawych miejscach, a na pewno się uda.

SZKOŁA: Nie wkuwaj tyle, bo regułki zaczną ci uszami wychodzić. Zrelak-suj się a wszystko się uda.

DOM: Pokaż rodzica, że zawsze mogą na Tobie polegać, a na pewno pozwolą Ci iść do kumpla na Sylwestra.

RYBY
MIŁOŚĆ: Pasujecie do siebie jak dwie krople wody. Nie rób nic głu-piego, bo możesz wszystko stracić.

SZKOŁA: Niedługo koniec półrocza, a ty toniesz w jedynkach. Może już najwyższy czas, żeby się trochę pouczyć.

DOM: Święta jak zwykle spędzisz na obżeraniu się i plotkowaniu. Nie miej tylko za długiego języka.

W gwiazdy patrzyły:

YABKA i NIGELLA

INFORMACJA

Redakcja gazetki „Gwoździem po ławce” z przykrością informuje, że nie ogłosi w tym numerze zwycięzcy plebiscytu na najsympatyczniejszego ucznia z powodu braku kandydatur. Prosimy o niezwłoczne zgłaszanie swoich typów. Na zwycięzcę czeka ciekawa nagroda.

Michał Gorzkiewicz
To już niestety koniec bożonarodze-niowego wydania „Gwoździem po ławce”.
Wszystkim życzymy wesołych, zdrowych i pogodnych świąt!
Do zobaczenia w następnym numerze!



Stopka redakcyjna:

Opieka: pani prof. Ewa Kołacz.

Red.nacz.- w zastępstwie Bartek Stelmach
Oraz:

Michał Gorzkiewicz, Rafał Żebrowski, Agnieszka Wnękowicz, Żaklina Joniszyn, Barbara Kurowska, Katarzyna Gondek, Natalia Dudryk, Maria Jabłońska, Gabriela Witowska Joanna Szafran, Miłka Niezgoda, Paweł Piszczek,

Jola Szkaradek, Karolina Fiut, Natalia Szczypuła, Katarzyna Sach, Kinga Królikowska oraz Klaudia Kmiecik.
Skład komputerowy: Miłka Niezgoda i Klaudia Kmiecik
Wszelkie prawa zastrzeżone

“Gwoździem po ławce” © 2002







©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość